Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 757768 razy)

Mieslaw

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #675 dnia: Marzec 06, 2006, 10:10:32 pm »
Nno, to z odwróceniem ról jest dobre.

Możecie mi wyjaśnić początek i o co chodzi, gdy bohater na końcu widzi statuę wolności i się wścieka ?

Falcor

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #676 dnia: Marzec 06, 2006, 10:30:34 pm »
Może najpierw szybko streszczę początek.
Ziemski statek kosmiczny, wracający z wieloletniej misji, wpada w jakieś coś ;) i rozbija się na nieznanej planecie.

Na końcu bohater odkrywa, że to co od jakiegoś czasu przeczuwał (tak samo widz powoli zaczyna to przeczuwać) jest prawdą. To nie tak, iż spadli na nieznaną planetę. Dolecieli tam gdzie mieli ale jest to Ziemia jakiś tysiąc (nie pamiętam dokładnie ile) lat później. No i się wkurzył, bo zrozumiał, że broń masowej zagłady którą wynaleziono niedługo przed jego odlotem została użyta. I stąd te małpy ;D

A-cis

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #677 dnia: Marzec 07, 2006, 12:16:50 am »
Cytuj
Jeśli to ta z lat siedemdziesiątych to jest to klasyk.

On nawet był nakręcony w roku 1968 :)

Cytuj
Z tej serii całkiem dobre jest też "W podziemiach Planety Małp". Reszta części mocno trąci kiczowatością.

Na bazie sukcesu PM na początku lat 70-ch nakręcono kilka filmów (Podziemia Planety Małp; Ucieczka z Planety Małp; Podbój Planety Małp; Bitwa o Planetę Małp a jeszcze kilka lat później [1981r] Powrót na Planetę Małp) kontynuujących pomysł ale już bez Hestona.
Rzeczywiście były dość szmirowate.
w 1974 roku zrobiono serial TV o Planecie Małp a w 2001 r nakręcono kolejną wersję filmu.

Mieslaw

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #678 dnia: Marzec 07, 2006, 04:35:51 pm »
Wielkie dzięki za wyjaśnienie, Falcor.

Nie twierdzę, że ten film jest zły. (Ino nie podobał mi się zbytnio. Kwestia gustu.)

Mieslaw

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #679 dnia: Kwiecień 03, 2006, 09:00:08 pm »
20:15, dzisiaj, TVP1 Szpital przemienienia !!!!

Szkoda, że tak późno się dowiedziałem.
Może to nie S-F, ale zgodnie z obyczajem informowania o dobrych filmach piszę to tutaj.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2006, 09:25:37 pm wysłana przez Mieslaw »

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #680 dnia: Kwiecień 04, 2006, 03:01:09 am »
Cytuj
20:15, dzisiaj, TVP1 Szpital przemienienia !!!!

Szkoda, że tak późno się dowiedziałem.
Może to nie S-F, ale zgodnie z obyczajem informowania o dobrych filmach piszę to tutaj.


TERAZ SIĘ O TYM DOWIADUJĘ !?!?! KRWIIIIII !!!!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2006, 03:01:27 am wysłana przez Terminus »

Mieslaw

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #681 dnia: Kwiecień 04, 2006, 04:44:53 pm »
Cytuj

TERAZ SIĘ O TYM DOWIADUJĘ !?!?! KRWIIIIII !!!!

Mam nadzieję, że nie mojej ;)
Dowiedziałem się w ostatnich 15 minutach, ledwo zdążyłem nastawić wideo (nagrałem ten film).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2006, 04:45:44 pm wysłana przez Mieslaw »

maziek

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #682 dnia: Kwiecień 06, 2006, 10:14:24 pm »
witam!

jestem tu nowy. Poczytuje od pewnego czasu, a z Lemem "mam do czynienia" od młodości, która jakiś czas temu sie skonczyła. Tyle tytulem wstępu.

Nie wiem, czy ktos jeszcze czytuje ten wątek, ale o ile go na szybko zdołałem przejrzeć to zdziwił mnie brak szerszego omówienia matrix (jesli bylem ślepy przy przeglądaniu to wybaczcie). Powiem od razu, że uważam 1 część za nazwijmy to "efekciarsko strawną", "budzącą pewne skojarzenia" i w sumie "wartą obejrzenia" choć patrz gwiazdka*. Od razu powiem też, że się autentycznie oburzyłem, kiedy zobaczyłem, że nie wymieniono Lema jako autora powieści (liczba mnoga), na podstawie której sklecono scenariusz - nieco przewrotnie osobiście uważam to za czarną wersję "Kongresu...". Dwie następne części uważam za męczącą chałę i żałuję że wydałem kasę na bilet na trzecią część po obejrzeniu drugiej.

a teraz gwiazdka (*)

I część matrix jest niewątpliwym echem twórczości LEMA (a jeśliby panowie Wachowscy twierdzili że nie czytali tylko sami wymyślili to potraktował bym to tak jak niezależne dokonanie odkrycia przez radzieckiego uczonego). Jednak Lem nie napisałby czegoś tak niedorzecznego. Po co maszyny miałyby się tak trudzić? Po co hodować ludzi? Potencjał elektryczny jaki wytwarza człowiek jest znikomy (i uboczny) w porównaniu z energią jaką trzeba mu w tym celu dostarczyć w pożywieniu. Bajędy o karmieniu żywych przerobionymi trupami są nowoczesną wersja średniowiecznego perpetuum mobile - wszak człowiek nie ma nawet 100% sprawności energetycznej a tylko coś koło 40%. Poza tym maszyny nie miałyby żadnych powodów (ani psychologicznych ani fizycznych) by nie korzystać szeroką garścią z energii atomowej.

Nie można nawet jak w przypadku układów biologicznych powoływać się na to, że ewolucja tworzy z takiego materiału, jaki zastała w poprzednim pokoleniu i wyżej tego nie podskoczy (skrzydła z łap, kostki słuchowe ze skrzel itd - wyżej nosa nie podskoczysz). W przedciwieństwie do tego maszyna może być zaprojektowana i wykonana zupełnie inaczej niż jej poprzedni model (zegar wodny, zegar mechaniczny, zegar kwarcowy czy atomowy). W zegarach atomowych nie ma kółek zębatych z tego powodu że jeszcze kilkadziesiąt lat temu najdokładniejsze chronometry na nich bazowały. Maszyny nie musiały korzystać z energii potencjału ciała człowieka w następnych pokoleniach, nawet jeśli w którymś momencie tak się działo.

Takie mam wrażenie, że Lemowi by się to nie spodobało, może już o tym dyskutowaliście. Lem snując swoje futurystyczne (a może tylko <albo aż> przemyślene) wizje nigdy plótł nienaukowych bzdur.

--
pozdrawiam, mac

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #683 dnia: Kwiecień 06, 2006, 10:24:28 pm »
Cóż kolego maziek, nieco nieudany Wasz debiut na forum ::) Otóż bowiem chałowatość Matriksa i jego powinowactwo odlemowskie było omówione na dziesięciu stronach wątku Stanisław Lem jest twórcą pomysłu o Matrixie! (pisownia oryginalna).
(Dodam jeszcze, że to omówienie miało miejsce ok 2 lat temu, więc oburzenie kolegi jest nieco nie na miejscu).

Niemniej wywody kolegi są jak najbardziej na miejscu, więc dzięki za opinię.

Oczywiste jest, że wykorzystanie ludzi jako bateryjek maszynom się nie kalkulowało, ale na pewno kalkulowało się Wachowskim, był to bowiem jedyny sposób uzasadnienia tego, że maszyny utrzymują kilka miliardów ludzi w Matriksie (zarazem jest to racją istnienia samego Matrix), zamiast ich po prostu zatłuc.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2006, 10:25:18 pm wysłana przez Terminus »

maziek

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #684 dnia: Kwiecień 06, 2006, 10:39:53 pm »
wiedziałem, że tak będzie! ;->
Tak to jest jak stary i durny piwa sie napije i zaczyna internet przeglądać! ;-)

Sorry, przyznam sie ze napisałem na zasadzie krótkiego spięcia, zobaczywszy ten wątek i ten tytuł i że nie wiedzialem ze temat byl walkowany to mnie tylko brak czasu tlumaczy.

no coz, na ogół debiuty mam nieudane ;-)
ale sie wciaz dobrze zapowiadam!




Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #685 dnia: Kwiecień 07, 2006, 12:54:12 am »
To może zaproponujesz dla odmiany jakieś filmy, które wg. Ciebie są warte obejrzenia ::)

maziek

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #686 dnia: Kwiecień 07, 2006, 09:33:00 am »
Witam w nowym dniu!

Cóz filmy s-f dzielą się na dwa odłamy - jak to nazywam na swój użytek kowbojskie i z problemami. Kowbojskie to są takie westerny, w których kowboje poprzebierali się w stroje astronautów i ich głównym założeniem jest przedstawienie takiego zwykłego mordobicia z wplecionym wątkiem miłosnym - tyle ze w sztafażu kosmicznym:

StaR Wars 1 i 2 część (chodzi mi o kolejność powstania) - bardzo miły film, który pamietam z liceum i który nadal z przyjemnoscia obejrze

Terminator I i II część, trzecia zdecydowanie gorsza, ale 2 pierwsze sie znakomicie domykaja i do paradoksu petli czasu doklada sie jeszcze paradoks zabójcy, który staje się najczulszym ochroniarzem

Obcy, też chyba I i II czesc najlepsze, I czesc pojawila sie chyba mniej wiecej równo z I czescia StarWars i bardzo sie odrózniała sztafażem, tak że raczej nazwałbym ją thrillerem psychologicznym niż filmem kowbojskim, strasznie ciemno było cały czas i wszystko działo sie bardzo na prawde, bez przymróżenia oka

Filmy z problemiami natomiast to takie, które w kosmicznym przebraniu próbowały zadać jakieś pytanie, rozstrzygnąc jakąś hipoteze.

Gdyby był jakiś film na podstawie prozy Lema, z którego byłby on zadowolony, to pewnie byłoby o czym napisać, ale o ile wiem to Lem nie był zachwycony żadna ekranizacją.

test pilota Pirxa byłby takim filmem, gdyby nie to, że postawiony problem, tzn samo-uczłowieczenie się sztucznego człowieka ponad granice postawione mu przez jego wytwórców został sprowadzony do walki człowieka z robotem. Choć nie powiem, te rozrywające się ręce przy 20G były niezłe

no i dzien sie zaczął i musze kończyć

dzi

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #687 dnia: Kwiecień 07, 2006, 10:30:40 am »
A Shost in the shell to z problemami czy kowbojski? ;)

Sokratoides

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #688 dnia: Kwiecień 07, 2006, 11:40:21 am »
Witaj maziek!  :)
Twój ostatni post jest super. Bardzo mi się podoba twój niesztampowy podział filmów S-F. Wpadaj tu częściej  ;)

Cytuj

Gdyby był jakiś film na podstawie prozy Lema, z którego byłby on zadowolony, to pewnie byłoby o czym napisać, ale o ile wiem to Lem nie był zachwycony żadna ekranizacją.
 


No cóż, dotychczasowe ekranizacje powieści Lema, to jak na razie filmy z problemami (chociażby finansowymi)  ::)

P.S. Podobno kręcą "Niezwyciężonego":
http://www.scifi.com/scifiwire/index.php?category=3&id=35185
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2006, 11:40:48 am wysłana przez Sokratoides »

dzi

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #689 dnia: Kwiecień 07, 2006, 11:42:35 am »
Wooow! Ciekawe jak go zrobia. I jak te robaczki beda wygladaly i w ogole. ;)