Autor Wątek: Polityka smoleńska  (Przeczytany 161460 razy)


Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #406 dnia: Październik 25, 2013, 07:10:37 pm »
Ponieważ Salon24 nie wszystkim działa, wklejam moje  omówienie prof. Cieszewskiego w PolsatNews:

Słucham wywiadu prof Chrisa Cieszewskiego w PolsatNews:

i próbuję znaleźć jakieś sensowne pytanie redaktora prowadzącego Marka Kacprzaka. Ciężko. Można natomiast zauważyć laptop, który gość przyniósł, żeby pokazać swoją pracę. Prowadzącego to jednak kompletnie nie interesuje.

Pierwsze pytanie: czy naukowiec jest człowiekiem omylnym?

Absolutnie jałowe poznawczo. Jak wiadomo tylko papież jest nieomylny i to tylko w kwestiach wiary i moralności ex cathedra, reszta ludzi jest omylna. Pytanie to ma na celu zmanipulowanie spodziewanej oczywistej odpowiedzi, że jest możliwość błędu. Manipulację taką znajdziemy np w artykule na gazeta.pl, co nie dziwi.

Drugie pytanie: Czy to jest ostatecznie przebadane, ustalone czy to jest tylko teza?

Ale co? Widz nie wie. Najpierw trzeba zapytać, o czym mówimy. Ale wtedy by nie starczyło czasu na buldożery. Tzn to pytanie samo w sobie nie jest beznadziejne, zawsze jakiś plus.

Uwaga: w odpowiedzi prof. Cieszewski mówi "referentów", wydaje się, że red. Kacprzak pojął "recenzentów".

Trzecie pytanie: o współrzędne GPS.

Również jałowe poznawczo, mówił o tym prof Cieszewski na Konferencji Smoleńskiej.

Czwarte: jeżeli sie nie pokrywają, to są to dwa różne miejsca.

Brawo Ansztajnie!

Piąte: jeżeli mamy cztery pomiary to komu wierzyć, czyje są prawdziwe?

Pytanie egzystencjalne :-). W Polsce jest wolność religijna i każdy może wierzyć, w co chce. Słuszna uwaga prof Cieszewskiego, że nawet w Anodinę.  Kolejne jałowe pytanie bo wiadomo, że każdy powie, że sobie. Najpierw się red. Kacprzak pyta, komu mamy wierzyć a potem mówi, że nie chodzi o to, komu mamy wierzyć.

Dygresja: ciekawe, czy red Kacprzak spyta się dr Laska o dowody na brzozę? Naukowe.

Teraz kończę liczyć pytania i przechodzę na notację minutową:

4:46 już pierwsze przerwanie.

5:18 Skoro pan ma takie twarde dowody to czemu nie chce pan o nich mówić w mediach?

I sam sobie odpowiada, że kłamią. Dygresja o kłamaniu jest cenna cywilizacyjnie, ale nie na temat trochę.

5:50 - pytanie o zakaz filmowania.

Wyszedł prowincjonalizm i zaściankowość środowiska dziennikarskiego. Żeby dziennikarze z "Gazety Wyborczej", z Polsatu nie wiedzieli takich elementarnych rzeczy? Jak mawiają MWzWM "Siara w xxxx przed Europą".

6:45 akcja z przerywaniem.

Widać, że plan rozmowy się wali, bo prof Cieszewski odpowiada na pytania, przedstawia stanowisko, definiuje zachowanie prowadzącego. Ale też jest to dygresja. Groźba opuszczenia lokalu poskutkowała.

7:45 Prezentacja wyników, które można dowolnie podważać, bo każdy może mieć własne współrzędne. I dolewanie oliwy do ognia.

Też beznadzieja. Odpowiedź jasna i oczywista.

8:30. Pytanie o Macierewicza.

Macierewicza się trzeba pytać o to, co myśli. Nie dla każdego to oczywiste. Ale kolejne pytanie z tezą.

9:15 Jak pan sobie wyobraża, że można złamać drzewo na wysokości 6 metrów?

"Co?" - prof Cieszewski nie rozumie z kolei, jak można tego nie wiedzieć i się poważnie pytać o takie rzeczy. To pytanie to jest największy kwiatek tego wywiadu. Większy od buldożera.

Dalej dygresja. Kacprzak się chwycił tego buldożera jak pijany płotu. Festiwal bezsensu z jego strony. Naprawdę tu nie ma co się doszukiwać jakiegoś sensu. Potem się pyta, czy na zdjęciu widać ślady buldożera, który by mógł złamać. W międzyczasie okazuje się, że nie wie co to jest pytanie.

Nie sposób się nie zgodzić z podsumowaniem prof Cieszewskiego:

Niech się pan zastanawia w swoim własnym czasie. Ja nie mam czasu, żeby czekać aż się pan zastanowi. Pan się zastanawia nad rzeczami, o których nie ma pan pojęcia, nie ma kwalifikacji, tracimy czas. Ja tu nie jestem po to, żeby się pan dowiedział jak mogą jeździć buldożery. To jest nonsens. Ja tu jestem po to, żeby odpowiedzieć na pytania związane z moimi badaniami, nie z buldożerami. To, co pan robi to dokładnie działanie brudnych, nieetycznych, nieeleganckich mediów, które tylko się skupiają na tym, żeby sprowadzić sytuację do absurdu. To sytuacja, w której się pan na dobrą sprawę nic nie dowie, ale próbuje pan pokazać, że coś jest niespójnego w tym co ja robię lub myślę.

Nie znalazłem żadnego pytania z sensem. Nic. Null. Może ktoś coś znalazł? Prowadzący powinien pojąć, że to nie on jest głównym punktem wywiadu, ale rozmówca. Mechaniczne próba osiągnięcia założonego celu - dyskredytacji rozmówcy - tak się musi skończyć.

edit: maziek. To jest Forum Lema.
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2013, 08:36:03 pm wysłana przez maziek »

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #407 dnia: Październik 25, 2013, 07:15:59 pm »
Chwila moment.
Puszki, parówki to nie były dowody. To były ilustracje. Kto był na jakimś wykładzie z fizyki (!LOL) wie, że prowadzący dają takie przykłady. Robienie z nich koronnych dowodów to przykład ślepej furii zdegenerowanych mediów i Zespołu Laska. Gdyby rozważali, czy parówka to dobra ilustracja czy niedobra - inna gadka by była.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12295
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #408 dnia: Październik 25, 2013, 07:33:32 pm »

[url=https://groups.google.com/forum/#]https://groups.google.com/forum/#
!search/$20Acha$2C$20wi%C4%99c$20m%C3%B3wi%C4%85c$2C$20%C5%BCe$20by%C5%82$20zamach$2C$20albo$20awaria$20robi%C4%85$20dobrze$20Ruskim!$20A$20jak$20m%C3%B3wi%C4%85$2C$20%C5%BCe$20pilot$20dostal$20zajoba$20i$20rozjeba%C5%82$20tutk%C4%99$2C$20to$20jest$20OK$20i$20bardzo$20dla$20Ruskich$20z%C5%82e$3F!$20Wiesz$20co$2C$20nie$20szukaj$20pracy$20w$20miejscu$20gdzie$20wymagana$20jest$20logika$2C$20nie$20skrzywd%C5%BA$20si%C4%99$20.$20$3A%29%29$20/pl.pregierz/WZ_80tfVCCo/lwXhoTFEvkMJ[/url]

Cóż to za rozkrzaczony koszmar... :o ale... rozumiem, że postanowiłeś podzielić się z nami tym fragmentem dyskusji?
Cytuj
Jak stwierdził jeden z ekspertów na konferencji, niezależne badania nie wykryły śladów charakterystycznych dla eksplozji, ale może czulsze metody wykryłyby. Gdyby się dorwali do czulszej aparatury to przy wynikach negatywnych też by uważali, że może bardziej czułe metody udowodniłyby wybuch. Przy takim nastawieniu to nie da się udowodnić, że nie było wybuchu.
8)

Cytat: prof. Chris Cieszewski
Ja tu jestem po to, żeby odpowiedzieć na pytania związane z moimi badaniami

Z leśnictwem obliczeniowym i biometrią leśną, znaczy? ::)

(Bo poza nim p. prof. robi za dyletanta jak każdy.)

