Autor Wątek: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany  (Przeczytany 27693 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #60 dnia: Czerwiec 28, 2022, 11:07:06 am »
Tak jakby utknęliśmy między pierwszym a drugim, to jeszcze przy ustępie o ustępie się zatrzymam:

"Na Księżycu nie ma ustępów. W próżni byłyby zresztą na nic. Nosi się ze sobą w skafandrze pojemnik, taki sam mieli Armstrong i Aldrin. Można więc w każdym miejscu i w każdej chwili, ale krępowałem się. Zbyt kulturalny jestem, a może raczej byłem. Tak jakoś w pełnym słońcu na środku Mare Serenitatis było niezręcznie."

Raz - by zauważyć jak to jest prawdopodobne psychologicznie, bo człowiek jednak pewne odruchy sobie wyrabia, i trudno je potem ot tak porzucić, nawet gdy 1. okoliczności diametralnie odmienne, 2. nikt nie patrzy.
Dwa - by przypomnieć jak taki pojemnik wygląda i działa:



https://www.quora.com/If-there-is-zero-gravity-on-the-Moon-how-do-astronauts-urinate-or-defecate
https://www.quora.com/How-can-Buzz-Aldrin-urinate-on-the-moon-if-it-is-dangerous-to-expose-the-body-in-space

A skoro na Armstronga zeszło... Tichy wielokroć wspominał co w kieszeni nosił i o skrzyniach swoich zbiorów. Zobaczmy co miał ze sobą - wracając słynny Neil:
https://www.hq.nasa.gov/alsj/a11/a11ReturnedEagleArtifacts.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #61 dnia: Listopad 09, 2022, 02:08:27 am »
Dyskutowaliśmy tu o tul(i)pach ;), i o tym ile osób może mózg pomieścić - ciekawostka na marginesie (zupełnie nie mistyczna), z rodzimego podwórka:
https://rcin.org.pl/Content/66364
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 11, 2023, 03:34:55 pm »
Tichy, jak wiemy, nie miał kompletu map, ale zanim ruszymy dalej mapkę (i zdjęcie) wrzucę w roli ilustracyjnej:

(Strzałki to miejsca lądowań łunowo-apollowych. Jednych z ostatnich, dodajmy.)

Przedstawiają wspominane już Mare Serenitatis, czyli Morze Jasności - nazwa b. ironiczna, biorąc pod uwagę, co Ijona tam spotkało.

I zlinkuję info o dwu słynnych medycznych przypadkach mogących się z Tichym b. luźno kojarzyć (pierwszy ze względu na rozgłos, próby wyciągania filozoficznych wniosków i dziwne uczucie zamiast bólu; drugi z powodu promienistej natury, a trochę i okoliczności doznanego urazu):
https://en.wikipedia.org/wiki/Phineas_Gage
https://en.wikipedia.org/wiki/Anatoli_Bugorski
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2023, 03:28:15 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 820
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 21, 2023, 12:30:17 pm »
Dygresje:
Autor używa słowa "kallotomia", ale nazwa to "kalozotomia".
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kalozotomia
|
Ijon to chyba "osobowość" lewej półkuli, a prawa półkula to Ona, (...i ja... ?). Do Ijona mi pasuje Ija (jako ta odmienna osobowość - sama siebie określa jako Intuicja, zaś narrator często prawą półkulę traktuje w rodzaju żeńskim).
|
Autor już w "Summie T." w rozdziale "Fantomologia. Osobowość i informacja" przytacza eksperymenty na małpach i snuje swoje wyobrażenia i spekulacje, potem w "Pokoju na Ziemi" rozwija to w fabułę.
Akapit w Summie zaczyna się w ten sposób:
Cytuj
"Stany rozdzielenia jednego mózgu na dwie [...] części były urzeczywistniane, np. na małpach".

~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 820
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 21, 2023, 11:52:09 pm »
Przedstawiają wspominane już Mare Serenitatis, czyli Morze Jasności - nazwa b. ironiczna, biorąc pod uwagę, co Ijona tam spotkało.
To w tym rejonie szukał ustronnego miejsca za skałą, ale to jakby już porażka wyprawy (nie bardzo przytomny tam jest, kiedy dyspersant wzbił się i ściągnął nieświadomie samego Tichego). Jest jeszcze inny obszar.
|
Najpierw może krater Flamsteed w pobliżu krateru Kepler na obszarze Morza Wysp (Mare Insulatum).
Flamsteed - tam ląduje pierwszy, szybko stracony zdalnik (rozdział 5 powieści - strefa niczyja między sektorami wrogich stron).
To miejsce lądowania pierwszej sondy księżycowej Surveyor1 - w realu.
(Raczej to nie jest przypadkowa zbieżność, a nawiązanie do faktycznego zdarzenia).
Flamsteed miał być też zapasowym rejonem lądowania misji Apollo 13, która przebiegła z kompletnie zmienionym planem misji.
https://kosmonauta.net/2010/04/apollo13-10-04/
Najbardziej upodobałem sobie tę mapę Księżyca:
https://astrostrona.pl/wp-content/uploads/2022/08/MAPA-KSIEZYCA-PO-POLSKU-MOON-MAP-astrostrona.pl-v1.3.6.1.png




 
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2023, 12:19:50 am wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6549
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 28, 2023, 12:12:55 pm »
Hm...coś w organizacji bredziłam, ze można zacząć od rozdziału drugiego...i zaczęłam...po czym przejrzałam wątek once again i stwierdziłam, że właściwie mamy go rozruszany.

Może dodałabym jeszcze, że peany kuzyna Tarantogi na cześć poległych degustatorów - "syzyfów starożytności" - jakkolwiek zabawne w stylu Tichego - całkowicie zasłużone:)

Teleferystyka...mnie kojarzy do teleferico czyli do rozpowszechnionego na południu Europy sposobu przemieszczania: kolejką linową. Takie splątanie zdalne...

"Gdzie człowiek sam nie może, zdalnika pośle" - w sumie odtąd jest widoczny kierunek rozwoju zdalników - w damekiny...

Wracając jeszcze na chwilę do tytułu: Panujący na niej [Ziemi - Ol] pokój nie był wcale, jak z tego widać, idyllą.
Ewidentnie tutaj widać o jaki pokój chodzi - bynajmniej nie typu sakralnego;)

W każdem - na szczęście nasi politycy jeszcze nie potrafią sterować zjawiskami pogodowymi...nawiasem - to optymizm Lema - że świat, w którym nikomu nie można udowodnić ataku, działania wojenne wyglądają na naturalne - że ten świat solidarnie godzi się na przeniesienie zbrojeń na księżyc...raczej nie zostałby kamień na kamieniu...na Ziemi.
A także to co napisał xetras:
Brakuje przyczyny dla której rywalizacja przebiega - przecież wojna jest dla łupów - czyli zawładnięcie obszarem, stąd symulowana przeprowadzka zbrojeń na Księżyc jest mocno nieuzasadniona. I tak chodziło/chodzi o ziemię lub o inne ograniczane dobra.

Ten obłęd w rozpoznaniu co jest czym, kto kim - to trop z Gmachu - to kolejny poziom problemów z poznaniem rzeczywistości.

I pojawia się nasz LA - rozszyfrowany jako Lunar Agency;)

Psss...tymi mapkami księżyca i wspominkami o Flamsteedzie odnowiliście mi połączenie - była dyskusja:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38177#msg38177
W końcu poszłam na forum astronomiczne - i do dzisiaj pamiętam, ze ichniejszy moderator miał nagie zdjęcie w profilu - nie to co u nas... ::)
https://forum.lem.pl/index.php?topic=823.msg38302#msg38302
Marginesem - szkoda, że już się nie kwizujemy:)

Na tę chwilę - tyle. Skaczę chyba w rozdział III?

Psss2 - teraz się połapałam, że Q tymi drastycznymi wucetami wrócił do rozdziału pierwszego...to gdzie jesteśmy...Houston?;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2023, 01:08:00 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6428
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 29, 2023, 09:59:01 pm »
Czyli że restart PNZ?
Cytuj
Psss2 - teraz się połapałam, że Q tymi drastycznymi wucetami wrócił do rozdziału pierwszego...to gdzie jesteśmy...Houston?;)
Jeśli tak, to ja zaczynam od początku bo niewiele pamietam.
Zastrzegam, że idzie mi wolno plus jakieś inne sprawy, więc dopiero w następnym tygodniu - coś skrobnę.

Na teraz to on siedzi i mnoży przykłady jak mu ciężko z taką dysfunkcją. Dziś by poszedł sobie do specjalistów i dostał milion papierków o dyss...jaźni?
Czytelnik wrzucon w jego problem i nie wie, skąd i co?? ...więc pewnie będzie retroperspektywa wyjaśniająca.
Poniewierany filozof sprzedający buciki z gumką, ooo - sztyblety.
Tiaaa.... Przypadek godny Kouski... sikanie na Księżycu w cieniu głazu  odwróciło losy misji. Cały Lem
Aaa, i to
Cytuj
I pojawia się nasz LA

Co niby skomplikował sprawę polowinkami...
tutaj
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1568.msg83384#msg83384
Cytat z podanego przez niego cytatu
w rezultacie do prawej półkuli trafiają informacje wizualne z prawej połowy siatkówki każdego oka, a informacje z lewej połowy siatkówki - do lewej półkuli. Jest to konieczne, aby następnie porównać obrazy z prawego i lewego oka i zbudować trójwymiarowy obraz.
I pytanie - jak półkule porównują?
Czy aby nie przez spoiwo?
A jeśli ono przecięte, to nie porównują? A jeśli nie porównują to.... ???
I uznanie wielkie za to...co prawą ręka związał, to lewa rozwiązywała.
Pal sześć - prawa/lewa,  ale zawiązać sznurowadło jedną ręką - toż to mistrzostwo.
Tiaa...rozwiązać za to - pikuś.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2023, 10:46:50 pm wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 820
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 03, 2023, 09:15:15 pm »
Cytuj
pytanie - jak półkule porównują?
Czy aby nie przez spoiwo?
A jeśli ono przecięte, to nie porównują? A jeśli nie porównują to.... ???
Nie wiem czy da się określić szczegóły (bo to jest proces rozłożony w czasie).
Widzenie to jakby innymi drogami i skrzyżowaniami przebiega niż skrzyżowaniem corpus callosum.
Schemat rysunkowy znalazłem tu:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Droga_wzrokowa
~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6549
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 05, 2023, 11:49:29 pm »
Skoro od początku to od początku...
Cytuj
Czytelnik wrzucon w jego problem i nie wie, skąd i co?? ...więc pewnie będzie retroperspektywa wyjaśniająca.
Rozdziały się przeplatają - a w nich zdarzenia ziemskie z księżycowymi.
Czyli będzie.

Co do półkul...mamy samego Gazzanigę  z pacjentem:
https://www.youtube.com/watch?v=2B8aK6v3s58
https://www.youtube.com/watch?v=aCv4K5aStdU

I jeszcze dwa teksty:
https://www.termedia.pl/Review-article-Interhemispheric-interaction-in-brain-plasticity,46,7116,1,1.html
https://neuroexpert.org/wiki/czy-spoidlo-wielkie-zawsze-jest-potrzebne/

Taaa...sznurowanie butów jedną ręką - niezła sztuczka;)
Nawiasem - doktor G. nie chce wychodzić bez lewej półkuli, a to ona Tichemu sprawia najwięcej problemów;)

Ja jeszcze chciałam słówko o systemach walutowych...
Cytuj
Poniewierany filozof sprzedający buciki z gumką, ooo - sztyblety.
Chyba nieźle zarabiał...oferował Tichemu 840 dolarów swoich oszczędności za ujawnienie tajemnic życia w podwojeniu...
840 dolarów?
Ile kosztował dolar w roku 1984?
Jakie było przeciętne wynagrodzenie?
Ponieważ sama znalazłam podobne kwoty - to podaję ładne zestawienie:

Rok 1984: 635,75 zł
Z danych zawartych w artykule „Ile za dolara” wynikają następujące kursy czarnorynkowe:
styczeń 1984 – 681,00 zł
czerwiec 1984 – 596,00 zł
Natomiast „Koszyk polityki” podaje cenę 0,5 l wódki extra żytnia będącej odnośnikiem do ceny 1 dolara na czarnym rynku:
grudzień 1984 – 670,00 zł
Przedstawiony wyżej kurs średnioroczny jest wynikiem następującego wyliczenia:
[(681+596):2x6+(596+670):2x6]:12
Przeciętne roczne wynagrodzenie: 202.056 zł, tj. 317,82$ (26,48$/m-c)

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=2087&mode=threaded&pid=287157

Dodam, że przeciętne wynagrodzenie (16838zł/miesiąc) to zazwyczaj około dwa razy więcej niż płaca minimalna, która wtedy wahała się na poziomie 6-7 tysięcy.
Można się spodziewać, że zarobek studenta w obuwniczym oscylował raczej w okolicach płacy minimalnej.

Dolar po około 635zł czyli miał 533 400zł oszczędności.
Przy płacy minimalnej 6500zł to 82 wypłaty czyli prawie 7 lat pracy (czyli student chyba zaczął pracę w podstawówce i jeszcze płacili mu w dolarach?;)) i odkładania całej pensji, przy przeciętnym wynagrodzeniu to prawie 32 wypłaty czyli 2.6 lat pracy...

I to są całe oszczędności na wakacje z dziewczyną...
Hmmm...niezłe wakacje...albo pomyliłam systemy walutowe? :-\
« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2023, 12:04:53 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 820
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 06, 2023, 01:31:49 am »
Skoro od początku to od początku...
Cytuj
Czytelnik wrzucon w jego problem i nie wie, skąd i co?? ...więc pewnie będzie retroperspektywa wyjaśniająca.
Rozdziały się przeplatają - a w nich zdarzenia ziemskie z księżycowymi.
Czyli będzie.
Na początku trafia czytelnik jakby w środek fabuły, potem w rozdziale 2 jest o powrocie z "wizji lokalnej", o spotkaniach z fanami przygód Tichego i o przesyłce z książką, później (r.3) trafia do ekscentrycznego "sanatorium", nagrywa i chowa to, co odtworzył z części pamięci, rozdziały 4-8 to właściwe perypetie pozaziemskie, a potem w rozdziałach 9-11 ponownie akcja wraca  do "sanatorium".
Czy gdzieś jeszcze takie rozdwojenie fabuły było?
Ja akurat nie pamiętam.
(Taka retrospektywa jak w "Rozprawie" z Pirxem akurat pasuje do postępowania sądowego i to, co innego).
2 ciągi fabularne urozmaicają konstrukcję i chyba z kalozotomią to rozdwojenie można byłoby skojarzyć?
|
Już w rozdziale 1 podczas rozmowy w Melbourne z McIntyrem wspomina:
Cytuj
...więc jak to właściwie jest? W mojej głowie jest i Ja, i jakiś On?
Nie tylko Ijon, ale także Ija.
(Tak sobie nazwę, za autorem):
Ijon - lewy mózg
Ija - prawa pólkula
Drobna sztuczka słowna.
~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1973
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 06, 2023, 11:34:23 am »
Chyba nieźle zarabiał...oferował Tichemu 840 dolarów swoich oszczędności za ujawnienie tajemnic życia w podwojeniu...
840 dolarów?
Ile kosztował dolar w roku 1984?
Jakie było przeciętne wynagrodzenie?
Ponieważ sama znalazłam podobne kwoty - to podaję ładne zestawienie:

Rok 1984: 635,75 zł...
A czemu właściwie złoty? Zdaje się, że na początku powieści akcja rozgrywa się w Stanach. Nie? :-\
Nie chcąc ani bić się z sobą, ani z facetem, który płonął żądzą wiedzy, wyjechałem, a właściwie uciekłem przed nim do Nowego Jorku...

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6549
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 06, 2023, 12:23:52 pm »
Czy gdzieś jeszcze takie rozdwojenie fabuły było?
Ja akurat nie pamiętam.
(Taka retrospektywa jak w "Rozprawie" z Pirxem akurat pasuje do postępowania sądowego i to, co innego).
2 ciągi fabularne urozmaicają konstrukcję i chyba z kalozotomią to rozdwojenie można byłoby skojarzyć?
Raczej nie było - takiego rozdwojenia fabuły u Lema.
Bardzo możliwe, że przyjął taki sposób przedstawiania zdarzeń dla podkreślenia problemów Tichego.

Chyba nieźle zarabiał...oferował Tichemu 840 dolarów swoich oszczędności za ujawnienie tajemnic życia w podwojeniu...
840 dolarów?
Ile kosztował dolar w roku 1984?
Jakie było przeciętne wynagrodzenie?
Ponieważ sama znalazłam podobne kwoty - to podaję ładne zestawienie:

Rok 1984: 635,75 zł...
A czemu właściwie złoty? Zdaje się, że na początku powieści akcja rozgrywa się w Stanach. Nie? :-\
Nie chcąc ani bić się z sobą, ani z facetem, który płonął żądzą wiedzy, wyjechałem, a właściwie uciekłem przed nim do Nowego Jorku...
Hmm...możesz mieć rację.
Tzn. ucieczka do Nowego Jorku (a myślałam, że stamtąd się ucieka;) była wynikiem nagabywania go przez rzeczonego studenta filozofii - czyli tam wyjechał PO opisanych zdarzeniach.
O tym gdzie rozgrywa się akcja, gdzie Tichy kupuje buty - nie ma słowa.
Nie wiem dlaczego przyjęłam, że to Polska...a później dopiero ta ucieczka do NY...jak tak poczytuję ponownie...może to faktycznie USA od początku? Wtedy te dolary - pasowne.
Ciekawe ile zarabiał tam...subiekt (to słowo u mnie jest ściśle związane z Rzeckim - może stąd wzięła mi się opcja polska?) w USA...
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 06, 2023, 05:45:17 pm »
Nie tylko Ijon, ale także Ija.
(Tak sobie nazwę, za autorem):
Ijon - lewy mózg
Ija - prawa pólkula

Chcesz powiedzieć, że...

Był tam* osioł, strasznie mądry,
Co ogonem wciąż wywija,
A od ryku** przybrał miano,
Więc go zwali: "I-ja, I-ja"
? ;)

* W mózgoczaszce Tichego.

** Boersta, co się zderzył?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6428
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 06, 2023, 10:31:00 pm »
Cytuj
A czemu właściwie złoty? Zdaje się, że na początku powieści akcja rozgrywa się w Stanach. Nie? :-\
Też tak odebrałem geolokalizację akcji.
Znaczy zacząłem, ale są opóźnienia, jak to się kiedyś mawiało - z przyczyn obiektywnych.
Tym niemniej wrzucę grosik - idea z tym cyrkiem przenosin zbrojeń na Księżyc z jakowymyś "maszynami planetarnymi" - nad którymi czuwa  sprawiedliwa jak honor czekisty Lunar Agency, zdaje mi się absurdalną w swym biurokratyzmie.
Aprop czekisty - czy mnię się zdaje, czy w powieści nie występuje ZSRR?
W połowie lat 80-tych to jednak byłby ewenement, hę  :-\

Aaa i jeszcze filmik
Cytuj
Co do półkul...mamy samego Gazzanigę  z pacjentem:

- ciekawy. Wprawdzie przycięty bohater nie wykazuje tych dysfunkcji co nasz Tichy, jednak eksperyment z Arczim co jedną półkulę skłania do syntezy, drugą do analizy - miodzio.
« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2023, 10:41:21 pm wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 07, 2023, 12:03:18 am »
Znaczy zacząłem

To spróbuję nieśmiało nadgryźć rozdział drugi, w którym się - retrospekcją - historia zaczyna. Dostajemy tam wzmiankę o kolejnych kuzynach Tarantogi (sporo ich miał), w tym paleobotaniku, który takie tezy głosił (o czym już zresztą ol. wspomniała, ale nie cytując):

"Od zarania dziejów, powiedział, kręcili się wśród dzikich pierwotnych plemion różni oryginałowie, niechybnie uważani za pomyleńców, ponieważ próbowali jeść, co im wpadło w oczy - liście, bulwy, pędy, łodygi, korzenie świeże i wyschłe wszelkich możliwych roślin, przy czym musieli padać jak muchy, boż tyle jest roślin trujących. To nie odstraszało jednak następnych nonkonformistów, którzy podejmowali ów niebezpieczny trud.
Tylko dzięki nim wiadomo dziś, jakiej fatygi kuchennej warte są szparagi czy szpinak, co zrobić z liściem lauru, a co z gałką muszkatołową, natomiast od wilczej jagody lepiej stronić."


I to jest b. ciekawe, bo - w żartobliwej formie - zwraca uwagę na coś nad czym mało kto się zastanawia, czyli wzywa nas do refleksji jak rodziła się nie tylko sztuka kulinarna, ale i wiedza o tym, co jest jadalne, co trujące, a co wręcz lecznicze.

Nawiasem: trochę o tym, jak wyglądał dietetyczny poziom startowy ;) ludzkości, a raczej jej przodków:
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1310299110
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1222559110
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1222579110
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1222568110
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1222571110
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1307308110
https://www.calacademy.org/explore-science/early-human-diets
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2023, 01:04:49 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki