Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
Hyde Park / Odp: Czy narkotyki powinny być legalne?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Lipca 11, 2024, 01:13:51 pm »
Uciekasz od poważnej problematyki w słabe żarty …
Chwileczkę, a kto zaczął z favelą? Jestem idealnym partnerem do rozmowy. Dostosowuję się do chwytów interlokutora.

Kto pierwszy zaczął żartować?
Ty.

Odp: Czy narkotyki powinny być legalne?
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwca 07, 2024, 12:16:02 am

„- pokaż mi, co w ogóle nasze państwo umie zrobić zgodnie ze wstępnymi założeniami jakie sobie samo postawiło i tego nie spieprzyć,”

Chyba, że to nie był żart?

Ale jeżeli uważasz, że państwo „spieprza”, czyli źle zarządza wszystkim, czym się zajmuje (a dałoby się lepiej, prywatnie), to z tego logicznie wynika, absolutnie serio, że jesteś zwolennikiem libertariańskiego minimalnego państwa, w którym jest tylko wojsko, policja i sądy.
W takim państwie oczywiście nie byłoby nadzoru farmaceutycznego, więc, siłą rzeczy, narkotyki byłyby legalne. Każdy mógłby handlować witaminą C, antybiotykami, kokainą, fentanylem, itd., itp.
Czy takie jest twoje stanowisko?
Pytam serio.

*
Kilogram kokainy w Kolumbii kosztuje tysiąc dolarów. Średnia zawartość kokainy w świeżych liściach to 0,8%.
Wiesz jakie są akcyzy/podatki na prąd? Dlaczego uważasz, że cena narkotyku nie będzie podlegała tego typu uregulowaniom (zakladając, że nie chcesz w ogóle wywrócić wszystkiego w UE). Cena, po której  skupuje się złoto od poszukiwaczy w la Plata itd. też jest pierońsko niska.

Cierpliwie powtarzam, że gram kokainy kosztuje w Kolumbii dolara. Gram wydobyty z liści wyhodowanych w polskich szklarniach raczej nie powinien być droższy.

Szacowałem, że doczyszczenie przez (przykładowego) Pfizera i poporcjowanie kosztowałoby drugiego dolara za gram.
Koszty prowadzenia sieci punktów dystrybucyjnych, w tym krajowego systemu informatycznego z bazą użytkowników, szacuję na osiem dolarów za gram (co jest wartością absurdalnie zawyżoną, ale niech tam).

Gram lekko rozcieńczony (nie wiadomo czym) kosztuje na ulicy Europy Zachodniej pięćdziesiąt dolarów (źródło wskazywałem powyżej).
Czyli na podatki, w tym akcyzę, zostaje ca czterdzieści dolarów, osiemdziesiąt procent ceny detalicznej.

A jeżeli policzyć podatki/akcyzę od ceny pierwotnego preparatu to wychodzi cztery tysiące procent – czterdzieści dolarów podatku/akcyzy od dolara ceny hurtowej.   

92
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 11, 2024, 12:55:07 pm »
Wygląda na to, że akurat tym razem on do nas. Wyobrażam sobie matkę-Ewolucję, usilnie starającą się stworzyć żywych istot, a następnie rozum i cywilizację - z mieszaniny wodoru i helu. W egipskich ciemnościach i temperaturze bliskiej zera bezwzględnego. Bo gwiazdy, widzisz, nie chcą się zapalać. Albo też w obłokach rozżarzonej plazmy helowo-berylowej, po całopaleniu wodoru. Ho, ho ;)

Tylko czy nie jest to rozumowanie godne uczonego Flamenta i anonimowego egzaminatora z Androgyny? Tj. twierdzenie, że materia może się samoorganizować ku rozumności tylko w ziemski sposób?
94
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hoko dnia Lipca 11, 2024, 12:02:25 pm »

Generalnie ja na poziomie fizyki i szerzej w ogóle materialnej działalności to nie rozumiem sporu między platonikami a nieplatonikami. Czy raczej nie rozumiem co fizycy (a tym bardziej matematycy) mają do Platona skoro nie mogliby funkcjonować (lub byłoby to bardzo męczące) bez jego bytów idealnych. Może mam za mało pobrużdżony mózg, ale wydaje się, że co najmniej "technicznie" platonizm jest 100% przyjęty i stosowany, biorąc na te przykład oklepany przykład sześcianu, czy go ktoś chce skleić z papieru w ramach pracy domowej, czy wykonać na obrabiarce w maksymalnej możliwej dokładności to będzie się odnosił do platońskiego ideału - mają być tylko kąty proste i te same długości boków. Nawet jak się rozpatruje strukturę atomową kryształu, np takiego prostego jak kwarc, którego komórka jest czworościanem z atomem krzemu wewnątrz to bada się położenie wierzchołków, czyli atomów tlenu sprawdzając odchylenia od ideału. Czyli skala nie ma znaczenia, to działa. Może oczywiście brać pod uwagę inną geometrię (przestrzeń) itd. ale i tak będzie się odnosił do tego ideału w owej przestrzeni i mierzył odchyłki swojej roboty od tego wzorca. Więc mnie "warstwa duchowa" owszem interesuje, bo zawsze warto posłuchać jak mądry człowiek mówi, ale nie mam złudzeń, że padnie wiążąca odpowiedź.

platonizm - formalizm
te byty fizyków to są idealizacje, modele etc., czyli pojęcia. natomiast dla platoników to są rzeczywiste byty.

On do nas, czy my do niego? ;)
Wygląda na to, że akurat tym razem on do nas. Wyobrażam sobie matkę-Ewolucję, usilnie starającą się stworzyć żywych istot, a następnie rozum i cywilizację - z mieszaniny wodoru i helu. W egipskich ciemnościach i temperaturze bliskiej zera bezwzględnego. Bo gwiazdy, widzisz, nie chcą się zapalać. Albo też w obłokach rozżarzonej plazmy helowo-berylowej, po całopaleniu wodoru. Ho, ho ;)

Dlaczego akurat do nas, a nie do naszego tasiemca czy nawet owsików?  ::)

ps
na pewno powyższy temat ma być tu kontynuowany?

wracając do AI
znowu Dragan (i inni)



https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/ai-zaczyna-tracic-blask-firmy-rezygnuja-uzytkownicy-wysmiewaja/jxt2mtz
95
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Lipca 11, 2024, 08:06:30 am »
Trzeba przyznać, że nasz Wszechświatunio jest nieźle dostrojony... hm...
No właśnie, tu jest ta dychotomia, jajko czy kura (akurat to rozstrzygnięte: jajko). Masło jak spadnie na podłogę, to też będzie "nieźle dostrojone" do podłogi - mianowicie będzie negatywem, odbiciem podłogi...
96
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipca 11, 2024, 05:37:13 am »
On do nas, czy my do niego? ;)
Wygląda na to, że akurat tym razem on do nas. Wyobrażam sobie matkę-Ewolucję, usilnie starającą się stworzyć żywych istot, a następnie rozum i cywilizację - z mieszaniny wodoru i helu. W egipskich ciemnościach i temperaturze bliskiej zera bezwzględnego. Bo gwiazdy, widzisz, nie chcą się zapalać. Albo też w obłokach rozżarzonej plazmy helowo-berylowej, po całopaleniu wodoru. Ho, ho ;)
97
Hyde Park / Odp: Pożegnania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 11, 2024, 12:57:46 am »
Nie żyje Maxine Singer, jedna z kluczowych postaci dwudziestowiecznej genetyki:
https://www.nytimes.com/2024/07/10/science/maxine-singer-dead.html

Wczoraj natomiast zmarł Jerzy Stuhr, genialny w filmach SF Szulkina i Machulskiego
98
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 11, 2024, 12:17:31 am »
Jeszcze raz przeczytam tę Podróż XIII, o której piszesz.

Wydaje mi się ona kluczowa dla oceny światopoglądu wczesnego Mistrza, bo - choć jest to tekst niewątpliwie odwilżowy (ukazała się w roku 1957), trudno mi uwierzyć, by tak dojrzałe, gorzkie - i trafiające w sedno - podsumowanie pewnych zjawisk społ. wyszło spod pióra świeżo przebudzonego że złudzeń nawróceńca (a tym bardziej koniunkturalisty - ten by się aż tak bardzo nie chciał wychylać), zbyt jest na to przemyślane.

A co sądzisz o tym zdaniu z polskich Dialogów, które zniknęło w amerykańskich Dialoques z 2021 r. (porównaj - odpowiednio - s. 179 wydania Agory i s. 155 z Dialoques)?

Widzę tu dwie opcje, obie rodem z Sylwy powtórzonej potem w "Sex Wars", albo 1. "Cenzury niby w USA nie ma: myślę wszakże, że działa i jest, tylko przemieszczona tak, żeby każdy musiał uznać kosmos za przedłużenie American way of life.", albo też 2."Przyznaję, że socjalizm pojawił się jako tzw. epitheton ornans" (stanowiąc tym samym relikt "ponurych czasów lizusostwa"), i redaktorzy - skądś to wiedząc - ozdobnik ów usunęli. Może nawet jedno i drugie.
99
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 10, 2024, 10:20:56 pm »
Trzeba przyznać, że nasz Wszechświatunio jest nieźle dostrojony... hm...

On do nas, czy my do niego? ;)
100
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipca 10, 2024, 10:03:59 pm »
Nie sądzę aby nauka kiedykolwiek wyszła przed rzeczywistość w tym sensie, że pozwoli odpowiedzieć na pytania tego typu, na przykład czy wszechświat musiał być taki (bo taka jest właściwość świata), czy mógłby być inny. A konkretnie, gdyby nauka odpowiedziała, że np. taki musiał być i nie mógł być inny, bo taka jest przyrodzona właściwość świata (nie wiem, wynikająca z próżni, energii, pól itede) to natychmiast powstałoby pytanie, a jaki mianowicie jest powód tego, że ta właściwość taka jest, czy z czegoś ona wynika, a może ktoś to ustalił itede.
Nieco odbiegając od tematu: jedna z możliwych odpowiedzi jest taka, że owszem, wszechświat mógłby być inny. Tyle że w takim wszechświecie nie byłoby komu zadawać głupich pytań.
Wystarczy, dajmy na to, zwiększyć stałą struktury subtelnej (≈1/137) o jakieś 20 procent, a gwiazdy nie byłyby w stanie syntetyzować cięższych pierwiastków, w tym węgla. A gdyby pomnożyć jej wartość przez 12, nie mógłby istnieć nawet wodór.

To samo ze stałą oddziaływania silnego (≈1). Gdyby była mniejsza o marne 10..15 procent, straciłoby stabilność jądro deuteru, deuteron. Co z kolei uniemożliwiłoby tak ważną rzecz jak cykl Bethego. A co jak stała byłaby trochę większa od jedynki? Też nic dobrego, bo stanie się stabilnym jądro helu-2. Z tym samym skutkiem.

Faktycznie nawet bardzo drobna zmiana wartości tej stałej, rzędu procentów albo i ułamku procenta, najprawdopodobniej skończyłaby się fatalnie. Rzecz w tym, że reakcja tworzenia węgla-12
4He + 4He + 4He –> 12C + 7,7 MeV
miałaby znikomy przekrój czynny, gdyby nie poziom rezonansowy akurat 7,7 MeV w jądrze węgla-12. Niewiele trzeba, by ten poziom wyszedł z rezonansu, a wtedy mielibyśmy figę z makiem zamiast węgla.

Taaa...

A i resztę stałych fundamentyalnych lepiej nie ruszać i nie zmieniać ich wartości. Trzeba przyznać, że nasz Wszechświatunio jest nieźle dostrojony... hm...
Strony: 1 ... 8 9 [10]