Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - NEXUS6

Strony: [1] 2 3 ... 164
1
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« dnia: Maj 04, 2021, 07:52:04 am »
Cytuj
To udowodnij, że jest.
Jest, w ramach systemu zbudowanego na milczącym przyjęciu realności doświadczanego. Czyli wpadasz tu w pułapkę circulus vitiosus i jeszcze mnie biednego chcesz za sobą pociągnąć.
Nie wykręcaj się po raz kolejny, tylko udowodnij ponad wszelką wątpliwość, że jest rzeczywista.
Ty udowodnij, ze nie jest. Twierdzenie o nieistnieniu rzeczywistosci jest dosc radykalne, delikatnie mowiac. A kompletnie szalone, mowiac wprost. A jaki dowod by Cie przekonal?

Cytuj
Nie zawężaj jednak do Libeta. Co z argumentem cząsteczkowym - gdzie tam znajdziesz miejsce na wolność wyboru?   
 i sama budowa materii - mózg i jego czynności to wszak atomy, cząstki, i ruch tychże, a ten - jak wiemy - może być tylko przypadkowy lub zdeterminowany, na wolność tu miejsca nie widać.
To jest zaden argument. W jaki sposob fakt istnienia czastek elementarnych i ich odzialywan jest dowodem na brak woli ludzkiej? Nie znajdziesz tam tez dowodu na istnienie swiadomosci. Masz miejsce w ruchu czastek na swiadomosc? A skoro nie, to nie mamy tez swiadomosci, a wiec nie ma nic co by pisalo w imieniu Q na forum. Widzisz ze to absurd?

Cytuj
Natomiast lewicowiec - owszem. Pchnęły mnie w tamtym kierunku czyny i wypowiedzi rozmaitych przedstawicieli prawej strony.
To przygotuj sie na zmiane obozu, bo woke zdobywa coraz wieksza przewage w obozie lewicy, czego zapewne nie wiesz, bo do Polski to jeszcze nie doszlo.

Cytuj
Dawno temu to było? ;)
Jakies pol roku temu. Zeby nie bylo watpliwosci, moje poglady teraz roznia sie znaczaco od tych jakie mialem rok, 5, 10 lat temu. Ja nie jestem poslubiony z moimi pogladami i jestem gotowy je zmieniac i odrzucac.

Cytuj
To są śmieszno-straszne zapały godne pryszczatych ery stalinizmu, na szczęście bez towarzyszącego im ludobójstwa.
Wszystko w swoim czasie. Znaki podjudzania do wojny rasowej i ideologicznej sa juz bardzo wyrazne. Nie wiem, czy ci ktorzy to robia (a prawie na pewno znaczna ich czesc robi to z wyrachowania jako mechanizm zdobycia wladzy), beda to w stanie zatrzymac, zanim sie porzadnie rozkreci.

Cytuj
Po prostu - jak Lem zresztą - uważam Wszechświat za tak fatalnie skonstruowany, że proszący się o pilne poprawki (których koszt zaniechania jest IMHO - już na starcie - wyższy niż wszelkie ew. skutki uboczne i/lub nieprzewidziane dokonanych zmian).
Ostroznnie z tym podpinaniem sie pod Lema. Pamietaj ze czesto pisal humorystycznie. To raz, dwa: Gruby kompleks Boga, jesli komus sie wydaje ze wszechswiat caly moze poprawic ;D ;D  Zwlaszcza ze go nie ma w nieistniejacym wszechswiecie, wiec co niby mialby zmieniac? Zawsze mozna, jak mawiali starozytni Rzymianie, co prawda zaczac od siebie...

Cytuj
Nie mając wolnej woli jaki wpływ mam na to - będę chłostał, czy nie będę chłostał, powezmę czy nie powezmę?
Zasadniczo, nie mozesz wziac slubu. W koncu musisz zlozyc dobrowolna deklaracje, bedaca aktem wolnej woli. A powiedziales narzeczonej, ze w zasadzie to nie masz udzialu w podjeciu decyzji o jej poslubieniu? ;D Z drugiej strony, to bylby dobry wybieg, gdybys sie pozniej chcial wykrecic... W to caly czas pogrywasz, a ja glupi z Toba dyskutuje... Pozniej powiesz: "Zobacz Mila, to nie bylem ja, uroczyscie oswiadczajacy, to byly warunki ktore mnie uksztaltowaly! Pretensje do srodowiska." Spryciula z Ciebie, a na dowod przedstawisz stare wpisy z forum. Ewentualnie, na podstawie tychze wpisow, bedziesz mogl byc uznany za niepoczytalnego w trakcie dokonywania czynu ;D

Cytuj
Subiektywnie, dla większości z nas, zapewne. Obiektywnie? Śmiem wątpić. (Z punktu widzenia fizyki jest wszystko jedno, czy żyjesz ty, czy tamten Trurl, czy obaj, czy żaden, czy ja skaczę, czy w grobie leżę.)
Slub planujesz, moze i z dziecmi sie uda. Powrocimy wtedy do tematu  ;)

Cytuj
A dlaczego nie?
Bo to glupie. Na podstawie wyjatkow, nie mozna skreslic calosci. Chyba ze jest sie w stanie myslec jedynie totalnie.

Cytuj
Za cóż miałbym Cię przepraszać? Mówiłem o źródłach na które się powołujesz*, nie o Tobie. Ale jeśli straciłeś dystans do dyskusji do tego stopnia, że Ci się to zaciera, i prowadząc dialog odczuwasz subiektywną przykrość - możemy przerwać**, przynajmniej póki nie ochłoniesz...

* Konkretnie o Jordanie Petersonie, który przez swoich krytyków bywa wrzucany do tego worka, jest też ewidentnie wielbiony przez spore grono naziolków, choć sam się od nich odcina. Dodam, że zrobiłem to w ramach ogólnej niestuprocentowej powagi niniejszej dyskusji.
Poznalem Cie na tyle, ze nawet przez sekunde nie sadzilem ze przeprosisz :D Dystans mam caly czas, w koncu jestem jedynie wytworem Twojej imaginacji w nieistniejacym wszechswiecie.
Co do Petersona, to po prostu powtarzasz brednie, ze jest wielbiony przez nazioli i jest w jednej grupie z alt-right. Wlasciwie poza tym, ze sa to brednie, jest to tez kalkulacja ze strony woke - brygady. Najstarszy numer w czerwonej ksiazeczce. Juz Stalin zalecal, zeby przeciwnikow ideologicznych nazywac naziolami/faszystami. W takich razach nie trzeba odnosic sie do czyis argumentow, co moglo by byc niewygodne i obnazajace, wystarczy kogos przypisac do zdyskredytowanej grupy i sprawa zalatwiona. Musialem Ci dac lekkiego szturchanca, zebys nie poszedl w ta strone.  8)

Cytuj
Przy czym: skoro do rasistów, nazistów i rasowych suprematystów tak Ci daleko, iż sama sugestia, że mógłbyś się na nich powoływać, Cię obrusza może zechcesz się jednak wycofać ze swojego usprawiedliwienia zjadania przedstawicieli innych gatunków regułami ewolucji. W końcu etyka hitlerowska również się na nie - w roli usprawiedliwienia różnych rzeczy - powoływała:
https://www.amazon.com/Hitlers-Ethic-Pursuit-Evolutionary-Progress/dp/0230112730
(Uprzedzam, że nie należy jednak traktować powyższej pracy bezkrytycznie. Zawiera trafne obserwacje i godne analiz cytaty z A.H., jest też jednak po części antydartwinowskim pamfletem powstałym za pieniądze kreacjonistów-kolegów jej autora.)
Ostroznie, Q z argumentami o poszczegolnych, wspolnych pogladach. Pamietaj ze choc narodowym, to jednak socjalista Hitler byl. Moglo by sie okazac ze cos Cie z nim laczy. Moze nawet podejrzanie duzo:
"The Nazi social welfare provisions included old age insurance, rent supplements, unemployment and disability benefits, old-age homes and interest-free loans for married couples, along with healthcare insurance, which was not decreed mandatory until 1941"


Probowales kota karmic surowizna?

2
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Maj 03, 2021, 04:59:36 am »
Kurcze, nie moge sie zdecydowac czy mi sie podoba ten jego sposob spiewania :-\
Mam prosbe muzyczna, potrzebuje muze ostrzejsza na rower, z szybkim bitem. Techno, punk, rock, punk-rock, metal... te okolice. To co mam juz przesluchalem wiele razy, trzeba cos na odmiane.

3
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« dnia: Maj 03, 2021, 04:55:29 am »
Cytuj
O, godne odnotowania. Inicjatywę proekologiczną (i uderzającą w - legalny czy nie, ale zawsze - biznes) chwalisz. Szkoda, że przy okazji klimatyczną szpileczkę wtykając.
No przeciez Ci powtarzam, ze nie mozesz polegac na swojej ocenie tego co pisze i uwazam ;D  Ja jestem bardzo pro-ekologiczny, o czym pisalem juz nie raz. Np. uwazam, ze za nielegalne zatruwanie srodowiska (np. wyrzucanie przez firmy trujacych chemikaliow) powinny byc drakonskie kary wiezienia.

Cytuj
Zresztą nie ustaliliśmy jeszcze czy rzeczywistość jako taką da się traktować serio, a co dopiero tak jej drobny aspekt jak jedna internetowa dyskusja.
Rzeczywistosci nie trzeba traktowac serio, zaiste. Ale w znaczeniu, ze z humorem, a nie ze jej nie ma.

Cytuj
Zaraz, zaraz... Na podstawie tego, że komuś olśnienie psychotyczne daje pewność istnienia Boga, albo komu się roi, że tenże doń gada, nie skreślasz przecież - jak widzę - a priori hipotezy o jakichś siłach wyższych (choć z Brzytewką średnio zgodna). Zresztą nie mieszajmy porządków - rozważamy tu podstawowe problemy filozoficzne, a Ty je chcesz zbywać na płaszczyźnie nauk szczegółowych, w dodatku mających b. krótki staż i młodą metodologię. To tak jakbyś na podstawie nowomodnej nakładki na Windowsa chciał rozstrzygać o tym, co w jądrze systemu.
Nie ma jednostki chorobowej polegajacej na wierze, religii. Jest za to derealizacja. Myslalem ze polegasz na nauce i opinii expertow? ;) Tak dlougo jak sobie luzno gadamy o roznych mzonkach okolofilozoficznych, jestes na bezpiecznym gruncie. Jak zaczynasz wchodzic na faktyczne przekonanie o nierzeczywistosci rzeczywistosci - szukaj pomocy.

Cytuj
Podświadomie, ale nadal subiektywnie. Nie da się przecież kryteriom używanym przez ludzki mózg - wszystko jedno na jakimkolwiek poziomie - przypisać obiektywizmu. Choćby dlatego, że jest stronny, bo przez ewolucję w jakimś - innym niż bycie obiektywnym analizatorem informacji - kierunku ukształtowany.
Jezeli chcesz rozszerzac pojecie subiektywizmu na pozarozumowe i pozaswiadomosciowe sfery, to wtedy tak. Wtedy dokladnie to pisalem, ze mamy (i nie tylko my) hardware, ktore filtruje nieskonczona niemalze ilosc informacji otaczajacej.


Cytuj
Nic nie wskazuje byśmy ją mieli - co było wszak wałkowane. Bo to i wyniki ekperymentu Libeta się kłaniają, i sama budowa materii - mózg i jego czynności to wszak atomy, cząstki, i ruch tychże, a ten - jak wiemy - może być tylko przypadkowy lub zdeterminowany, na wolność tu miejsca nie widać.
Odwolujesz sie do experymentu sprzed 40 lat, ktorego wyniki, a raczej ich interpretacja nie jest uznawana przez wspolczesna nauke, poza garstka wybitnie zawzietych mechanistykow? Doprawdy, trzeba byc zaslepionym idee fixe, zeby z experymentu badajacego w gruncie rzeczy motoryke, wywiezc wniosek o braku ludzkiej wolnej woli w sferze rozumowej, sferze myslenia i podejmowania wyborow :))  Zapewne, experyment dowiodl, ze zaden z uczestnikow nie mogl podjac wyboru, zeby nie nacisnac przycisku, albo nie przerwac eksperymentu. :))


Cytuj
A ja wierzgam - tj. uznaję zastane reguły rzeczywistości (abstrahując na chwilę od tego, na ile rzeczywista ;) ), za coś co warto znać i rozumieć, ale nie po to, by tym regułom pokornie się poddawać, tylko po to, by w ich ramach przeprowadzać swoje, a nawet te reguły zmieniać - np. wyeliminować konieczność mordowania dla mięsa przez wprowadzenie mięsa klonowanego, z czasem może przeprogramować ekosystem tak, by nie opierał się na wzajemnym zagryzaniu, a kiedyś - kto wie - może nawet, jak w "Nowej...", prawa fizyki przerabiać. Zresztą cały wysiłek cywilizacyjny to jest raczej umiejętne modyfikowanie doświadczanej realności, niż jej bezmyślne hołdowanie. Ów postęp, z którym konserwatyści zawsze mają wielki kłopot, i się go boją.
No, zauwazylem zes utopista-fantasta (jak to woke-lewicowiec  ;) ;D), juz-juz prawa fizyki chcesz przerabiac, najpierw od masy ludzkiej zaczynajac, potem biologii sie imajac. Cos jak Malapucy? Co do wysilku cywilizacji by realnosc przerabiac, to i owszem, ale wlasnie slowo-klucz: Umiejetnie. Dzika rewolucje kazdy destrukcjonista moze wszczac.
Co do konserwatyzmu, to jest on jedna z 2 nog na ktorej porzadny uklad opierac sie powinien. Oznacza to ostroznosc w rzucaniu sie na wszystko co nowe. Druga noga jest wlasnie dazenie do zmian i trzeba pomiedzy nimi znalezc balans. Za duzo kons. i system kostnieje, degeneruje sie i rozpada ze starosci i zmurszenia. Za duzo zwariowanych nowalijek i pomyslow rewolucyjnych, i system rozpada sie gwaltownie w chaos i zniszczenie. Balans, Panie. Ying i yang. Na marginesie, kiedy zrobilem sobie test na poglady polityczne, to wypadlem dokladnie w centrum z dodatkowym uwypukleniem wolnosci osobistych.

Cytuj
Toż i nie mam - nie ruszyłem wszak z zardzewiałą flintą po Cambridge Cię szukać i za werbalne grzechy przeciw braciom mniejszym karać.
Ale jesli mial bys byc konsekwentny, to nie powinienes tego wartosciowac, wszak skoro nie ma wolnej woli, to i wyboru nie ma. A jak nie ma wyboru, to zadna z ludzkich postaw moralnych nie moze byc oceniania, czy potepiana. ZADNA. Nie bedziesz przeciez oceanu chlostal, bo Ci w nim przyszla zona utonela? Ale jak by Ci ja ktos zaciukal, a przed tem cos jeszcze, bo taka by mial ochote i  wcale nie byl chory psychicznie, to chociaz malenka, osobista uraze bys do niego powzial?

Cytuj
Mieszasz wątki, ale może i dobrze. Bo pytaniem było czy ewolucja powinna być traktowanym bezkrytycznie źródłem moralności, a nie czy nim bywa/jest. Przy czym - oczywiście - jeśli definiować ewolucję odpowiednio szeroko, to wszystko, w tym wszelka moralność (i każde źródło tejże - łącznie z wychowaniem/tresurą), jest jej produktem. W związku z czym, jeśli w ewolucji widzisz kluczowy czynnik etykotwórczy, musisz poczekać jaki zestaw norm ewolucyjnie przeważy, bo może być, że ten mięsożerność twardo potępiający. (Nawiasem: ewolucyjne stanowisko oznacza też, że trudno Ci będzie mówić o niezmienności moralnych - i nie tylko - norm skoro ze zmiennego się biorą, co do marksistów Cię - chcesz czy nie chcesz - zbliży.)
Bezkrytycznie, oczywiscie nie. Mowilem o ewolucji naturalnej jedynie i dalem przyklady pozytywnych i negatywnych z niej wyplywajacych posuniec moralnych. Nie traktuj tego jako jedyna czarno-biala wyrocznie; totalnym zrodlem moralnosci jest jedynie ewolucja. Bardziej jak solidna podbudowe i nie wszystkie stale, albo wszystkie dowolnie zmienne. Nie dziel tez wlosa na czworo, wyszukujac pojedyncze, rzadkie przypadki. Np. czy dbanie o swoje dzieci jest moralne? Tak. Czy ma podstawy w ewolucji? Tak. Etc. Rozumiesz? Nie mozna myslec w ten sposob: "O, niektore zasady moralne sa zmienne, raz dobre, a raz nie. Czasami zjadanie ludzi jest niemoralne, ale w innych okolicznosciach usprawiedliwione. Ergo: Nie ma zadnych zasad moralnych, wszystko jest plynne, wszystko mozna, nawet ojca w morde! A ja, pan siebie i swojej moralnosci, bede sobie dowolnie moralnosc ustalal. Albo sama mi sie ustali niewiadomo skad, bo wszak nie mam wolnej woli."

Cytuj
Zaraz, zaraz... Znów zaciemniasz. Raz - to czy nam potrzeba, czy nie, nie ma znaczenia jeśli jej nie mamy. Chyba, że serio chcesz by ateiści nieszczerze wyznawali, albo syntetycznie konstruowali, religię, nie wierząc w jej dogmaty, ale traktując ją jako narzędzie kształtowania postaw społecznych. Tylko jak to ma niby działać, i co - poza zakłamaniem - generować? Dwa - mówiąc o - nominalnie ateistycznych - totalitaryzmach słusznie wskazujesz na ich quasi-religijny charakter. Więc może jednak w tym religijnym aspekcie był problem?
A co takiego zlego w zaklamaniu? Wszak hipokryzja to zaklamanie przeca, a ta chwaliles, wiec w czym problem? :)
A parareligijnosc ateistycznych totalniactw? W religijnosci problem? Moze dlatego tak sie ksztaltowaly w roznych przeciez kulturach i roznych czesciach swiata, ze szeroko rozumiane "myslenie religijne" jest ludzkosci wlasciwe z natury? Dlaczego wszystkie mialy ten element? Nawet swoja liturgie mialy. Potraktuj sprawe naukowo: Popatrz na dane, popatrz na zalozenia teoretyczne, nastepnie na przeprowadzony eksperyment i na wyniki. Co Ci wyjdzie? Byc moze drogi ktora prowadzi od religii wprost do oswieconego, czystego ateizmu nie ma? Moze jestesmy skazani (jako calosc) na wybor miedzy diablem a szatanem (jesli ktos religi nie trawi w stopniu bolesnym)? I tu, zebys sie znowu nie zamotal i nie wciskal mi pogladow, nie stawiam kategorycznych twierdzen, raczej zadaje pytania  ;)

Cytuj
Jak to chcesz różnicować? I czy samo takie różnicowanie nie jest aby pustą igraszką słowami?
Nie. Trzeba siegnac do doktryny. Religia Aztekow - ofiary z ludzi. Proste. Chrzescijanstwo - nic o zabijaniu, wrecz przeciwnie. Tu pamietaj, Nowy Testament. Sa tez mniej pewne, np. Islam. Jedne wersy: Milosc blizniego, etc. , drugie: Kesim niewiernym i apostetom.

Cytuj
nów semantyczne gierki - nie chodziło mi przecież o dokonywanie filozoficznych syntez (które zresztą statystycznemu ludzkiemu mózgowi są po nic), a o godzenie w sensie praktycznym, czyli współistnienie.
Przyznajesz tedy, że jest możliwe?
Staram sie byc w miare precyzyjny slownie. O wspolistnieniu przeciez sam pisalem wprost.

Cytuj
O, w końcu przywołujesz kogoś spoza jednoznacznie identyfikowalnych kręgów libertarianizmu, konserwatyzmu, alt-rightu i denializmu klimatycznego (choć wciąż gwiazdora mediów społecznościowych):
Tutaj niestety musze Cie skarcic srodze. Zastanow sie co piszesz. Alt - right? Czy Ty wiesz w ogole o czym mowisz? Chcesz mnie podciagnac pod rasistow, neonazistow, czy rasowych suprematystow?  Obnazyles jednak w sposob bezposredni, ze faktycznie nie masz pojecia pod co mnie w swoich szufladkach segregowac, wiec nie obrazaj mnie i nie osmieszaj siebie. Jestem gotow przyjac przeprosiny. :'( :'(

Dzieki, Maziek za info o kocie. Co do kota, to bede sie staral zeby jadl jak najzdrowiej. Podobno czym skorupka za mlodu...Jak na razie hodowca karmi go karma surowa, specjalnie dla kociat, ktore ssa, ale przestawiaja sie z mleka na 100% nie mleko. Dostaje tez troche karmy suchej jako dodatek. Mam nadzieje, ze nie bedzie zbyt wybredny, mam zamiar mu samemu mielic mieso i podroby z dodatkiem suplementow i zoltek jajek. Raz, ze taniej, dwa - wiem co bedzie jadl. Cholera, tyle roboty! :-\ A moglem sie nie zgodzic...






4
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Maj 02, 2021, 08:41:58 am »
Hehe, tak to jest jak sie czyta jednym okiem, w trakcie. Dlatego mi sie nie zgadzalo, ze szczepionka zamiast nie dzialac na inny szczep, wrecz powoduje wieksza zarazliwosc. Augustyn ma racje, po prostu na te dwa nowe szczepy skutecznosc jest 2.6 i 8 razy gorsza. I mozna bylo bez zlosliwostek? Mozna.

Maziek, Kochanie ( a tutaj ta druga opcja: https://www.youtube.com/watch?v=ca1nQa2Feb0) :
Co do UK, to nie, nigdy nie nastapila saturacja systemu chorymi. Napredce wybudowane szpitale staly puste, potem je zlikwidowali.  Co do Indii: Mieli lockdown 24.03.20 - 31.05.20, potem lokalne, czesciowe, stopniowo malejace do konca Stycznia 21. Z kolei zgony rosly od poczatku Maja do polowy Wrzesnia 2020, potem spadaly do konca Lutego 2021 i od polowy Marca ostro w gore. Popatrz na graf dziennych zgonow tutaj i powiedz czy widac jednoznaczna zaleznosc?
https://www.worldometers.info/coronavirus/country/india/#graph-cases-daily
Zgony w czasie ogolnego lockdownu caly czas rosly, a potem w trakcie zmniejszajacych sie lokalnych lockdownow zdarzyly wzrosnac do apogeum w polowie wrzesnia, a potem zmalec do odpowiednika 3 zgonow w Polsce. Widzisz tu prosta zaleznosc lockdown - zgony? Zreszta, myslalem ze sie zgodziles, ze analiza ogolnosiwatowa zgony - lockdowny powie nam wiecej niz wybrane, jednostkowe kraje i regiony, rozpatrywane pojedynczo?

 
Cytuj
Na krótko? Wiesz. Podtrzymanie krążenia na 5 minut po jego ustaniu to jest długo, czy krótko, o ile zaskoczy?
No, no, bez demagogii, pamietasz?  :)

Cytuj
Patrz kochanie, a tu druga: https://www.nature.com/articles/d41586-020-00502-w
Zadna bomba, tego sie mozna bylo spodziewac, +/- . Warto bylo by poznac szczegoly, zwlaszcza grupy wiekowe. I sprawdzic dokladniej te procenty.

Cytuj
Uważasz, że szczepienia są złe?
Nie wiem co masz na mysli dokladnie? Juz sie wypowiedzialem precyzyjnie, co sadze o szczepieniach ogolnych i tych na covid. Jedyne co mi sie nie podoba to opcja przymusu.

A tu humorystycznie, jakby tylko brac pod uwage 2 zmienne w analizie sytuacji wieloczynnikowej  ;D:
https://en.wikipedia.org/wiki/COVID-19_vaccination_in_India
Zwroc uwage na korelacje zgony/szczepienia ;)

5
Hyde Park / Odp: Watek matrymonialny
« dnia: Maj 01, 2021, 07:15:41 pm »
Dzięki.

Twoja przyszla zona wyglada dokladnie jak moja nauczycielka Polskiego ze szkoly sredniej  :o :o

Co zabawniejsze - też przez jakiś czas uczyła w szkole - tylko angielskiego (zdarzało jej się również korepetycje dawać, i tłumaczenia robić)*. Poza tym - jak się chwalić to się chwalić - była też finalistką Model Look lat temu parę, pracowała w lokalnej TVP (więc panienka z okienka ;) ), miała sklep z ekskluzywnym żarciem, a od ponad dekady z różnym szczęściem interesy robi.

* Bliżej lat szkolnych, mówiąc nawiasem, prezentowała się tak:

Haha, jak wrzucasz zdjęcie jak się prezentuje, to daj takie bez twarzy zakrytej włosami  ;D

6
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Maj 01, 2021, 07:09:39 pm »
Cytuj
  Coś mi mówi, że nawet jak przeczytasz dokładnie, to i tak nie pojmiesz w czym rzecz  ::)
No proszę, Hoko się uaktywnił tylko po to żeby dać upust swoim małym zlosliwostkom  ;D. Zawsze można też napisać coś na temat...

Dzięki, Q. Akurat Fauci może nie jest najlepszym recenzentem. Zbyt często zmieniał zdanie, np. co do używania masek.

7
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Maj 01, 2021, 05:59:54 am »
A to dlaczemu? Jesli ktos chce uniknac skutkow choroby to sie szczepi, a jesli chce podjac takie ryzyko, to chyba jego sprawa? Moje cialo - moj wybor, right? Tylko nie pisz, ze zaszczepieni nie sa w stanie zarazic tym wirusem, jesli zostana zainfekowani, bo jak na razie nie ma na to dowodu.
Ponieważ sądzę, i tak bym decydował, nawet nie mając żadnych danych, że po pierwsze:
- im więcej zaszczepionych, tym mniejszy problem dla gospodarki i służby zdrowia (leczenie pod respiratorem jest wielce kosztowne, takoż wolne, renty i pogrzeby),
po drugie:
- na ogół szczepienie, które przeciwdziała rozwojowi choroby, zapobiega również jej rozprzestrzenianiu, bo nawet jeśli zaszczepiony choruje bezobjawowo (jeśli to można tak określić), to trwa to krócej.
Po trzecie - są pierwsze dane, że takie działanie występuje: https://www.nature.com/articles/d41586-021-00450-z
Po czwarte dziś pierwszy dzień mego rocznika i z punktu trafiłem już na 4 maja (i A-Z, hihi).
Cytuj
Jakie znowu demagogizujesz? Zwracam uwage (po raz kolejny), ze dlugoterminowe skutki nie moga byc jeszcze poznane i dlatego do tej pory testy trwaly kilka lat, a nie miesiecy. Jezeli bierzesz pod uwage jedynie ilosc obiektow testow, to jasne; mozna przyjac ze 1,2,3 faza sie odbyla.
Tak właśnie sądzę, że się zupełnie normalnie odbyła a dodatkowo każdego dnia naszej dyskusji szczepione są chyba dosłownie miliony ludzi i póki co nie widać niczego strasznego, natomiast covid wbrew początkowemu mniemaniu niektórych, że "to tylko rodzaj grypy" i że "w lato (poprzedniego roku) przejdzie" okazał się jednak czymś znacznie gorszym. Gdyby to nie była choroba zakaźna to oczywiście choruj sobie człowieku na własne konto ile chcesz, tylko w miarę możliwości nie obciążaj swoim wyborem ubezpieczenia, za które ja też płacę. Wykup własne. "Człowieku" tu używam  ogólnie, nie w stosunku do Ciebie, Ty mam nadzieję się opamiętasz ;) .
Cytuj
Jeszcze jest pytanie: "Jak zdefiniujesz osobe mloda" ;) 
Akurat tu sprawa jest prosta, jeśli śmiertelność w przedziałach wiekowych zmienia się (np. przedziały o niższym wieku zaczynają mieć taką zachorowalność czy śmiertelność czy powikłania, jak poprzednio przedziały starszych) - to sytuacja jest jasna.
Cytuj
Czekam na konkretne dane.
Panie jestem stary i leniwy, poszukaj sobie. Jest sporo artykułów o ogólnym sensie typu "mediana wieku zgonów jest coraz niższa" względnie toż samo odnośnie do ciężkich powikłać pochorobowych.
Cytuj
Staram sie trzymac istniejacych definicji, a nie wymyslac nowe, albo dostosowywac je do tego co mi wygodnie ;)
Czuję, że chcesz mi przykopać, i to za to, że serce na dłoni podałem ;( ...
Cytuj
Teoria swoje, a rzeczywistosc swoje. A ze sa rozbiezne, to maniacy teorii szukaja usprawiedliwien na blednosc teorii, zeby nie stanac oko w oko z rzeczywistoscia i weryfikacja teorii. Skoro teoria bezposrednio dotyczy zachowania populacji, a wiec nie da sie odseparowac ludzkich zachowan, a rzeczywistosc nie potwierdza slusznosci teorii, to teoria nie moze byc uznana za prawidlowa.
To są łatwe prawdy, a ja sądzę, że jednak prawda jest znacznie bardziej złożona. Czy nakaz zakładania maseczek względnie zakaz zgromadzeń (skutkujący np. zakazem przebywania w miejscach, w których te skupiska się naturalnie wytwarzają - to wedle Twej definicji lockdown?
Cytuj
Kawalu nie znalem, nawet z podstawowki. Chyba jednak 2 rozne pokolenia  ;)
Ale czy śmieszny? Małżonka twierdzi że nie, i że jest kolejnym dowodem na to, iż jestem starym, śmierdzącym moczem capem ;) .

Co do zartu, czy smieszy... powiedzmy, ze od dzisiaj mozesz sie do mnie zwracac "Kochanie". Ewentualnie, w zaleznosci od stosunkow: "Ty stara k.....o, zmarnowalas mi 30 lat zycia!" Znasz to? Jednym slowem, gdzie wyrwales, stary capie taka malolate?

Maseczki - nie lockdown. Zakaz zgromadzen - nalezy do kategorii lockdown. Z tym ze oczywiscie lockdown jest stopniowalny. Czy zakaz zgromadzen (na powietrzu, czy w zamknietych przestrzeniach?) przynosi jakies wymierne skutki w praktyce? Miales rok na przypatrzenie sie skutkom, analizy zrobione, dane zebrane... Mozna teoretyzowac w nieskonczonosc, rzeczywistosc jest jaka jest. Czy w realu, nie na modelach, papierze, dyskusjach, teoriach... lockdown to zapobieganie chorobom i smierciom, czy odwlekanie w czasie, i to na krotko?
Co do argumentow na przymus szczepien, to Ola Ci odpowiedziala to, co ja bym odpowiedzial. Cale szczescie, ze nie masz wladzy  :)
A teraz bomba, o ile sie zgadza: Nie wiem na ile prawdziwa, na pierwszy rzut oka wiarygodna, naukowcy z Tel Aviv Uni, ale niech ktos sie wglebi, bo jak dla mnie dosc dziwne. W skrocie: Badania z Izraela dotyczace Pfizera. Jak wiadomo, u nich zrobiono mega szczepienia. Aktualnie dostepne szczepionki byly zrobione przeciwko pierwotnemu szczepowi. Zbadano wiec jak infekcje nowymi szczepami rozprzestrzeniaja sie wsrod zaszczepionych Pfizerem vs niezaszczepieni. Rezultat: UK szczep - zaszczepieni infekowani 8 razy czesciej, Afrykanski - 2.6 raza czesciej. Czyli nie tylko szczepienia ta szczepionka nie zapobiegaja roznoszeniu infekcji, ale wrecz ja przyspieszaja przy innych szczepach? Nie czytalem bardzo dokladnie.
https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.04.06.21254882v2

8
Hyde Park / Odp: Watek matrymonialny
« dnia: Maj 01, 2021, 05:09:59 am »
Gratulacje! Smieszny fakt z UK: Tutaj czesto ludzie mowia przy takich okazjach: "Good luck!"
A teraz cos spooky: Twoja przyszla zona wyglada dokladnie jak moja nauczycielka Polskiego ze szkoly sredniej  :o :o

9
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« dnia: Maj 01, 2021, 05:07:06 am »
Cytuj
Zapowiedziano taki oto dokumencik nt. monstrualności i bycia zgubą:
No, na pierwszy rzut oka wyglada ciekawie. W koncu jakias sensowna (byc moze ) forma ekologizmu. Zajmowanie sie prawdziwymi problemami ekologicznymi, a nie jakims narzedziem zastepczym w postaci CO2.

Cytuj
Żartem podszytym sugestyjką-insynuacyjką (lub na odwrót) ;) chcesz zbyć za jednym zamachem Demokryta (z jego "istnieją tylko przestrzeń i atomy, wszystko inne jest opinią" - wszystko, a więc i istnienie mnie) i solipsystów? Wiedziałem, że tonący brzytwy się chwyta, ale nie sądziłem, że za aż tak tonącego w tej dyskusji się uważasz* 8) .
Ja sie nie brzytwy chwytam, tylko za brzytwe (moze byc Ochama) lapie, zeby Cie pohlastac  ;)
Musisz sie wyraznie deklarowac, czy piszesz dla jaj, czy powaznie, czy co tam jeszcze, zebym wiedzial czy sie smiac z Toba, z Ciebie, czy Ci wspolczuc :) Ja np. w wiekszosci pisze z przymruzeniem oka. Tutaj np. wyraznie zaznaczylem, czy na powaznie rozwazasz nierealnosc swiata i siebie. Jesli to tylko takie gierki slowno-filozoficzne dla treningu, to spoko. Ale jesli na powaznie... to medycyna zna te objawy dosc dobrze. Nazywa sie to Derealizacja i Depersonalizacja i sa to po prostu zaburzenia psychiczne:
https://www.medonet.pl/zdrowie,derealizacja---przyczyny--objawy--leczenie,artykul,1729985.html
https://www.medonet.pl/zdrowie,depersonalizacja---przyczyny--objawy--depersonalizacja-w-nerwicy--leczenie--rokowania,artykul,1729981.html
To, ze na bazie takich objawow wyroslo cos co za filozofie biega (solipsyzm), to juz tylko wina nadmiernej tolerancji dla bzdur.

Cytuj
Istotne... Raczej subiektywnie uznane za istotne (patrz w sygnaturkę ;) ).
Nie, to sie odbywa podswiadomie zupelnie. Swiadomie ludzki umysl nie byl by w stanie przetworzyc takiej ilosci informacji i sie nie zatkac w stuporze. Cos jak chodzenie - nie myslisz swiadomie ktore wlokna miesniowe, w jakiej sekwencji napinac.

Cytuj
Czekaj. Czyli musiały to być dowody pośrednie, z reakcji fizjologicznych (w tym neuro-). Ale ok - stwierdziłeś właśnie, że owcze płody mają sny, i że sen = świadomość. I co? Zamierzasz żreć świadome istoty, specjalnie w tym celu ukatrupione, bez cienia wyrzutów sumienia? Sugerujesz, żeś gorszy niż Himmler, co przy egzekucjach mdlał? ;)
Znowu wmawiasz mi dziecko w brzuch, widzisz co chcesz (moze nieswiadomie) w napisanym. Przeciez wyraznie pisalem, ze nie jestem pewien czy moga istniec sny bez swiadomosci. Cofnij sie do postu.
Co do zarcia swiadomych - a pewnie! 8) Prawie wszystko co zyje ma jakas tam swiadomosc. Nigdy nie twerdzilem inaczej. Po prostu akceptuje okrucienstwo wszechswiata, natury i wierze w nauke (w ewolucje, biologie, i ekologie konkretnie), godze sie tez z rzeczywistoscia i ludzkim miejscem w ewolucji (miejscem drapieznika-wszystkozercy), nie wierzgam przeciwko oscieniowi realnosci. A skoro moralnosc, jak Cie zrozumialem, jest dowolna dla kazdego, tym bardziej ze nie podlegajaca wyborowi, to i Ty nie powinienes miec z tym problemu. :)

Cytuj
estem (i to b. dumnym z tego miana), ale nie zamiaruję Ci ułatwiać ;) .
To byl autentyczny komplement. Ale chopie, grzebac ni mam czasu ostatnio, a az tak bardzo mi na rozwiazaniu tej kwestii nie zalezy. Jak masz - wrzucaj. Jak nie - przezyje.

Cytuj
Czy nie jest to mozliwe jedynie przy zalozeniu, ze posiadamy wolna wole i wybierzemy jaka moralnoscia sie kierowac?

Nie. Dlaczego popęd moralny ma się różnić od popędu do jedzenia, czy popędu seksualnego? Poczucie słuszności pcha tak samo.
Zara, zara... Poped jedzenia, sexualny wynikaja wprost z ewolucji, a poczucie slusznosci z czego? Z wychowania i tresury jeno? Brzmi marksistowsko - biala kartka etc. Na pewno nie moze wynikac z tego samego zrodla w najmniejszym stopniu? Wiadomo, z jednej strony jestesmy ewolucyjnie wykreowani do walki, zabijania, gwalcenia (tu dyskusyjne, trzeba by sie troche rozwinac, a nie chce rozmywac), trybalizmu, etc. Ale z drugiej manki, takoz ewolucyjnie, jestesmy stworzeni do opieki nad dziecmi, innymi ludzmi, do dzielenia sie zebranym i upolowanym, ochrony rannych i starych, do przyjazni, milosci, etc. Kazda z tych rzeczy, zarowno pozytywnych jak i negatywnych, ma jakies zastosowanie w ewolucyjnej walce o prztrwanie.

Cytuj
Być może, tylko takie umocowanie działa wyłącznie jak długo w nie wierzysz. A - jak słusznie zauważył Mistrz - nie da się uwierzyć w Boga tylko dlatego, że to nam dobrze zrobi.
I tutaj wlasnie moze byc pogrzebane sedno psa! Moze wlasnie po to zeby nie ulegac tym niszczycielskim instynktom, potrzeba nam tej nadbudowy? Pytam. Moze nie da sie odrzucic wiary i jednym skokiem przeniesc wszystkich w utopijny jak z obrazkow swiadkow Jehowy swiat ateistycznego humanizmu, gdzie de facto czysta doktryna chrzescijanska milosci blizniego mogla by byc realizowana. Doswiadczenia z XX wieku wskazywaly by na ostroznosc w tym temacie. Moze zamiast idylli, bylo by kolejne pieklo ateistyczne a la Stalin, Mao, Pol Pot, etc. z parareligijna nadbudowa kultu jednostki i kultu ideologii? Odrzucenie wiedzy na temat wynikow i skutkow tego szatanskiego experymentu XXw w rozwazaniach, jest nie tylko antynaukowe, ale zwazywszy na skutki - niemoralne.
Co do religii, juz pisalem: Niektore wprost nakazuja jakies formy mordow, ale jesli chcesz sie czepiac chrzescijanstwa, to nie masz podstaw, bo nie znajdziesz w samej doktrynie zalecen mordowania - wrecz przeciwnie. Po prawdzie jako pretekst, chrzescijanstwo z pewnoscia bylo uzywane. Nie myl wiec 2 rzeczy: w imie religii vs pod pretekstem religii.

Cytuj
Ale żarty - żartami, a ja nadal nie wiem, dlaczego zakładasz, że mózg ludzki nie może w sobie godzić sprzeczności ;)
Z definicji niejako. Sprzecznosci sie nie godza, moga jedynie wspolistniec w jednym mozgu (w tym przypadku).

Cytuj
Bo, oczywiście, to, że wszystkie wyrażane przez Ciebie poglądy (i przeważającą większość źródeł, które przywołujesz) da się bez trudu przypisać do jednego nurtu ideologicznego, to kompletny zbieg okoliczności ;) .
O, to jest tylko w Twojej szufladkowo-biblitecznej glowie :D Bierzesz jakis fragment tego co mowie, odpowiada to jakiemus fragmentowi jakiejs (w Twoim rozumieniu) ideologi i szast-prast: Zakatalogowano.  ;D  Ale, spoko. Whatever makes U happy, dude! Nie bede Cie wiecej poprawial, po prostu w tych fragmentach ignorowal. 8)

Cytuj
Przezabawne jest raczej, że nie wychwyciłeś, iż dla wygody używam potocznego, nieścisłego, języka. Ale ok, mogę doprecyzować: "tak mnie warunki ukształtowały, że w swoim subiektywnym pojęciu 'wolę'".
Teraz sie tlumaczysz... :P Typowa Freudowska pomylka, cos jak plaskoziemca mowiacy, ze ta teoria ma zwolennikow na calym globie. ;D Powiedz, ty tak na powaznie z ta wolna wola? Czy moze mylisz fakt, ze pomimo posiadania przez ludzi wolnej woli, jest ona ograniczana w pewnym stopniu warunkami, wychowaniem, ewolucja, popedami, etc. i w zwiazku z tym uwazasz, ze nie mamy jej w ogole?

Cytuj
Owszem, dający się użyć jako usprawiedliwienie wszystkiego, nawet rozwalenia Ci łba ;) , mam tego świadomość. A jednak wolę - z zastrzeżeniem z poprzedniego akapitu - czynić z niego inny pożytek.
No i znowu "wolisz"? Czyli tak: Najpierw formulujesz poprawnie mysl, uzywajac milczaco faktu wolnej woli istnienia, bo inaczej bys sie gramatycznie zamotal, a potem dopiero dodajesz, ze podlega napisane przez Ciebie zdanie zastrzezeniu. Nie daje Ci do myslenia, ze skoro jezyk sam wymusza stosowanie zwrotow zakladajacych istnienie woli, to cos musi byc na rzeczy? ;D ;D

Cytuj
Opieram ją, jak wszyscy, na wewnętrznym poczuciu moralności. Przy czym wcale nie twierdzę, że je sobie - w ścisłym tego słowa znaczeniu - wybieramy, ani, że jest niezawodne. Twierdzę "tylko", że nic innego nie mamy.
Zrodlo. Gdzie jest zrodlo tego wewnetrznego poczucia? Tylko tresura warunkami?

Cytuj
Dziwię się, że akurat Ty masz z tym kłopot. W końcu Twój umiłowany "ład" przyrody, Twoje "źródło moralności" tak działa - zmieniamy okoliczności i dostosuj się lub zgiń ;) .
Eee...co ma piernik do wiatraka (z zastrzezeniem, ze make ;):o  Gdzie ja w ogole wyrazalem swoja milosc do zaobserwowanego? Czy z faktu powiedzenia, ze cos moze byc, wynika automatycznie afirmacja dla tegoz?

Dobra, dosyc tych dywagacji, nie majacych nic wspolnego ze zwierzakami (w wiekszosci). Masz tu, Q ciekawe wyjasnienie pewnych sloganow/klamstw miesno-klimatycznych. Chyba miarodajne? Nie wiem.


https://www.youtube.com/watch?v=sGG-A80Tl5g

A tutaj, widzisz Q, musisz sie pozbyc swojego kotka, bo zabijasz planete.



https://www.youtube.com/watch?v=hFSYFG7ygCw


A teraz zupelnie na temat i powaznie: Czytam duzo na temat tego jaka dieta jest najzdrowsza dla kota. Skoro juz go bede mial, to bede o niego bardzo dbal. Otoz duzo ludzi twierdzi, ze najzdrowiej dawac kotu surowe mieso, zmielone z koscmi. Czym Ty, i wszyscy ktorzy macie koty karmicie swoje i jak reaguja na dane jedzenie?






10
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« dnia: Kwiecień 16, 2021, 05:40:28 am »
Cytuj
Mozesz tez deklarowac, ze wierzysz w wartosc wiernosci malzenskiej, ale miec 5 kochanek na boku i wtedy czyny mowia wiecej o tym w co faktycznie wierzysz

Nie do końca. Mogę wierzyć, że wierność małżeńska jest dobra, ale dla siebie - z czystego egoizmu - robić wyjątek, albo mieć b. słabą wolę (w potocznym tego słowa znaczeniu), itd.*

* Pomijam, że posiadanie żony i tylu kochanek na raz wymaga takiej kondycji, i umiejętności lawirowania, że ociera się jeśli nie o sport ekstremalny, to o masochizm ;) .

Cytat: NEXUS6 w Kwiecień 01, 2021, 04:14:15 am
Ja sam zdalem sobie sprawe z prawdziwego wymiaru relacji wiary i dzialan, oraz rozleglych mozliwosci nieswiadomego samooszukiwania sie w tej kwestii zupelnie niedawno. Teraz, po przemysleniu wydaje mi sie to zupelnie oczywiste, ale przz dlugi czas nie bylo.

Nie odmawiam Ci prawa do osobistych odkryć i subiektywnych poruszeń z nimi związanych, ba - nie zaprzeczam, że bywa tak, jak piszesz (prawda i fałsz, także mający charakter samooszustwa), ale - od paru już postów - usiłuję zwrócić Twoją uwagę na inną sytuację - dwie subiektywne - sprzeczne - prawdy, w jednym umyśle koegzystujące. Można przecież być gorącym przeciwnikiem zabijania, a mimo to rozwalić komuś impulsywnie łeb, i potem - w przekonaniu, że zabijanie jest złe obwiesić się z poczucia winy czy zgłosić na policję, ale też - jeśli żyje się w realiach służących bezkarności (jak Dziki Zachód czy I RP z jej niewydolnym systemem prawnym i magnacką samowolą) - powiedzieć sobie "trudno, stało się", i żyć dalej jak gdyby nigdy nic, wciąż będąc przeciwnikiem zabijania... i być może nadal je okazjonalnie uskuteczniając, gdy emocje poniosą. Albo być antyfaszystą czy antykomunistą, względnie marksistą-nie-stalinistą (i brzydzić się zbrodniami Hitlera czy Stalina), a mimo to robić karierę w III Rzeszy czy ZSRR lat '30-'50, w nadziei, że zdobędzie się pozycję i kwalifikacje pozwalające budować kiedyś rzeczywistość lepszą, niż krwawe aberracje, w których się tkwi, i mieć kolegów z SS-Totenkopf czy NKWD, których się szczerze lubi, gardząc jednocześnie ich zbrodniami (czego nie mówi się im prywatnie nawet nie ze strachu, że doniosą, a z poczucia koleżeństwa właśnie), ba, nawet nie wykręcać się od biernego pomocnictwa w ich morderczej robocie (bo "trudno, taki duch czasu" i "i tak wszyscy wokół to robią") wciąż uważając to za zło, i kompletnie platonicznie współczując ofiarom.
Eee, tam. To wszystko to tzw. "gimnastyka umyslowa", zeby sie wybielic.

Cytuj
(Zanim powiesz, że zabawiam się przekombinowanymi abstrakcjami wspomnij choćby Berię z Chruszczowem - gorliwych stalinowców, i potem równie gorliwych destalinizatorów.)
Tak to widzisz?  Beria - wyjatkowej klasy lajdak, szef NKWD, morderca, sadysta i seksualny predator, gorliwym destalinizatorem? W sensie, ze chcial cos zmieniac na lepsze? Brzmi naiwnie.  Wg. mnie to typowe porachunki w gronie gangsterow i walka o wladze. Wczesniej Stalinowcy wybili starych bolszewikow, tak samo jak pozniej Chruszczow wlasnie z ekipa rozwalili Berie. Niech sie Liv, jako fachowiec wypowie, ale to zupelnie nie ten temat. Natomiast ten przyklad jest wlasnie dobry na potwierdzenie opcji hipokryzji.

Cytuj
A mimo tego dostrzegania komplikacji już w indywidualnych ludzkich psychikach wierzysz w istnienie prostych recept i odpowiedzi... 8)
A Ty znowu swoje, z ta interpretacja moich pogladow  ;D ;D

Cytuj
A ja znów będę wolał nie mieć niekoniecznej krwi na rękach, zamiast bać się, że może kiedyś coś tam (choć pewnie nic nigdy ;) )
Przezabawne :D :D Zebys cos wolal, albo wolal cos innego, najpierw musial bys miec wolna wole, ktorej przeciez nie masz  ;D

Cytuj
Tym bardziej, że będąc śmiertelni i tak niewiele tracimy - co - tak naprawdę - znaczy rok czy dzisięć w tę czy we w tę. Co innego gdyby wieczność była stawką.
Swietny argument za... jedzeniem miesa. Skoro zwierze zyje tylko (a w naturze, to juz w ogole b. krotko, bo jak tylko oslabnie jest zjadane przez drapieznika) kilka lat, to co mu za roznica pare lat w te czy we w te? :)

Cytuj
A naturze ufam jeszcze mniej niż ludziom, w końcu wynalazła też śmierć, choroby, klęski żywiołowe, itd.
Naturze nie ufasz, ludziom nie ufasz, religie odrzucasz, w wolna wole nie wierzysz... to na czym opierasz moralnosc? Na swoim wlasnym rozumie tez raczej nie mozesz, w koncu sklecil sie przypadkowo z przypadkowej natury i ewolucji, a w dodatku przeciez nie masz wolnej woli, wiec nie mozesz sobie wybrac swojej moralnosci.

Cytuj
Żarty żartami, ale nie zaprzeczysz, że tanie klonowane mięso (plus ew. surowe kary za jedzenie innego) skuteczniej zmienią nawyki żywieniowe szerokich grup społecznych, niż czyjekolwiek wołanie na puszczy (czy też puszczanie się na wole ;) ).
A tanie, hodowane mieso i kary za jedzenie laboratoryjnego (albo zielska) takoz skutecznie zmienia nawyki zywieniowe. Co dowodzi jedynie tego i niczego innego, ze sila mozna zmusic ludzi do roznych zachowan .

Cytuj
Ano to, że i Wszechświat zapewne powstał przez przypadek, i zestaw jego praw, w którym chcesz widzieć źródło ładu jest przypadkowy (jeden z wielu dających się pomyśleć, i być może istniejących w Multiversum).
Zapewne? A moze zapewne nie? Tego nie wiesz, bo wiedziec nie mozesz, gdyz przesuwasz sie poza granice poznania i wszystkiego (big bang). Natomiast jesli istnieje jakis zestaw praw, istniejacy i dzialajacy w naszym wszechswiecie (a tak przeciez jest, zaczynajac od praw fizyki, poprzez chemie, biologie, etc.), to juz staje sie oczywiste, ze nie jedynie przypadek ksztaltuje zjawiska i procesy zachodzace we wszechswiecie na kazdym poziomie organizacji materii, nomen est omen - organizacja jest zaprzeczeniem przypadku.

Cytuj
Argumentum ad Hitleri (et Stalini), z sugestią, że wiara religijna wyklucza mordowanie (co jest bzdurą, bo w imię tej wiary mordowano również). Za to nie uwzględniasz faktu, że podstawowym źródłem moralności jest jednak indywidualne, b. subiektywne przekonanie - "ja uważam, że moralne jest to i to..." (choćby służenie bóstwu w które wierzę, czy uznawanie, że etyka szukająca zakorzenienia w ewolucji jest właściwa i podążanie za nią), i tak naprawdę nie ma nic więcej.

(Skądinąd: można =/= trzeba*.)

* Przy czym sądzę, że dla większości jednostek naszego gatunku da się jednak pomyśleć okoliczności, w których dałyby swojemu ojcu w mordę jakkolwiek gryzłoby się to z ich wyobrażeniami nt. tego, jak należy traktować rodziców...
Argument historyczny. Natomiast wypieram sie sugestii, ze sugeruje iz religia wyklucza mordowanie. Pewnie ze sa/byly religie i parareligie ktore wrecz zalecaja mordowanie. Chodzilo o metafore literacka. Boga niet, dusza eto kletoczka, otca w mordu mozna, jest ostrzezeniem wlasnie przed odrzuceniem religijnej/metafizycznej (tak ogolnie mowiac, bez niuansow) nadbudowy do moralnosci. Nie jest jasne, czy odrzucajac ta nadbudowe nie wylewamy dziecka z kapiela. Czy pozbawiajac sie pewnego, pozaludzkiego - w sensie ludzkiej jednostki i wyzszego w stosunku to czlowieka punktu odniesienia moralnego, nie sprowadzamy na siebie wiecej nieszczesc niz zysku. Nie twierdze koniecznie ze tak jest, pytam.

Cytuj
Za to nie uwzględniasz faktu, że podstawowym źródłem moralności jest jednak indywidualne, b. subiektywne przekonanie - "ja uważam, że moralne jest to i to..."
Czy nie jest to mozliwe jedynie przy zalozeniu, ze posiadamy wolna wole i wybierzemy jaka moralnoscia sie kierowac? Nawet gdyby byla ograniczona, badz pod wplywem roznych czynnikow, np. ewolucyjnych, edukacyjnych, srodowiskowych, etc, ale jednak bedaca wolna wola?

Cytuj
Zaraz: w jaki sposób chcesz obiektywnie stwierdzić, że ktoś ma sny, bo to ciekawe... 8)

I nie powołuj się po raz kolejny na coś gdzieś wyczytanego, tylko w końcu konkretem rzuć... ::)
Q, nie mam na podoredziu bazy danych wszystkich rzeczy ktore czytalem, zeby Ci rzucic odnosnikiem  :D Z tego co pomne, badali ruchy oczu, badali tez plody zwierzece (chyba owcy) bardziej inwazyjnie i tez mialy miec sny. Ty jestes botem biblitecznym, to wygrzeb, chetnie sam to przeczytam jeszcze raz. 8)

Cytuj
IMHO nic takie nie jest (łącznie z kwestią rzeczywistości/istnienia nas i/lub Wszechświata), a przyjmowanie czegoś za oczywiste jest uchylaniem się od umysłowego wysiłku (podczas gdy zadawanie pytań - o co tylko się da - jest wstępem do filozofii, i - co ważniejsze - do myślenia naukowego). Postmodernizm natomiast - zwł. w znaczeniu, które masz na myśli - nie ma tu nic do rzeczy, bo on potrafi tylko dekonstruować, nie zaś stawiać pytania i szukać odpowiedzi.
O, nie. Nasz mozg podswiadomie filtruje otaczajaca rzeczywistosc i selekcjonuje informacje istotne, przekazywane do swiadomosci. Jesli nic bys nie przyjmowal za oczywiste, to w ogole nie mogl bys formulowac mysli, bo nie mial bys narzedzi. Byl bys w stanie stuporu, albo utknal bys na pierwsszej definicji (w najlepszym przypadku).
Q, Ty musisz wyraznie zaznaczac kiedy sobie robisz jaja, a kiedy na powaznie... Jesli na powaznie kwestionujesz np. istnienie wszechswiata i siebie samego, to byc moze potrzebujesz pomocy? ;)

11
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Kwiecień 16, 2021, 03:46:51 am »
Cytuj
to jest ciekawe zagadnienie o którym można długo, ale ja muszę przyznać, że nie zostawiałbym wyboru, nie w przypadku choroby zakaźnej powodującej takie skutki.
A to dlaczemu? Jesli ktos chce uniknac skutkow choroby to sie szczepi, a jesli chce podjac takie ryzyko, to chyba jego sprawa? Moje cialo - moj wybor, right? Tylko nie pisz, ze zaszczepieni nie sa w stanie zarazic tym wirusem, jesli zostana zainfekowani, bo jak na razie nie ma na to dowodu. Prawdopodobnie szczepionki  zmniejsza transmisyjnosc (i tu pytanie w ilu procentach) w skali populacji, ale na razie czekamy na konkretne dowody. Na stronie Pfizera np. na ich wlasnej ulotce tej szczepionki, pisali ze szczepionka nie byla zaprojektowana na ograniczenie transmisji i nie ma zadnych dowodow ze tak dziala, a jedynie na zapobieganiu smierci , objawow i powaznych objawow.
Cytuj
Demagogizujesz, o ile pomnę przeszły te szczepionki III fazy kliniczne z czego przynajmniej Pfizer zdaje mi się, że na coś 50 tyś. ludzi. Po pomyślnych III fazach szczepionka jest dopuszczana a IV faza trwa już "w realu".
Jakie znowu demagogizujesz? Zwracam uwage (po raz kolejny), ze dlugoterminowe skutki nie moga byc jeszcze poznane i dlatego do tej pory testy trwaly kilka lat, a nie miesiecy. Jezeli bierzesz pod uwage jedynie ilosc obiektow testow, to jasne; mozna przyjac ze 1,2,3 faza sie odbyla.
Cytuj
Zależy jak zdefiniujesz komplikację poszczepionkową, bo zasadniczo jakąś ma każdy, po jakimkolwiek szczepieniu. Jeśli ją zdefiniujesz, że równie ciężką jak przebieg covida skutkujący hospitalizacją i respiratorem - to takich przypadków (chorych młodych pacjentów) jest więcej. To niestety raczej nie kaczka dziennikarska.
Jeszcze jest pytanie: "Jak zdefiniujesz osobe mloda" ;) Czekam na konkretne dane. Jak wiadomo nauka ma odpowiaac na pytania co jest, a nie co moze jest, a moze nie jest i nie formuluje wnioskow, bez odpowiednich danych. Pamietaj tez o waznym czynniku statystycznym: Ludzi mlodych, ktorzy mieli kontakt z tym wirusem jest ogromna ilosc, a mlodych, ktorzy przyjeli szczepionki jak do tej pory niewielu. Chyba najwiecej jest w Izraelu, ale nie mam aktualnych danych, poza tym oni chyba uzywali jedynie Pfizera?
Cytuj
OK, trochę się nie rozumieliśmy, ja to rozumiem jako pewne pojęcie, które mimo strasznej nazwy zawiera w sobie bardzo różne działania, generalnie w kierunku izolacji ludzi. Zdaje mi się, że bardzo trudno postawić rozsądnie granicę, np. czy filharmonie powinny działać? Kina? Wg mnie lockdown (jeśli chodzi o gospodarkę) bardzo trudno rozsądnie przeprowadzić. Z drugiej strony jednak uważam, że pewne segmenty trzeba jednak zamknąć, takie, gdzie ludzie stykają się w masie
Staram sie trzymac istniejacych definicji, a nie wymyslac nowe, albo dostosowywac je do tego co mi wygodnie ;)
Cytuj
Apropos jeszcze badania, czy lockdown działa, to ja osobiście obserwuję, że nie działa, większość ludzi, z którymi się stykam jawnie go sabotuje (i nie mówię tu bynajmniej o osobach, które po zamknięciu ich biznesu próbują jakoś przeżyć). Moim zdaniem w Polsce naród sabotuje ten lockdown jak okupację niemiecką, dla sportu.
Jest takie powiedzenie: "Swego nie znacie, a cudze chwalicie." Powinno istniec tez drugie: "Cudzego nie znacie, a swoje ganicie." Wszedzie jakas czesc ludzi zachowuje sie podobnie. I tu znowu wracamy to tego samego argumentu: Teoria swoje, a rzeczywistosc swoje. A ze sa rozbiezne, to maniacy teorii szukaja usprawiedliwien na blednosc teorii, zeby nie stanac oko w oko z rzeczywistoscia i weryfikacja teorii. Skoro teoria bezposrednio dotyczy zachowania populacji, a wiec nie da sie odseparowac ludzkich zachowan, a rzeczywistosc nie potwierdza slusznosci teorii, to teoria nie moze byc uznana za prawidlowa.

Kawalu nie znalem, nawet z podstawowki. Chyba jednak 2 rozne pokolenia  ;)

   Bylem ostatnio na tescie. Mialem lekki objaw przeziebienia (przeszlo po 4 dniach, jak to zwykle miewam w okresie okolozimowym), ale sobie mysle, a noz - widelec? Nie poszedlem do roboty (tyle zysku :)) i na drugi dzien na test. Na wejsciu musialem wypelnic tysiac pytan do, na stronie rzadowej, przez komorke, zajelo mi to ok. 15min, a potem do testu. Pomieszczenie duze, jakies "community center" , doraznie przystosowane do testow. Na gebie zwykla maseczka jednorazowa, z tymi szczelinami wokol nosa i ust, obsluga to samo. Podszedlem do stanowiska; stol z pionowa pleksa wymiary 1.5m x 1.5m, na srodku dziura 0.5 x 0.5m, odzielony od innych stolow pionowym przepierzeniem siegajacym mi do poziomu oczu, facet po drugiej stronie pleksy/dziury. Mialem go jakies 60-70cm od siebie. Mowi mi:
" Wydmuchaj nos w chusteczke papierowa", kartonik na tym stole, dla wszystkich.
Pytam go: "Tutaj mam dmuchac?"
"Tak"
No to wydmuchalem te paredziesiat cm od niego.
" I co z tym mam zrobic teraz?" pytam juz rozbawiony.
"Tu masz smietnik" pokazuje palcem.
Patrze, faktycznie - maly smietnik kolo mojej nogi. Maly, z innymi, osmarkanymi, potencjalnie zainfekowanymi straszliwym wirusem chusteczkami. Bach, nastepna na kupke.
Podal mi test przez ta dziure. Pogmeralem przy nim po migdalkach i w nosie, pytam:
"Dobrze?"
"OK"
Podalem mu patyczek, wkladajac go do plastykowej menzurki, ktora trzymal w dloni odzianej w gumowa rekawiczke.
Po jakiejs 0.5h dostalem sms, ze jestem negatywny. I tak to wyglada w praktyce, nie widzialem specjalnych srodkow ostroznosci, raczej znudzenie i nonszalancje. To byl ten tzw. "lateral test" dajacy szybki rezultat. Ja mam wglad w testowanie PCR i patrzac na to od srodka mocno powatpiewam w dane oficjalne dotyczace ilosci infekcji. Na ok 2k wykonanych i kilkadziesiat pozytywnych tylko ok 3-4 potwierdzilo sie i to w pierwszej fali. Po pozytywnym wyniku, delikwent jest testowany ponownie na 2 dzien i za kazdym razem drugi test jest negatywny. Wczesniej robiono (w skali kraju, nie tylko Univerku) 1 test i w przypadku pozytywnym, czlowiek ladowal na izolacji na 2 tyg. i tak buduje sie statystyki infekcji.

12
DyLEMaty / Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
« dnia: Kwiecień 16, 2021, 02:12:18 am »
https://m.youtube.com/watch?v=9fRBdy-6nZ0
Bardzo ładny (jeśli prawdziwy) wykres pokazujący podniesienie średniej mierzonej temperatury o jakieś 0,8 stopnia w ciągu pi-oko 40 lat - i ma rację facet, że mucha nie siada, bo to satelitami mierzone a nie przez gryzipiórków obliczone ;) . Choć niewątpliwie fakt, że napadało śniegu, w oczywisty rujnuje twierdzenie, że średnia temperatura się podnosi ;) .
Gdzie widzisz tam pomiarowe 0.8'? Pomiarowe to 0.2 z kawalkiem, 0.8 to modele, czyli to co jest sednem: Rozbieznosc pomiedzy modelami a obserwacja. Cos jak teoretyczne dzialanie lockdownu, a obserwacja rzeczywistosci  ;D

14
DyLEMaty / Odp: Jak miał wyglądać świat w roku 2000
« dnia: Kwiecień 15, 2021, 06:07:55 pm »

15
DyLEMaty / Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
« dnia: Kwiecień 01, 2021, 04:39:04 pm »
O kurcze, ale obciach Liv ;D Do Rzeczy? Zobacz co o Do Rzeczy pisze Wiki:
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Do_Rzeczy
Zaszyj sie z powrotem w swoją skrajnie prawicowa, populistyczna  dziurę ;D Światli i wykształceni gardzą takimi źródłami.

Cytuj
   Ależ oczywiście, że lobbyści są wzorcem obiektywizmu ;)
Chyba że są to lobbyści od zielonej energii, handlu pozwoleniami na CO2,  etc. To wtedy nie. Wtedy na pewno nie  ;D


Strony: [1] 2 3 ... 164