Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 1100438 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14215
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1950 dnia: Wrzesień 26, 2012, 06:20:01 pm »
Ogolnie mozna obejrzec, ale bez wilkich oczekiwan.

Można, ale po co? ::)

Lepiej chyba pamiętać czasy, gdy Scottowi coś (czyt. "Blade Runner") wychodziło...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12532
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1951 dnia: Wrzesień 26, 2012, 06:26:19 pm »
A Jaźwiński w 3-ce tak zachwalał... więc co, szkoda czasu i tyłka?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14215
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1952 dnia: Wrzesień 26, 2012, 06:34:20 pm »
Uczciwie? Taka średnizna klasy "Avatara" czy najnowszego "Star Treka" z silnym - a durnym - wątkiem dänikenowskim. Pewno by bolała w odbiorze znacznie mniej, gdyby za ten fast food nie odpowiadał facet, który kiedyś dał nam jeden z najlepszych filmów SF...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1953 dnia: Wrzesień 26, 2012, 07:18:10 pm »
Ja bym mimo wszystko obejrzal, chocby ze wzgl na odniesienie do Obcego, jest tez niezle zrobiony.
 Q, ile mozna zyc swietlana przeszloscia  ;) Poza tem, jak dla mnie to Bladego nic sie nawet nie zblizylo, ani wczesniej ani potem, wiec to dosc niewymierny miernik. Tak jakby porownywac innych pisarzy SF do Lema; nie dalo by sie nic czytac.

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1008
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1954 dnia: Wrzesień 26, 2012, 09:07:22 pm »
Uczciwie? Taka średnizna klasy "Avatara" czy najnowszego "Star Treka" z silnym - a durnym - wątkiem dänikenowskim. Pewno by bolała w odbiorze znacznie mniej, gdyby za ten fast food nie odpowiadał facet, który kiedyś dał nam jeden z najlepszych filmów SF...
Łobejrzałem ten film tuż po premierze(i wstyd,bo nie w kinie)Miałem coś napisać na forum,ale sie nie chcialo i najkrótsza recenzja to,to,że obejrzę go jeszcze raz przy pifku,jak będzie w 3D(oczywiście też w zaciszu domowym).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2012, 08:21:50 am wysłana przez wiesiol »
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12532
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1955 dnia: Wrzesień 27, 2012, 09:16:41 pm »
Szczerze mówiąc, mnie Blady to nie rusza. Jest tam kilka duszoszczypiaszczych scen pod publiczkę jak wbijanie sobie gwoździa (a la Dzisus) czy wypuszczanie gołąbków, ale w sumie film co do przesłania jest naiwny... Jest też kilka scen trzymających w napięciu no i oczywiście Ford i Hauer. Ale za każdym oglądaniem dochodzę do wniosku, że pierwszy Obcy to było coś...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1956 dnia: Wrzesień 27, 2012, 09:59:24 pm »
Maziek, Blady w przeslaniu jest naiwny? To co jest tym przeslaniem, wg. Ciebie? 

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12532
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1957 dnia: Wrzesień 27, 2012, 10:14:24 pm »
O kurde, a co to klasówka? Jestem ten, nieprzygotowany... poproszę o inny zestaw pytań... Oj takie tam, że życie to życie, szkielet się nie liczy, czy też, żeby tak prawicowo nie jechać, świadomość to świadomość... I tak dalej w ten deseń, a miłość i tak może zwyciężyć... chyba, że najpierw umrze, a maszyna okaże się bardziej ludzka niźli Ford...

Obcy nie ma przesłania - po prostu jest dobrym westernem.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1958 dnia: Wrzesień 27, 2012, 11:09:09 pm »
No, Mazisty, jedynka. Jutro z rodzicami...  Chyba Ci umknelo, ze replikanci byli z tego samego materialu co my, a tylko za nieludzi byli uznani bo inaczej troche ten material byl poskladany do kupy. Watek milosny? Milosc wszystko zwyciezy? Hmm, napisze do Twojej rodziny, ze nie wierzysz w milosc i niech nie maja zludzen. Ford mniej ludzki niz maszyna? Po pierwsze Ford byl replikantem, co sie na koncu wyjasnilo, po drugie jakie maszyny, jak one wszystkie z krwi, kosci i DNA.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12532
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1959 dnia: Wrzesień 27, 2012, 11:23:19 pm »
Nie bądź świnią, pała rozumiem, ale żeby zaraz rodziców i żonę z dziećmi?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1960 dnia: Wrzesień 27, 2012, 11:44:18 pm »
Na wojnie i w(o) milosci wszystkie chwyty dozwolone!

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12532
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1961 dnia: Wrzesień 28, 2012, 11:41:35 am »
Obejrzalem Pometeusza.
A Meteusza widziałeś ;) ....

(MSPANC)  :P
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1962 dnia: Wrzesień 28, 2012, 03:25:17 pm »
Chodzilo mi o Ptomeleusza  :P  Czepiasz sie jak Member! Wiesz jak paskudnie sie pisze posty z komorki?  I BAMTP bo MGCAMNM, OK?

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14215
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1963 dnia: Październik 13, 2012, 10:15:42 pm »
Jeszcze a'propos "Prometeusza", wywiady ze Scottem:
http://www.prometheusnews.net/movie/empire-magazine-the-big-questions/
http://www.movies.com/movie-news/ridley-scott-prometheus-interview/8232
Skutecznie odzierają ze złudzeń...


Skoro zaś wciąż o tandecie mowa...
Obejrzałem sobie (czas jakiś temu, po prawdzie) brednie pod tytułem "X-Men: Pierwsza klasa" (bo jeden User na startrek.pl zachwalał, że to niby ambitne jak na rozrywkę). Były tam takie scenki jak Magneto pozwalający się przytulić mordercy swojej matki (którego nie wiedzieć czemu oszczędził, zabiwszy jego podkomendnych) czy szlachetny Professor X pozwalający odejść w spokoju przyjacielowi, który właśnie wypowiedział wojnę ludzkości (ba, popychajacy jeszcze Mystique do jego obozu)'.
Już po paru minutach uznalem, że scenariusz jest kretyński, a jednak obejrzałem do końca, chyba z masochizmu. Straszne - scenariuszowo stojące niżej od "Transformerów" - badziewie, w którym jedyne co można pochwalić to parę nawiązań do stylistyki lat '60 (i fatalny upadek - niezgorszej w swej klasie u zarania - serii).

Mam zresztą wrażenie, że Singer miał nawet coś niegłupiego do powiedzenia, ale napisał szkic scenariusza na kolanie i dał komu innemu do dokończenia. Można sobie wyobrazić jak ta historia miała wyglądać (całkiem, całkiem, jak na rozrywkę), natomiast w praktyce wyszła chała pełna najdzikszych dziur logicznych...
To nie była zwykła brednia, gorzej: to był efekt potwornego zmarnowania potencjału. Tym surowiej wypada ją ocenić.
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2012, 07:36:32 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #1964 dnia: Listopad 05, 2012, 09:32:00 pm »
Mi sie poczatek X-menow podobal i juz, juz sie nastawialem na inny rodzaj filmu, niz reszta serii, taki "brudny" i mroczny, a tu tym czasem im dalej, tym bylo gorzej i gorzej.
Nowa ekranizacja Pamieci Absolutnej:
Wizualnie, wiadomo: Lepiej niz w orginale ze Szwarcem, ale filmowi brakowalo tego jaja. Scenografia i pomysly widocznie i wyraznie czarpaly z Bladego, 5-tego Elementu i troche Raport Mniejszosci/I Robot. Jako futurystyczna rozwalke z szybka akcja i ciekawostke, mozna obejrzec.