Prowadzący powinien pojąć, że to nie on jest głównym punktem wywiadu, ale rozmówca.

A... tu akurat zgoda, jednakże skłonność do bezsensownego gwiazdorzenia typowa jest - niestety - wielu naszym dziennikarzom, z b. różnych mediów.

ps. trochę tzw. folkloru około:
http://natemat.pl/79607,gest-podrzynania-gardla-piuu-bziuu-i-uznanie-na-amerykanskim-uniwersytecie-zagadka-prof-chrisa-cieszewskiego
http://www.tokfm.pl/blogi/pawel-pisanieck/2013/01/profesor_chris_cieszewski_i_university_of_georgia__wielka_smolenska_mistyfikacja/1
http://wyborcza.pl/1,75478,14840250,_Nastapil_moment__ze_chce_mi_sie_krzyczec____Sariusz_Skapska.html
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2013, 08:33:01 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #409 dnia: Październik 25, 2013, 08:42:10 pm »
edit: maziek. W tym miejscu był post użytkownika Smok Eustachy ale został po zarchiwizowaniu usunięty ze względu na użycie wyrazu powszechnie uznawanego za obelżywy, w całości z powodu, że to już drugi taki przypadek dzisiaj. Proszę uprzejmie spróbować wyrażać egzaltację w sposób kulturalny.
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2013, 09:35:26 pm wysłana przez maziek »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12295
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #410 dnia: Październik 25, 2013, 09:43:30 pm »
Nie wiem czy zwróciłeś uwagę ale tego dotyczyły te badania.

Jego alma mater twierdzi:

"/.../ Dr. Cieszewski. He is a faculty member here at the University of Georgia with a 100% research appointment in the area of forest fiber supply assessment. If Dr. Cieszewski is discussing topics outside of that particular topic then the information presented is his personal view and not the view of the University of Georgia. I hope this makes clear that any information provided is Dr. Cieszewski’s own personal view – scientific or otherwise."

I teraz przeanalizujmy dorobek profesora (dotyczący od lat forest fiber supply assessment):
http://warnell.uga.edu/warnell_bios/app/Public/ViewBio/7
http://scholar.google.com/citations?user=npyjSdoAAAAJ&hl=en
Weźmy pierwszą lepszą pracę z satelitą w tytule:
http://perpustakaan.big.go.id/lib/file_artikel/Large%20Area%20Forest%20inventory%20using%20Landsat%20ETM+%20a%20geostatistical%20approach.pdf
A tam masz po pierwsze "trochę" inne rozdzielczości niż pojedyncze drzewa, po drugie wielokrotne podkreślenie, ze dane satelitarne należy porównywać z badaniami "naziemnymi" i na tej podstawie tworzyć modele pozwalające oszacować zasoby owych leśnych surowców.

I teraz: zakładając nawet, że zdjęcia lasu i zdjęcia bodinowej zagrody to prawie to samo, pytanie z jakimi danymi naziemnymi skonfrontujemy profesorową analizę zdjęć. (Przy czym jeśli nie znajdziemy adekwatnej metody weryfikacji - a zapewne tak będzie, bo pierwszy zakwestionujesz zarówno słowa Bodina jak i, owszem: niedbałe, sądząc po tym, że się wysokość pnia nie zgadzała, badania przeprowadzane na miejscu - twierdzenia p.prof.C. trzeba będzie uznać za nieledwie metafizyczne, pozostające jeno w sferze wiary. Jasne, tak też można, ale... mówimy o faktach, czy o tym co się komu zdaje?)

szalonej koncepcji filorosyjskości Antoniego Macierewicza.

Szalonej? Ja wiem? A.M. buduje obraz, że Ruskie Polakom wszystko mogą bezkarnie...
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2013, 10:17:28 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #411 dnia: Październik 25, 2013, 10:29:40 pm »
To nie AM buduje obraz tylko Tusk.
2. I znowu ucieczka w konfabulację, co ja uznam a czego nie uznam.
3. Nic prostszego tak działa nauka: znajdź specjalistów którzy przeprowadzą niezależne analogiczne badanie.
Dr Lasek ma odpowiedni budżet.
 A najpierw sprawdź wszystkich podpisanych pod pracą.
4. Słowa prof Cieszewskiego, że dowolna komisja, nawet harcerska  szkic powinna zrobić są udokumentowane i oczywiste.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12295
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #412 dnia: Październik 25, 2013, 10:42:59 pm »
To nie AM buduje obraz tylko Tusk.

Ciekawe, że np. "The Economist" inaczej to widzi:
http://www.economist.com/news/europe/21583679-only-big-country-europe-increasing-defence-spending-poland-wants-more-say

2. I znowu ucieczka w konfabulację, co ja uznam a czego nie uznam.

Ok, czyli uznajesz słowa Bodina? Zatem analiza p.prof.C. jest sfalsyfikowana?

3. Nic prostszego tak działa nauka: znajdź specjalistów którzy przeprowadzą niezależne analogiczne badanie.
Dr Lasek ma odpowiedni budżet.

Trywializujac: twierdzę, organoleptycznie analizując mało czytelne zdjęcia, że 90% planet pozasłonecznych zrobione jest z sera Brie; kto podważa moje ustalenia, niech zrobi inne badania (a publika niech wybierze komu wierzy). Tak?

4. Słowa prof Cieszewskiego, że dowolna komisja, nawet harcerska  szkic powinna zrobić są udokumentowane i oczywiste.

Zaniedbania komisji dowodzą zaistnienia zaniedbań komisji, nie słuszności cieszewskiej analizy.

Jest taki błąd logiczny:
STAR TREK Logical Thinking #2 - Ignoratio Elenchi (Irrelevant Conclusion)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #413 dnia: Październik 25, 2013, 10:54:24 pm »
Ciekawe czemu o tych ludziach nie napisałeś: Thomas R Jordan, M Madden, Roger C Lowe, Arun Kumar, Pete Bettinger
2. A gdzie powiedziałem, że uznaję Bodina?
O zasadniczych sprzecznościach w ustaleniach encjologów przy zupełnie przekonujących argumentach słyszałeś? Słyszałeś

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12295
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #414 dnia: Październik 25, 2013, 11:14:42 pm »
Ciekawe czemu o tych ludziach nie napisałeś: Thomas R Jordan, M Madden, Roger C Lowe, Arun Kumar, Pete Bettinger

Bo liczyłem, że mnie wyręczysz? ;)

2. A gdzie powiedziałem, że uznaję Bodina?

To co uznajesz?

O zasadniczych sprzecznościach w ustaleniach encjologów przy zupełnie przekonujących argumentach słyszałeś? Słyszałeś

Czyli chcesz postawienia sprawy na tej zasadzie, że niech każdy sobie wierzy w co chce i spokój? Z czysto prywatnego punktu widzenia bym na to i poszedł, ale śledztwo, w dodatku naukowe nie może się kończyć konkluzją typu: "był zamach, albo go nie było". Któraś wersja musi lepiej przystawać do faktów*.

* w rzadkim wypadku absolutnej równorzędności konkurencyjnych teorii w świetle danych dostępnych empirii w Nauce byłby impas, w sądownictwie jednak - wyjaśnienie wątpliwości na korzyść oskarżonego...

BTW. wiemy już czemu służyła wiadoma Konferencja. Jej uczestnicy mianowicie - UWAGA - zaprezentowali: "przesłanki przemawiające za hipotezą zamachu"
http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,16098324,wiadomosc.html
Oryginał (ale płatny):
http://www.gazetapolska.pl/29520-klamstwo-smolenskie-zakonczylo-swoj-zywot
Znaczy: nie teoria, nawet nie hipoteza, a przesłanki pozwalające wogle o danej hipotezie myśleć. Czyli takie nieśmiałe wsparcie jednej z wersji i tak badanych przez prokuraturę. Zwyczajnie drobne przyczynkarstwo,  a tyle szumu medialnego wokół... Nonono... Było tak od razu...
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2013, 11:23:01 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #415 dnia: Październik 25, 2013, 11:35:46 pm »
Nonono polecam skupienie się na stornie konferencji, a nie na opinii prasowej.

Dla niemających Salonu red Setlak:
http://wyborcza.pl/10,82983,14823637,Setlak_u_Kublik__obalam_hipoteze_obalonej_brzozy.html

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12295
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #416 dnia: Październik 26, 2013, 12:30:28 am »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1008
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #417 dnia: Październik 26, 2013, 12:43:54 am »
A idżcie, trza się edukować od mądrych ludzi Rozmowa Dnia - Jerzy Urban, 20.05.2013 Kto nie sympatyzuje z linkowanymi, niech zacznie od końca, czyli tak mniej więcej od 23 minuty. Absurdu nikt nie wytłumaczy, a co nim jest, jak zwykle historia witiczy.
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12295
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #418 dnia: Październik 26, 2013, 02:09:01 am »
Że niby coś w ten deseń?
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/427736,jerzy-urban-atakuje-sld-za-sprawe-grzegorza-przemyka.html

Tylko w tym momencie wpisujesz się dokładnie w schematy, o których pisałem daawno temu:
Czytając tezy "zamachowców" widać ich źródło w utrwalonym - i na swój sposób racjonalnym nawet - mechanizmie psychologicznym. Chodzi o mechanizm nieufności, oczywiście. Wyniesiony z PRLu. Skoro za PRLu panowało - w dużej mierze uzasadnione zresztą - przekonanie, że władza (rodzima i radziecka) kłamie, spora część ludzi uznawała automatycznie każdy komunikat pochodzący od czynników oficjalnych za fałszywy. Było dość sytuacji, by podejście takie usprawiedliwiać, ale prowadziło to i do przegięć w przeciwnym kierunku (głównie ślepej gloryfikacji USA czy "starej" Polski; u NRDowców poszło to zresztą jeszcze, i to znacznie, dalej - nieufność do propagandy komunistycznej pchnęła całkiem sporą grupę w kierunku neonazizmu, na zasadzie: "skoro ci źli komuniści tak nie lubią tego Hitlera, to musial być dobry"). U niektórych, zwł. tych, kiepsko odnajdujących się w III RP, doszło potem do domyślnego podmienienia, w roli obiektów braku zaufania, władzy radzieckiej na rosyjską (ku czemu zresztą powodów nieco się znajdzie), a władz PRLu - zgodnie z propagandą PIS - na rząd Tuska (ku czemu podstawy są znacznie bardziej wątpliwe). Ów mechanizm nieufności jest na tyle silny, że kieruje myśleniem, powodując dobieranie faktów (czy raczej "faktów") doń pasujących.
i nawet:
(Nawiasem mówiąc, zastanawiałem się czemu, abstrahując już od tego co wykaże smoleńskie śledztwo, elektorat - i nie tylko elektorat - PiS tak łatwo popadł w spiskowe nastroje. Otóż wydaje mi się, że była tam tak silna chęć okazania się ostateczną falą solidarnościowej rewolucji i tak duża pamięć o - niezbyt chlubnych w istocie - działaniach płk. Lesiaka et cons., że istniało tam psychologiczne zapotrzebowanie na męczeństwo. Potrzeba odczucia, że oto walczymy o Sprawę i jesteśmy prześladowani. Potrzeba tak silna, że oto nawet nieboszczyk Przemysław Edgar Gosiewski doczekał się hagiografii.)
A także:
róznica miedzy stwierdzeniem istnienia spisku, a teorią spiskową jest taka, że w pierwszym wypadku przedstawia się twarde dowody i przy wyciąganiu wniosków z tychże używa Brzytwy Ockhama - i z tego wynika nam istnienie spisku*; w drugim zaś zakłada się spisek na wstępie, a w/w Brzytwę ma się programowo w rzyci (co zakrawa na grubszą perwersję).
/.../

* stąd: gdyby ktoś przedstawił poważne dowody na spisek czy inny zamach w wiadomej sprawie, jestem gotów zmienić z miejsca poglądy nt. przyczyn smoleńskiej katastrofy (i dlatego - na wszelki wypadek - śledzę napływające informacje w sprawie), acz nawet wtedy będę uważał, że to co dotąd zrobiono w dziedzinie miotania spiskowych oskarżeń było - mówiąc oględnie - b. niewłaściwie metodologicznie, czym innym jest bowiem zgłaszanie zastrzeżeń czy wątpliwości (np. prokuratura zrobiła b. słusznie badając wiadomy film), a czym innym wysnuwanie na podstawie wątpliwości b. daleko idących oskarżeń...
Oraz:
Całkowicie, w 100% nigdy niczego wykluczyć się nie da. Kłopot ze spiskomaniakami jest jednak w tym, że tonem całkowitej pewności głoszą rzeczy co do których pewności mieć nie mogą (no chyba, że płynie im ona z olśnienia psychotycznego), w tym rzecz.

Spiskomaniak nigdy Ci nie powie: "oficjalne wyjaśnienia nie są dla mnie dostatecznie przekonujące, dlatego, choć nie mam na to dostatecznych dowodów, sądzę raczej, że...", co byłoby uczciwym postawieniem sprawy. Spiskomaniak od razu krzyczy: "to SPISEK, a stoi za tym ten ***uj Iksiński!", a to już nie jest uczciwe intelektualnie.
Czyli kręcimy się w kółko?

A przy tym - jak rozumiem - stoicie ze Smokiem na stanowisku b. silnej apriorycznej niewiary w wersję oficjalną. Ok, ja to mogę uszanować, tylko w takiej sytuacji nie będzie dyskusji na fakty (bo nie ma zgody co do tego, co faktami jest) tylko dyskusja na przekonania, a to nie ma śladu sensu (o czym pisał już kiedyś maziek).
Może zatem wstrzymamy się z dyskusją, póki się nie pojawi akceptowany przez całość Forumowiczów zbiór faktów?
(Jeśli będzie wskazywał na zamach przyznam to - powtórzę - bez wahania. Liczę, że uczynicie ze Smokiem to samo w przypadku przeciwnym. Tylko... czy taki zbiór powstanie? Tj. czy uznacie cokolwiek mogącego podważyć Wasze z góry przyjęte przeświadczenia?)

ps. Inna sprawa, że stawiasz sprawy w sposób uczciwy i zdecydowanie wolę to od pseudonaukowej prawie-sofistyki (prawie, bo by mnie - za takie zrównanie - obrażeni Protagoras, Gorgiasz, Prodikos, Hippiasz, Antyfont, Alkidamas, Lykofron i Krycjasz z Trazymachem, używając widmotronu, straszyli) S.E.

Dwie doedytki: taka książka:
http://polska.newsweek.pl/teresa-toranska-o-smolensku-newsweek-pl,artykuly,272342,1.html
I "Ratujmy Kosmos (przed Macierewiczem)!":
http://opinie.newsweek.pl/hermaszewski-prosze-nie-zasmiecac-kosmosu-,artykuly,273171,1.html
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2013, 11:18:05 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1211
    • Zobacz profil
Odp: Polityka smoleńska
« Odpowiedź #419 dnia: Październik 27, 2013, 02:45:48 am »
Dla niemających Salonu red Setlak:
http://wyborcza.pl/10,82983,14823637,Setlak_u_Kublik__obalam_hipoteze_obalonej_brzozy.html

Linkujesz to by po raz kolejny podważyć tezy Cieszewskiego? :o :o :o
Linkuje bo niektórzy raportują niedziałanie salonu i niemożnośc wciśnięcia sobie ciemnoty Forda