Autor Wątek: Takie tam...  (Przeczytany 21552 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #75 dnia: Luty 07, 2020, 09:01:57 pm »
Nie wiem co to jest, ale (jakby) dedykowane Lemowi (a autor chyba brał to samo, co Dick tylko czymś skażone ;) ):
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #76 dnia: Marzec 01, 2020, 12:25:33 am »
Nudzicie się?
Ja trochę, stąd bazując na wątkach tragedii pralniczej, inspirowany dzisiejszym ślubem "pary jednopłciowej nienasyconej"  zarysuję szkic poradnika "Jak uczynić swą  żonę wdową nie tracąc przy tym życia".
Wyłącznie dla twardzieli/elek!
Najpierw fakty.
Dziś w Polsce wzięły ślub dwie kobiety. Oficjalnie, mijając prawo.
https://noizz.pl/lgbt/kasia-i-sonia-powiedzialy-sobie-tak-w-warszawie-odbyl-sie-dzis-legalny-slub-pary/5yh3bkq
Jeśli nie chcecie czytać, w dużym skrócie - Mężczyzna przeszedł kilka lat temu medyczną zmianę płci i ma orzeczenie sądu, że jest Kobietą.
Wykorzystując bałagan prawny, brak obowiązku przekazywania takich informacji właściwym organom, braku stosownych zabiegów ciążących na organach - ominięta została główna przeszkoda konstytucyjna twierdząca, że małżeństwo jest związkiem kobiety z mężczyzną.
Na ten moment Kobieta wyciąga stary papier na którym jest Mężczyzną, a urzędnik udzielający nie jest dociekliwy.
Dodatkowo ex Pan twierdzi iż to, że sąd  dał mu papier na bycie Kobietą nie oznacza, że zlikwidował go jako Mężczyznę. Hmm...rzecz sporna....

Po powyższym wstępie, czas na rozwinięcie.
Czy opisane numery muszą dziać się przed ślubem? Postawiłem sobie pytanie - czy jeśli przejdę teraz zmianę płci i sądownie potwierdzę swoją kobiecość. Czy moja żona dalej będzie miała męża?
W świetle rzeczonego zapisu konstytucji wydaje się , że nie.
Czy można mi zabronić, operacji zmiany płci? Raczej nie.
Kim zatem będzie żona, gdybym jednak?
Rozwódką? Nie został przeprowadzony proces rozwodowy.
Dalej żoną? Konstytucja jednoznacznie twierdzi, że nie.
Zostaje mi - że wdową  8)
Do tego ostatniego wniosku chyba ważna byłaby odpowiedź na następujące pytanie - z kim moja żona zawarła ślub?
Ze mną - człowiekiem?
Czy ze  mną - mężczyzną?
Konstytucja sugeruje, że z mężczyzną, zatem stając się kobietą...i tu mogą być dwie ścieżki prawne ; Przestałem być mężczyzną
Czy jak chce osoba z artykułu - jestem jednym i drugim, a może i trzecim...  ;)

Widzę jeszcze kilka problemów - ale nie przeciągam... - co myślicie?
Na wszelki wypadek dodam, że powyższe rozważania mają wyłącznie teoretyczny charakter. Bez aspektów osobistych. Aktualnie nie zamierzam wykonywać radykalnych zmian w tym obszarze.
Wasz liv...a czasem ślivka.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #77 dnia: Marzec 01, 2020, 10:29:56 am »
Przypuszczam, że okaże się (w sensie prawnym), że ten ślub nie doszedł do skutku, ponieważ nie było przesłanek do jego zawarcia - i nastąpi stwierdzenie jego nieważności i nieważności wszelkich następujących skutków prawnych, jakie spowodował. Przypuszczam, że nowożeńcy zdają sobie z tego sprawę i że jest to raczej rodzaj happeningu. Będzie sporo szumu i zapewne wizyty w sądzie (akurat tego pewnie nowożeńcy nie wzięli do końca pod uwagę ;) - wprowadzenie w błąd urzędnika itd.). Przecież to jest sytuacja analogiczna jak uzyskanie zniżki na podstawie legitymacji, która jest już nieważna.


Ja tam jestem za - ślub proszę bardzo, dziedziczenie proszę bardzo. Oczywiście cywilny, bo kościelny to już sprawa odpowiedniego kościoła, jak się rządzi. Po kilku latach odpadnie jakieś 20-30% napięcia społecznego.


Kwestia zmiany płci po ślubie natomiast bardzo ciekawa. Przypuszczam, że na to może nie być paragrafu, tyle że pewnie rozwieść się tradycyjnie można. Zdaje mi się, że musiały być takie wypadki, możliwe jednak, że dotąd nie stosowane twórczo (że hetero biorą ślub z uprzednim zamiarem przejścia na homo po fakcie) i pewnie gremialnie kończone rozwodem.


A Ty nie kombinuj. W ślivce jest liv ale też i pestka, żeby zaraz trójkąta nie było, zwłaszcza niespełnionego, bo ogonek ze ślivki zostaje zwykle na gałęzi...
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 308
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #78 dnia: Marzec 01, 2020, 11:43:35 am »
To ja tylko w ramach skromnego suplementu - na oficjalnej liście najpopularniejszych imion dla dziewczynek w roku 2018 jest dwóch Szymonów. Pomyłka?
Ken sent me.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5171
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #79 dnia: Marzec 01, 2020, 12:51:18 pm »
Zostaje mi - że wdową  8)
Gorzej...pozostaje w nielegalnym związku z żywym trupem (mężczyznę może w sobie zabiłeś, ale Twój kod wciąż żyje...) albo w równie nielegalnym: z kobietą. Ale to musi uznać w Tobie kobietę...co ciekawe, by zmienić płeć trzeba w Polsce pozwać rodziców, a jeśli jest współmałżonek - to i takowego...dzieci (po n-sprawach) wykluczyli: z pozywania. Nie trzeba.

Poważniej - w Polsce trzeba się rozwieść przed albo post factum związek małżeński jest unieważniany, ale prawa rodzicielskie zachowujesz.
Za to w świecie szerokim się dzieje - np.:
https://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,20757864,zaszedl-w-ciaze-z-kobieta-ale-to-on-urodzil-dziecko-jak-to.html

Na marginesie: jestem za zmianą płci u osób, które nie potrafią się odnaleźć w zadanym ubranku - to faktycznie tragedia.
Z tym, że powinno to dotyczyć wyłącznie osób dorosłych albo chociaż powiedzmy od 16 r.ż. - nie powinno dochodzić do zmian płci u dzieci - na życzenie rodziców, bo tak im się wydaje...
Pomyłka?
https://www.youtube.com/watch?v=vlw0UqD2UG0
 ;D

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 01, 2020, 01:08:28 pm »
Postawiłem sobie pytanie - czy jeśli przejdę teraz zmianę płci i sądownie potwierdzę swoją kobiecość. Czy moja żona dalej będzie miała męża?
W świetle rzeczonego zapisu konstytucji wydaje się , że nie.
Czy można mi zabronić, operacji zmiany płci? Raczej nie.
Kim zatem będzie żona, gdybym jednak?
Rozwódką? Nie został przeprowadzony proces rozwodowy.
Dalej żoną? Konstytucja jednoznacznie twierdzi, że nie.
Zostaje mi - że wdową  8)
Do tego ostatniego wniosku chyba ważna byłaby odpowiedź na następujące pytanie - z kim moja żona zawarła ślub?
Ze mną - człowiekiem?
Czy ze  mną - mężczyzną?
Konstytucja sugeruje, że z mężczyzną, zatem stając się kobietą...i tu mogą być dwie ścieżki prawne ; Przestałem być mężczyzną
Czy jak chce osoba z artykułu - jestem jednym i drugim, a może i trzecim...  ;)

Widzę jeszcze kilka problemów - ale nie przeciągam... - co myślicie?

IMVVHO to jak próba opisania zjawisk kwantowych za pomocą logiki arystotelejskiej ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #81 dnia: Marzec 01, 2020, 02:55:15 pm »
Cytuj
Gorzej...pozostaje w nielegalnym związku z żywym trupem
Przytłaczające sprzeczności.  :)
Cytuj
ale Twój kod wciąż żyje...
Powiadasz, że płeć jest zapisana w kodzie genetycznym?
Jeśli tak to ucina wszelkie dywagacje, i trzeba by pracować nad głową a nie macicą a już rola prawników jako decydujących na podstanie paragrafów o czyjejś płci, znacznie wykracza poza ich kompetencje. W gruncie rzeczy z tego całe zamieszanie - de jure.
Cytuj
Poważniej - w Polsce trzeba się rozwieść przed albo post factum związek małżeński jest unieważniany, ale prawa rodzicielskie zachowujesz.
Czyli jak zmienię pleć na żeńską, to małżeństwo moje stanie się z automatu nieważne? Żona zaś rozwódką? A jeśli po czasie wrócę do starej płci - to będę stanu wolnego?
Cytuj
Na marginesie: jestem za zmianą płci u osób, które nie potrafią się odnaleźć w zadanym ubranku - to faktycznie tragedia.
Jasność - z jedną uwagą. Rozumiem, że wielu dorosłych ludzi chce mieć dzieci - i mogą je tworzyć za wszelką cenę. Nawet będąc transem. Czy nie należałoby choć trochę pomyśleć o tych dzieciach? Czy one chciałyby mieć takich  rodziców? Innymi słowy, czy należy absolutyzować prawo do posiadania dzieci , bo taką tendencję widzę - niemal jako prawo człowieka (czy nie czuć w tym uprzedmiotowienia dziecka?) Pisze to trochę pod wpływem aktualnie czytanego Huxleya - "30 lat później"
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4848863/nowy-wspanialy-swiat-30-lat-pozniej-raport-rozbieznosci
Padają tam dość radykalne pomysły w temacie rozrodczości.

Wracając to wątku - czy dobry prawnik nie podciągnąłby zmiany płci (mam na myśli stan prawny, nie realny) do działalności na szkodę potencjalnego dziecka?
Cytuj
Cytat: miazo w Dzisiaj o 11:43:35 am

    Pomyłka?

