Autor Wątek: kłopoty z globalnym ociepleniem  (Przeczytany 36327 razy)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #75 dnia: Czerwiec 03, 2009, 09:21:39 pm »
Czytam po łebkach ale czy Smok jest aktualnie na etapie przekonywania że starożytna Grecja i Rzym to epoki ateistyczne? :D ;)

This user possesses the following skills:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10638
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #76 dnia: Czerwiec 03, 2009, 09:38:52 pm »
Smok nie jest na etapie przekonywania, on jest przekonany  ;D .
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4462
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #77 dnia: Czerwiec 03, 2009, 09:58:56 pm »
Hmm...nie wiem czy to za sprawa srodkow przeciwbolowych (ucho srodkowe sie mi pali) ale Smocze zdanie :
Cytuj
Np. chrześcijanie byli zabijani za ateizm i jakoś to nie powstrzymało chrześcijaństwa
jest dosyc przejrzystym dla mnie;)
Natomiast ciag skojarzen : globalne ocieplenie + zageszczenie ludnosci z czego ma wynikac zanik instynktu samozachowawczego...co z kolei prowadzi do autodestrukcji w postaci nieuchronnego ateizmu...robi wrazenie;)Robi wrazenie omalze aksjomatu bo udowodnic tegoz nie sposob;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #78 dnia: Czerwiec 03, 2009, 11:40:15 pm »
Biedna Olka  :( Choc na to nie wyglada, to kiedys przejdzie, powodzenia.

A co do Smoczych teorii - przeciez jest wyraznie i po polsku napisane, ze Rzym i Grecja to epoki tylko troche ateistyczne, bo z braku zageszczenia ludzie mysleli zbyt zdroworozsadkowo i tym samym nie prowadzili sie ateizmem ku samodestrukcji.
Z Wami to naprawde...


Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 612
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #79 dnia: Czerwiec 04, 2009, 12:28:08 am »
O tym, czy ateizm nie pełni funkcji hamulcowo-destruktywnej przekonamy się za kilka pokoleń najwcześniej

To czemu już dziś głosisz, że pełni?  ???



Edit: dobra Smoczusiu, odstępuję tymczasem od słownych igraszek z tobą (choć palce nad klawiaturą świerzbią), bo nic sensownego z nich nie wyniknie, a tony pustosłowia gotowe z tego powstać. Zbyt łatwa jest dla mnie ta zabawa, i zbyt mało dla Forum z niej wynika. Wklej może swoje credo, podkreśl trzy razy, że twoja racja jest najtwojsza i najobjawieńsza.I zajmij czymś pożyteczniejszym, ot na ten przykład owieczkami, i dziewicami jak na smoka przystało.

(I nie myśl, że to dlatego, żeś teista. Inteligentny teista, taki Arago ;), byłby ciekawym nabytkiem dla Forum, i sparingpartnerem w dyskusji.)

A co mi tam. Ad personam to ad personam. Widzę, ze dokonujesz projekcji swojej postawy - widocznej choćby przy okazji Twojej wiary w asteroid.
2. Zasadniczo nikt nie jest w stanie obalić tezy, że ateizm pojawił się w starożytności - ten Demokryt itp. Byli jacyś tam zwolennicy, trwał kilkaset lat ale się jakoś rozlazło.
3. W kwestii liturgii ateistycznych występuje tu  jawne wypieranie. Poszperajcie sobie na Youtubie.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 612
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #80 dnia: Czerwiec 04, 2009, 12:29:26 am »
Hmm...nie wiem czy to za sprawa srodkow przeciwbolowych (ucho srodkowe sie mi pali) ale Smocze zdanie :
Cytuj
Np. chrześcijanie byli zabijani za ateizm i jakoś to nie powstrzymało chrześcijaństwa
jest dosyc przejrzystym dla mnie;)
Natomiast ciag skojarzen : globalne ocieplenie + zageszczenie ludnosci z czego ma wynikac zanik instynktu samozachowawczego...co z kolei prowadzi do autodestrukcji w postaci nieuchronnego ateizmu...robi wrazenie;)Robi wrazenie omalze aksjomatu bo udowodnic tegoz nie sposob;)

Wszystko na opak.
Najpierw jest zagęszczenie --> zanik--> ateizm, GLOBCIO, asteroida.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #81 dnia: Czerwiec 04, 2009, 01:24:15 am »
Biedna Olka  :( Choc na to nie wyglada, to kiedys przejdzie, powodzenia.

A co do Smoczych teorii - przeciez jest wyraznie i po polsku napisane, ze Rzym i Grecja to epoki tylko troche ateistyczne, bo z braku zageszczenia ludzie mysleli zbyt zdroworozsadkowo i tym samym nie prowadzili sie ateizmem ku samodestrukcji.
Z Wami to naprawde...


To jak z tym gościem co mu zegarek ukradli i biegał po rynku krzycząc "ukradli mi zegarek" a za rok wszyscy go pamiętali jako złodzieja zegarków. ;)

This user possesses the following skills:

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9478
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #82 dnia: Czerwiec 04, 2009, 03:27:15 am »
Widzę, ze dokonujesz projekcji swojej postawy - widocznej choćby przy okazji Twojej wiary w asteroid.

W nijaki asteroid nie wierzę. Wiem, że istnieją asteroidy, i wiem, że istnieje statystyczne ryzyko, że któryś może walnąć. I w związku z tym uważam, że należy próbować zabezpieczyć się przed tą ewentualnością.

Zasadniczo nikt nie jest w stanie obalić tezy, że ateizm pojawił się w starożytności - ten Demokryt itp.

Wcześniej, wcześniej. Nie znam jakoś gatunków zwierzęcych (poza jednym czy drugim gatunkiem homo), u których by występował teizm, a część z nich istnieje całkiem sporo lat. To teizm jest nowszy.

W kwestii liturgii ateistycznych występuje tu  jawne wypieranie.

No dobra. Buddyzm jest np. tzw. religią ateistyczną, mogę do tego dorzucić jeszcze - dość operetkowy w swej skłonności do religijnej mimikry - kult Rozumu doby robespierre'owskiej*.


* ale jeśli każda celebra = (wg Ciebie) religia, to istnieje wcale rozbudowany kult czcicieli wina (osobliwie we Francji) i zorganizowana religia wyznawców Fryderyka Chopina (głownie w Polsce, i na Dalekim Wschodzie) ;D
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4366
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #83 dnia: Czerwiec 04, 2009, 09:12:17 am »
Cytuj
Zasadniczo nikt nie jest w stanie obalić tezy, że ateizm pojawił się w starożytności - ten Demokryt itp.
A dlaczego nie prehistorii?
Odczep się wreszcie od biednego Demokryta. Poczytaj sobie trochę o religiach grecko-rzymskich. Ich bogowie byli na wskroś materialistyczni. Żarli, chlali itp. Więc wyznawanie materializmu wcale nie przeszkadzało Grekom wierzyć w takowych. No bo niby do kogo modlił się Demokryt o powodzenie w życiu - do atomów? Jeżeli już, to lekkie powątpiewanie wyraził Protagoras. Ale raczej w możliwości poznawcze człowieka a nie w bogów (tyle,że to agnostycyzm, nie ateizm).
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4462
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #84 dnia: Czerwiec 04, 2009, 12:10:51 pm »

Wszystko na opak.
Najpierw jest zagęszczenie --> zanik--> ateizm, GLOBCIO, asteroida.
Tam zaraz wszystko na opak...tylko Globalne  CO zmienilo miejsce.Reprezentujesz Smoku jakas pokretna logike.Skoro dowodzisz ze ateizm jest produktem koncowym to coz udowadniasz ze towarzyszyl nam od poczatkow homo sapiens?(swoja drr...pewnie tam gdzie zaczatki jakichkolwiek religijnych wierzen tam i zaczatki odrzucania tychze).Bo jesli ateizm towarzyszy nam od lat to jego wynikiem niechybnie musi byc zageszczenie - a nie odwrotnie;)Pora wykres zweryfikowac.
Zanik instynktow...zbyt duze uproszczenie ze jest wynikiem tylko zageszczenia ludnosci.W ogole sie ta teza nie broni.Gdyby to uzasadnic przemianami spolecznymi ktore popychaja ludzi do autodestrucji to predzej da sie przyjac.
Poza tym jesli ateizm jest wynikiem zaniku instynktu samozachowawczego to cud prawdziwy ze ludzkosc dotrwala do dnia dzisiejszego...nie ulegajac przy tym samozagladzie.Gatunek z tak zachwianym instynktem nie mialby szans przetrwac i w dodatku sie rozwijac...uff i howgh!;)

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #85 dnia: Czerwiec 05, 2009, 12:15:41 am »
Tak jako ciekawostka definicja słowa o które się spieracie: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=religia ;)

(A temat zwie się Kłopoty z globalnym ociepleniem, nie lepiej do Religijnej rzeźby to przenieść?)

This user possesses the following skills:

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 612
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #86 dnia: Czerwiec 08, 2009, 01:37:34 am »

Wszystko na opak.
Najpierw jest zagęszczenie --> zanik--> ateizm, GLOBCIO, asteroida.
Tam zaraz wszystko na opak...tylko Globalne  CO zmienilo miejsce.Reprezentujesz Smoku jakas pokretna logike.Skoro dowodzisz ze ateizm jest produktem koncowym to coz udowadniasz ze towarzyszyl nam od poczatkow homo sapiens?
?
Cytuj
(swoja drr...pewnie tam gdzie zaczatki jakichkolwiek religijnych wierzen tam i zaczatki odrzucania tychze).Bo jesli ateizm towarzyszy nam od lat to jego wynikiem niechybnie musi byc zageszczenie - a nie odwrotnie;)Pora wykres zweryfikowac.
Nie i nie.

Cytuj
Zanik instynktow...zbyt duze uproszczenie ze jest wynikiem tylko zageszczenia ludnosci.W ogole sie ta teza nie broni.Gdyby to uzasadnic przemianami spolecznymi ktore popychaja ludzi do autodestrucji to predzej da sie przyjac.
Czyli czym konkretnie?

Cytuj
Poza tym jesli ateizm jest wynikiem zaniku instynktu samozachowawczego to cud prawdziwy ze ludzkosc dotrwala do dnia dzisiejszego...nie ulegajac przy tym samozagladzie.Gatunek z tak zachwianym instynktem nie mialby szans przetrwac i w dodatku sie rozwijac...uff i howgh!;)

Rozwój ateizmu.
2. Dlatego praktycznie go nie było.


II
Liv:
Cytuj
Odczep się wreszcie od biednego Demokryta. Poczytaj sobie trochę o religiach grecko-rzymskich. Ich bogowie byli na wskroś materialistyczni. Żarli, chlali itp. Więc wyznawanie materializmu wcale nie przeszkadzało Grekom wierzyć w takowych. No bo niby do kogo modlił się Demokryt o powodzenie w życiu - do atomów? Jeżeli już, to lekkie powątpiewanie wyraził Protagoras. Ale raczej w możliwości poznawcze człowieka a nie w bogów (tyle,że to agnostycyzm, nie ateizm).
Czyli stoisz na stanowisku, że Grecy byli materialistami? Ktoś tu twierdził, że ja to twierdzę. Jakieś życie pozagrobowe było, więc dystansuję się od tego.



liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4366
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #87 dnia: Czerwiec 08, 2009, 02:28:56 pm »
Cytuj
Czyli stoisz na stanowisku, że Grecy byli materialistami? Ktoś tu twierdził, że ja to twierdzę. Jakieś życie pozagrobowe było, więc dystansuję się od tego.
Ty twierdzisz, że krzewił się ateizm. Bycie materialistą i ateistą ,to nie tożsamość. Większość bogów starożytnych, także dusze,  miała materialistyczny charakter. Dlatego zmarłym wkładano do grobu jedzonko, ubranko, uzbrojenie itp. Grecy dorzucali pieniążek( bo to kupiecki narodek był ;)). Znaczy to tyle, że zmarli musieli jeść, pić i na dodatek czasami płacić. A mimo to byli religijni, bo taka właśnie była ich religia. Pomijając oczywiście grupkę filozofów bardziej wysublimowanych, tych od pneumy, apeironu i logosu.
Mały cytacik z Gravesa - "Jedyną ich przyjemnością (dusz w Tatrarze)są libacje z krwi, którą wylewają żywi. Przed pałacem (Hadesa i Persefony)znajduje się jeziorko Lete, do którego przybywają zwyczajne dusze aby napić się wody. W Elizjum (dla lepszych dusz) nigdy nie ustają gry, muzyka i zabawa a mieszkańcy w każdej chwili mogą wrócić na ziemię, przychodząc ponownie na świat." Taka religia ,typowa zresztą dla większości cywilizacji starożytnych. Zresztą zaryzykuję tezę, że dzisiejsi wyznawcy życia pozagrobowego, wyobrażają je sobie podobnie.
Sorry Dzi. Faktycznie do rzeźby to przenieść. W każdym razie ja już, w tym wątku, o religii milknę. :-X
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 08, 2009, 02:40:36 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #88 dnia: Czerwiec 10, 2009, 10:15:09 pm »
olka ja również czytałam o tym, że zagęszczenie ludności powoduje działania autodestrukcyjne. Jak się zastanowić, to nie jest nawet dziwne: zagęszczenie -> stres, kłótnie, awantury (wystarczy o ludziach w zatłoczonym tramwaju pomyśleć) -> jeżeli zagęszczenie jest stałe, to permanentny stres = słabsze jednostki popadają w różne nerwowe "palpitacje" albo globusa dostają.  Może nie są dosłownie autodestrukcyjni, ale podejrzliwy i napastliwy paranoik raczej obniża swoje szanse na rozmnożenie. Ponadto stwierdzono też, że stres powoduje zwłaszcza u młodych mężczyzn podwyższenie poziomu agresji. Stąd przy dużym zagęszczeniu młodzieży (np. duże miasta, zwłaszcza w slumsach lub gorszych  blokowiskach) i/lub przy tworzeniu dużych grup młodych ludzi (wojsko, poprawczak) łatwiej o akty przemocy. A ich działania w sensie całego gatunku są autodestrukcyjne.

Tyle badania naukowe.

Nikt raczej ich nie pytał, czy są ateistami ;) Z tego co wiem, krzyżyk na szyi nie przeszkadza walić po mordzie... Takie badania byłyby może ciekawe. Z tym, że nie tylko trzeba by ustalić, czy działania autodestrukcyjne są częstsze u ateistów ale też określić kontekst kulturowy, "normalną" liczbę wierzących w danym społeczeństwie (szansa na ateistów wśród pseudokibiców angielskich jest o wiele większa, niż wśród polskich, ale to wynika z ogólnej religijności społeczeństwa) i prawidłowo określić związek przyczyna -> skutek. Jeżeli w ogóle taki istnieje.

smok *, jeżeli chodzi o równanie autodestrukcja=ateizm, odpowiem ci słowami pewnego księdza:

a cóż to za bajka, wszystko to być może!
To prawda, ja to jednak między bajki włożę



* a wiesz, że w Biblii oraz klasyczne teologii Smok jest synonimem diabła? :P


olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4462
    • Zobacz profil
Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Odpowiedź #89 dnia: Czerwiec 11, 2009, 12:08:45 am »
Tak jak napisalas ANIEL-u to brzmi o wiele sensowniej niz zaprezentowany przez Smoka ciag uproszczonych zaleznosci.Zreszta ten punkt mnie tak nie zadziwil jak wywodzenie z zageszczenia i zaniku... ateizmu.
A propos zageszczenie=>zanik instynktu=>autodestrukcja...wydaje mi sie ze z tak przedstawionego zageszczenia wynika raczej destrukcja tzn wzrost agresywnych zachowan w stosunku do innych(nadepne wspolpasazerowi na noge,porysuje sasiadowi auto,fala w wojsku itp) a nie w stosunku do siebie.Instynkta przerozne wtedy az kipia a nie zanikaja;)Prawda ze u slabszych jednostek moze dojsc do opisanej sytuacji tzn agresji (niejednowymiarowo rozumianej) skierowanej na siebie.Ale sadze ze czynnik zageszczenia jest  katalizatorem albo kolejnym powodem.Mysle ze aby doprowadzic jednostke do autodestrukcji oprocz zageszczenia musza pojawic sie inne czynniki np zwiazane z praca , zyciem osobistym, roznorakimi frustracjami itp(pytano o to w tym badaniu?).Wtedy mozemy mowic o zaniku instynktu i autodestrukcji.Ale moge sie mylic;)
Chyba ze przyjmiemy tak jak napisalas ze to co destrukcyjnie czyni czlowiek czlowiekowi jest autodestrukcyjnym w skali gatunku.

A gdzie w tym wszystkim globalne ocieplenie?;)Poza tym wszystkim niewiadomo...albo ja nie pojelam...co smoczy autor mial dokladnie na mysli;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)