Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 840673 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11722
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2385 dnia: Kwiecień 25, 2017, 09:29:24 am »
Przesiadka wydaje mi się (możliwym bądź nie) aspektem technicznym, samym w sobie bardzo ciekawym - ale innym.

Nawiasem: obejrzałem Ghost in the Shell i dla mnie lipa (na tle pierwowzoru). Dobrze zrobione ale w warstwie istotnej obrane z przekazu oryginału - sprowadzone do banału.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11662
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2386 dnia: Kwiecień 25, 2017, 01:59:43 pm »
Przesiadka wydaje mi się (możliwym bądź nie) aspektem technicznym, samym w sobie bardzo ciekawym - ale innym.

Ja bym ją jednak uznał za uprawomocniony element niniejszej dyskusji, bo przecież nie była to sensu stricto debata o sztucznej inteligencji, a - u zarania - spór o to czy byt komputerowy może mieć uczucia. A tak przesiądnięty ;) - o ile przesiadka taka jest możliwa - byłby przecie bytem komputerowym, a - na logikę biorąc - uczuciowym jak najbardziej. Jeśli zaś możliwa jest komputerowa uczuciowa "kopia" (cudzysłów, bo wiadomo...), to i jakiś równie uczuciowy oryginał (Sztuczną Inteligencję, znaczy) stworzyć by się w komputerze dało....

Inna rzecz, że Mistrz w techniczną wykonalność teleportacji nie wierzył (przydaje się to linkowisko felietonowe, oj przydaje ;) ):
http://www.archiwum.wyborcza.pl/Archiwum/1,0,1784595,20020619RP-DGW,Z_tej_maki_kwantowego_chleba_nie_bedzie,.html

Nawiasem: obejrzałem Ghost in the Shell i dla mnie lipa (na tle pierwowzoru). Dobrze zrobione ale w warstwie istotnej obrane z przekazu oryginału - sprowadzone do banału.

Nic innego nie twierdzę, napisałem przecie:
Scenariusz... No... jest...
Czyli zbyłem całą stronę fabularną tego filmu (wraz z przypisaną jej warstwą dyskursywną) wzruszeniem ramion.
Skądinąd stanowi ona kolejny (po "Interstellarze", "Grawitacji" i nawet "Arrivalu") przykład na to, że  w Hollywoodzie teraz zawsze muszą tani wątek familijny do SF wpakować. To chyba świadczy o tym, że głupiej publiczności się spodziewają, skoro częstowanie banałem stały element menu stanowi.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11722
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2387 dnia: Kwiecień 25, 2017, 02:48:38 pm »
Z przesiadką może być o tyle ciekawe, gdyby okazało się, że możemy przesiąść świadomość nie wiedząc, czym właściwie jest (a więc moglibyśmy ją przesiadać - ale nie tworzyć od nowa). To poniekąd pasuje do zjawisk kwantowych, że ich rozpoznanie niszczy je równocześnie.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11662
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2388 dnia: Kwiecień 25, 2017, 03:24:06 pm »
Właśnie dlatego ten temat poruszyłem. Przy czym, jak sądzę, warto rozważyć i taki wariant, że dopiero badania nad takimi "przesiedleńcami" - jeśli, załóżmy, się pojawią - byłyby może kluczem do zrozumienia świadomości właśnie.

Choć to jest trudna sprawa, bo - z drugiej strony - poziom mocy obliczeniowych potrzebny do dokonania takiej przesiadki wydaje mi się - jak kiedyś pisałem - tak duży, że zanim technologia osiągnie ten pułap, dawno powinna stworzyć - zdającą wszelkie turingowe testy - Sztuczną Inteligencję po drodze...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2017, 04:57:26 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1535
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2389 dnia: Kwiecień 26, 2017, 11:36:07 am »
now serial  - legion, nie polecam,
chyba że ktoś ma akurat ochotę na odmóżdżającą papkę,
też szanuję, czasem wysoce zrozumiałe, ale generalnie jestem na nie.
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11662
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2390 dnia: Kwiecień 26, 2017, 04:03:58 pm »
Z takim materiałem wyjściowym to nie ma szansy mieć sensu... ::) (Pan mutant wsysający cudze psychiki, itd.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11722
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2391 dnia: Kwiecień 26, 2017, 06:57:35 pm »
Apropos co nieco tematu - własnie przeczytałem (ŚN kwietniowy), że test Turinga się nie sprawdził. I w sensie jednostkowym (tego okrzyczanego "zdania" przez rosyjskiego bota udającego Eugene Goosmana, dziecię z Ukrainy) i w sensie ogólnym uważa się, że w swej podstawowej postaci jest zupełnie niemiarodajny.

Jakoś do tej pory nie wnikałem w szczegóły, ale wygląda na to, że cyfrowy Eugene udzielał głupich odpowiedzi tyle że w sposób pozornie opryskliwy, ironiczny i cyniczny - i to zwiodło ludzi, podczas gdy same odpowiedzi były z czapy - nie wiedział, co jest większe, pudełko na buty czy Mont Everest (przemyślę to później), ile nóg ma wielbłąd (między 2 a 4 - może 3?), ile nóg ma stonoga (2, z tym że mutanty spod Czernobyla mogą mieć do 5) itd. Odpowiedzi były więc idiotyczne, ale sędziów uwiodła "osobowość" programu (którą nota bene sami sobie stworzyli w swoich umysłach ;) ).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5443
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2392 dnia: Kwiecień 26, 2017, 07:07:32 pm »
Cytuj
Odpowiedzi były więc idiotyczne,
Gdzieś słyszałem, bodaj od informatyków, że nie ma głupich odpowiedzi. Natomiast bywają głupie pytania.  :)
Swoją drogą, te 30% to jakoś umotywowane?
Czy Turing tak powiedział/napisał i to już wystarcza naukowcom do woxexkatedry?
Koncepcję samego testu wymyślił w roku 1950 słynny brytyjski matematyki i informatyk Alan Turing. Jego zdaniem, jeśli maszyna jest w stanie przekonać ludzi w 30 proc. rozmów, że jest człowiekiem, to znaczy, że można uznać, iż opanowała umiejętność myślenia.
http://wyborcza.pl/1,75400,16119707,Nazywam_sie_Eugene_Goostman__mam_13_lat_i____wlasnie.html?disableRedirects=true
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5450
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2393 dnia: Kwiecień 26, 2017, 07:46:11 pm »
Szczerze powiedziawszy - skoro udawał przeciętnego 13 latka to i tak nieźle, że odpowiedział słowem pisanym - a nie obrazkowym;)

A jeśli te odpowiedzi mają świadczyć o jakiejkolwiek osobowości - to chyba jednak sędziowie są cyfrowi;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11722
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2394 dnia: Kwiecień 26, 2017, 08:21:56 pm »
No wiesz, jak nie wiesz o co pytają to najlepiej udać, że to oni są głupi ;) ... Podobnież generalnie te komputry nie rozumują jednak, mimo że udają, dali tam taki przykład, że "kula przebiła półkę, gdyż była ze styropianu" i kużden człak wi, że ze styropianu była półka, a komputr ni wi. Ponadto Turing nie wiedział o internecie w sensie bazy danych, do której można już obecnie się odwołać w języku naturalnym (np. spytać "kto odkrył Amerykę"). Co trzeba uwzględnić w konstrukcji testu (zresztą to samo się tyczy człaków jak ja, pozorujących obycie i kurturę a w rzeczywistości wiszących na cienkim kabelku z guglem ;) ). Turing nie mógł przypuszczać, że jako efekt najnowocześniejszej technologii jego czasów powstanie baza danych odpowiadających na kretyńskie pytania w rodzaju czy chcąc pomnożyć pieniądze  należy się zbliżyć do czakramu z portfelem w lewej, czy prawej kieszeni - i że wszyscy bedą do niej podłączeni i nawet nie będą za sobą ciągać drutów :) .
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2017, 08:27:33 pm wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11662
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2395 dnia: Kwiecień 26, 2017, 09:49:47 pm »
Tak właściwie to to-o-czym-tu-mówicie zupełnie mnie nie dziwi. A to z tej przyczyny, że mam wrażenie, iż już osławiona Tay (o której była niegdyś mowa) zdałaby ten test bez trudu, gdyby mu ją kto poddał. Publikowane przez nią brednie nie odbiegały, bowiem, zasadniczo, poziomem od tego, co zamieszczają w Sieci co mniej uposażeni intelektualnie użytkownicy serwisów społecznościowych, komentatorzy z Onetów itp.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2017, 11:57:40 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11722
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2396 dnia: Kwiecień 27, 2017, 10:55:43 am »
Problem polega na tym, że oryginalny test Turinga nie zakładał badania wiedzy jako takiej a tylko na ile komputer imituje zachowanie człowieka. Przy takim założeniu każdą odpowiedź można rozpatrywać jako poprawną o ile oceniający uzna, że że została po ludzku udzielona, choćby była błędna. Nie jestem pewien, czy rzeczywiście Turing miał to na myśli (może przyjmował milczące, oczywiste założenie, że odpowiedź nie może być bełkotem). W każdym razie jak słusznie zauważył Q w zasadzie każdy skrypt może zdać ten test.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5450
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2397 dnia: Kwiecień 27, 2017, 12:00:55 pm »
Problem polega na tym, że oryginalny test Turinga nie zakładał badania wiedzy jako takiej a tylko na ile komputer imituje zachowanie człowieka. Przy takim założeniu każdą odpowiedź można rozpatrywać jako poprawną o ile oceniający uzna, że że została po ludzku udzielona, choćby była błędna.
Otóż to - tym tropem należy odtrąbić zwycięstwo. Są ludzie bełkotliwi mniej i bardziej.

Pytanie chyba co uznamy za sukces - skonstruowanie interaktywnego idioty (bo ludzie też tacy są), czy inteligencika;)
Mnie zastanawia jedno - pytania (zacytowane przez maźka) były omalże encyklopedyczne - w sensie nie wymagające myślenia abstrakcyjnego, a tylko bazy danych. Więc  skąd problemy z odpowiedzią?
Baza danych 13latka nie odróżnia góry od pudełka? Rozumiem trudność gdyby miał odróżnić górę pudelek od góry (jako takiej). Hm.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8738
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2398 dnia: Kwiecień 27, 2017, 01:25:36 pm »
Przypominam (a propos Turinga) melioracyjne kryterium Damiana:

http://forum.gazeta.pl/forum/w,32,128919817,128919817,Kryterium_Damiana.html

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11662
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2399 dnia: Kwiecień 27, 2017, 02:27:18 pm »
Z Kryterium Damiana - abstrahując już nawet od wątpliwości, które były względem niego zgłaszane na forum "GW" (jak i merytorycznej jakości stawianych mu zarzutów) - jest ten podstawowy problem, że nie jest ono dostatecznie obecne w powszechnej świadomości by mieć znaczenie w dyskusji fachowców na ten temat.

Być może kiedyś jego Autor je rozpropaguje, albo ktoś bardziej znany niezależnie zaproponuje podobne kryterium, i wtedy się to zmieni...

Inna sprawa, że aby KD działało potrzebna jest dobra wola/chęć współpracy testowanego, a jak praktyka uczy (o "Notatki z podziemia" tu zahaczamy ;)), człowiek niekoniecznie musi się owymi cechami z automatu wykazywać (ba, czasem irracjonalna odmowa współpracy zdaje się pewniejszym wyznacznikiem człowieczeństwa* - stąd sukces rzeczonego Eugene'a).

* W sumie zbliżamy się tu do zakresu tematycznego opowiadań o Pirxie - Setaur, Aniel...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2017, 06:16:28 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki