Autor Wątek: Coś dla fanów "Star Wars" ;)  (Przeczytany 56877 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #360 dnia: Styczeń 03, 2022, 01:18:51 pm »
musieli wcisnac 50kg laske, ktora zreszta przewija sie w kupie innych filmow, jako dokladnie taka sama postac i wszystkim kopie dupy.

Nie tylko ona. Ten typ twardej Azjatki to jakaś nowa moda w SF (wcześniej był spejs samuraj z mieczem), dowodem lustrzana Georgiou z "Discovery", która dość silnie się kojarzy... (Przy czym Fennec wprost nazwana jest z ekranu cyborgiem, co jakoś tam w/w kopanie tłumaczy.)

Ten potwor skojarzyl mi sie z Goro z Mortal Kombat:

Mnie - przez przechodzenie w tryb centaura ;) - poza Tharkami z jednym z pomniejszych towarzyszy He-Mana (Tharkusem zresztą, co chyba celowe) jeszcze:
https://he-man.fandom.com/wiki/Sagitar
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2022, 01:48:37 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #361 dnia: Styczeń 21, 2022, 01:12:05 am »
Kolejny głośny fanfilm "SW" - "A Blaster In The Right Hands":
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #362 dnia: Styczeń 24, 2022, 03:34:35 am »
Cytuj
   
Nie tylko ona. Ten typ twardej Azjatki to jakaś nowa moda w SF (
Jako cynik-ekonomista, uważam że to zabieg celowy aby wejść na chiński rynek. Wystarczy popatrzeć na Meg, albo na przeprosiny Ceny w języku chińskim, za niepoprawność światopoglądową.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #363 dnia: Styczeń 24, 2022, 03:46:32 am »
Jako cynik-ekonomista, uważam że to zabieg celowy aby wejść na chiński rynek.

Zgodzimy się w zupełności, jak rzadko (choć rozszerzyłbym chiński na dalekowschodni, z zastrzeżeniem, że chiński jest - z przyczyn oczywistych - jego największą częścią; w/w samuraje, jak sądzę, wzięli się z identycznych przyczyn, acz wtedy primary targetem była Japonia, stanowiąca wstęp do hollywoodzkich prób podbijania Azji). Zresztą na paniach się nie kończy, pamiętasz co wprowadzał Bay w nowszych "Transformerach"?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2022, 03:52:39 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #364 dnia: Styczeń 31, 2022, 09:07:54 pm »
Z innej beczki... Zwiastun (niestety, blado wypadający na tle dawnych cinematiców) nowego rozszerzenia TOR zatytułowanego "Legacy of the Sith":

Szerzej o tymże:
https://www.swtor.com/legacyofthesith

I - skoro przy wspomnianej erze jesteśmy - dwa odcinki fanowskiej machinimy "KOTOR III: Shadow of the Sith", stanowiącej próbę kontynuacji fabuł gier o Revanie:


« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2022, 09:30:44 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1711
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #365 dnia: Luty 03, 2022, 01:02:28 am »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #366 dnia: Luty 04, 2022, 09:38:29 pm »
Cytat: Smok Eustachy
Może będzie ślub Mando z Bo Katan i tak opanują Mandalorę.

Din, Bo, Grogu... Fajna rodzinka by była ;).

Cytat: Smok Eustachy
kręcą nosem bo naoglądali się jakiś pierdół, komiksów, jakiejś sieczki. Książki w starym kanonie są.

Cóż, nie da się ukryć, że komiks "Twin Engines of Destruction" i powieściowa trylogia o wojnie łowców nagród (której autorem jest pan K.W. Jeter, skądinąd kumpel Dicka i pierwowzór valisowego Kevina - https://en.wikipedia.org/wiki/K._W._Jeter) wypadają atrakcyjniej niż obecny serial (i że "Mandalorianina" też bez nich, i bez powieści p. Traviss, mogłoby nie być).

Cytat: Smok Eustachy
ten smerf w kapeluszu. Kto to w ogóle jest?

Wiem, że pytasz retorycznie, ale zarzucę info, bo postać ciekawa, choć na początku irytowała mnie swoim ostentacyjnym kowbojstwem:
https://starwars.fandom.com/wiki/Cad_Bane/Legends
https://starwars.fandom.com/wiki/Cad_Bane

Cytat: Smok Eustachy
Filoni jako totumfacki Lucasa nie wycofa się z tych absurdów na pewno a są one przeszkodą w sensowności.

Mogą przecież pójść ścieżką dawnego EU (nie do końca wynikłą ze świadomych wyborów, w dużej mierze i z tego, że Zahn, Stackpole i Anderson zaczęli pisać zanim Lucas wziął się za Prequele, niemniej G.L. przecież tego nie unieważnił, choć mógł), że teraz jest nowy Zakon Jedi i Nowa Republika, więc obowiązują nowe reguły. Na powtórkę z przeszłości są skazani tylko wtedy jeśli uprą się przy usprawiedliwieniu sytuacji z Sequeli (wycofanie Luke'a, upadek NR, jako skutek zaślepionego wskrzeszania skazanych na klęskę form), no, chyba, że chcą to rozegrać dwukanonicznie - dajmy na to sytuacja z Grogu ma być - w jednej z możliwych wersji/interpretacji - powodem, dla którego L.S. uczniów znanych z andersonowej trylogii szkolił - rok czy dwa później - na innych zasadach (w drugiej zaś - patrz poprzedni nawias)...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #367 dnia: Luty 12, 2022, 05:19:06 pm »
Czas na sezonowofinałowe recenzje okołobobowe. Zacznę - nietypowo - od celnego podsumowania niedawnej kinowej trylogii:
https://www.youtube.com/watch?v=XtArKawnWNI
bo tylko dzięki świeżej pamięci o Sequelach da się ten serial odbierać choć trochę pozytywnie, albowiem w pierwszym sezonie zabrakło pomysłu na realizację pomysłu (sic!) - idea była dobra: Boba wraca do świata żywych, postanawia zostać crime lordem z zasadami i - ponieważ wciąż liże się z ran (co powinien zachowywać w pilnie strzeżonej tajemnicy) - ma czas na retrospekcje. "Ojciec  chrzestny" po starwarsowemu + wspomnienia z bogatego życiorysu łowcy nagród - co mogło pójść źle? Ano prawie wszystko... choć da się to sprowadzić do dwóch rzeczy... 1. Jak robi się serial o gangsterach to musi być - jak pisałem - choć chwilami drastycznie, to nie kółko różańcowe (pomijam, że i w takim kółku, jak niedawno ujawnione skandale pokazały, mogą dziać się różne rzeczy). 2. Kiedy się kręci historię o postaci, która całą galaktykę obleciała, z możnymi tego świata przestawała, a teraz ma ambicje (nie to, co Niemrawy ;)) kierować jedną z największych organizacji przestępczych we wszechświecie przedstawionym, to jedną Tatooine i jakąś klatką wklejoną z EP II trudno się wykręcić; w retrospekcjach powinniśmy oglądać liczne, zróżnicowane, lokacje, dziesiątki planet, a jabbowych gangsterów powinno być setki, tysiące, jak nie miliony, miliardy, z czego na ekranie powinniśmy stale oglądać kilku-kilkunastu najwaźniejszych: cieszacych się z nowego szefa, lub przeciwnie, wykonujących rozkazy, knujących, rozwalanych (choć z jeden-dwu jeszcze) za nielojalność*; nie da się tego zrobić na niskobudżetowo, pokazując faceta łażącego po pustyni**. Może serial CGI był lepszym wyjściem?

* O, tak się przejmuje podobne organizacje:


** To nie Din, który był na starcie nikim, mimo całej swojej sprawności, pogromcą moffów (sztuk jeden, ale zawsze ;)) i nosicielem Darksabera stawał się na naszych oczach. To Dario wracający do miasta w wersji gwiezdnowojennej.

(Jasne dałoby się też nakręcić serial pt. "Kameralna przygoda Boby Fetta", gdzie ani budżet, ani zróżnicowane scenerie, ani tlum statystów nie byłyby potrzebne, a może i bez drastyczności by się - dzięki sprawnemu scenariuszowi - obyło, ale wtedy założenia powinny być zupełnie inne.)

Inna sprawa, że skoro "SW" podniosło się po "Holiday Specialu", "Droidach", "Ewokach", wczesnomarvelowskich cudach, a teraz zaczyna stawać na nogi po Sequelach, to i po tym się podniesie.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 412
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #368 dnia: Luty 13, 2022, 01:18:55 am »
Trafiłem na kanał "Skazany na film" na Jutubie.

Autor ma niesamowite skojarzenia i niesamowicie wnikliwe oko.

Zazdraszczam mu tych zdolności patrzenia :)
Robi ogromnie pożyteczną robotę.
Objaśnienia powalają.
(Zasługuje na znacznie więcej subskrybentów)
Dla starwarsowców:


A tak poza tematem - autor jest genialnie komunikatywny, a trafiłem na niego przypadkiem przez Laibacha i taki tytuł: Cytuję: [Kwiat granatu, czyli jak Lady Gaga nauczyła mnie kochać ludzi, których Paradżanow przykrywał dywanem]

To omówienie zjawiska, które jest z kompletnie z innej beczki, albo z zupełnie innego świata, ale ono samo jest warte poświęcenia połowy godziny czasu ze swego skromnego żywota - to pół godziny może komuś zmienić spojrzenie na życie.
Siergiej Paradżanow i "Kwiat granatu" to ponadczasowa szkatułka z klejnotami.

Oby autor "Skazany film" doczekał się setki tysięcy subów.
Z całego serca mu tego życzę!
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2022, 01:48:31 am wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #369 dnia: Luty 13, 2022, 04:33:09 am »
Objaśnienia powalają.

Zrobienie z imperatora - kapitana niestety też. (I nawet bardziej razi to u kogoś, kto zazwyczaj wie co mówi...)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 412
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #370 dnia: Luty 13, 2022, 05:02:43 am »
"Skazany na film" poszedł w filozofię jak oceniam te najświeższe a nie te stare filmy na jego kanale.

Ważne że się nie narzuca. Lubię kiedy mnie  zwodzi swym tonizującym brzmieniem głosu.
Za kreatywność dodaję mu plusy, czyli że czasami przy niektórych jego komunikatach dostrzegam przebłyski genialności.

"Star Wars" jest/stało się wieloznaczne mimo swej dziecięco naiwnej zabawności w zalążkach serii.

Sorry, wyszedł mi post nieco obok Twoich zastrzeżeń. Kapitan/Imperator* to może jakaś zmyłka ? Skazany na film stosuje ukryty przekaz, ale czy umiejętnie?
Intryguje wprost szalenie.

*"Flash Gordon" jest przez komiksowy schematyzm mocno zabawny, bo karykaturalny.
"Kapitan Ming z planety Mongo" - a potem palnął sobie zbiorczo w zakutą  łepetynę, hehe ...
Nawet przy załączaniu obrazka nie zauważył rozbieżności między obrazem a tym, co mówi - rozkojarzony chyba był.

Przypisek/dopisek:
Po obejrzeniu paru innych filmów oceniam go jako pasjonata eseju, ale m o c n o odjechanego.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2022, 09:53:30 am wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13799
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #371 dnia: Luty 13, 2022, 11:54:29 am »
*"Flash Gordon" jest przez komiksowy schematyzm mocno zabawny, bo karykaturalny.

Prawda, zwł. filmowa wersja Hodgesa (choć Patrona - do spółki z "Gwiezdnymi wojnami" właśnie - zeźliła, jako dowód, że SF stoi w miejscu od jego lat pacholęcych). Zabawna jest tam choćby przerysowywana poza granice schematu damsel in distress Dale, która w kluczowych momentach potrafi tylko kibicować omdlewającym głosem Flashowi (choć przedtem skutecznie walczyła z bronią w ręku). I jeszcze ten czubek rakiety wiedzący dokładnie gdzie trafić. A do tego muzyka Queen w tle...


"Kapitan Ming z planety Mongo" - a potem palnął sobie zbiorczo w zakutą  łepetynę, hehe ...
Nawet przy załączaniu obrazka nie zauważył rozbieżności między obrazem a tym, co mówi - rozkojarzony chyba był.

Cóż, zdarza się. Sam Mistrz nazwał swego czasu Spocka - androidem (a był najwyżej niedoidem w początkach "The Galileo Seven", gdy uczył się dowodzić ;)).

ps. Jeszcze z cyklu:

I wspomniany słynny trailer, dla przypomnienia:
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2022, 07:56:38 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 412
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #372 dnia: Luty 14, 2022, 02:00:29 am »
Jakby co to autora kanału - cyklu esejów filmowych "Skazany na film" będę odbierał (kanał zasubskrybowałem), ale za jego odjechaniem często nie nadążam.

Natomiast rozległość kwestii, które "Skazany na film" stara się odbiorcy przyswoić, sprawia że jego eseje warto parę razy obejrzeć, bo naprawdę zmieniają one spojrzenie (banałem jest to, że udaje mu się wymusić na widzu myślenie).
Spoza SF i Star Wars zwróciłem uwagę na te omówienia:
1. O "Barry Lyndonie" Kubricka bardzo piękny esej.
2. O "Ja, Kuba" Kałatozowa i Urusewskiego też tak samo - wykład jak dla studenta szkoły filmowej.

Te starsze produkcje zdarzają mu się mniej wnikliwe.
~ a priori z zasady jak ? ~

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #373 dnia: Luty 14, 2022, 02:18:28 am »
Jakby co to autora kanału - cyklu esejów filmowych "Skazany na film" będę odbierał (kanał zasubskrybowałem), ale za jego odjechaniem często nie nadążam.

Natomiast rozległość kwestii, które "Skazany na film" stara się odbiorcy przyswoić, sprawia że jego eseje warto parę razy obejrzeć, bo naprawdę zmieniają one spojrzenie (banałem jest to, że udaje mu się wymusić na widzu myślenie).
Spoza SF i Star Wars zwróciłem uwagę na te omówienia:
1. O "Barry Lyndonie" Kubricka bardzo piękny esej.
2. O "Ja, Kuba" Kałatozowa i Urusewskiego też tak samo - wykład jak dla studenta szkoły filmowej.

Te starsze produkcje zdarzają mu się mniej wnikliwe.

Rzucilem okiem i uchem na wyrywki z tego goscia... Pytanie: Czy jak mowil ze ta Rey (aktorka) blyszczala na ekranie i byla swietna, to bylo to ironiczne, czy na powaznie?

Boba, po sieganiu do pewnych archetypow i stylistyki westernow, zjechal strasznie w czysty western, juz bez skrupulow, przeradzajac sie w parodie. Mam mieszane uczucia: Z jednej strony klimat, stylistyka, traca nute nostalgii do pierwszych SW, z drugiej strony im dluzej tym gorzej jesli chodzi o charaktery, scenariusz, etc. Wizualnie niby dobrze... ale wciskaja jakies grupy malolatow-gangsterow na skuterkach, stylistyka ubraniowo-westernowa, pomieszana z jakims plastykowym cyberpunkiem pasuje jak swini siodlo... Finalowa walka niby dopieszczona efektowo, ale tak glupia strategicznie, ze zaczyna nudzic... Sam juz nie wiem. ::)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1711
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #374 dnia: Luty 14, 2022, 01:34:36 pm »
Niektórzy mieli złudzenia (Rey)