Autor Wątek: Granice rozwoju technologii  (Przeczytany 37455 razy)

Deckert

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 03, 2005, 12:48:03 pm »
Termi,

W którymś z ostatnich Scientific American opisywano postępy w technologii fotonicznej. Pewna amerykańsko-włoska kompania ma zamiar wprowadzić na rynek pierwsze hybrydy fotonowo-elektronowe około 2010 roku.
To będzie prawdziwy skok szybkości. Wirtualna rzeczywistość stanie jeszcze bliższa.
Oczywiście rozumiem, że nie będzie to miało wielkiego wpływu na rozwój AI itp...

Terminus

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 03, 2005, 12:51:16 pm »
Czytałem, czytałem. Fajne ::)

Nie no wiesz, ja jestem bardzo za wzrostem wydajności ::)


Deckert

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 03, 2005, 01:02:58 pm »
wiem, wiem ;)

piotro

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 03, 2005, 01:45:00 pm »
W kilku słowach - Politechnika Warszawska, Elektronika/telekomunikacja, dyplom z dekompozycji prostej (dzielenie dużego układu na mniejsze kawałki tak by zaoszczędzić na bramkach - powierzchni krzemu - i zrealizować pierwotną funkcję).
Zawodowo - branża IT, przez kilka lat w Cisco - a więc w ciemnym jądrze rozwoju Internetu. Aktualnie mocno rozczarowany gigantyczną różnicą pomiędzy oczekiwaniami ze strony nowych technologii a umiejętnością absorbcji technologii przez społeczeństwo.  

dzi

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 03, 2005, 01:50:55 pm »
Cytuj
Nie mówię o modelu. Mówię o samodzielnym bycie, obdarzonym świadomością i emocjami. Samosterowalnym.
No tak, ale tego nie potrafimy zamodelowac matematycznie, to jest problemem a nie komputery. Czyli winne nie sa komputery lecz nasza niewiedza. Komputery nie ograniczaja naszych mozliwosci i poki co wszystko sie na nich dalo zrealizowac.

Cytuj
Zresztą i tak nie tylko o to prawo mi chodziło. Uważam po prostu, że wzrost wydajności nie pociąga tego, że na pewno powstanie czy to AI, czy coś tam.
Co Wy z tym AI  ;D

Cytuj
Aktualnie mocno rozczarowany gigantyczną różnicą pomiędzy oczekiwaniami ze strony nowych technologii a umiejętnością absorbcji technologii przez społeczeństwo.  
To napisz cos wiecej, bo zboczylismy na przerozne tematy zagrzewajac niepotrzebnie atmosfere a od tego ciekawego odeszlismy.
Tak jak pytalem wczesniej, czy mozesz podac przyklady problemow spolecznych spowodowanych rozwojem technologii? Ja jak moze jeszcze nie zauwazyles jestem maniakiem wiec sporo rzeczy niezauwazam, a zauwaze chetnie ;)

Deckert

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 03, 2005, 01:54:03 pm »
No i super.
Ja też zajmuję się zawodowo sieciami. Mam podobne podejście do Twojego. Ale takiego rzeczy wychodzą dopiero w praniu. Natłok technologii i tempo jest zbyt duże. W telekomunikacji co parę miesięcy pojawia się nowy skrót angielski, który opisuje nowy standard protokołów, metod szyfrowania itp... Cieżko być ciągle na bieżąco.


Terminus

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 03, 2005, 01:54:43 pm »
Ok, no to słodko.
My tu też jesteśmy po studiach, nie bój się, nie rozmawiasz z przedszkolakami. Z drugiej strony - nikt nie uważa Cię za niewykształconego, więc nie ma się co denerwować ::)

Bo jak tak dalej pójdzie, to zanim ktoś dołączy do dyskusji, bedzie musiał załączyć skan dyplomu!

A jeśli chodzi o możność absorbcji technologii - zastanawiałeś się, na ile ona naprawdę jest potrzebna?
Chętnie widziałbym ją (technologię) np. w medycynie, ale z drugiej strony myśląca lodówka, aparat telefoniczny połączony z niewiadomo czym (ja stawiam, że wkrótce zrobią taki połączony z golarką - i ergonomiczne, i tak praktyczne jak z aparatem foto....)...


dzi

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 03, 2005, 02:00:34 pm »
No wlasnie, i przez to ze juz da sie zyc bez niej, zaabsorbuje sie do spoleczenstwa w tempie takim jak to ono bedzie chcialo.

piotro

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 03, 2005, 02:38:51 pm »
Nie, społeczeństwo już odrzuca całe obszary nowych technologii. UMTS to jedno z takich nieporozumień.

Weźmy Internet: 10 lat temu był praktycznie niedostępny, za to jak już miałeś dostęp to znalezienie wartościowej informacji było dziecinnie proste. Dziś - mimo bajerów i emoticonów - za darmo masz sieczkę jak w TV (co zabawniejsze, TV jest szybsza) a informacje wartościowe chowają się za subskrybcjami lub zamkniętymi grupami specjalistów.
Nie będę się rozpisywał skąd się to bierze - wiadomo, cybercrime, nadmiar konkurujących providerów, niska bariera wejścia do tego biznesu - w efekcie zły pieniądz wypiera dobry.

A teraz spójrzmy w przyszłość:
Internet i komputery stają się towarem masowym. Adresowanym nie tylko do specjalistów i entuzjastów - ale do każdego obywatela. Czyli niska cena, słaba jakość ale również konieczność przedłużenia czasu życia urządzenia - Kowalski nie będzie kupował na raty nowego PC co 6 miesięcy!!!
Otóż zakładam, że jak każdy wdrażany wynalazek ( w końcu od lat 60 ubiegłego wieku) w którymś momencie straci swój impet i w konsekwencji wejdzie w fazę stagnacji. A stagnacja oznacza brak środków ( i powodów) do rozwoju kolejnych generacji.

dzi

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 03, 2005, 02:49:32 pm »
Cytuj
Nie, społeczeństwo już odrzuca całe obszary nowych technologii. UMTS to jedno z takich nieporozumień.
No i bardzo dobrze, widocznie nie moze ich przyjac. Przez to nie zmienia sie spoleczenstwo. Ale nie chamuje to przeciez rozwoju technologii prawda?

Cytuj
Weźmy Internet: 10 lat temu był praktycznie niedostępny, za to jak już miałeś dostęp to znalezienie wartościowej informacji było dziecinnie proste. Dziś - mimo bajerów i emoticonów - za darmo masz sieczkę jak w TV (co zabawniejsze, TV jest szybsza) a informacje wartościowe chowają się za subskrybcjami lub zamkniętymi grupami specjalistów.
Nie będę się rozpisywał skąd się to bierze - wiadomo, cybercrime, nadmiar konkurujących providerów, niska bariera wejścia do tego biznesu - w efekcie zły pieniądz wypiera dobry.
Tylko ze znowu nie chamuje to rozwoju technologii. A to jak spoleczenstwo wykorzystuje technologie i czy jedno wykorzystanie jest "zle" a inne "dobre" to troche inny temat.

Cytuj
A teraz spójrzmy w przyszłość:
Internet i komputery stają się towarem masowym. Adresowanym nie tylko do specjalistów i entuzjastów - ale do każdego obywatela. Czyli niska cena, słaba jakość ale również konieczność przedłużenia czasu życia urządzenia - Kowalski nie będzie kupował na raty nowego PC co 6 miesięcy!!!
Otóż zakładam, że jak każdy wdrażany wynalazek ( w końcu od lat 60 ubiegłego wieku) w którymś momencie straci swój impet i w konsekwencji wejdzie w fazę stagnacji. A stagnacja oznacza brak środków ( i powodów) do rozwoju kolejnych generacji.
Aha, teraz zalapalem w koncu.

To faktycznie ciekawe. Czyli Twoim zdaniem przez "powolnosc przyswajania" technologii i to na poziomie uzytkowym, spowalnia sie rozwoj technologii. Teraz musze miec chwile by sie zastanowic nad prawdziwoscia tej tezy (czyli ze moze byc ona prawdziwa)... Ciekawe co napisza inni.


ps: matko jaki glupi post napisalem...


ok, juz wiem

Ja np. nie widze aktualnie tego co napisales. UMTSa nie uzywam bo jest za drogi. Nie widze by ludzie kupowali mniej komputerow niz kiedys. Nie widze by byla stagnacja na rynku CD, jest najwyzej wyparcie przez nowa technologie - DVD. Itd. Czyli poki co poprostu nie widze by stalo sie tak jak zalozyles, zakladam wiec ze sie i nie stanie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2005, 03:06:02 pm wysłana przez dzi »

piotro

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 03, 2005, 03:42:36 pm »
CD i DVD zostaną wkrótce wyparte przez pamięci FLASH i elektroniczną dystrybucję. I to mimo potencjalnie rozwojowej technologii. (PenDrive 1GB nie jest już niczym niezwykłym, 8 czy 20GB to kwestia czasu).

UMTS ze swoimi multimedialnymi bajerami jest mało interesujący - w końcu przez telefon się rozmawia i za tą podstawową funkcję nikt nie chce płacić wielokrotnie drożej niż za GSM.

co do komputerów - to dynamika sprzedaży spada a czas eksploatacji rośnie. więcej: http://www.computerworld.pl/news/79306.html


Ale nie w tym rzecz. Jak mówiłem, interesująca jest zdolność absorbcji. Obserwowana z punktu widzenia europejczyka, z wyższym wykształceniem ;) w wieku produkcyjnym - oczywiście, nie widać zagrożeń. Konsumujemy, nawet jeśli nie jesteśmy głodni. Kupujemy Pocket PC i po kilku dniach wrzucamy do szuflady.
Ale - wracając do mojego przykładu Internetu. Kiedyś był dla mnie ważnym źródłem informacji. Dziś, na liście moich bookmarków jest dwadzieścia kilka serwisów - plus poczta. I już.

Deckert

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 03, 2005, 05:50:32 pm »
Przyszłością DVD będzie nowy standard HD-DVD, ale przyznaję że w dalszej przyszłości jest wielce prawdopodobne, że wyścig wygra pamięć Flash.

Cytuj
UMTS ze swoimi multimedialnymi bajerami jest mało interesujący - w końcu przez telefon się rozmawia i za tą podstawową funkcję nikt nie chce płacić wielokrotnie drożej niż za GSM.
 


No właśnie, mam telefon, na którym jestem w stanie grać w jakieś tam javowe gierki, potrafi robić (tandetne) zdjęcia, za niedługo będzie jeszcze dobrze puszczać krew i prać. A tak naprawdę tylko przez niego rozmawiam i co jakiś czas używam SMS. I mimo iż tak sobie tutaj dywaguję, to i tak GSM zostanie wyparty przez UTMS albo jego następce. To jest nieuniknione.

Cytuj
Jak mówiłem, interesująca jest zdolność absorbcji.  (...) Kupujemy Pocket PC i po kilku dniach wrzucamy do szuflady.


Inny przykład. Mój qmpel kupił sobie niedawno palmtopa z GPSem. Miał gdzieś pojechać do Warszawy. GPS prowadził go za rękę aż pod odpowiednią ulicę. "Fajne" - powiedział - "Tylko, że za Chine Ludowe nie wiem jak tam trafiłem". Urządzenie wskazało mu drogę i nagle okazało się, że nie pamięta tej drogi. To typowe zjawisko u kierowców, którym wskazuje się krok po kroku gdzie mają jechać.
Sęk w tym, że mimowolnie stajemy się zależni od wytworów techniki. Już niedługo posługiwanie się klasyczną mapą i kompasem może znaleźć się na liście umiejętności archaicznych. Może i trochę przesadzam, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi.

Cytuj
Ale - wracając do mojego przykładu Internetu. Kiedyś był dla mnie ważnym źródłem informacji. Dziś, na liście moich bookmarków jest dwadzieścia kilka serwisów - plus poczta. I już.  


Ale z tym się nie mogę zgodzić. Internet, dzięki temu że cały czas się rozrasta, staje się skarbnicą wiedzy wszelakiej. Ja co rusz znajduję interesujące mnie linki. Chyba, że chodzi ci o szperanie i wyszukiwanie tych "znaczących" linków z całych ton zupełnie bzdurnych i nikomu niepotrzebnych informacji. Tu się zgodzę.




Terminus

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 03, 2005, 08:00:18 pm »
W takim razie, programując AI, zamiast je uczyc encyklopedii wystarczy kiedyś zadac mu by pobierał sobie co dusza zapragnie z internetu ::)


A jeśli chodzi o mapę i kompas, to ja zawsze używam i sobie chwalę; szczególnie w Tatrach. Ale ostatnio używałem w Krakowie...

Deckert

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 03, 2005, 09:34:06 pm »
Cytuj
W takim razie, programując AI, zamiast je uczyc encyklopedii wystarczy kiedyś zadac mu by pobierał sobie co dusza zapragnie z internetu ::)


Oczywiście, AI bez dostępu do zasobów internetowych będzie bardzo ograniczone. Sztuczna inteligencja będzie wszak potrafiła odsączyć konkretne informacje od sieciowych śmieci.

Terminus

  • Gość
Re: Granice rozwoju technologii
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 04, 2005, 02:31:32 am »
Cytuj
CD i DVD zostaną wkrótce wyparte przez pamięci FLASH i elektroniczną dystrybucję. I to mimo potencjalnie rozwojowej technologii. (PenDrive 1GB nie jest już niczym niezwykłym, 8 czy 20GB to kwestia czasu).

Nie ma podstaw aby bezkrytycznie obsuwać się na cd/dvd i inne nośniki optyczne. Sęk otóż w tym, że one w ogóle są nośnikami. Pamięć flash to przechowalnia danych - przesyłasz dane z hd, masz je na karcie, czy to w odtwarzaczu czy gdziekolwiek, ale nikt przecież w takiej sytuacji nie kładzie karty do pudełka na półce i nie pisze na niej "Metallica - Master of Puppets". Ludzie, opamiętajcie się.
Ten fetyszyzm nowoczesności, który kiedyś przejawiał dzi (tera się nieco opamiętał) jest nie tylko nadgorliwością, ale ociera się o groteskowy banał. Po co ludzie mają rezygnować z niektórych wynalazków? Na przykład, jak już się tego uczepiłem, ze eleganckiego albumu Metalliki na półce? Ludzie lubią posiadanie, choć to zacofane, ale tak jest, ludzie lubią mieć coś, co można dotknąć i to, ta banalna, pierwotna chęć, może się obrócić przeciwko nowoczesności, która wirtualizuje dosłownie wszystko.

Poza tym nośnik flash to w istocie płytka drukowana, jak każdy wie, z pinami z jednej strony. Jest chyba droższa i mniej ekologiczna od cd; tak na chłopski rozum przynajmniej.


[/quote]

Cytuj
UMTS ze swoimi multimedialnymi bajerami jest mało interesujący - w końcu przez telefon się rozmawia i za tą podstawową funkcję nikt nie chce płacić wielokrotnie drożej niż za GSM.


No, to akurat czysta prawda.
Cytuj
co do komputerów - to dynamika sprzedaży spada a czas eksploatacji rośnie. więcej: http://www.computerworld.pl/news/79306.html



Nic dziwnego, ludzie nie mają pieniędzy i przestają powoli wierzyć w bzdurne tezy, jakoby ciągle i ciągle potrzebowali szybszych procesorów.
Można w to nie wierzyć, ale ok 60% rynku komputerów domowych to ludzie potrzebujący MSOffice, nie znajut linuksu, i tyle. Więc w ciągu ostatnich dziesięciu lat dokonali wielkiego skoku generacyjnego z Word 6.0 na Word 2003/XP.


Cytuj
Konsumujemy, nawet jeśli nie jesteśmy głodni.



No, moim zdaniem to jest właśnie tragizm tej sytuacji; i dowód na to, że leżąca u podstaw cywilizacji zachodu żądza posiadania rzeczy niepotrzebnych doprowadzi do jej implozji.

Cytuj
Ale - wracając do mojego przykładu Internetu. Kiedyś był dla mnie ważnym źródłem informacji. Dziś, na liście moich bookmarków jest dwadzieścia kilka serwisów - plus poczta. I już.


To nie znaczy, że coś zmieniło się w Internecie, tylko że nie potrzebujesz już tyle informacji co kiedyś. A bardziej prawdopodobnie: że wtedy też nie potrzebowałeś, tylko dopiero teraz się opamiętałeś.


Aha, jeszcze jedno, odnośnie sentencji, który masz pod loginem: ,,co jest za nieskończonością". Pomijając całą sprzeczność, kryjącą się w tym pytaniu, można odpowiedzieć na dwa sposoby - pierwszy: pytanie jest źle postawione (pytający nie wie co mówi); drugi - nieskończoność. Uzasadnienie - z definicji nieskończoności.