Tego się już nie da przebić.  :D
 
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2020, 03:01:33 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5171
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #82 dnia: Marzec 01, 2020, 03:44:38 pm »
Cytuj
ale Twój kod wciąż żyje...
Powiadasz, że płeć jest zapisana w kodzie genetycznym?
Jeśli tak to ucina wszelkie dywagacje, i trzeba by pracować nad głową a nie macicą a już rola prawników jako decydujących na podstanie paragrafów o czyjejś płci, znacznie wykracza poza ich kompetencje. W gruncie rzeczy z tego całe zamieszanie - de jure.
Chodziło mi o tożsamość genetyczną jako człeka - w ogólności.
Raczej nie ucina.
Ale w sumie to ciekawy trop - w skrócie: chromosomy XX, XY - ale o męskości gen - za przeproszeniem - SRY:
https://pl.wikipedia.org/wiki/SRY
Następnie nakładka hormonalna, która może pomieszać szyki i płeć: biologiczna i psychiczna. Wszystkie etapy mogą współgrać-nie-współgrać na wiele sposobów.
https://www.national-geographic.pl/ludzie/dwie-plcie-to-juz-za-malo-jak-nauka-to-opisze?page=2
Efektem tożsamość seksualna.
Cóż - rozwój nauki rozkminił prosty podział.
Cytuj
Czyli jak zmienię pleć na żeńską, to małżeństwo moje stanie się z automatu nieważne? Żona zaś rozwódką? A jeśli po czasie wrócę do starej płci - to będę stanu wolnego?
Tja...taki okrężny sposób żeby nie urazić współmałżonka informacją, że chce się z nim po prostu rozwieść;)
Chyba nie z automatu. Trzeba się sądzić.
W Polsce nie - ale czytałam o małżeństwach z wieloletnim stażem, które były dalej ze sobą - po zmianie płci jednego z...
Cytuj
Rozumiem, że wielu dorosłych ludzi chce mieć dzieci - i mogą je tworzyć za wszelką cenę. Nawet będąc transem. Czy nie należałoby choć trochę pomyśleć o tych dzieciach? Czy one chciałyby mieć takich  rodziców? Innymi słowy, czy należy absolutyzować prawo do posiadania dzieci , bo taką tendencję widzę - niemal jako prawo człowieka (czy nie czuć w tym uprzedmiotowienia dziecka?)
Trudno powiedzieć. Jak czytam te linkowane przeze mnie wyżej - bywszy on, bywsza ona, teraźniejszy on w ciąży - to mi to jednak grzyta. Może adopcja byłaby czymś mniej kontrowersyjnym?
Tam gdzie związek kobiety i bywszej kobiety - kobieta w ciąży - tyle, że in vitro - cóż, pary bezpłodne, bez zmiany płci mogą - so.
Sęk kto był w ciąży?
I tutaj nasuwa się pytanie czy w zmieniającym się świecie, gdzie podstawowe pojęcia zostają przewartościowane - ciąża ma być zarezerwowana wyłącznie dla kobiety?
Bo kim jest kobieta po zmianie płci - jeśli może zajść w ciążę?
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #83 dnia: Marzec 01, 2020, 07:13:57 pm »
Cytuj
Raczej nie ucina.
Ale w sumie to ciekawy trop - w skrócie: chromosomy XX, XY - ale o męskości gen - za przeproszeniem - SRY:
Też zerknąłem na fachowe strony i rzeczywiście - trop ciekawy. Chyba  odwrotnie myślałem. A tu wygląda, że owszem płeć zapisana w projekcie (DNA), ale już na etapie roboczyo-wykonawczym, czyli jak piszesz - hormonalnym - coś tam może nie zaskoczyć;  braknie jakiegoś emulgatora lub za dużo go, nie takie wapno w cemencie, piasek nie z tej żwirowni - i klops.
Projekt bywa że się posypie i wtedy faktycznie, zostaje rekonstruować na już zbudowanym. Wyciąć, dokleić... ale ciekawe, że głowa wie jak miało być - i cierpi.
Tym niemniej spodziewałbym się konsekwencji, jak kobieta chce być facetem - niech będzie, ale czemu zarazem chce być matką? To już zachłanność. Te roszczenia wykraczają poza działania naprawcze.
Cytuj
Chyba nie z automatu. Trzeba się sądzić.
A jeśli żadna ze stron nie chce się sądzić? Bo tak im pasuje!
To co?
Żyją w "grzechu konstytucyjnym"? I czy ten grzech rodzi jakieś dalsze skutki prawne?  :)
Cytuj
Bo kim jest kobieta po zmianie płci - jeśli może zajść w ciążę?
A to nie może być kryterium rozstrzygające?
Może zajść w ciążę - kobieta i kropka.
Choćby z brodą i grubym głosem. Ktoś już o tym...

No bo przecież nie wewnętrzne cechy wizualne? Hmm..
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2020, 07:17:02 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5171
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #84 dnia: Marzec 03, 2020, 09:15:35 pm »
Wyciąć, dokleić... ale ciekawe, że głowa wie jak miało być - i cierpi.
Trudno powiedzieć co głowa wie...raz, że odurzona chemią, dwa, że poddana wychowaniu.
Wyglądałoby, że decydujące znaczenie mają jednak hormony?
Cytuj
Tym niemniej spodziewałbym się konsekwencji, jak kobieta chce być facetem - niech będzie, ale czemu zarazem chce być matką? To już zachłanność. Te roszczenia wykraczają poza działania naprawcze.
No właśnie...pozostaje pytanie po co kobiecie, która chce zmienić płeć - zostawia się kobiece wnętrze? Dlaczego nie przeprowadza się pełnej zmiany płci?
Jeśli odstawienie testosteronu powoduje, że tak skonstruowany mężczyzna jest napowrotnie kobietą (biologiczną), to czy można w ogóle mówić o zmianie płci?
Cytuj
A jeśli żadna ze stron nie chce się sądzić? Bo tak im pasuje!
To co?
https://www.rp.pl/artykul/561743-Szwedka-zmienila-plec--zyje-z-tym-samym-mezczyzna.html
U nas nie mogłaby...grzech i przestępstwo, bo pomimo posiadania wspólnych dzieci - małżeństwo jednopłciowe. Ale gdyby zachować te zdolności rozrodcze?
Jessuu, ale mi się wyguglało...:
https://www.rmf.fm/magazyn/news,27976,zywy-ken-nie-jest-juz-mezczyzna-zmienil-plec.html
Ten przynajmniej przyznaje, że kobietą ciężko być i wraca do źródła:
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-05-11/model-zmienil-plec-teraz-znow-chce-byc-mezczyzna-chce-prostszego-zycia/

Cytuj
Może zajść w ciążę - kobieta i kropka.
A jeśli kobieta nie może zajść w ciążę? Ale jej mężczyzna, który był kobietą - nie został wysterylizowany i może?
Stąd chyba przymus sterylizacji przy zmianie płci - w niektórych państwach, ale chyba pada: jako ograniczający wolność...nie można pozbawiać możliwości...
Taaa...MP też proroczo;))
Ale z tego wszystkiego widać, że przyszłość nie rysuje się czarno-biało i naprawdę należałoby wyprzedzić krokami prawnymi - kroki biolzmian.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #85 dnia: Marzec 11, 2020, 03:53:04 pm »
W świetle najnowszego retconu okazało się, że - porównywany w jednej z konkursowych recenzji z naszym Tichym - Doktor z serialu "Doctor Who" - był pierwotnie ciemnoskórą dziewczynką z innego wszechświata, i oryginalnym Władcą Czasu (reszta to kopie) z nieskończoną zdolnością regeneracji (mówiąc o której wprowadzono - co gorsza - DNA i klonowanie tam, gdzie nanotechnologia, albo nawet plancktech, jawiły się znacznie sensowniejszymi wyjaśnieniami).

Nie zamierzam się tu bawić w alt-rightowy hejt (zresztą światopoglądowo lata świetlne dzielą mnie od tego środowiska), ale wobec powyższego zastanawiam się kiedy dowiemy się również, iż Tony Stark (wspominam akurat o nim, bo to - z tego co się słyszy - czołowy gieroj popkulturowy obecnej doby) był adoptowanym, nie całkiem białym (vide niejaka Isaura ;)), hermafrodytycznym (i dopiero operacyjnie przerobionym na czystego chłopa) dzieckiem-imigrantem, które w dorosłym wieku pokrywa swoje rozmaite niepewności pozowaniem na stuprocentowo amerykańskiego, heteroseksualnego, macho (który to wątek wprowadzony zostanie oczywiście po to, byśmy zobaczyli w całej krasie kulturową umowność i słabą przystawalność do rzeczywistości amerykańskiej prawicowości) ;D.
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2020, 04:34:25 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #86 dnia: Marzec 20, 2020, 07:42:21 pm »
Z sieci:
Gdzie by tu wybrać się na weekend?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #87 dnia: Marzec 21, 2020, 01:02:08 pm »
Ale ososchozi?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5171
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #88 dnia: Marzec 21, 2020, 04:01:07 pm »
Ale ososchozi?
Mniej więcej o to samo, o co w tym filmiku:
https://megawrzuta.pl/download/749f0f57a3c4080309f7988d9ee67e7e.html
Zielony link po prawej...
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #89 dnia: Marzec 21, 2020, 04:15:53 pm »
A wy blokowe, dobrze wam tak hehe ;) ... Ja se mogę za komórkę pójść! Znaczy szopę.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER