Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 546933 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9570
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2430 dnia: Maj 24, 2019, 11:15:27 am »
Nie szkodzi :)
W każdym razie dzięki za fatygę, i respekt dla ciotki :)

Nie ma za co. A ciotce przekażę, choć na wyrost w tym wypadku... ;)

U nas też tak było za czasów Chruszczowa-Breżniewa. Natomiast w imperium stalinowskim raczej nie. Owszem, awans społeczny miał miejsce, ale człowieka z awansu – takiego sobie karierowicza Dyzmę - traktowano w nieco odmienny sposób:

Prawda, jednak warto pamiętać, że stalinizm w Polsce (choć również krwawy i zbrodniczy) znacznie łagodniejsze miał oblicze. I u nas ten system awansów wyglądał raczej tak:

Gdzie potem na fali destalinizacji część tych kapitanów Jajców jakąś (zwykle znikomą) odpowiedzialność za swoje czyny poniosła, ale większość dosłużyła się z czasem i generalskich czy pułkownikowskich szlif, albo przeniesiona na inny odcinek robiła kariery w administracji cywilnej.

No i nie możemy też zapominać, że bezwzględne podejście Ziutka Słoneczko ;) było obosieczne. Wszak mówi się wprost o wpływie jaki wywarły czystki i zastępowanie kompetentnych dowódców Dyzmami, choćby i wysoko zmotywowanymi, na to, że - w początkowym okresie wojny ZSRR z III Rzeszą - źle wyposażona i słabo dowodzona Armia Czerwona obrywała dość potężnie...*

* Trudno nie spytać, co by się stało, gdyby Stalin nie poszedł po rozum do głowy i nie wypuścił m.in. Rokossowskiego (zdaniem niektórych najwybitniejszego ze swoich generałów) z łagru.

Chodzi prawdopodobnie o B. Misiewiczu?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bartłomiej_Misiewicz
Hm...nie mam wypracowanej opinii o tym człowieku. Może rzeczywiście jest korupcjonerem i politykiem o niskich kwalifikacjach. Nie wiem. Niemniej, wg mnie, fakt bliskiej współpracy z Antonim Macierewiczem przemawia raczej na jego korzyść. Pozycja A.M. w sprawie katastrofy smoleńskiej budzi pewien szacunek.

Powiem tak... Jeśli chodzi o Smoleńsk i A. Macierewicza napisałem już co sądzę na ten temat w adekwatnym wątku (a nawet dwu wątkach). Nie jestem też pewien czy Twoje podejście, że jak co antyputinowskie, to od razu musi być dobre, i szacunku godne, nie prowadzi Cię czasem na manowce (choć rozumiem taką Twoją optykę patrząc na pewne uwarunkowania historyczno-polityczno-geograficzne). Ale to w sumie dla naszej dyskusji najmniej istotne... Przechodząc więc do sedna... Nie wiem, być może oceniam Misiewicza (bo - owszem - jego miałem na myśli) zbyt surowo (w końcu tyle o gościu wiem, ile w mediach wyczytam; a to, że jego facjata nie budzi we mnie odruchowego zaufania to nie jest argument do poważnej debaty), prawdą jest też, że sąd go (jeszcze?) nie skazał, domniemanie niewinności obowiązuje, jednak przyznasz, że sam mechanizm jego awansów (bo zna tego czy tamtego, i dobre wrażenie na nim zrobił) kojarzy się nieodparcie zarówno z opowieścią o Dyzmie, jak i z anegdotką o Knollu.

Pan Dziad? To chyba się nazywa - oksymoron? ;)

W każdym razie - gdy za Twoją sprawą nasunęła się po temu okazja - nie mogłem się oprzeć, by nie przypomnieć jak swego czasu media o owym gentlemanie pisały, bo był w tej sprzeczności wyrażającego respekt tytułu grzecznościowego i ksywy zabawny kontrast.

A poza tym jego biografia też stanowi pewien przyczynek do toczącej się tu dyskusji o naturze ludzkiej.

Nie jestem ciekaw, proszę Pana :)
Nie lubię dziadów i kryminalistów, i mam ich opinię na temat czegokolwiek w... eee... gdzieś ::)

Kiedy tu, Panie, proszę Pana, nie do końca o opinie chodzi, a o pewną wiedzę, którą osoby tego typu mogą posiadać, o ile choć część rozmaitych pogłosek i domysłów o powiązaniach jest prawdziwa...
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2019, 12:33:11 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 518
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2431 dnia: Maj 24, 2019, 10:14:02 pm »
No i nie możemy też zapominać, że bezwzględne podejście Ziutka Słoneczko ;) było obosieczne. Wszak mówi się wprost o wpływie jaki wywarły czystki i zastępowanie kompetentnych dowódców Dyzmami, choćby i wysoko zmotywowanymi, na to, że - w początkowym okresie wojny ZSRR z III Rzeszą - źle wyposażona i słabo dowodzona Armia Czerwona obrywała dość potężnie...*

* Trudno nie spytać, co by się stało, gdyby Stalin nie poszedł po rozum do głowy i nie wypuścił m.in. Rokossowskiego (zdaniem niektórych najwybitniejszego ze swoich generałów) z łagru.
Trudno się z Tobą nie zgodzić, Q.
Jasne, że było obosieczne. Nie ma plusa bez minusa, dowodem - zwykła bateryjka :)

Jedynie wywołuje wewnętrzny sprzeciw teza - "źle wyposażona". To mit komunistyczny. Zdaje się, pisałem już o tym na forum.
Porównajmy. Źle wyposażona A.Cz. w czerwcu 41 miała z grubsza 26000 czołgów, podzas gdy uzbrojony po zęby Wehrmacht zaledwie 4000. To samo dotyczy samolotów - 24000 vs 7000.
Przyczyna porażek A.Cz. na początku wojny kryje się bynajmniej nie w ilości lub jakości sprzętu.
Ale to tylko tak, drobna uwaga na marginesie :)

A co do marszałka Rokossowskiego, nie wiem, czy jest najwybitniejszym, ale niewątpliwie jest jednym z TOP 5 dowódców Drugiej wojny światowej.
Różnie bają. Biorąc pod uwagę wyniki bitwy za Moskwę 41-42, niektórzy skłonni są uznać za najwybitniejszego stalinowskiego dowódcę generała Andrieja Własowa. Tyle że od sierpnia 42 walczył po przeciwnej stronie frontu. Hm... 8)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9570
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2432 dnia: Maj 25, 2019, 01:22:32 am »
Jasne, że było obosieczne. Nie ma plusa bez minusa, dowodem - zwykła bateryjka :)

Czemu w tym momencie pomyślało mi się o bateryjkach... z "Matrixa"? ;)

"źle wyposażona". To mit komunistyczny. Zdaje się, pisałem już o tym na forum.
Porównajmy. Źle wyposażona A.Cz. w czerwcu 41 miała z grubsza 26000 czołgów, podzas gdy uzbrojony po zęby Wehrmacht zaledwie 4000. To samo dotyczy samolotów - 24000 vs 7000.
Przyczyna porażek A.Cz. na początku wojny kryje się bynajmniej nie w ilości lub jakości sprzętu.

Wyposażenie to nie tylko sprzęt ciężki, to również mundury (nie umywające się jakościowo do tych od Bossa ;)), niedopasowane buty, wyżywienie (a raczej jego brak), itd.:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/12/28/fekalia-glod-i-analfabetyzm-jak-naprawde-wygladala-sluzba-w-armii-czerwonej/

A co do marszałka Rokossowskiego, nie wiem, czy jest najwybitniejszym, ale niewątpliwie jest jednym z TOP 5 dowódców Drugiej wojny światowej.
Różnie bają. Biorąc pod uwagę wyniki bitwy za Moskwę 41-42, niektórzy skłonni są uznać za najwybitniejszego stalinowskiego dowódcę generała Andrieja Własowa. Tyle że od sierpnia 42 walczył po przeciwnej stronie frontu. Hm... 8)

Powiedzmy, że prywatnie wolę - owszem, mocno dwuznaczną, ale będącą nie tylko funkcjonariuszem, lecz i ofiarą systemu, postać, którą w dodatku liczy się do bardziej ludzkich krasnoarmiejskich dowódców epoki (może zresztą na tę moją sympatię wpływają i jej polskie korzenie?), od pana, który gładko służył dwu z największych zbrodniarzy w historii pod rząd (nawet jeśli i jego los w ostatecznym rachunku był tragiczny)*. Choć - prawda - z chłodną dyskusją o militarnych talentach wiele to wspólnego nie ma...

* Jasne, nie jest to tak czarno-białe: Rokossowski np. - co niektórzy mają mu za złe - nie czuł się jednak Polakiem na tyle, by - wbrew Stalinowi - próbować pomóc Powstaniu Warszawskiemu (inna sprawa, że nie jest jasne czy cokolwiek - poza wyrokiem dla siebie - by tym uzyskał, Hitler mógłby wtedy, po prostu, rzucić przeciw Powstańcom regularne wojsko - https://opinie.wp.pl/powstanie-warszawskie-nie-zatrzymalo-armii-czerwonej-6126040627660929a), Własow znów nie był tak czarny jak go często malują, za zbrodnie tzw. Własowców odpowiadała RONA Kaminskiego i tzw. hiwisi (owszem, przedstawiciele tych formacji zasilili potem ROA).
A propos Własowców i ich sytuacji:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/09/11/brudny-sekret-stalina-zdradzily-go-setki-tysiecy-zolnierzy-a-my-wyjasniamy-dlaczego/
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2019, 01:47:30 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki