Autor Wątek: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.  (Przeczytany 40 razy)

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 398
    • Zobacz profil
JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« dnia: Dzisiaj o 02:50:35 am »
JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.

Jednokomórkowe, albo może nawet wielokomórkowe, organizmy mogą występować w wielu układach Drogi Mlecznej, ale prawdopodobieństwo, że w naszej galaktyce istnieją inne cywilizacje techniczne jest bardzo, bardzo małe. W całym Kosmosie znacznie większe, ale międzygalaktyczne odległości powodują, że kontakty są bardzo mało prawdopodobne.

Tak twierdzą (między innymi) profesorowie:

Frank Wilczek (laureat nagrody Nobla z fizyki w 2004 roku)
https://en.wikipedia.org/wiki/Frank_Wilczek

Alex Filippenko
https://en.wikipedia.org/wiki/Alex_Filippenko

i Brian Cox.
https://en.wikipedia.org/wiki/Brian_Cox_(physicist)

Poniżej rozmowy z Wilczkiem i Filippenko, oraz wykład Coxa.

*
Zakładam ten wątek, ponieważ stwierdzenie „Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami” to coś w rodzaju „fejkniuso-klikbajtu”.

*
Rozmowa Lexa Fridmana z Frankiem Wilczkiem. Temat „Aliens” od 43min42sek



Rozmowa Lexa Fridmana z Alexem Filippenko. Temat „Intelligent life in the universe” od 56min11sek



Wykład Briana Coxa. Rozdział „Alien life and the Fermi paradox” od 52min37sek.



**
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 02:58:05 am wysłana przez Cetarian »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17786
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« Odpowiedź #1 dnia: Dzisiaj o 10:55:38 am »
Zakładam ten wątek, ponieważ stwierdzenie „Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami” to coś w rodzaju „fejkniuso-klikbajtu”.

Zgoda, w/w stwierdzenie (może nawet mniej sam nagłówek, czy post inicjujący, natomiast to co za nimi poszło - niewątpliwie) jest dość... radykalne. Dlatego zresztą, gdy poważna dyskusja się tam wyczerpała - nie bez premedytacji - obróciłem wątek tak zaczęty w (poniekąd pokrewną koronnej) kronikę lapsusów, i tego, co odbieram jako biznesowo-polityczne pogrania egzobiologiczne w sprawach najzupełniej ziemskich, oraz wyznań prywatnych przekonań różnych znanych osób - a więc zasadniczo coś z zakresu socjologii, nie SETI.
Ale i wątek o cywilizacjach pozaziemskich potraktowanych bardziej serio już jest, choć od pozagalaktycznych (co jednak też wskazuje na pewien sceptycyzm, jeśli chodzi o istnienie bliższych nam) się zaczął (i jakoś bardziej podoba mi się jego tytuł, niż odpowiadanie na jeden akt strzelisty innym, strzelistym ciut mniej, z przeciwnym zwrotem ;)):
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1987
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 11:14:02 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki