Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 362366 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14219
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1470 dnia: Lipiec 08, 2022, 03:19:12 pm »
Swoją drogą ciekawe ilu Maryj bronią*, i przed kim? 8)

* Trzech? Czterech (1 + w/w 3)? Więcej?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14219
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1471 dnia: Sierpień 09, 2022, 05:13:07 pm »
Pamiętacie - dobre, bo beztrzechprawne ;) (m.in.) - opowiadanie "Robbie" Asimova? Jego realizacja blisko, coraz bliżej...
https://www.elle.pl/decoration/artykul/robot-prawie-jak-niania
https://www.igorjankovic.com/portfolio/sipro/
(Chociaż cztery lata od pojawienia się w/w artykułu minęły, a cena nadal nieznana...)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6277
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1472 dnia: Wrzesień 25, 2022, 12:54:21 pm »
A co, masz ochotę pogadać o Zajączku?
Liv, ponieważ nie pomne, gdzieśmy to pańszczyznę obrabiali (odrabiali?) - to pozwolę sobie tu na offtop a Ty odpowiedz gdzie uważasz sensowniej. A jak to było z gen. Zajączkiem? Przypadkowo ostatnio trafiłem, bo szczerze mówiąc to dotąd wiedziałem, że jest taka ulica i mgliście mocno za co mu ją dali (oraz zdawało mi się, że to jego noga, tfu kula, to jest proteza - jest w MWP - ale to Sowińskiego), a tu czytam że o ile wsławił się wielce za czasów Kościuszki i Napoleona dając mocno łupnia Rosji, o tyle później nie dość, że car go nie stracił, czy choć nie zesłał na Sybir - to dał mu namiestnika Królestwa Polskiego, które to stanowisko ponoć sprawował ulegle i zgodnie z wolą cara i Konstantego. Mimo to w oczach rodaków nie popadł jakoś w niełaskę (wyobrażam sobie, co by go spotkało dziś).
Nie wiem czy będę stosownym rozmówcą, gdyż jakoś omijałem tę postać. Same szablony.
Ale mogę zerknąć, to tu to tam? Zerkam.
Faktycznie ciekawa.
Cytuj
bo szczerze mówiąc to dotąd wiedziałem, że jest taka ulica i mgliście mocno za co mu ją dali
Jeśli myślisz o swych rodzinnych stronach, to ulica pewnie za bitwę z czasów kościuszkowskich
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Che%C5%82mem_(1794)

Proteza może być Sowińskiego (co to w okopach Woli, w kościółku małym ...też ciekawa choć raczej legenda), ale Zajączek...też bez nogi (stracił nad Berezyną)
W sumie podstawowe info jest w Wikipedii
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Zaj%C4%85czek

Będąc wrednym można by spuentować postać herbem jakim się znaczył, a który potwierdził  dodatkowo car nadając tytuł księcia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awinka_(herb_szlachecki)
Ale nie jestem wredny i wiem, że całe te kluczenie ma bardziej skomplikowane powody i ucieka prostym ocenom.
Jak dla mnie - dałbym herb "Zygzak", ale takiego nie ma :)))

Jeśli gadka się rozwinie, to może więcej o jego zwrotach, bo faktycznie amplituda skrajnie wysoka.
Ujęty w piosence  Czecha "Somosierra, śpiewanej przez Kaczmarskiego
„Ci, co polegli - idą w bohatery Ci, co przeżyli - idą w generały Potem zaś czyści w paradnych mundurach Galopem w wąwóz wielkiej polityki Gdzie w deszczu złota i kadzideł chmurach Pióra miast, armat, państw krzyżują szyki (…) Nie ten umiera co właśnie umiera Lecz ten, co żyjąc w martwej kroczy chwale Więc ci, co zginęli, poszli w bohatery Ci, co przeżyli - muszą walczyć dalej”

i drugiej o Poniatowskim
„Na murach Lipska legł bitewny pył, A w kraju dźwięczy melodyjka stara, Że ten kto wczoraj jakobinem był, Jutro zostanie namiestnikiem cara”.

