Autor Wątek: Życie astronautów to nie jest bajka...  (Przeczytany 51877 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
« Odpowiedź #105 dnia: Czerwca 12, 2023, 02:42:23 am »
I jeszcze będą musieli sprawdzać czy nie zawleczono ten Srebrny Glob życia... ;)
https://www.space.com/artemis-astronauts-search-life-on-moon
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
« Odpowiedź #106 dnia: Października 10, 2023, 01:42:43 am »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13214
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
« Odpowiedź #108 dnia: Listopada 20, 2023, 10:18:06 am »
Troszkę przesadzają. Fakty te są ogólnie znane dla zainteresowanych od dawna. Mocne podejrzenia są od roku 1962 i misji Wostok 3 - Wostok 4, kiedy szwedzka stacja nasłuchowa wyłapała fragment przekazu Nikołajewa z Wostoka 3, raportującego ciśnienie w układzie katapulty (heloł - katapulta?!). W PRL-u chodziło to na zasadzie wiedzy tajemnej i na poły legendy, bo oczywiście u nas w obiegu oficjalnym nikt nie roztrząsał tego faktu, więc nie wiadomo było czy wierzyć, czy nie, wrażej propagandzie. Zwłaszcza ten fakt był powszechnie znany, że Gagarin katapultował się, więc nie był pierwszym człowiekiem, który poleciał w kosmos i lądował na Ziemi w tym samym pojeździe. Rosjanie to po kilku latach sami przyznali, kiedy upewnili się, że nie będzie to miało już żadnego wpływu na efekt "pierwszego człowieka w kosmosie". Tak że jak ja dorosłem do lat nastu i zacząłem się tym interesować, to wiadomo było, że Gagarin się katapultirował.


Pierwszym człowiekiem w kosmosie, zgodnie z tą złamaną przez Rosjan regułą FAI, był Alan Shepard niecały miesiąc później, który wodował w kapsule. Nawet, jeśli krzywić się na loty Sheparda i kolejny Grissoma 2 miesiące później (ponieważ były lotami suborbitalnymi - aczkolwiek FAI nie wymagało do zaliczenia rekordu lotu orbitalnego), to trzeci lot statku Mercury z Glennem (10 miesięcy po Gagarinie) był lotem orbitalnym z lądowaniem w kapsule. Do tego czasu i potem wszystkie misje rosyjskie kończyły się katapultowaniem aż do misji Woschod 1 w 1964. Która to misja a w szczególności statek jako taki, co by nie mówić, ponownie pognębiła srodze Amerykę, ponieważ była to pierwsza misja wieloosobowa (trzyosobowa konkretnie - Amerykanie dopiero niecałe pół roku później wystrzelili pierwszą dwuosobową misję Gemini z Grissomem i Youngiem), pierwsza misja bez skafandrów ciśnieniowych, pierwsza misja przyziemiająca na lądzie.  I jeszcze kilka innych "pierwszych" tam było.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
« Odpowiedź #109 dnia: Listopada 20, 2023, 04:54:22 pm »
Troszkę przesadzają. Fakty te są ogólnie znane dla zainteresowanych od dawna.

Szczerze mówiąc - trochę tak. Pamiętam model do sklejania z późnego PRL-u (nie ten, ale dość podobny), gdzie jedna z części Wostoka (w zasadzie identyczna z tą sklejaną z dwu elementów widocznych poniżej) opisana była wprost jako fotel-katapulta:

Acz pamiętam też propogandową - niemniej robiącą wielkie wrażenie - czytankę z podręcznika (do polskiego) pozostałego po starszym pokoleniu, w której Gagarin, po wylądowaniu, gramolił się, w pomarańczowym skafandrze, z kapsuły.
« Ostatnia zmiana: Listopada 20, 2023, 06:43:19 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki