Autor Wątek: Taka nieśmiała teoria  (Przeczytany 52434 razy)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 23, 2004, 11:26:13 pm »
Postanowiłem włączyć się do tej dyskusji, bo myślę, że trochę się tutaj namieszało. Wszyscy z was myślą chyba w inny sposób o wymiarach - warto więc to usystematyzować.

Wnioskuję, że Falcor i dzi myślą o wymiarze w sensie alternatywnej rzeczywistości, natomiast Terminus rozważa ją w pojęciu matematycznym.

Niestety jesteśmy bardzo prymitywnymi osobnikami (myślę o ludzkości :-)), gdyż jesteśmy w stanie dostrzec jedynie 3 wymiary (nie będę wymieniać czasu jako 4-tego wymiaru). I tu przychodzi nam chylić czoła doskonałemu aparatowi matematycznemu, dzięki któremu jesteśmy w stanie dokonywać dowolnych przekształceń czy też transformacji dowolnych punktów lub płaszczyzn w przestrzeniach wielowymiarowych. To jedno z tych zastosowań matematyki, które mnie fascynują :). Reasumując - nie jesteśmy w stanie OBECNIE widzieć 5-tego wymiaru. Piszę obecnie, gdyż nie wiadomo, co przyniesie nam przyszłość, i mimo że teraz nie jestem w stanie sobie wyobrazić techologii, która umożliwiłaby nam coś takiego, to nie mogę wykluczyć, że coś takiego kiedyś nie powstanie.
W tym momencie przypomniał mi się pewien film SF o tytule Supernova. W zasadzie ta wypowiedź powinna pojawić się w innymi topicu tego forum, ale myślę, że tutaj też jest na miejscu. Otóż załoga pewnego statku kosmicznego, który przemierza wszechświat dzięki technologii zakrzywienia przestrzeni (patrz film Event Horizon) dociera do planety, na której znajdują dziwny 3-wymiarowy jajowaty obiekt. Załoga nie wiedząc jak w ogóle podejść do badania tego artefaktu, prosi o analizę komputer pokładowy. Komputer stwierdza,  że "Jest to 3-wymiarowy obiekt zawierający 9-wymiarową przestrzeń" - czyż to nie jest fascynujące ::)
Nie będę opowiadał nic więcej - nie chcę zepsuć wam zabawy.

Zgadzam się z Terminusem, że przy naszym obecnym rozwoju techniki, jesteśmy w stanie widzieć 3 wymiary, gdyż otacza nas 3-wymiarowa rzeczywistość i sami jesteśmy 3-wymiarowi. Gdybyśmy rodzili się w 6-wymiarowej rzeczywistości pewnie byłoby to dla nas zupełnie normalne, że "widzimy" 6 wymiarów :-)
Co sprowadza się do jednego: problem postrzegania wielowymiarowego jest związany z rozdzielczością naszej percepcji.

I tutaj bardzo łatwo można wejść w pojęcie wymiaru w sensie matriksowskiej alternatywnej rzeczywistości. Nomen omen jest to znów 3-wymiarowa przestrzeń, gdyż z tylko taką MY LUDZIE jesteśmy w stanie wchodzi w interakcję. Dla nas może być to pojęcie 5-tego wymiaru, gdyż nasze fizyczne ciało pozostaje w naszym świecie, w naszych 3-wymiarach (plus czas). Nasza świadomość przechodzi jednak do innego wymiaru, w którym zaczyna się poruszać. W tym momencie zaczynamy się przecież poruszać w wymiarze, którego z zewnątrz nie widać, prawda?Uffff

No chyba, że jako 5-ty wymiar określimy naszą MYŚL. Nie sposób jej przecież w żaden sposób zdefiniować. Myśl jest wszędzie. Myślimy o czymś jadąc autobusem, jedząc śniadanie, czy też czytając książkę. W tym momencie pewna cząstka nas znajduje się w wymiarze, którego nie jesteśmy w stanie zawrzeć w jakichkolwiek ramach.

Ale się rozpisałem.....

Pozdrawiam,

Terminus

  • Gość
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 24, 2004, 04:32:19 am »
A co ja na to? !
[glb]W[/glb] [glb]E[/glb] [glb]S[/glb] [glb]O[/glb] [glb]Ł[/glb] [glb]Y[/glb] [glb]C[/glb] [glb]H[/glb]   [glb]Ś[/glb] [glb]W[/glb] [glb]I[/glb] [glb]Ą[/glb] [glb]T[/glb] [glb]![/glb]
« Ostatnia zmiana: Grudzień 24, 2004, 04:38:27 am wysłana przez Terminus »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 26, 2004, 12:30:10 am »
Cytuj
Postanowiłem włączyć się do tej dyskusji, bo myślę, że trochę się tutaj namieszało. Wszyscy z was myślą chyba w inny sposób o wymiarach - warto więc to usystematyzować.

Wnioskuję, że Falcor i dzi myślą o wymiarze w sensie alternatywnej rzeczywistości, natomiast Terminus rozważa ją w pojęciu matematycznym.
Nie rozdzielalem obu podejsc... Chociaz... hm...

Cytuj
Niestety jesteśmy bardzo prymitywnymi osobnikami (myślę o ludzkości :-)), gdyż jesteśmy w stanie dostrzec jedynie 3 wymiary (nie będę wymieniać czasu jako 4-tego wymiaru). I tu przychodzi nam chylić czoła doskonałemu aparatowi matematycznemu, dzięki któremu jesteśmy w stanie dokonywać dowolnych przekształceń czy też transformacji dowolnych punktów lub płaszczyzn w przestrzeniach wielowymiarowych. To jedno z tych zastosowań matematyki, które mnie fascynują :). Reasumując - nie jesteśmy w stanie OBECNIE widzieć 5-tego wymiaru. Piszę obecnie, gdyż nie wiadomo, co przyniesie nam przyszłość, i mimo że teraz nie jestem w stanie sobie wyobrazić techologii, która umożliwiłaby nam coś takiego, to nie mogę wykluczyć, że coś takiego kiedyś nie powstanie.
W tym momencie przypomniał mi się pewien film SF o tytule Supernova. W zasadzie ta wypowiedź powinna pojawić się w innymi topicu tego forum, ale myślę, że tutaj też jest na miejscu. Otóż załoga pewnego statku kosmicznego, który przemierza wszechświat dzięki technologii zakrzywienia przestrzeni (patrz film Event Horizon) dociera do planety, na której znajdują dziwny 3-wymiarowy jajowaty obiekt. Załoga nie wiedząc jak w ogóle podejść do badania tego artefaktu, prosi o analizę komputer pokładowy. Komputer stwierdza,  że "Jest to 3-wymiarowy obiekt zawierający 9-wymiarową przestrzeń" - czyż to nie jest fascynujące ::)
Nie będę opowiadał nic więcej - nie chcę zepsuć wam zabawy.
Nie, nie ma w tym nic fascynujacego. Nie rozumiesz jednej rzeczy. To ze nie widzimy wiecej wymiarow nie jest naszym ograniczeniem. Widzenie wielu wymiarow nic nie daje, nie ma sensu wprowadzanie wiecej wymiarow mimo ze jest to mozliwe tworzac taka wirtualna rzeczywistosc. Druga rzecz, nie jest tak ze gdziestam w kosmosie jest wiecej wymiarow a my je odkrylismy dzieki matematyce. My stworzylismy platonska wizje wiekszej ilosci wymiarow i teraz mozemy sobie zbudowac swiat taka wizje opisujacy. Dla nas nie ma swiata innego niz 3 wymiarowy, koniec. Trzecia rzecz, wiekszosc matematyki (wszystko ponad liczby naturalne dodawanie i mnozenie) rozumiemy przez analogie. Liczby rzeczywiste przez analogie do liczb naturalnych, liczby zespolone przez analogie do liczb rzeczywistych, przestrzen 4ro wymiarowa przez analogie do 3 wymiarowej, przestrzen n wymiarowa przez analogie do 3 wymiarowej. Potrafimy tez rzutowac, i tak potrafimy zapisac liczbe rzeczywista (ktora sami wymyslilismy) za pomoca dzielenia dwoch liczb calkowitych, potrafimy zapisac liczbe zespolona za pomoca dwoch dodawania dwoch liczb rzeczywistych z tym ze przy jednej piszemy "i", potrafimy pokazac 4 wymiary tworzac animacje trojwymiaru, potrafimy pokazac czarnobiale 7 wymiarow tworzac kolorowa animacje 3D. Jednakze nikt z nas nie rozumie i nie zobaczy nigdy platonskich tworow ktore powstaly w matematyce. Matematyka jest wytworem ludzkiej wyobrazni, mozna ja urzeczywistnic np. w rzeczywistosci wirtualnej, mozna w ten sam sposob zbudowac swiat 6cio wymiarowy i tam wprowadzic ludzi ktorzy od dziecka by sie w nim poruszali, tylko dalo by nam to dokladnie NIC. Tak samo stworzyli by arytmetyke tylko ze latwiej bylo by im zobrazowac wszystko w 6ciu wymiarach, tez uogolnili by to do przestrzeni n-wymiarowych i mogli w ten sposob tlumaczyc 3 wymiary. I tyle. "Widzenie" wiekszej ilosci wymiarow jest niczym niezwyklym. Tak sie jakos jednak przyjelo ze to cos niesamowitego (bo nikt tego nie rozumie), i sie teraz robi filmy gdzie w jajku jest 9 wymiarow... (WTF?!).
Odemnie narazie tyle... :)

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 28, 2004, 03:43:40 am »
Po co sprowadzać fantastów na ziemię :] ....
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2004, 03:43:53 am wysłana przez Terminus »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 28, 2004, 09:10:51 am »
by poznali PRAWDE! <lewituje>
;D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2004, 09:11:07 am wysłana przez dzi »

This user possesses the following skills:

Furtianka Agata

  • Gość
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 28, 2004, 11:49:41 am »
=> Falcor

Drogi Falcor-rze  :)

W Szkole Filozoficznej Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka "Sekta im. Giordano Bruno" Twoja nieśmiała i "bajkowa" hipoteza ma postać dość spójnej teorii.

Oczywiście nie mam w niej mowy o żadnej duszy - ale o takim lub innym poziomie świadomości. Jednak z grubsza biorąc, to jest to prawie to samo.

Dlatego zapraszam na http://republika.pl/karawaka/ szczególnie do zakładki "Ostateczna Definicja Świadomości"

Dołączam pozdrowienia

Furtianka Agata

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 28, 2004, 02:54:09 pm »
Witam, witam, witam, po świętach  :D
Przepraszam szanowne grono za opóźnienie w odpowiedzi, niestety zaganiany byłem ostatnio strasznie. Ale do rzeczy.

Mówiąc o 14 wymiarze, nie mam na myśli alternatywnej rzeczywistości (chociaż właśnie przeszło mi przez myśl, iż może jedno i drugie mogą być jakoś powiązane). Chodzi mi o dalszą rozbudowę  :) obecnie znanych wymiarów, czyli 1,2  czy 3-ego. Matematycznie powiedziałoby się chyba, że jeśli przestrzeń trójwymiarowa  jest opisywana trzema wymiarami (x,y,z) to np. pięciowymiarowa będzie opisywana pięcioma (x,y,z,w,v).
Uważam też że 14-ty wymiar (i nie tylko 14-ty) istnieje niezależnie od tego, czy my go sobie stworzymy. Tak samo jak istnieje wymiar 1, 2 czy 3-ci. Zakładając, że dopiero stwarzamy takowe wymiary, trzeci także mógłby nie istnieć, gdyż kto miałby go stworzyć (istoty dwuwymiarowe?). A jednak istnieje i to my przystosowaliśmy się do życia w nim, a nie odwrotnie.
Wydaje mi się też, że 14-ego wymiaru nie musimy szukać daleko. Ot (tak sobie myślę) nasz wszechświat zawiera ów 14 wymiarów, a to że my tego nie dostrzegamy to już inna sprawa. Tak samo istota dwuwymiarowa, sama z siebie, nie jest w stanie dostrzec, czy choćby sobie wyobrazić, trzeciego wymiaru.
Wydaje mi się jednak, że kiedyś będziemy w stanie ów dalsze wymiary zobaczyć, a może nawet w nich egzystować. Rzekłbym, iż dla nas na razie nie ma świata poza trzema wymiarami. Człowiek już zdał sobie sprawę, iż może być więcej niż 3 wymiary i nawet jeśli jest to tylko hipoteza, to machina która ma wyjaśnić co i jak już ruszyła. Nie sądzę, aby postęp techniczny był czymś ograniczony (chociaż może i szkoda).
Nie wiem też czemu postrzeganie większej ilości wymiarów jest bezsensu? Nawet jeśli nie miało by to żadnego zastosowania praktycznego, to warto było by tego doświadczyć dla samej idei (tak jak z pływaniem żaglówką w dzisiejszych czasach).
Jest to jednak teoretyzowanie, zarówno z mojej jak i z przeciwnej strony. Może warto by więc po prostu przyjąć, że mamy odmienne co do danego tematu poglądy.

Ciekawe, że akurat ostatnio w wypożyczalni zastanawiałem się czy obejrzeć &#8222;Supernovą&#8221;. Teraz się skuszę  :)

Dobrze, to tyle o wymiarach. Przejdźmy do rachunku prawdopodobieństwa  ;D. Napisałem, iż jest on do bani, to by się wypadało wytłumaczyć. Otóż nie chodzi mi o same założenia danego rachunku, ale wprowadzane weń dane. Są one często dalekie od doskonałości (muszą takie być bo jesteśmy tylko ludźmi) i stąd dają marne wyniki. Jednym z najciekawszych przykładów jaki utkwił mi w pamięci jest pewien, zdaje się raport, z lat 70-tych mówiących, że zagrożenie ze strony elektrowni atomowych jest tak nikłe, że poważna awaria może wystąpić raz na 1000 lat (nie pamiętam dokładnie czy na 1000 czy na 1500 czy na 500, ale jakiś straszny był to przedział czasowy). Cóż, przy takim założeniu, uwzględniając Czarnobyl, to mamy spokój przez kolejne 1000 lat. Jakoś jednak mocno w to wątpię. Aha, nie jestem żadnym przeciwnikiem elektrowni atomowych (zwolennikiem też nie, chociaż do tego drugiego już mi chyba bliżej).

Hmm, z przyjemnością zajrzę w wolnej chwili na stronę Szkoły Filozoficznej Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka aby poznać Ostateczną Definicję Świadomości. Osobiście jednak mam spore wątpliwości co do ostatecznej definicji czegokolwiek. Wydaje mi się nawet, że niczego nie sposób zamknąć w definicji. Zawsze pojawiają się wyjątki potwierdzające regułę.

A już zupełnie na koniec to chciałbym zacytować (choć możliwe, że nie w stu procentach dokładnie) pewnego uczonego. Rzekł on tak:
Wszyscy wiedzą, że czegoś zrobić nie sposób. Aż znajduje się jeden który tego nie wie i on to właśnie robi.   :D

Pozdrawiam
(od razu zastrzegam, że nie wiem kiedy będę miał czas wpaść tutaj ponownie, więc przepraszam, za ewentualne przyszłe opóźnienia w konwersacji)

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 28, 2004, 03:02:52 pm »
Mi sie wydaje ze nie rozumiesz czym sa wymiary. Ktorys z nas zatem zle je postrzega, ale nie mowie ze jestes to Ty :)
Dodatkowo wydaje mi sie ze by byl sens dyskusji musial bys zdefiniowac pojecie istnienia ktorym operujesz.
Do do rachunku prawdopodobienstwa to fakt ze dostarczane sa mu zle dane nie oznacza ani troche ze sam rachunek jest bledny czy niepotrzebny.

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 29, 2004, 08:28:17 pm »
Otóż to. Mówienie o 14 czy 150 tym wymiarze nie robi żadnego wrażenia, ponieważ matematyka rozpatruje zarówno przestrzenie n-wymiarowe (współrzędne w postaci (x1,x2,x3,...,xn) czy też nieskończenie wymiarowe (x1,x2,x3,...) i nikt z tego nie robi wielkiego halo. Niemniej, jak wszystkie matematyczne twory, są to planoniczne figury, których interpretacja fizyczna jest zupełnie inną sprawą.

Z punktu widzenia matematyka każdy obiekt, który można opisac za pomocą 14-tu cech, jest czternastowymiarowy. I tak na przykład jeśli w danym mieście jest 14 cie skrzyżowań, a za współrzędną każdego z nich przyjmniemy liczbę stłuczek na rok, jaka się na nim zdarza, to utworzymy czternastowymiarową przestrzeń w której będą sobie hasały czternastowymiarowe ,,obiekty''. (Przykład obiektu: [0,0,0,0,0,0,0,1,5,1,33,22,0,0]). Tak więc jeśli chodzi o techniczną stronę implementacji tego zagadnienia to jest to banał.

Ale jeśli mamy mówic o przestrzeni 14-wymiarowej w sposób tzw. potoczny, tj. używając pojęc stosowanych w podstawach fizyki - przyjmując za pierwsze trzy wymiary długośc, szerokośc, głębokośc. itp.
(a za czwarty czas, jeśli ktoś potrzebuje), to otrzymamy patrząc na świat, mnogośc obiektów czterowymiarowych. Jednak opisywanie za pomocą większej ilości wymiarów przestaje byc intuicyjnie jasne. Ludzkie zmysły nie są w stanie ,,przyswoic'' takich propozycji, jak 14 wymiarowy ogórek. Cholera wie, jak by takie warzywo miało wyglądac. I jak by te jego wymiary miały byc interpretowane. I nie zmieni tego ani rozwój techniki, albo cholera wie co jeszcze. Nie ma co pisac, ze ,,za 5000 lat to nie będzie problem''.

I problemu tego nie mozna bedzie nigdy pokonac inaczej niz tylko umawiając się, że nie ma sensu mówic o rzeczach, o których nie da się mówic.

Czyli nie mówic o 14 wymiarowych przestrzeniach ponieważ jest to toższame z operowaniem pojęc nie mających niczego wspólnego z rzeczywistością.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2004, 08:30:52 pm wysłana przez Terminus »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 29, 2004, 08:48:39 pm »
tak, ja nadal postuluje o zdefiniowanie pojecia "istniec" przez Falcora :)

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 30, 2004, 12:24:32 am »
Przypuszczam że chodzi mu o to , że jesli coś ,istnieje', to istnieje fizycznie.
To by tłumaczyło wizje 14 wymiarowych istot, etc.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 30, 2004, 09:15:05 am »
ja przypuszczam ze sam nie jest pewien, dlatego chce by to zwerbalizowal ;)

This user possesses the following skills:

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 30, 2004, 07:01:17 pm »
Witam po dłuższej przerwie spowodowanej urlopem (na którym nadal przebywam - stąd co jakiś czas możecie być pod wrażeniem, że przebywam w innym wymiarze ;D).

Cytuj
Nie, nie ma w tym nic fascynujacego. Nie rozumiesz jednej rzeczy. To ze nie widzimy wiecej wymiarow nie jest naszym ograniczeniem.


Nie wydaje mi się, że tego nie rozumiem :). Niestety dalszy ciąg twojej wypowiedzi nie przekonał mnie do tego, że nie jest to nasze ograniczenie. Nadal upieram się, że jest to nasze ograniczenie (będzie tak, dopóki któś nie poda mi wystarczająco przekonywującego przykładu) - kto wie, może stanie się to na tym forum  :D.

Potem dodałeś jeszcze krótkie (WTF???) przy wątku Supernovej. Nie wiem dlaczego? Czy nie po to istnieje SF, żeby "zapodawać" nam takiego typu teorie?

Cytuj
Posted by: Terminus Posted on: Dec 28th, 2004, 2:43am
Po co sprowadzać fantastów na ziemię :] ....  

Posted by: dzi Posted on: Dec 28th, 2004, 8:10am
by poznali PRAWDE! <lewituje>


Terminusie, twardo stoisz na ziemi. Uważam, że technika przychodzi nam z pomocą w tak wielkiej ilość spraw, że co rusz mnie zaskakuje nowymi odkryciami. Tak właśnie może być z umożliwieniem postrzegan

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #58 dnia: Grudzień 30, 2004, 07:03:45 pm »
Witam po dłuższej przerwie spowodowanej urlopem (na którym nadal przebywam - stąd co jakiś czas możecie być pod wrażeniem, że przebywam w innym wymiarze ;D).

Cytuj
Nie, nie ma w tym nic fascynujacego. Nie rozumiesz jednej rzeczy. To ze nie widzimy wiecej wymiarow nie jest naszym ograniczeniem.


Nie wydaje mi się, że tego nie rozumiem :). Niestety dalszy ciąg twojej wypowiedzi nie przekonał mnie do tego, że nie jest to nasze ograniczenie. Nadal upieram się, że jest to nasze ograniczenie (będzie tak, dopóki któś nie poda mi wystarczająco przekonywującego przykładu) - kto wie, może stanie się to na tym forum  :D.

Potem dodałeś jeszcze krótkie (WTF???) przy wątku Supernovej. Nie wiem dlaczego? Czy nie po to istnieje SF, żeby "zapodawać" nam takiego typu teorie?

Cytuj
Posted by: Terminus Posted on: Dec 28th, 2004, 2:43am
Po co sprowadzać fantastów na ziemię :] ....  

Posted by: dzi Posted on: Dec 28th, 2004, 8:10am
by poznali PRAWDE! <lewituje>


Terminusie, twardo stoisz na ziemi. Uważam, że technika przychodzi nam z pomocą w tak wielkiej ilość spraw, że co rusz mnie zaskakuje nowymi odkryciami. Tak właśnie może być z umożliwieniem postrzegania wielowymiarowego, jeśli można to tak nazwać. Szczerze mówiąc jeśli ktoś kiedyś to odkryje, to nie będzie to dla mnie zaskoczenie. Dlatego w świetle moich wywodów, nie mogę zgodzić się z twoim stwierdzeniem, że:

Cytuj
Nie ma co pisac, ze ,,za 5000 lat to nie będzie problem''.


I jeszcze jedno: Być może to JA właśnie jestem w błędzie. Nigdy nie obstaje twardo przy tego typu sprawach - musi mnie ktoś przekonać.

Jednym z ostatnich doniesień jakimi raczy nas nauka to teoria możliwości wykorzystania czarnej dziury jako superkomputera - dla mnie jest to już abstrakcja - ale być może za jakiś czas nikt nie będzie się temu wielce dziwić. Może tak będzie z wymiarami....

Pozdrawiam wszystkich z wymiaru wypoczynkowego.
Deckart

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Taka nieśmiała teoria
« Odpowiedź #59 dnia: Grudzień 30, 2004, 07:09:10 pm »
Zdaje się, że ostatniego posta wysłałem dwa razy. Przepraszam, łącze się przez GPRS - strasznie to powolne i myślałem, że się nie wysłał.