Dla Brandysa - generał Arbuz
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/82051/general-arbuz

Mnie, szczerze pisząc, bardziej zaciekawia jego żona  8)
Generałowa Zajączkowa była słynna ze swojej urody, którą zachwycała do później starości. Według przekazów sekretem jej młodości były kąpiele w lodowatej wodzie, spanie w nieogrzewanej sypialni ochładzanej lodem, spożywanie tylko zimnych i surowych posiłków, a dla utrzymania dobrej kondycji codzienne dziesięciokilometrowe spacery i jazda konna. Świeży wygląd skóry na ramionach w późnym wieku zawdzięczała jednak cienkiej warstwie wosku. W 1836 roku poznała Honoriusza Balzaca, który ocenił według urody jej wiek na 35 lat, a w wieku 60 lat zasłynęła romansem z młodszym od niej o 40 lat Wojciechem Grzymałą, który wkrótce porzucił ją dla młodszej George Sand.
W 1818 wraz z mężem otrzymała tytuł książęcy herbu Świnka.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandra_Zaj%C4%85czek
Ale może tobie chodziło o okres "namiestnikowski?
Na razie tyle.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12534
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1473 dnia: Wrzesień 25, 2022, 01:10:26 pm »
Owszem, szczerze mówiąc też zacząłem od żony, dziwne, że nie jest obecnie bożyszczem wegan, makijażystek i kijków norweskich a także ministry Moskwy. Nie tyle mnie dziwi życiorys gen. Zajączka, co reakcja rodaków (że nie został potępiony). Słusznie czy niesłusznie zasług i win nie waży się się jedną wagą a raczej tym bardziej, im później nastąpiły. Dlatego na starość można podłe życie w oczach ludzi "odkupić", albo całe przyzwoite życie "przekreślić" robiąc u schyłku coś powszechnie uważanego za brzydkie. Często nawet wystarczy przestać być altruistą i zająć się wreszcie sobą - nawet pozostając przyzwoitym człowiekiem.


A że tempora - jadę sobie dziś 8 rano rowerykiem, puściutko, brak pieszych, i w związku z tym zdecydowałem się przejechać krótki odcinek (200 m) chodnikiem, bo mi się nie chciało 2x przez jednie przeprawiać. Nagle zza przystanku wychodzi z widocznym wysiłkiem, ukryty wcześniej, dziadek o dwóch kulach, więc omijam go szerokim łukiem ale ten coś gada, więc się zatrzymuję. Myślałem że o coś pyta, albo potrzebuje pomocy. Gość ledwie lezie (ale z dużym samozaparciem) i jest, sądząc z bardzo bełkotliwej mowy, po wylewie. Próbuję zrozumieć o co mu chodzi - a ten mnie opieprza, że jadę po chodniku. Moja odpowiedź, że zasadniczo przepraszam, jakbym wiedział, że tu będzie, to bym go objechał na kilometr spowodowała, że facet próbował mi zadać celowany cios kulą. Przestraszyłem się, że się wywróci i zabije więc odjechałem w te pędy. Ale teraz żyje w trwodze. Nawet inwalida o dwóch kulach może człowieka znienacka i przebiegle zaatakować.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14219
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1474 dnia: Wrzesień 25, 2022, 01:30:55 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6277
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1475 dnia: Wrzesień 25, 2022, 01:42:40 pm »
Cytuj
ukryty wcześniej, dziadek o dwóch kulach, więc omijam go szerokim łukiem ale ten coś gada, więc się zatrzymuję.
Mówię Ci - to upiór był. Sam go wywołałeś. Sowozająca.
A nie miał wydłużonych uszu i wytrzeszczonych gał?  ;)
Cytuj
co reakcja rodaków (że nie został potępiony). Słusznie czy niesłusznie zasług i win nie waży się się jedną wagą a raczej tym bardziej, im później nastąpiły.
Faktycznie, jakoś nie. Sam pamietam ze szkoły nazwisko z tytułem - namiestnik Zajączek - wpada w ucho nawet największemu tumanowi. I wystarczyło znać.
Bez żadnych ocen.
Moze dlatego, że ci "realiści" jak ich nazwał bodaj Norman (versus romantycy), nie mieli innego wyjścia? Po kongresie Wiedeńskim byli w gorszej sytuacji niż antykomuniści po 45, nie mieli nawet gdzie uciec. Właściwie wszyscy  "napoleończycy" dokonali tego zwrotu. Ale też i car Aleksandryn był jeszcze w fazie sympatycznej, liberalnej, masońskiej... taki Gorbaczow, szukając na siłę analogii. Oraz, co może najważniejsze - ci kolaboranci będąc u steru władzy przez te 15 lat dokonali skoku cywilizacyjnego Kongresówki nieporównywalnego z niczym...no, może z ostatnimi 30 laty. Może to przeważyło szale opinii współczesnych? Wrzuciłem arbuza na listę lektur - zobaczymy co ma do niego (na niego) Brandys - wtedy skrobnę więcej.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6277
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1476 dnia: Wrzesień 26, 2022, 11:08:32 pm »
Ten Zajączek to niezły kabaret. Amplituda dwubiegunowej-afektywnej przy jego zwrotach - to pikuś.
Na początek muszę sprostować.
Cytuj
Mimo to w oczach rodaków nie popadł jakoś w niełaskę (wyobrażam sobie, co by go spotkało dziś).
Współcześni jechali po nim jak po łysej kobyle. Kolejne pokolenia faktycznie, nieco mniej.
Może dlatego, że stosownie wcześniej umarł, przed powstaniem listopadowym i oszczędzone mu było dokonywanie "trudnych wyborów"? 
A znów jako ten namiestnik-wicekról aż tak się nie pohańbił. Uległy był, ot.

Jednak nazwisko i didaskalia nie zostały ominięte - najbardziej skrótowy tekst - "Zajączek herbu świnka, którego car przerobił na królika"
 (był "wicekrólem")
Ale  skąd ten arbuz?
Jeszcze nie wiem - na razie pojawił się generał Ananas...no, prawie. W czasie wychyłu w ostre patriotyczne lewo, a był polskim jakobinem w dobie insurekcji kościuszkowskiej (chwilę wcześniej służył targowiczaninowi Branickiemu) - zapatrzył się w jakobinów francuskich. Akurat były to czasy terroru tam.
I podczas obrad rządu insurekcyjnego, uchodził za głównego "czerwońca".  W czasie jednej z ekstaz retorycznych zażądał, by dla dobra powstania szlachta oddała majątki chłopom, ba - by na wzór francuski zrezygnowała z swych szlacheckich nazwisk realizując tym  zasadę równości.  I sam siebie jako pierwszy zaproponował...że porzuca nazwisko Zajączek.
Zapytany na jakie zmienia - odrzekł, że Ananas. Generał Ananas.
Z trudem i trochę żartem wyperswadowano mu ten pomysł.
Ponoć to był jego ulubiony owoc.
A co do Chełma, wstydliwie przerżnął bitwę - nie wiem za co mu ulica.

I jeszcze jedno, aktualnością mi zapachniało. 4 lata wcześniej, podczas obrad Sejmu Wielkiego, chwilę po zerwaniu z prorosyjskim Branickim, przeszedł na stronę magnatów szukających poparcia w Prusach - tzw. patriotów. Ci obrażeni na Katarzynę, że nie pozwoliła im obalić króla  uciekli w objęcia Fryderyka Wilhelma. Ten owszem przygarnął, ale nie za darmo i zażyczył sobie brakujących mu po I rozbiorze Gdańska z Toruniem.  W zamian za gwarancje antyrosyjskie.
Zajączek miał ten układ przedstawić na Sejmie i w ferworze emocji rzucił coś takiego - kto nie popiera oddania Gdańska Prusom, ten jest ruskim agentem!
Jeszcze onuce nie były w użyciu (słownym)  ;) Znaczy nieco innymi słowy się wyraził , ale sens ten.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 560
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1477 dnia: Wrzesień 26, 2022, 11:36:19 pm »
"Generał Ananas" - kuriozalna osobliwość :)

Wyobrazilem sobie coś...
Potencjalna "Generałowa Aleksandra Ananasowa"  (czyli żonka) co na to ?

Dzieci by im tego "ananasa" nie wybaczyły, przecież potencjalne przezwisko "ananasyny" by ich psychicznie  okaleczyło.
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14219
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1478 dnia: Wrzesień 26, 2022, 11:37:30 pm »
Może dlatego, że stosownie wcześniej umarł, przed powstaniem listopadowym i oszczędzone mu było dokonywanie "trudnych wyborów"?

Może nie tylko to zostało mu oszczędzone?
https://wiadomosci.wp.pl/rzez-polskich-generalow-6031534119072385a
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_15_sierpnia_1831

Ale nie o tym chciałem... tylko... poniekąd na marginesie tego, że w mediach pełno było ostatnio jednej królowej... poświęcić nieco uwagi pewnej jej protoplastce:
https://en.wikipedia.org/wiki/Charlotte_of_Mecklenburg-Strelitz
Której koloru skóry kwestia jest ostatnio dość mocno dyskutowana (także za sprawą modnej mydlanej operetki):
https://www.washingtonpost.com/history/2020/12/27/bridgerton-queen-charlotte-black-royals/
https://www.theguardian.com/world/2009/mar/12/race-monarchy
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 12:05:10 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki