Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 819745 razy)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1530
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2655 dnia: Wrzesień 25, 2021, 10:28:53 pm »
Właśnie przeczytałem opowiadanko Theodore’a Sturgeona "Occam's Scalpel".
http://baza.fantasta.pl/opowiadanie.php?id=6690
https://books.google.com.ua/books?id=dYvIAAAAQBAJ&pg=PT122&lpg=PT122&dq=Occam%27s+Scalpel+read&source=bl&ots=SsqDHa60Ey&sig=ACfU3U3HzlZMmJslScxVUpd6uU3HiNManA&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwiz08G62ZrzAhWCz4sKHc0fAp8Q6AF6BAgeEAM#v=onepage&q=Occam's%20Scalpel%20read&f=false
Pozwólcie Państwo, że wkleję tutaj mały fragmencik:

The crematorium in the second sub–basement was purely functional, as if all concessions to sentiment and ritual had been made elsewhere, or canceled. The latter most accurately describes what had happened when at last, at long long last, the old man died. Everything was done precisely according to his instructions immediately after he was certifiably dead and before any public announcements were made – right up to and including the moment when the square mouth of the furnace opened with a startling clang, a blare of heat, a flare of light – the hue the old – time blacksmiths called straw color. The simple coffin slid rapidly in, small flames exploding into being on its corners, and the door banged shut. It took a moment for the eyes to adjust to the bare room, the empty greased track, the closed door. It took the same moment for the conditioners to whisk away the sudden smell of scorched soft pine.
The medical examiner leaned over the small table and signed his name twice. Karl Trilling and Cleveland Wheeler did the same. The M.E. tore off copies and folded them and put them away in his breast pocket. He looked at the closed square iron door, opened his mouth, closed it again, and shrugged. He held out his hand.
"Good night, Doctor."
"Good night, Doctor. Rugosi's outside – he'll show you out."
The M.E. shook hands wordlessly with Cleveland Wheeler and left.
"I know just what he's feeling," Karl said. "Something ought to be said. Something memorable – end of an era. Like 'One small step for man – '"
Cleveland Wheeler smiled the bright smile of the college hero, fifteen years after – a little less wide, a little less even, a great deal less in the eyes. He said in the voice that commanded, whatever he said, "If you think you're quoting the first words from an astronaut on the moon, you're not. What he said was from the ladder, when he poked his boot down. He said, 'It's some kind of soft stuff. I can kick it around with my foot.' I've always liked that much better. It was real; it wasn't rehearsed or memorized or thought out and it had to do with that moment and the next. The M.E. said good night and you told him the chauffeur was waiting outside. I like that better than anything anyone could say. I think he would, too," Wheeler added, barely gesturing, with a very strong, slightly cleft chin, toward the hot black door.
"But he wasn't exactly human."...


Ciekawym, czy Neil Armstrong rzeczywiście wypowiedział coś podobnego, stawiając pierwszy krok na powierzchni Księżyca? Czy też to nic innego jak tylko owoc wybujałej fantazji autora?

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2656 dnia: Wrzesień 26, 2021, 08:35:51 am »
Słowa Armstronga są historyczne, acz skrótowo - i niedokładnie - zacytowane:
https://www.theguardian.com/science/2009/jul/02/apollo-11-transcripts-neil-armstrong
Zresztą powiedział wtedy (tj. w czasie lotu i lądowania) więcej ciekawych rzeczy:
https://www.theatlantic.com/science/archive/2019/07/apollo-moon-landing-transcripts/594451/
Ich pełny zapis znajdziesz TU:
https://history.nasa.gov/afj/ap11fj/index.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2657 dnia: Październik 09, 2021, 09:57:26 pm »
Od dłuższego czasu ze wszystkich stron zarzucani jesteśmy rozmaitymi statystykami, statystyki odgrywały też istotną rolę w naszych niedawnych dyskusjach. Dlatego warto wspomnieć, że ukazała się niedawno po polsku książka stanowiąca dobry klucz do ich rozumienia:
https://www.amazon.co.uk/How-Make-World-Add-Up/dp/1408712245
https://www.otwarte.eu/nowosc/jak-ogarnac-swiat
Której autorem jest taki oto pan:
https://en.wikipedia.org/wiki/Tim_Harford
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1522
    • Zobacz profil
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2021, 06:00:13 pm wysłana przez Smok Eustachy »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2659 dnia: Październik 17, 2021, 06:51:45 pm »
O tzw Stolinach Ziemkiewicza.

Facet jest lepszy niż ja, tj. dogrzebał się tam do tzw. sensów głębszych, nawet jeśli tylko po to by potępić ich niesłuszność. Obokpodpisany ;) pamięta bowiem te "Skarby..." tak: wspomniane "Uwagi tłumacza" - dość zgrabne wprowadzenie w fikcyjny świat, trochę w manierze Le Guin (wtedy mi się to podobało, teraz - jak w wątku dukajowym widać - mam mniej uznania dla takich abstrakcji) i doklejone do tego dwie fabułki, przez które trudno było w ogóle przebrnąć. Najprościej je chyba podsumować słowami, że R.A.Z. tak chciał zostać polskim Tolkienem, że został... Tolkienem-w-przekładzie-Łozińskiego.
(Dodam dla równowagi, że są utwory Ziemkiewicza, które uważam za napisane b. sprawnie, w kategoriach SF, i czytałem je z przyjemnością. Stojąca za nimi refleksja polityczna i futurologiczna... to inna sprawa.)
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2021, 08:18:06 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1522
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2660 dnia: Październik 17, 2021, 10:49:40 pm »
Gościu słaby żołądek ma. Jak po Sternwarży chce mu się rzygać to co by było po apentule niewdziosek?

Jak nie lubisz fantasy to może być nudne ale mieści się w standardach ergo da się czytać.
Taki tolkienizm.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2661 dnia: Październik 18, 2021, 08:48:47 am »
Jak po Sternwarży chce mu się rzygać to co by było po apentule niewdziosek?

Gdyby te "Staliny..."... "Stoliny..." miały językowy wdzięk apentuły, i choć tyle fabularnej złożoności, co RPG-owe nowelizacje, to byłoby o czym gadać... ::)

Edit: Dałem się doprowadzić do stanu obcowania, ponownego, ze "Skarbami...", za sprawą tej dyskusji. Opowiadania nadal są słabe, ale Cudak to nie jest trans-, choć sztywne normy płciowe są tam w użyciu, prędzej socjalista ze starokorwinistycznej definicji, co to niby myśli "jak baba", sercem, nie zastanawiając się nad konsekwencjami, i przez to mimowolnie zło czyni, wymieszany z bohaterem tragicznym w stylu skandynawskim (raczej, niż bezpośrednio z sag, wziętym z drugiej ręki, tj. z Haggarda z Andersonem)
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2021, 03:45:32 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1522
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2662 dnia: Październik 26, 2021, 07:24:50 pm »
https://pbs.twimg.com/media/FCjZ27uX0A0oPSe?format=jpg&name=large
https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/paulina-januszewska-agnieszka-szpila-heksy-rozmowa/

Nowa teoria kosmogonii powinna wzbudzić wasz podziw. Lem się tu chowa wyraźnie:
Cytuj
Chciałam napisać książkę, która będzie zemstą na facetach za stworzenie patriarchatu i porno, o którym za chwilę. Zamiast tego zaczęłam grzebać w mleku, krowach i twarogu. Dowiedziałam się, że w procesie jego tworzenia przejawia się najstarsza zasada magiczna, czyli solve et coagula (rozpuszczaj i scalaj/ścinaj). Procesy, o których czytałam, tłumaczyła dla mnie z niemieckiego koleżanka z Bramburga, a twaróg po niemiecku to kwark (Quark), czyli także słowo, którego w teorii cząstek elementarnych użył noblista Murray Gell-Mann, inspirując się Finneganów trenem Jamesa Joyce’a.

I co dla nas z tego wynika?

Jeśli kwark to podstawowa jednostka materii, to twaróg, który robiły oskarżone o stosowanie czarów kobiety, objawia jedną z najważniejszych tajemnic życia. To alchemia codzienności. „Rozpuszczaj i scalaj” to nie tylko zmiana stanu skupienia mleka, która zachodzi w produkcji sera czy w trakcie karmienia piersią.

A co jeszcze?

Za pomocą serowarstwa można spróbować zrozumieć budowę świata, prasłowiańskie słowo „twaróg” pochodzi bowiem od tego samego rdzenia co „tworzyć”, „Twórca”, „stwórca”, „twarz”. A opisane przez noblistę Murraya Gell-Manna kwarki to elementarne tworzywo materii wszechświata.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2021, 04:15:40 am wysłana przez Smok Eustachy »

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1530
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2663 dnia: Październik 27, 2021, 10:22:16 am »
Cytuj
Chciałam napisać książkę, która będzie zemstą na facetach za stworzenie patriarchatu i porno, o którym za chwilę. Zamiast tego zaczęłam grzebać w mleku, krowach i twarogu. Dowiedziałam się, że w procesie jego tworzenia przejawia się najstarsza zasada magiczna, czyli solve et coagula (rozpuszczaj i scalaj/ścinaj). Procesy, o których czytałam, tłumaczyła dla mnie z niemieckiego koleżanka z Bramburga, a twaróg po niemiecku to kwark (Quark), czyli także słowo, którego w teorii cząstek elementarnych użył noblista Murray Gell-Mann, inspirując się Finneganów trenem Jamesa Joyce’a.

I co dla nas z tego wynika?

Jeśli kwark to podstawowa jednostka materii, to twaróg, który robiły oskarżone o stosowanie czarów kobiety, objawia jedną z najważniejszych tajemnic życia. To alchemia codzienności. „Rozpuszczaj i scalaj” to nie tylko zmiana stanu skupienia mleka, która zachodzi w produkcji sera czy w trakcie karmienia piersią.

A co jeszcze?

Za pomocą serowarstwa można spróbować zrozumieć budowę świata, prasłowiańskie słowo „twaróg” pochodzi bowiem od tego samego rdzenia co „tworzyć”, „Twórca”, „stwórca”, „twarz”. A opisane przez noblistę Murraya Gell-Manna kwarki to elementarne tworzywo materii wszechświata.
Taaaa... głęboka myśl, nie ma co... ::)

A jeśli zapuścić się jeszcze o krok w głąb tematu?
Na twarogu, czyli białym serze, transmutacja mleka bynajmniej się nie kończy. Kolejne stadium Opus Magnum - to ser żółty. Po niemiecku Käse, po łacińsku caseus. Tylko ślepy nie dostrzegłby pokrewieństwa tego wyrazu ze słowem "causa".

Cóż widzimy? Serowarstwo rozumiane jako proces magiczny i alchemiczny, nie tylko wskazuje na dialektyczną jedność Twórcy i tworzywa, ale i daje klucz do zrozumienia przyczyny powstania Gozmozu.
Sapienti sat est, by tak rzec ;D

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2664 dnia: Październik 27, 2021, 12:00:31 pm »
No, to jest przewaga myślenia humanistycznego nad ścisłym - humanista może sobie wszystko ze wszystkim kojarzyć, a biedny ściślak musi się trzymać faktów 8).

ps. To też ładne:
Cytuj
Odpowiedzi dostarcza przyroda. Gdy patrzę na ogród i rośliny okrywowe, to wiem, że ich celem nie jest wyścig, górowanie nad innymi, lecz stworzenie wraz z resztą kwiatów grupy na kształt kobierca czy dywanu, który nie tylko zachwyca wizualnie, ale działa jak sprawny, odżywczy, służący wszystkim system.
Kosiński niby blagier, a wychodzi na prekursora:

"W ogrodzie - przemówił wreszcie - złe i dobre okresy następują po sobie. Po wiośnie i lecie nadchodzi jesień i zima, a potem znów wiosna i lato. Póki jednak korzenie są zdrowe, nie ma powodu do zmartwień, bo wszystko jest i będzie dobrze."

"Wystarczy być"
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Ptr

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 60
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2666 dnia: Listopad 03, 2021, 04:43:01 pm »
...i ucieszyłem się, że wciąż są pamiętani...

To było coś, w szczególności na tle całej tej telewizyjnej smuty lat osiemdziesiątych.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13201
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2667 dnia: Listopad 03, 2021, 06:39:51 pm »
Było :). Swoją drogą, skoro przy byciu jesteśmy ;), czy w dialogowej dynamice Kamińskiego z Kurkiem nie było czegoś z relacji Hylasa z Filonousem, czy Trurla z Klapaucjuszem? (A w lektorskich narracjach z offu czegoś bajkoworobociego?)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki