Autor Wątek: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)  (Przeczytany 5067 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11141
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 09, 2019, 05:45:57 pm »
Co to znaczy po tym ślunsku "chyba mom ptoka" - ja chyba też, ale czy o to chodzi?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4998
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 09, 2019, 05:51:12 pm »
Co to znaczy po tym ślunsku "chyba mom ptoka" - ja chyba też, ale czy o to chodzi?
W znaczeniu użytym przez Kutza - ja też mam...więc nie wiem 8)
Zakończenie "Maski" też odnotowania godne:

A w trzecim dniu wzeszło słońce.

Trzeciego dnia? Zmartwychwstanie?
Tak, już wczoraj jak wpisałam to pierwsze zdanie – zajrzałam także co słychać w ostatnim  – miałam podobną skojarzankę. Zwłaszcza, że pierwsze zdanie zaczyna się biblijnie. Może ktoś spróbuje odczytać tak całość?;)

I miałam - dla rozluźnienia - wrzucić początek i koniec z innego lubionego opowiadanka, ale wertując Maskę trafiłam w zaznaczone zdanie - nie wiem czy nie najdłuższe ever:

Pięłam się wyraźnym śladem, czując potrójną woń na rozgrzanych płaszczyznach skał, choć przychodziło wdzierać się pionowo, półkami skalnymi, rynienkami, obrywami i nie było takiej kępki siwego mchu wtulonej w szczelinę zwisów ani tak drobnej rysy, dającej przelotne oparcie stopom, której umykający nie użyliby jako stopnia, zatrzymując się kiedy niekiedy w najtrudniejszych miejscach, aby wypatrzyć dalszą drogę, co poznawałam po nasilającej się tam ich woni, ja wszakże gnałam w górę ledwie dotykając głazów i czułam wzmożone tętno mego wnętrza, które grało i śpiewało we wspaniałym pościgu, bo ludzie ci byli na moją miarę i odczuwałam dla nich zarazem podziw i radość, albowiem czegokolwiek dokonali w tym karkołomnym darciu się wzwyż, idąc we trzech i ubezpieczając się liną, której jutowy zapach pozostał na ostrych krawędziach, ja powtarzałam samotnie i lekko, i nic nie mogło strącić mnie z tej podniebnej ścieżki.

Jednak postanowiłam je tutaj umieścić, bo skojarzyło mi się natychmiast z innym opowiadaniem...konkursik? Z jakim?:)
« Ostatnia zmiana: Listopad 09, 2019, 08:08:21 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4905
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 09, 2019, 08:54:00 pm »
Cytuj
Jednak postanowiłam je tutaj umieścić, bo skojarzyło mi się natychmiast z innym opowiadaniem...konkursik? Z jakim?
Niech no zgadnę...Pościg?
No, te z Przekroju co nieznane do niedawna?
Swoją drogą, jak będzie więcej takich tropów, można by machnąć wykresik/schemat, podobny temu kalkulatoru dreszczowców - co z czego. Tytuły i strzałki do.. przy dużej ilości związków mógłby być ciekawy.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4998
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 09, 2019, 09:42:49 pm »
Cytuj
Jednak postanowiłam je tutaj umieścić, bo skojarzyło mi się natychmiast z innym opowiadaniem...konkursik? Z jakim?
Niech no zgadnę...Pościg?
Jasne. W nagrodę za rozwiązanie zagadki możesz wpisać tutaj początek i koniec "Zagadki" - ten rozluźniacz;)

"Maska" jest starsza o prawie 20 lat od "Polowania" - może te zostało schowane do teczki i rozwinęło się w "Maskę" - nie tylko uciekającą, ale także polującą?
Może osobne pomysły - jednak punktów wspólnych kilka jest: maszyna, pościg, pytania o tożsamość itp.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4905
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 10, 2019, 11:08:54 am »
Cytuj
Jasne. W nagrodę za rozwiązanie zagadki możesz wpisać tutaj początek i koniec "Zagadki" - ten rozluźniacz;)
Rezygnuję, zrzekam się... - zdania są za długie. Nagroda...  8)
Ale chyba Maskę przeczytam. Jakoś nigdy jej nie doceniałem, może już czas?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 10, 2019, 04:21:15 pm »
pierwsze zdanie zaczyna się biblijnie. Może ktoś spróbuje odczytać tak całość?;)

Był tekst zatytułowany "Siostra" w "TP", zdaje się, że linkowany. Niezły. Ale jak na artykuł z religijnego pisma dość mało w nim Biblii 8).

Swoją drogą, jak będzie więcej takich tropów, można by machnąć wykresik/schemat, podobny temu kalkulatoru dreszczowców - co z czego. Tytuły i strzałki do.. przy dużej ilości związków mógłby być ciekawy.

Zabawne, że - gdyby zrobić podobny dreszczowcowemu kalkulator lemowskich fabuł - "Obłok...", "Eden" z "Niezwyciężonym", "Solaris" i "Fiasko" różniłyby się głównie zakończeniem (i - w wypadku dwu z nich - obocznymi wątkami miłosnymi). A przecie tak różne...

Rezygnuję, zrzekam się... - zdania są za długie.

To wyręczę  ;):
Zagadka

Ojciec Cynkan, Doctor Magneticus, siedział w swej celi i poskrzypując, gdyż umyślnie się nie maścił gwoli umartwienia, studiował komentarz Chlorfantego Omnickiego, mając na uwadze słynny ustęp szósty „O stworzeniu robotów”.
(pierwsze)

Jak widzisz, upierać się przy tym, że żadna myśl w kisielu nie postoi, to rzecz daremna, a wszak to jest właśnie niezłomne stanowisko Świętego Officium!
(ostatnie)

[bezczelnie dopisałam tytuł: Zagadka - Ol]
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 12:47:29 pm wysłana przez olkapolka »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11141
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 11, 2019, 10:22:19 pm »
To ja wrzucę z mojej ulubionej. Chyba nie było?
Tu wyjaśnienie, w zasadzie to nie wiem, co Lema ma u mnie pierwszeństwo, ale wydaje mi się, że Wizję Lokalna trzeba czytać na końcu. Można to uznać za wadę (niech dzieło broni się samo) ale ja mam to za zaletę.

Zdanie to brzmi: Po wylądowaniu w Cap Canaveral oddałem statek do remontu i skoncentrowałem się na wilegiaturze.

Zdanie pachnie "starym dobrym Tichym" (wyremontowałem rakietę, kazałem pomalować itd.). Zacznę od tego, że kiedy czytałem to po raz pierwszy książkę prosto z prasy to nijak nie było gdzie sprawdzić, co to ta "wilegiatura". Uznałem, że majtki i skarpetki (czyli pranie po plebejsku) i tak zostało do dziś, kiedy wreszcie, sprawdziłem, żeby nie wyjść na większego idiotę niż jestem.

Czy Lem przykładał wagę do pierwszego zdania? Nie jestem Lemem, ale u mnie to pierwsze ważne zdanie byłoby głębiej zaszyte. Może w ogóle nie ma ważnych zdań, tylko (ewentualnie) ważny jest sens. Wszak książkę można opowiedzieć własnymi słowy, albo przetłumaczyć. Czy badanie pierwszych zdań nie jest doszukiwaniem się sensu, który nie istnieje? A dlaczego nie badać drugich, lub trzecich. Albo ostatnich. Albo tych dokładnie pośrodku?

Drugie zdanie: Po tak długiej wyprawie należał mi się odpoczynek. (Raczej opisówka wprowadzająca, jak pierwsze).

Trzecie: Kropką jest Ziemia tylko z Kosmosu, po wylądowaniu okazuje się spora. (Patrzy na jakąś konstatację, ale jak na Lema, to raczej prosty sztafaż w rodzaju błota i sztachet na przedpolu Panoramy Racławickiej).

Ostatnie: Nie było innej jawy. (Tu Lem postawił na ostatnie 2 krótkie zdania, więc zacytuję 3 ostatnie, bo to w zasadzie jedno zdanie złożone, tylko postawił był kropki zamiast przecinków żeby akcelerować wymowę: Zebrałem więc siły na duchowe na mocowanie się więzadłami, którymi tak mocno trzyma sen, żeby go rozedrzeć i zrzucić z siebie jak ciemny kokon, ale choć zdobyłem się na najwyższy wysiłek, nic z tego nie wyszło. Nie obudziłem się. Nie było innej jawy.

No i tu się zacząłem zastanawiać, bo Lem z tymi snami to miał. To przełączanie snów w szafie, ten król co się spalił śniąc... To mnie zaciekawiło naraz...

[bezczelnie 2 - pogrubiłam tytuł- Ol]
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2019, 12:48:35 pm wysłana przez olkapolka »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4905
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 12, 2019, 12:29:26 am »
Cytuj
Zacznę od tego, że kiedy czytałem to po raz pierwszy książkę prosto z prasy to nijak nie było gdzie sprawdzić, co to ta "wilegiatura". Uznałem, że majtki i skarpetki (czyli pranie po plebejsku) i tak zostało do dziś, kiedy wreszcie, sprawdziłem, żeby nie wyjść na większego idiotę niż jestem.
No, skoro znajomość tego słówka może mieć wpływ na ograniczenie zidiocenia to leczę lecić
https://sjp.pl/wilegiatura
Przyznam, że pierwszy raz widzę, musiałem nieuważnie czytać, lub zapomniałem. I teraz mi namieszałeś, bo przekonany byłem o źródełku słowa "wylegiwać" w leżeniu.  A teraz już nie jestem takim pewny.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11141
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 12, 2019, 09:08:31 am »
...przekonany byłem o źródełku słowa "wylegiwać" w leżeniu.  A teraz już nie jestem takim pewny.
Leżenie chyba jak piszesz, od legania, legar i tak dalej, nie mylić z liganiem (wierzganiem). Zaś ta wilegiatura jak piszą w linku (bądź wiledżiatura, co bardziej tłumaczy) to od wsi (village, villagio).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 12, 2019, 12:16:03 pm »
To jeszcze otwarcia "Pokoju na Ziemi":

Nie wiem, co robić.

(Poza kontekstem jakże uniwersalne ;).)

"Fiaska":

- Ładnie pan siadł.

(Postronny byłby gotów pomyśleć, że chodzi o nadzwyczajną grację w posługiwaniu się sempiterną. My wolniśmy od takich skojarzeń, bo wiemy, że o lądowanie na ogniu szło.)

"Kongresu...":

Ósmy Światowy Kongres Futurologiczny odbył się w Costaricanie.

(Dziwnie bez wyrazu jak na tak dynamiczny - i zakręcony - utwór.)

[bezczelnie3 - pogrubiłam tytuł - Ol]
[było się nie hamować i pogrubić wszystkie - Q]
« Ostatnia zmiana: Grudzień 16, 2019, 01:32:54 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4998
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 16, 2019, 01:25:38 am »
Mnie chyba owa wilegiatura nie zmyliła, bo jakoś kojarzy mi od raz do villagiwania, ale za to majtczanie kojarzyło mi przez długi czas słowo "imponderabilia" - jako niewymowne - a jakieś może francusko-arystokratyczne - części garderoby;)
Czy badanie pierwszych zdań nie jest doszukiwaniem się sensu, który nie istnieje? A dlaczego nie badać drugich, lub trzecich. Albo ostatnich. Albo tych dokładnie pośrodku?
:))
Pewnie - myślę, że około roku 2046 zajmiemy się 67 zdaniem;)
Nie wiem jakie mają znaczenie - te pierwsze, ale jednak bywają takie, które robią atmosferę, wprowadzają, wrzucają w nurt i takie (większość), które są tylko pierwszą próbką z pisanym, pierwszą kreską i nie mają znaczenia dla całości. Niektóre zapamiętujemy, większość - wraz z całymi utworami - ginie w niepamięci.
W każdem - zabawa jest - ot, chociażby to powyższe: Ładnie pan siadł :))

Co do snów - Lem o nich trochę w rozmowie z panią Ewą Lipską pt. "Nikomu się nie śniło".

Ja zaś przeczytałam art linkowany przez Q: P. Krywak "Problematyka miłosna w twórczości Stanisława Lema".
I pomyślałam, że należałoby go uzupełnić o opowiadanie "Ogród ciemności" i  o kilka wierszy młodzieńczych.
Przez te wiersze zajrzałam do opowiadań młodzieńczych - a zwłaszcza do: "Dzieje jednego odkrycia" - i wyszła mi lekka pętelka.
Mamy cykl z Krzysztofem i jego spotkaniami z nieznajomymi kobietami - a całość przeplatana wierszami.

Pierwsze zdanie z "Ogrodu ciemności" (nie licząc strofy z "Der Dichter" Rilke):
Ostatnie dni września były niebieskie, ale ze smugami zielonego cienia, jakby wtopione wgłąb szklanej kuli, która pomniejszała słońce.

I doprawdy - niezwykłe pierwsze zdanie (?) - "Dzieje jednego odkrycia":

Nie myśl o tym, że wiersz mój prostym jest nawykiem,
Że wyłania się ze mnie jak wieżyca z mroku,
Wznosząc kształt rozmodlony strzelistym gotykiem,
Albo kładąc się na pierś ciężarem baroku.
Wiersz mój pod tchnieniem twoim i rąk twych dotykiem
Sercem rytmu uderza i przyspiesza kroku.


I czy on współgra z opowiadanym? Hm.

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 16, 2019, 02:46:18 pm »
: Ładnie pan siadł :)) 
Ładnie to siadał na kosmodromie Pirx albo któryś z jego kolegów po fachu. Choć już dziś samoloty same lądują, nawet te radzieckie wracające z Kosmosu.  ;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 18, 2019, 05:59:33 am »
około roku 2046

Siedząc w kar-waiowym pociągu?

W każdem - zabawa jest - ot, chociażby to powyższe: Ładnie pan siadł :))

;)

Pierwsze zdanie z "Ogrodu ciemności" (nie licząc strofy z "Der Dichter" Rilke):
Ostatnie dni września były niebieskie, ale ze smugami zielonego cienia, jakby wtopione wgłąb szklanej kuli, która pomniejszała słońce.

I doprawdy - niezwykłe pierwsze zdanie (?) - "Dzieje jednego odkrycia":

Nie myśl o tym, że wiersz mój prostym jest nawykiem,
Że wyłania się ze mnie jak wieżyca z mroku,
Wznosząc kształt rozmodlony strzelistym gotykiem,
Albo kładąc się na pierś ciężarem baroku.
Wiersz mój pod tchnieniem twoim i rąk twych dotykiem
Sercem rytmu uderza i przyspiesza kroku.

Mówi się, że Lem był suchy, (zbyt) mózgowy...Kto tak twierdzi - niech poczyta Lema wczesnego, Lema-(nieledwie)-poetę. Tu trudno nie zapętlić do "Obłoku...", który jednak zaczyna się b. mało lirycznie (przeciwnie - sucho i neutralnie):

Jestem jednym z dwustu dwudziestu siedmiu ludzi, którzy opuścili Ziemię, wyruszając poza granice Układu Słonecznego.

Lepiej już wypada verne'owsko-dumasowskie otwarcie "Astronautów":

30 czerwca 1908 roku dziesiątki tysięcy mieszkańców środkowej Syberii mogły obserwować niezwykłe zjawisko przyrody.

A najlepiej - z owego okresu - cytowany już przez liva "Człowiek...".
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4998
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 18, 2019, 11:36:36 pm »
Czy ja wiem? Zależy co by zostało zapamiętane w 2046.
Mówi się, że Lem był suchy, (zbyt) mózgowy...Kto tak twierdzi - niech poczyta Lema wczesnego, Lema-(nieledwie)-poetę.
Te cytowane i wiersze - to rodzynki.
Zajrzałam do opowiadań z lat czterdziestych i czuć w nich jednak powojenną suchość:
- Do maja 1944 roku pracowałem w Oddziale Wynalazków i Udoskonaleń przy Ministerstwie Wojny. V nad Londynem.
- Szef wydziału personalnego pułkownik Murchison mawiał zwykle: - U mnie nie mam miejsca dla bohaterów. Plan Anti-v
- W kabinach łączności pancernika flagowego płonęły wszystkie lampy. D-Day.

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)