Autor Wątek: Rosja, ZSRR, Ukraina...  (Przeczytany 74834 razy)

Cetarian

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 176
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #435 dnia: Kwiecień 05, 2022, 01:03:06 am »
Pozwolę sobie powiedzieć, że tak naprawdę Olka niczego nie widzisz, nie zobaczyłaś i nie zobaczysz. Ja bym był ostrożny z ferowaniem wyroków, bo tam jest wojna i wszystkie chwyty są dozwolone. Swego czasu poświęciłem sporo czasu na problem snajperów strzelających do demonstrantów na Majdanie. Powiedzmy, że pokłosie tych poszukiwań jest zaskakujące. Wszyscy też widzieliśmy na początku tej wojny jak "ruski czołg" miażdży samochód z którego potem wydobywają żywego jakimś cudem dziadka. Próba dotarcia do prawdy w tym przypadku również przynosi dziwne owoce. Żeby była jasność, to ja nie sądzę, aby tych ludzi zastrzelili Ukraińcy, natomiast czytawszy sporo o ZSRR wiem, że maskowanie zbrodni mają opracowane i wpojone. Z całą pewnością Rosyjska agresja jest zbrodnią na ludzkości, tym niemniej poszczególne zdarzenia mogą nie być tym, na co wyglądają.

Twój wpis jest … ekstremalnie niefortunny.
Ekstremalnie.
Poszedłeś w mętną insynuację.
O co ci chodziło?

Czy twierdzisz, że ofiar cywilnych w ogóle nie było, a Zełenski pokazuje fotoszopa? 

Czy też ofiary były, ale jest:
- 50% prawdopodobieństwo, że to ukraińscy cywile, zamordowani przez rosyjskie wojsko,
- i 50% prawdopodobieństwo, że to rząd ukraiński poświęcił trzystu-czterystu swoich obywateli, zamordował ich i podrzucił w Buczy?(??!!)

Ukraina ma pewnie na kontach jeszcze parę dolarów, ale to ledwo wystarcza na rachunki, żeby nie wyłączano prądu w ambasadach.
Jej główną walutą jest wiarygodność.
A ty sugerujesz (insynuujesz), że Zełenski po tele-wystąpieniach w pół-tuzinie parlamentów postanowił popełnić moralne samobójstwo? I/lub, że jest debilem, bo uważał, że to się nie wyda?
Pisałeś tu niedawno, że interesujesz się techniką wojskową. Wiemy, że jesteś bardzo zaawansowanym fotografem.

I co, zapomniałeś, że Amerykanie mają satelity wywiadowcze?(??!!)

Sylwetkę leżącego człowieka, czy zwłok, dałoby się (choć ledwo) rozpoznać nawet w Google maps. Dokładna rozdzielczość obrazów z satelitów wojskowych nie jest znana, ale na pewno jest znacznie większa. I raczej nie ulega wątpliwości, że Amerykanie fotografują ukraińskie fronty wielokrotnie w ciągu doby. Z niskiej orbity pewnie co 90 minut – jeśli używają do tego tylko jednego satelity.
Jaka jest, twoim zdaniem, szansa, że zbrodnia rządu ukraińskiego na swoich obywatelach (którą insynuujesz), pozostałaby nie wykryta przez Amerykanów? A są jeszcze obserwatorzy ONZ, o których sam pisałeś, korespondenci wojenni, rodziny ofiar.
 
Bardzo możliwe, że jakieś prywatne, albo i nie całkiem prywatne, osoby wstawiają gdzieś w Internecie zdjęcia zniszczonych czołgów, które to czołgi zostały zniszczone na innej wojnie.

Ale pomiędzy takimi sytuacjami, a nieprawdziwą (jak insynuujesz) deklaracją prezydenta Ukrainy, że doszło do zbrodni na cywilach, jest (byłaby) przepaść co do wagi i znaczenia. 

**
A przy okazji fragment tekstu Fiszera z Polityki z 27 marca.
 
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2160019,1,32-dzien-wojny-ordery-odwagi-i-wojska-traktorowe-skad-wiemy-jakie-sa-rosyjskie-straty.read

„Ukraińskie władze podały dziś oficjalną liczbę 16,6 tys. zabitych rosyjskich żołnierzy, niedawno Rosjanie przyznali się do 1351 zabitych. I tu w sukurs przychodzi nam biały wywiad, który i w NATO jest traktowany całkiem poważnie jako tzw. OSINT – Open Source Intelligence (zbieranie informacji bazujące na otwartych źródłach), stawiany na równi na przykład z HUMINT (Human Intelligence – wywiad osobowy) czy SIGINT (Signal Intelligence – rozpoznanie radioelektroniczne).
Z pomocą przyszły rosyjskie odznaczenia. Otóż wszystkie rosyjskie odznaczenia mają numer i jest to numer kolejny. (…) Ale wracając do numerów odznaczeń. Przyjęto praktykę, że każdy poległy w Ukrainie rosyjski żołnierz, podoficer czy oficer otrzymuje Order Odwagi (О́рден Му́жества), który nie należy mylić z ukraińskim Orderem za Odwagę. Jest to mniej więcej odpowiednik polskiego Krzyża Walecznych. Odznaczenie to ustanowiono w Rosji niedawno, dopiero w 1994 r. Oczywiście bardzo często Order Odwagi otrzymują oficerowie czy żołnierze za czyny bojowe. Na przykład płk Andriej Wołowikow, pilot wojskowy, dostał taki order aż cztery razy, głównie za walki w Czeczenii, gdzie latał na bojowym śmigłowcu Mi-24.
Utarło się jednak w Rosji, że order ten polegli otrzymują pośmiertnie niemal z automatu. Na przykład 26 sierpnia 2000 r. odznaczono nim 117 ze 118 członków załogi okrętu podwodnego Kursk, który zatonął wraz z całą załogą na Morzu Barentsa. Jedynie dowódca otrzymał wyższe odznaczenie. Dziś jest tak samo. Na przykład poległy w Ukrainie dowódca 331. Kostromskiego Pułku Powietrzno-Desantowego Gwardii (z 98. Wiedeńskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej Gwardii) płk Siergiej Suchariew otrzymał tytuł Bohatera Rosji i odpowiednią złotą gwiazdę.
Jednakże niżsi rangą oficerowie i cała reszta jest odznaczana pośmiertnie Orderem Odwagi. Ciekawostką jest, że przy okazji pogrzebów rodziny publikują zdjęcia legitymacji odznaczenia chowanego żołnierza czy oficera w mediach społecznościowych. Wysyp takich medali miał miejsce po 3 marca, bowiem tego dnia podpisano dekret o przyznaniu tych medali za pierwszy tydzień wojny. Znaleźli się tacy, którzy owe zdjęcia przejrzeli. I zanotowali numery, które są kolejne… I choć pewną liczbę tych odznaczeń przyznano żywym, to jednak w przytłaczającej większości były to odznaczenia pośmiertne. Na przykład Aleksiej Biełkow otrzymał oznaczenie z numerem 78 487, a z kolei Danił Radaczenko ma odznaczenie numer 83 281. Oczywiście oba przyznane pośmiertnie. Było też sporo zdjęć z legitymacjami pomiędzy tymi dwoma, niemal zawsze „pośmiertnie”. Zanotujmy, że między nimi przyznanych medali jest 4794, w większości pośmiertnie. A to tylko do 2 marca, czyli przez pierwszy tydzień wojny, bo dekret podpisano dzień później. Załóżmy, że przez pierwszy tydzień konfliktu zginęło nieco ponad 4 tys. rosyjskich żołnierzy. I prosta matematyka – to ilu zginęło po czterech tygodniach wojny? Wychodzi po przemnożeniu, że pewnie ponad 16 tys., prawda?
I tu wracamy do danych ministerstwa obrony Ukrainy. Przypadek?”

**
Z tego by wynikało, że Ukraina wcale nie zawyża liczby poległych żołnierzy rosyjskich.

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 400
  • Ken sent me.
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #436 dnia: Kwiecień 05, 2022, 07:44:41 am »
Uomatko... maziek nic takiego nie napisał odnośnie ostatnich okropnych doniesień z miejscowości pod Kijowem, zresztą już też to kilka razy wyjaśnił, gdyby ktoś (złóżmy to na karb emocji) nie pojął pierwszego wpisu - ja jego wypowiedź odebrałem jako uwagę natury ogólnej, aby po prostu wobec wiadomości z frontu zachować daleko posunięty sceptycyzm.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2022, 02:25:45 pm wysłana przez miazo »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12473
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #437 dnia: Kwiecień 05, 2022, 08:47:33 am »
Dziękuję miazo. Jednak rzeczywiście było to niefortunne i brzemienne w skutki. Przepraszam wszystkich a szczególnie LA za brak wyczucia.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1814
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #438 dnia: Kwiecień 05, 2022, 09:51:16 am »
W porządku, maźku :)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6380
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #439 dnia: Kwiecień 05, 2022, 11:00:33 am »
W NYT przeprowadzili analizę zdjęć satelitarnych z Buczy. Wg niej ciała leżały tam, gdzie je znaleziono już w czasie kiedy wojska rosyjskie zajmowały ten teren :
https://www.nytimes.com/2022/04/04/world/europe/bucha-ukraine-bodies.html
Szczególnie te w studzienkach kanalizacyjnych.
https://youtu.be/t7raC0PaLI8
EDIT: Posiadana przeze mnie interpretacja mówi, ze ciała były przed wycofaniem orków czyli kiedy rosjanie okupowali miasto. A nie że były zanim ruscy tam weszli.
Może napisałam niezrozumiale, ale Ty na pewno nie zajrzałeś do linkowanego artykułu.
Jeżeli tak zbierasz interpretacje w których posiadaniu jesteś, to...gratuluję:)
Ogólnie to przypomina mi się Pielewin z tym snuffem, cośmy kiedyś o nim rozmawiali.
I "Metro" - tego drugiego - o którym rozmawialiśmy - z nim akurat wywiad:
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28261028,gluchowski-prawdopodobnie-bedziemy-mieli-reformy.html#S.main_topic_ua_prawa-K.P-B.3-L.2.zwfoto
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1814
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #440 dnia: Kwiecień 05, 2022, 05:13:39 pm »
Tymczasem dzielni rosyjscy żołnierze masowo uprawiają szabrownictwo:
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-oto-co-kradna-rosyjscy-zolnierze-ukraina-pokazala-zdjecia,nId,5929618#crp_state=1



Wiadomość ta wywołuje dwojakie uczucia. Z jednej strony, szkoda cywilów, tracących majątek, a często i życie przez maruderów. A z drugiej, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło:





Mała dygresja historyczna a propos Buonapartego i jego Wielkiej Armii.
Miejmy nadzieję, że pani Historia, która na ogół lubi się powtarzać, i tym razem nie zmieni swoich przyzwyczajeń:

Łupy z Moskwy negatywnie wpływały nie tylko na maruderów, ale również na żołnierzy, którzy pozostali  w szeregach regularnych jednostek. Prawie każdy żołnierz obciążony był zdobyczą, którą bądź zagarnął, bądź też odkupił podczas blisko sześciotygodniowego pobytu w prastarej stolicy carów. W rezultacie wielu żołnierzy zamiast zapasu żywności wydanego na 20 dni przez służby intendenta Moskwy i prowincji Jana bar. Lessepsa miało tornistry wypełnione zdobyczą. Podobnie było w przypadku ładownic, gdzie zamiast amunicji znajdowały się monety, biżuteria, bądź kruszec.
Ogromne tabory były głównym czynnikiem, iż Wielka Armia posuwała się w żółwim tempie. Widok zwycięzców spod Marengo, Austerlitz czy Frydlandu był niesamowity. Regularne jednostki wraz z niekończącym się taborem tworzyły kilkunastokilometrową nadzwyczaj rozciągniętą linię. Maszerujący przypominali bardziej orszak mieniący się tysiącem kolorowych barw, niż regularne korpusy ciągnące traktem w nieprzyjacielskim kraju na wojska przeciwnika. Ph. Segur niezwykle trafnie ujął, iż „Nie Wojsko to było, lecz raczej karawana, koczowniczy naród czy też starożytna armia, co obróciwszy w ruinę jakiś kraj, wracało bogatymi obciążona łupami".
/.../
Napady, rabunki i morderstwa na starym trakcie kałuskim były niemal powszechne."Od pierwszych chwil tragicznego odwrotu widać było, że znaczna część cofających się stanowią ludzie, którzy myślą tylko o wzbogaceniu się".
Skala tego zjawiska była ogromna. W rezultacie nawet pedantyczny Davout, dowódca ariergardy Wielkiej Armii na trakcie kałuskim cofnął rozkaz o rozstrzelaniu każdego żołnierza przyłapanego na grabieży. Było to bowiem niewykonalne. Tylko złapani na grabieży z użyciem przemocy, bądź też zwykli mordercy zabijający swoich współtowarzyszy dla zdobycia łupów byli bez  pardonu rozstrzeliwani: "Dyscyplina rozprzęgła się do tego stopnia, że nawet marszałek Davout przestał w końcu rozstrzeliwać grabieżców, którzy uciekając się do wszelkich możliwych forteli usiłowali przerzucić do furgonów złupione w mieście rzeczy, chociaż koni nie było nawet dla artylerii".
/.../
J. Grabowski w następujący sposób wspominał te dramatyczne sytuacje: „Do skarbów rzucili się wszyscy, napoleondary tarzały się po ziemi. Niejeden życiem przepłacił chciwość, powalony kulą kozacką. Rozbito cały skarb i zrabowano doszczętnie ekwipaże cesarskie. Ostatki bogactw wpadły w ręce Kozaków, a wraz z nimi i ci, którzy zbyt objuczeni stali się do marszu niezdolni".

(Rafał Kowalczyk, Małojarosławiec 1812)

Ogólnie to przypomina mi się Pielewin z tym snuffem, cośmy kiedyś o nim rozmawiali.
A... Pielewin... snuff... Urkaina i Bizancjum...
"Urkaina" to dość przejrzysta aluzja do Ukrainy. Syndrom imperialnej wyższości, jak nic.
Nie wiem, czy to jest oczywiste dla polskiego czytelnika: słowo "urka" (урка) w rosyjskiej gwarze więziennej znaczy tyle co "złodziej" (вор).
No, no.
Okaże się, gdzie jest prawdziwa Urkaina, a gdzie Bizancjum. Faktycznie już się okazało :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2022, 07:23:28 pm wysłana przez Lieber Augustin »

Cetarian

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 176
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #441 dnia: Kwiecień 05, 2022, 08:04:11 pm »
Uomatko... maziek nic takiego nie napisał odnośnie ostatnich okropnych doniesień z miejscowości pod Kijowem, zresztą już też to kilka razy wyjaśnił, gdyby ktoś (złóżmy to na karb emocji) nie pojął pierwszego wpisu - ja jego wypowiedź odebrałem jako uwagę natury ogólnej, aby po prostu wobec wiadomości z frontu zachować daleko posunięty sceptycyzm.

Nie, miazo.

Nie ma czegoś takiego jak „wiadomości z frontu”.

Są tylko i wyłącznie wiadomości ZE źródła O froncie.

I ja się oczywiście zgadzam, że doniesienia anonimowego blogera należy traktować z najwyższą ostrożnością, co najwyżej jako poszlakę, wskazówkę do dalszych poszukiwań.
I że nawet nieanonimowy, w miarę poważny dziennikarz, np. korespondent wojenny CNN może się pomylić.
Dopuszczam też taką myśl, że Ukraińcy podkręcają straty rosyjskie.
Chociaż ta analiza przyznawanych orderów, o której napisał Fiszer, wskazuje, że rosyjskie straty w ludziach są z grubsza takie, jakie podają Ukraińcy.
Z kolei straty sprzętu weryfikuje Oryx. Na pewno nie jest doskonały, bo to tylko „open source” ale wydaje się że robi niezłą robotę.

https://www.forbes.com/sites/vikrammittal/2022/03/10/military-equipment-losses-provide-insight-into-russia-ukraine-war/?sh=76b197866f59

“One commonly cited source of information about both is Oryx, a blog that tracks the destruction of military equipment through open-source reports (e.g., social media, Reddit), with each claim backed up by photographic evidence. The equipment list consists of heavy weapon systems and vehicles — including tanks, armored vehicles, infantry fighting vehicles, trucks, aircraft and watercraft.
There remains a large amount of uncertainty as to the accuracy of the website, especially since it is based on open-source reports. Critics have noted that there may be more imagery circulating of Russian losses given the interest of both Ukrainian troops and civilians in maintaining operational security and morale. Regardless, Oryx provides a more accurate picture of the progress of the war than other sources, many of which show a clear bias”


Jednak tu sytuacja była zupełnie inna. Wystąpił prezydent Zełeński i własną twarzą, własną wiarygodnością poparł stwierdzenie, że rosyjskie wojsko zamordowało kilkuset cywilów.

Na co maziek napisał:
„Ja bym był ostrożny z ferowaniem wyroków, bo tam jest wojna i wszystkie chwyty są dozwolone.”
 Dodał wprawdzie:
„Żeby była jasność, to ja nie sądzę, aby tych ludzi zastrzelili Ukraińcy, natomiast czytawszy sporo o ZSRR wiem, że maskowanie zbrodni mają opracowane i wpojone.”
Ale co to zmieniło?
Jeśli nie wierzy Zełenskiemu, to są tylko dwie możliwości, albo cywilów w ogóle nie zabito, albo zabiło ich ukraińskie UB.

Chyba, że ktoś chce iść w jakąś odjechaną political fiction? Rosjanie przywieźli z łagru kilkuset zeków, zabili ich i zostawili? Ale co chcieli w ten sposób osiągnąć?
I dlaczego Zełeński dał się na to tak łatwo nabrać?
Gdzie zatem są mieszkańcy Buczy?
Itd.

*
maziek przeprosił wszystkich.
Ok.
Nie nalegam, żeby temat ciągnąć. Ten tekst jest głównie do Ciebie, miazo, bo próbowałeś rozwodnić problem.
Więc powtarzam: Nie ma „wiadomości z frontu”.
Są tylko wiadomości ze źródła o froncie.

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 400
  • Ken sent me.
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #442 dnia: Kwiecień 05, 2022, 10:20:41 pm »
Męczący jesteś i nie chodzi tylko o nadużywanie pogrubień. Chwilę temu w innym wątku nie zrozumiałeś sformułowania "prać brudy", teraz czepiasz się "wiadomości z frontu", choć chyba oczywiste jest dla wszystkich, że każda wiadomość ma jakieś źródło i jest to po prostu skrót myślowy, który należy rozumieć jako "informacje, jakie docierają do nas z różnych źródeł na temat tego konfliktu". Wydaje mi się, że szkoda prądu na czepianie się każdego zwrotu czy wyrażenia i popełnianie na ten temat elaboratu.

Poza tym masz rację.

Cetarian

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 176
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #443 dnia: Kwiecień 06, 2022, 02:01:01 am »
Męczący jesteś i nie chodzi tylko o nadużywanie pogrubień. Chwilę temu w innym wątku nie zrozumiałeś sformułowania "prać brudy", teraz czepiasz się "wiadomości z frontu", choć chyba oczywiste jest dla wszystkich, że każda wiadomość ma jakieś źródło i jest to po prostu skrót myślowy, który należy rozumieć jako "informacje, jakie docierają do nas z różnych źródeł na temat tego konfliktu". Wydaje mi się, że szkoda prądu na czepianie się każdego zwrotu czy wyrażenia i popełnianie na ten temat elaboratu.

Poza tym masz rację.

„czepiasz się "wiadomości z frontu", choć chyba oczywiste jest dla wszystkich, że każda wiadomość ma jakieś źródło i jest to po prostu skrót myślowy”

Dla tych samych wszystkich „chyba oczywiste jest” (a przynajmniej powinno być), że źródła posiadają różne poziomy wiarygodności, od zerowych do wysokich i bardzo wysokich. (Wuala, bez bolda).

Ale tej drugiej refleksji jakoś zabrakło, stąd moje uwagi.

*
„Pranie”? Wrócimy do tego wkrótce, ale nie w tym wątku - zgodnie z sugestią maźka.






Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14080
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #444 dnia: Kwiecień 06, 2022, 01:53:50 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Cetarian

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 176
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #445 dnia: Kwiecień 07, 2022, 01:37:32 am »
https://edition.cnn.com/2022/04/06/europe/ukraine-russia-war-technology-intl-cmd/index.html

CNN: Drones, phones and satellite technology are exposing the truth about Russia's war in Ukraine in near real-time

Updated 1623 GMT  April 6, 2022

(…)
Russian defense officials claimed photos and videos that emerged on April 2, showing murdered civilians -- shot in the head, some with their hands and legs bound -- were fake, saying their troops left before the killings occurred. "The troops left the city on March 30," the defense ministry said in a statement. "Where was the footage for four days? Their absence only confirms the fake."

(…)
But publicly available satellite images from space-tech company Maxar, taken March 18 while Russian troops were in control, showed the civilians lying dead at the road side in exactly the same locations as Ukrainian forces discovered them when they re-entered the town in early April. And drone video shot before March 10 showed a cyclist being shot and killed by Russian troops. Ukrainian forces found his body weeks later, exactly where he fell.

(…)
Ukrainian President Volodymyr Zelensky wants more cameras, and wider access, to let the public see for themselves: "This is what we are interested in, maximum access for journalists, maximum cooperation with international institutions, enrolment of the International Criminal Court, complete truth and full accountability," he said in a video address on Monday.

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1814
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #446 dnia: Kwiecień 07, 2022, 12:46:44 pm »
Nie należy żywić iluzji. Masakra w Buczy to nie przypadek, nie pojedynczy eksces jakichś zbrodniczych jednostek, tylko ogólna praktyka, zwykły sposób postępowania dzielnych rosyjskich żołnierzy-"wyzwolicieli".
Oto fragment ze wspomnień Leonida Rabiczewa, poety, pisarza, weterana tzw. "wielkiej wojny ojczyźnianej", oficera wojsk łączności armii czerwonej:

Prusy Wschodnie, luty 1945.
Tak, to było pięć miesięcy temu, kiedy nasze wojska w Prusach Wschodnich dopadły ludność cywilną ewakuującą się z Gołdap, Insterburga i innych miast opuszczonych przez wojska niemieckie. Furmankami i samochodami, na piechotę - starzy ludzie, kobiety, dzieci, duże patriarchalne rodziny - powoli, wszystkimi drogami i autostradami kraju, szli i jechali na zachód. Nasi czołgiści, piechota, artylerzyści, łączniacy dopadli ich, i żeby oczyścić drogę, wyrzucili wozy z meblami, torbami, walizkami, razem z końmi do rowów przydrogowych, zepchnęli na bok starców i dzieci, i zapominając o służbie, o honorze, o cofających się bez walki oddziałach niemieckich, tysiącami rzucili się na kobiety i dziewczęta.
Kobiety, matki i ich córki, leżą po prawej i po lewej stronie wzdłuż szosy, a przed każdej stoi rechocząca hałastra chłopów ze spuszczonymi spodniami. Krwawiących i tracących przytomność odciąga się na bok, rzucających się na pomoć dzieci rozstrzeliwuje. Rechot, warczenie, śmiech, płacz i jęki. A ich dowódcy, ich majorzy i pułkownicy stoją na szosie, kto się śmieje, a kto dyryguje, nie, raczej reguluje. Czynią tak, aby wszyscy ich żołnierze, bez wyjątku, wzięli udział.
Nie, wcale nie zemstą na przeklętych okupantach jest ten piekielny, zabójczy seks grupowy. Pobłażliwość, bezkarność, uczucie bezosobowości i okrutna logika oszalałego tłumu.
Wstrząśnięty siedziałem w szoferce ciężarówki. Mój kierowca Demidow stał w kolejce. Wspominałem sobie "Kartaginę" Flauberta i rozumiałem, że wojna nie wszystko spisze. Pułkownik, ten, który dopiero co dyrygował, nie wytrzymuje i sam staje w kolejce, a major wyzstrzeliwuje świadków, rozhisteryzowanych dzieci i starców.
- Skończ to! Do samochodów!
A z tyłu już nadciąga następna jednostka.
I znowu postój, a ja nie mogę powstrzymać swoich łączniaków, którzy już ustawiają się w nowe kolejki. Mam mdłości w gardle.
Na horyzoncie między górami szmat, przewróconych wozów leżą trupy kobiet, starców, dzieci. Autostrada jest wolna. Robi się ciemno.
Po lewej i prawej stronie niemieckie folwarki. Otrzymujemy rozkaz, aby rozłożyć się na nocleg.
To część sztabu naszej armii: dowódca artylerii, dowódca obrony przeciwlotniczej, wydział polityczny. Ja i mój pluton dostajemy folwark dwa kilometry od autostrady. We wszystkich pokojach leżą zwłoki dzieci, starców, zgwałconych i zastrzelonych kobiet. Jesteśmy tak zmęczeni, że nie zwracając na nich uwagi, kładziemy się między nimi na podłodze i zasypiamy.
Rano uruchamiamy krótkofalówkę RSB, komunikujemy się z frontem. Otrzymujemy wskazówkę, aby ciągnąć przewody na linie łączności. Czołowe jednostki w końcu napotkały niemieckie korpusy i dywizje, które zajęły obronę. Niemcy już się nie cofają, giną, ale się nie poddają. W powietrzu pojawiają się ich samoloty. Może się mylę, ale wydaje mi się, że pod względem okrucieństwa, bezkompromisowości i ilości strat po obu stronach, bitwy te można porównać do walki pod Stalingradem.
Nie odchodzę od telefonów. Przyjmuję rozkazy, wydaję rozkazy. Dopiero w drugiej połowie dnia mamy czas na wynoszenie zwłok na podwórko. Nie pamiętam, dokąd je wynosiliśmy. Na podwórko? Do szop? Nie pamiętam gdzie, ale wiem, że ich nie pochowaliśmy.

(L. Rabiczew, Wojna wszystko spisze. Wspomnienia oficera łączności 31 armii. Rozdział 16)

Nie będę tłumaczył kolejnego  epizodu ze zgwałceniem i uśmierceniem dwóch dziewcząt-nastolatek. Jest zbyt drastyczny. Brak mi tchu.

Czy coś się zmieniło w rosji od tej pory?
Odpowiedź brzmi: nie.
Niech ziemia pochłonie armię-"wyzwolicielkę". Wraz z całym krajem.


Jeszcze coś z tej samej beczki:
https://goldap.org.pl/2016/02/trofiejszczyki/

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 400
  • Ken sent me.
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #447 dnia: Kwiecień 07, 2022, 04:52:11 pm »
Podróż w czasie do roku 2006 - archiwalne nagranie programu 7 dni świat. Prowadzący wybrał dwa tematy do omówienia z gośćmi: Rosja oraz stosunki polsko-ukraińskie. Nadal aktualne.

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #448 dnia: Kwiecień 07, 2022, 05:09:19 pm »
64. Samodzielna Brygada Strzelców Zmotoryzowanych 35. Armii Wschodniego Okręgu Wojskowego Rosji, to jedna z formacji, które brały udział w masakrze ludności cywilnej w Buczy i innych miejscowościach pod Kijowem.
Ci żołnierze mają bardzo małe szanse przeżycia na tym odcinku frontu" - twierdzą ukraińskie wojskowe służby specjalne.
Wywiad nie wyklucza tego, że w ich błyskawicznym przerzuceniu na front chodzić może o pozbycie się niewygodnych świadków i sprawców masakry cywilów.
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-rzeznicy-z-buczy-wracaja-na-front-rosja-chce-sie-pozbyc-swia,nId,5940078#crp_state=1




~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14080
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #449 dnia: Kwiecień 07, 2022, 08:07:34 pm »
Nie należy żywić iluzji. Masakra w Buczy to nie przypadek, nie pojedynczy eksces jakichś zbrodniczych jednostek, tylko ogólna praktyka

"Spiegel", powołując się na źródła w BND, które miało podsłuchać łączność morderców, twierdzi to samo:
https://www.spiegel.de/politik/ukraine-butscha-soldaten-besprachen-graeueltaten-gegen-zivilisten-ueber-funk-a-9e01662c-aa7e-4828-bf6f-f662d9b6164e
https://dw.com/pl/masakra-w-buczy-niemiecki-wywiad-podsłuchał-rosyjskich-żołnierzy/a-61390169
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki