Autor Wątek: no nie mogę...  (Przeczytany 350398 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11686
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #105 dnia: Styczeń 05, 2009, 09:08:50 pm »
Nie bawcie się tak w domu:
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #106 dnia: Styczeń 05, 2009, 10:33:00 pm »
arrrgh :(

rozumiem, że żart, rozumiem, że nikt tak nie robi, wcale nie jestem fanką błonkoskrzydłych, ale... jakoś za blisko temu do wyrywania skrzydełek, żeby mnie bawiło

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11686
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #107 dnia: Styczeń 05, 2009, 10:49:22 pm »
ale... jakoś za blisko temu do wyrywania skrzydełek, żeby mnie bawiło

Bo też sadystyczne to jest w istocie. Tylko przypomniało mi (przesiąknięte równie czarnym humorem) "Kilka uwag do definicji istoty żywej" Huberatha, których to "Kilka uwag..." inspirowane było ponoć lemowymi "Apokryfami". (Tak mnie się wszystko albo z Mistrzem, albo z filmidłem - choćby pośrednio - kojarzy... ;D) I dlatego zamieściłem.

ps. to jest jeszcze bardziej sadystyczne:

swoją drogą takie żarty (nawet jeśli traktowane z należnym dystansem) dowodzą naszej natury "drapieżnych małp", na którą Lem tak wyrzekał... Zresztą: patrzymy na ten (ciężki) dowcip i czujemy litość i/lub obrzydzenie, a zapominamy o corridach, walkach kogutów, walkach psów itp. paskudztwach, które są częścią naszego świata od wieków...
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2010, 10:30:18 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2429
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #108 dnia: Styczeń 13, 2009, 02:42:05 am »

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #109 dnia: Styczeń 13, 2009, 10:46:53 am »
Hahaha, szkoda, ze to nie slon malowal.
Znam przyklad pewnej lodzkiej artystki, z ktora sie przyjaznie - razem z grupa znajomych dawno dosc temu pojechala na festiwal do Niemiec, gdzie wystawiali swoje prace, ale po godzinach, imprezujac, natworzyli mnostwo smieci (z pogietych puszek po napojach, serwetek, slomek itp. w roznych konfiguracjach) i okazalo sie, ze Niemcy byli chetni kupowac te sztuke za calkiem niezle pieniadze, ku uciesze calej grupy.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #110 dnia: Styczeń 13, 2009, 08:42:17 pm »
Znaczy niektórzy uważają że abstrakcja wypływa z "odcięcia" się od "wpływów" i przedstawia "czyste" wizje człowieka. Wtedy fakt że zrobiło to dziecko jest nawet uzasadniony i nie ma w tym nic "obalającego" abstrakcję.

Zresztą, długi temat (a mnie interesujący mało i pobocznie).

This user possesses the following skills:

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11686
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #111 dnia: Styczeń 13, 2009, 10:36:08 pm »
Z innej beczki, ale tu dam, bo jeden taki Z NOŻYCZKAMI GANIA ;)

prawie do łez śmiałam się nad zdaniem Lema "Mniejsza zresztą o łyżeczki..." z Wizji...  ;D

Łyżeczki powiadasz? Wachowski bros. przechwalali się, że kręcąc "Matrixa" inspirowali się twórczościa Mistrza (o ile mnie pamięc nie myli opowiadaniem o skrzyniach Corcorana i "Kongresem..." właśnie). Jeśłi to prawda to wszystko spłycili, ukomiksowili, umistycznili, ale... lyżeczki zostawili!
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2429
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #112 dnia: Styczeń 14, 2009, 12:50:01 am »
Znaczy niektórzy uważają że abstrakcja wypływa z "odcięcia" się od "wpływów" i przedstawia "czyste" wizje człowieka. Wtedy fakt że zrobiło to dziecko jest nawet uzasadniony i nie ma w tym nic "obalającego" abstrakcję.

Zresztą, długi temat (a mnie interesujący mało i pobocznie).

Eee, tam. Takimi argumentami mozna uzasadniac wszystko. Lem zjechal takie podejscie rowno w Bombie Megabitowej i jak widac na tym przykladzie mial racje. Fakt jest prosty: Mazanie bez ladu i skladu przez 2 letnie dziecko zostalo potraktowane jako dzielo sztuki i kropka. Nie ma co sie doszukiwac na sile drugiego dna w czyms co go nie ma.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #113 dnia: Styczeń 14, 2009, 01:46:11 am »
Yyyy i co, do więzienia wkładać jeśli ktoś uznaje jednak?

This user possesses the following skills:

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2429
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #114 dnia: Styczeń 14, 2009, 03:05:57 am »
Rozwloczyc konmi  :)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #115 dnia: Styczeń 14, 2009, 11:17:32 am »
Mamy inną wizję świata ;)

This user possesses the following skills:

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #116 dnia: Styczeń 14, 2009, 01:38:42 pm »
Lem zjechal takie podejscie rowno
Larkin tez ;)
A i mnie nie przekonuje, ale zupelnie nie musi. Za bazgrolami nie przepadam, ale dla kogos moga przedstawiac duzo wieksza wartosc i wcale bazgrolami nie byc (choc czesto mam wrazenie, ze sa tak madre, ze niektorzy wstydza sie przyznac, ze nie wiedza kompletnie o co chodzi, zeby w towarzystwie nie byc uwazanym za ignoranta i nieuka). Zachwyca mnie co innego, co pewnie wiele osob uzna za snobizm i niepotrzebna ekstrawagancje, ale to tez mnie nie interesuje, poki ja znajduje w tym wartosc.
Zamotalem i za duzo przecinkow. Slowem - rupta co hceta!  :D

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2429
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #117 dnia: Styczeń 18, 2009, 04:02:06 am »
Skoki ludzi przebranych za latajace wiewiorki. Niby nic, ale niesamowite zdjecia! Tobie, Evangelos sie na pewno spodoba.
http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=1778399&server=vimeo.com&show_title=1&show_byline=1&show_portrait=0&color=&fullscreen=1

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11732
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #118 dnia: Styczeń 18, 2009, 09:26:16 am »
W moim przypadku nie obyłoby się bez pampersa. Jeden z nich pod koniec filmu niesamowicie ryzykował.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11686
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: no nie mogę...
« Odpowiedź #119 dnia: Styczeń 19, 2009, 09:11:32 pm »
Skoki ludzi przebranych za latajace wiewiorki. Niby nic, ale niesamowite zdjecia!

Takie luźne pytanko w zwiazku z tym. Identyczny sport (tylko uprawiany w niższej, marsjańskiej grawitacji) opisywał Bohdan Petecki w powieści "Bal na Pięciu Księżycach" (taka klasyczna młodzieżowa SF, którą czytałem laaata temu). Wie ktoś z Was czy Petecki opierał się na realnie już wtedy istniejącym sporcie ekstremalnym, czy życie po raz kolejny dogoniło SF?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki