@
QWielokrotnie, dziesiątki razy, bywało tak, że kiedy wchodziłem na Forum, to na pierwszym miejscu w dziale dyLEMaty świecił właśnie ten wątek „Z PEWNOŚCIĄ …”
Po siedemdziesiątym albo osiemdziesiątym takim wejściu poczułem, że muszę dać odpór.
I dałem.
Aktywność w tym wątku, w ciągu ostatnich prawie czterech lat, od twojego posta nr 348 z 08 lipca 2022 r. wyglądała tak:
cztery posty opublikował Hoko,
Nr 350 z 13 sierpnia 2022 r.
Nr 358 z 4 czerwca 2023 r.
Nr 360 z 7 czerwca 2023 r.
Nr 373 z 1 sierpnia 2024 r.
Pozostałe pięćdziesiąt dziewięć postów opublikowałeś ty.
(Podbijając
klik-fejk-bajta)
*
@
maziek416 lat temu Galileusz zobaczył cztery największe księżyce Jowisza.
Dziś licznik pokazuje 97 sztuk.
https://en.wikipedia.org/wiki/Moons_of_JupiterSaturn ma 274 księżyce.
https://en.wikipedia.org/wiki/Moons_of_SaturnMateria zbija się w, za przeproszeniem, kupy.
Przy małych masach kupy miewają kształty nieregularne, przy większych przybierają kształt kuli.
Nie widać powodu, albo powodów, żeby gdzieś dalej w Kosmosie miało być inaczej.
Natomiast warunków, które musiały być spełnione, żeby życie mogło przetrwać na Ziemi i rozwinąć się do postaci cywilizacji technicznej, było mnóstwo.
Pisał o tym Lem we własnym komentarzu do Summy „
Dwadzieścia lat później”.
Pisał o tym tutaj ca piętnaście lat temu Hoko.
Jakiś prelegent na Youtube powiedział kiedyś (słusznie), że gdyby asteroida, która wybiła dinozaury, była nieco mniejsza, to ich część by przetrwała i na ssaki nie byłoby miejsca. Z kolei, gdyby była tylko trochę większa, to zniszczyłaby całe życie na Ziemi.
*
W jakimś bardzo szerokim sensie tego pojęcia starożytny Rzym był cywilizacją techniczną. Budowano akwedukty, wielopiętrowe budynki, i to solidne, znaczna część Koloseum stoi do dziś (pomimo co najmniej dwóch trzęsień ziemi). Produkowano miecze i tarcze w dziesiątkach tysięcy sztuk.
Jednak cywilizacja techniczna z szansą na kontakt, albo choćby na jednostronne wykrycie, musi używać fal elektromagnetycznych.
Stąd pytanie: z jakiej odległości jesteśmy w stanie dziś wykryć cywilizację, która ma emisję elektromagnetyczną podobną do naszej, gdyby ta emisja zaczęła do nas docierać?
Czy to jest dziesięć lat świetlnych? Dwadzieścia? Pięćdziesiąt? Sto?Loty kosmiczne, nawet z planety na jej księżyc, wymagają ogromnych ilości energii. Loty po układzie co najmniej o kilka rzędów wielkości więcej, międzyukładowe o kolejne kilka czy raczej kilkanaście rzędów wielkości więcej.
Pomysł taki, że jakaś cywilizacja założyła sobie podwodną bazę na Ziemi i bawi się w chowanego z ziemlakami, mógł się wylęgnąć tylko w głowach hapeesów (homo PROTO sapiens).
Hapeesy wychodzą wieczorami na przyzby, wypatrują statków obcych, po czym, nie zobaczywszy żadnego, wracają pod dachy, przekonane, że brak zaobserwowanych statków świadczy o tym, że obca cywilizacja ma lepiej rozwiniętą technologię stealth niż ziemlacy.
W zasadzie to logiczne … jakby … skoro obcy latają pomiędzy układami, to mają technologie znacznie bardziej zaawansowane niż ziemlacy. Smartfony obcych mieszczą się pod (ziemskim) paznokciem, ich czajniki elektryczne zagotowują litr wody w ciągu 0,04637 sekundy, a ich technologia stealth jest absolutna. Nikt ich nie zobaczy, jeśli tego sobie nie życzą.
W czasie wolnym od bezskutecznego wypatrywania statków obcych, hapeesom ukazuje się dżizus, zazwyczaj dyskretnie, na toście, albo w przekrojonym pomidorze. Bez ostentacji, ognistych rydwanów, itp.
Co mówią lekarze?
Nic nie mówią, wzruszają ramionami i idą składać połamane kości, wycinać guzy, wszywać nerki i wątroby (jeśli jest podaż), itp.