Autor Wątek: Z bieżącej chwili...  (Przeczytany 40873 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11268
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #90 dnia: Czerwiec 19, 2020, 08:03:30 pm »
Jak już mnie tak na dobroczynność wzięło, to mam - dla odmiany - coś dla liva ;).
Poz tym był to czas seryjnych samobójców - pamięta ktoś jeszcze? Popełniali się z reguły w piątek, a policja zabierała za badanie w poniedziałek. Tu jakaś lista, chyba mocno niepełna bo pamiętam dłuższe.  :D
https://wlocie.pl/wiadomosci/seryjny-samobojca-andrzej-lepper-lista/
Chociaż nikt nie przebił trzech kul Sekuły w brzuch (raz nie trafiając)
A od paru lat nic nic... dziwne.  ::)

Lud baje, że ta epoka się nie skończyła:
https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1127695,czy-pawel-chruszcz-popelnil-samobojstwo-tajemnicza-smierc-radnego.html
https://sport.se.pl/sporty-walki/boks/cygan-zginal-bo-za-duzo-wiedzial-nowe-fakty-aa-SLCL-8pEd-VLBC.html
https://wroclaw.wp.pl/wroclaw-znany-gangster-popelnil-samobojstwo-w-areszcie-prokuratura-zajmie-sie-sprawa-6522851957696641a
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5276
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #91 dnia: Czerwiec 20, 2020, 10:43:28 am »
Cytuj
Lud baje, że ta epoka się nie skończyła:
To chyba bardziej trybuna tego luda  :)
Q, co tu podajesz, jakiś radny, jakiś sportowiec, jakiś znany gangster, którego nie znam? Tacy zawsze będą.
Jak to się ma do ministrów, liderów partii politycznych, twórców sił specjalnych? Tzw twardzieli?
Z samego knota świecznika?
Czyżby seryjny tak spospoliciał?
To już prędzej ten przypadek  8)
https://www.codzienna.net/sprawa-ewy-zarskiej-seryjny-samobojca-powraca-mnoza-sie-spiskowe-teorie-na-temat-smierci-dziennikarki-zajmujacej-sie-pedofilia-4839/
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #92 dnia: Czerwiec 21, 2020, 05:56:41 pm »
Czyli Q miał rację. Nie ważne co napisał, ważne że wiemy, co chciał faryzeusz napisać :) .


PS @liv chwilowo zawieszę z bieżączki.
Zawarłem wiedzę insajderską czyli metody talmudycznej analizy, owszem. Nie rozumiem jednak, czemu mamy tu brać pod uwagę kryterium pisania o Żydach.
Nie przypadkiem tam jest taka kolejność: najpierw zaskoczenie czemu SF a potem że Sapkowski nie pisze o Żydach.

Kryterium pisania o Polakach winniśmy brać pod uwagę.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11268
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #93 dnia: Czerwiec 21, 2020, 06:23:50 pm »
Kryterium pisania o Polakach winniśmy brać pod uwagę.

My, być może*. Autor "The Jerusalem Post" - niekoniecznie.
Przy czym, skoro o tym mowa, o Polakach pisał w sumie Sapkowski niewiele, w zasadzie na wymienienie w tym kontekście zasługuje głównie (celne jako analiza postaw, raczej chybione jako futurologia) "W leju po bombie"; można też wspomnieć o bohaterach drugoplanowych trylogii husyckiej (boh. gł., jak wiemy, mimo piastowskich korzeni, za Polaka się nie uważał). ("Muzykanci", "Tandaradei!", nawet "Żmija" - tu wszędzie polskość scenografii, czy - w ostatnim wypadku - przodków protagonisty, nie ma szczególnego znaczenia.)

* Choć czy ja wiem? Z bohaterów SF Lema tylko Tichego można od biedy posądzać o nadwiślańskie korzenie. Zdyskwalifikujesz twórczość Mistrza na tej podstawie?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #94 dnia: Czerwiec 22, 2020, 01:49:00 am »
Kryterium pisania o Polakach winniśmy brać pod uwagę.

My, być może*. Autor "The Jerusalem Post" - niekoniecznie.
On też, to jest wszystko totalne. Co se wyszarpiesz to se masz.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11589
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #95 dnia: Czerwiec 22, 2020, 09:44:57 am »
Rozumiem, że wymyśliłeś sobie te kardynalne błędy kompromitujące historyka, by podkreślić niekompetencję Ratajczaka?
Uważam, że te które wymyśliłem nie są kardynalne, bo jednak Chrobry naprawdę się koronował i prawie że Jagiellończyk rzeczywiście pobił Krzyżaków pod Grunwaldem. Te błędy można zaliczyć do pisarskiej omyłki czy drobnego uczniowskiego nieporozumienia a ich "moc" wywodzi się tylko z oklepania tych akurat dwóch dat - większość ludzi zna jedną tylko datę koronacji króla i jedną datę bitwy - i jest to koronacja Chrobrego oraz bitwa pod Grunwaldem. No może jeszcze Warszawska. One się zdają kardynalnymi tylko z tego powodu, ale jakby ktoś przekręcił datę bitwy czy króla pod Płowcami? Poza tym dokonałem tego zabiegu, aby zdjąć z twierdzeń Ratajczaka ciężar ludobójstwa i umożliwić ich bardziej obiektywną ocenę. W końcu to jednak jest jakieś szczytowe osiągnięcie, akurat w tym wypadku niemieckie (nie, żebym dezawuował radzieckie) - zbudować fabryki śmierci o takim przerobie, kilku tysięcy dziennie. Wg mnie jak już się ktoś bierze do takiego tematu, to powinien się tak dobrze przygotować, żeby każde słowo miało podporę - zaś Ratajczak napisał broszurkę, na początku której wspomniał, że żadnych dowodów i dokumentów nie daje. To nawet nie jest rozprawka, jaką piszą uczniowie w liceum (w każdym razie pisali, teraz to może tylko testy).
Cytuj
J. T Gross w najlepszym razie palaczem w kotłowni?
Szczerze - nie wiem. Nie czytałem nic Grossa. Ale przynajmniej w wiki, i jeśli mowa o Jedwabnem, to nie jest tak źle, aby miał być palaczem:



Autor książki Sąsiedzi (finał Nagrody Literackiej Nike 2001)[5], dotyczącej pogromu w Jedwabnem, dokonanego 10 lipca 1941 na żydowskich mieszkańcach miasta przez Polaków z miasta i okolic. Publikacja wywołała w Polsce kontrowersje nie tylko wśród światopoglądowej prawicy, ale również w środowisku „Gazety Wyborczej”, której redaktor naczelny Adam Michnik uznawał sprawę konfliktów Polaków z Żydami za zamkniętą[3]. Instytut Pamięci Narodowej wszczął po publikacji Grossa śledztwo i po dwóch latach potwierdził główne ustalenia Grossa: bezpośrednie sprawstwo w pogromach ze strony Polaków, działających za przyzwoleniem Niemców[2]; zarzuty IPN-u natury merytorycznej dotyczyły głównie przeszacowanej przez Grossa liczby zamordowanych Żydów[6].

W czerwcu 2006 ukazała się w Stanach Zjednoczonych kolejna książka Grossa, Fear. Anti-Semitism in Poland After Auschwitz (Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz, wyd. pol. 2008), w której zajął się on problemem pogromu kieleckiego, krakowskiego i rzeszowskiego w 1946. Polskie wydanie ukazało się 11 stycznia 2008 nakładem wydawnictwa Znak. W 2011 roku Gross razem z Ireną Grudzińską wydał książkę Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach zagłady Żydów, poświęconą losom mienia pożydowskiego na ziemiach polskich. Apodyktyczny ton, z jakim Gross pisał Strach oraz Złote żniwa, był krytykowany m.in. przez Aleksandra Smolara: „Nie można pisać o tym, co się działo w Polsce, zapominając o tym, co w tym samym czasie miało miejsce w Europie – w całym pasie krajów okupowanych przez Związek Radziecki i Niemcy. Do pogromów doszło także w Rumunii, na Węgrzech, w państwach nadbałtyckich...”[3].


Nawet sądząc z cytatu wygląda, że Michnik był zdegustowany? Czytałem sporo literatury wspomnieniowej jak np. Toiviego Blatta wspominki z powstania w Sobiborze itp. - Raczej składa się to w jakiś obraz, to nie jest tak, że ja nic nie czytałem tylko przeczytałem, co napisali o Ratajczaku. Ten obraz jest typowy - wśród ludzi są zawsze skończone mendy (jak szmalcownicy) i nawet ci, którzy z piekła DWŚ w Polsce uciekli nie generalizują świadomi, że w Polsce za ukrywanie Żyda groziła kara śmierci. W ogóle ci, którzy osobiście przeżyli piszą łagodniej od obecnych publicystów. Jest też w tym obrazie masowa zagłada i jest na to tyle dowodów z każdej strony łącznie z niemiecką, że aby to podważyć to trzeba mieć superdowody a nie jakieś pokątne skrobanki nawiedzonych chemików.

Cytuj
Poza tym chyba mówimy o czymś innym - ja nie bronie Ratajczaka, ja krytykuję metodę niszczenia niewygodnych ludzi - a to była akurat pokazówka. Zmobilizowanie senatu uczelni, wymiaru sprawiedliwości w 48 godzin to cud nad cuda w tamtych, a i obecnych realiach.
On szukał innych prac, i znajdował - ale po kilku dniach telefon, że dzwonili panowie z gazety, doradzili...więc sami rozumcie - nieaktualne, chcieliśmy ale... pan szuka gdzie indziej...
Możliwe, że było jak piszesz. Powiem Ci zupełnie szerze, że jakbym miał moc decyzyjną, to przypuszczalnie po powzięciu informacji na taki temat zmobilizowałbym się w 5 sekund a nie 48 godzin. Zwłaszcza, że żadne pogłębione śledztwo nie było potrzebne - oskarżony sam dostarczył dowodów na piśmie. Czy natomiast to prawda z tymi telefonami z gazety to bardzo szczerze wątpię, raczej sądzę, że to legendy, choć myślę, że jakieś odium za gościem się ciągnęło, tym niemniej nie uważam, aby miało to znaczenie w innych miejscach niż uczelnie.

Cytuj
Tu kluczowy fragment, jeśli chodzi o metodę...
Widzisz, wszystko polega na interpretacji. Po pierwsze więc Michnik nikomu nie wydawał poleceń. Menda jedna ;) . Po drugie nie ma tu słowa o wywieraniu nacisków na kogokolwiek z zewnątrz, zwłaszcza o dzwonieniu, żeby kogoś z roboty wylali.


Cytuj
a czy gość który twierdzi, ze nie było łagrów powinien pełnić funkcję wybitnego filozofa i światowego autorytetu?
Nie. Ale czy z tego powodu, że ten jest, Ratajczak też powinien być?


Cytuj
Maziek, proszę Cię - znaj miarkę... przecież to nie chodzi o to, że Ratajczak był, kiepskim historykiem.
Oczywiście, że nie o to. Mnie się zdaje że poszło o kłamstwo oświęcimskie, że nie było gazowania Żydów, za to go osądzono a nie za inne sprawy, które też w tej swojej broszurce ujął, jak na przykład kwestię, czy państwo Izrael jest demokratyczne.

Cytuj
jednak nie pominę, gdyż znalazłem szczegóły, heh, z bieżącej chwili  8)
Tak. Przeczytałem to. I tak na zimno - gdzie widzisz haczyk? Bo ja nie widzę. Redaktor sensacyjnie i znacząco patrząc w oczy postawił dużo pytań na końcu ekstrahując humory ze zwięzłych po sądowemu treści - ale sądzisz, że którekolwiek z nich ma znaczenie? Bo ja nie, zwłaszcza w przedmiocie, że miałby zginąć z powodu swoich przekonań. Wygląda, że zapił się, ewentualnie, choć nie wiem czy to nie tylko pompowanie sensacji, że jakieś audi wjeżdżało na ten parking - zaciukali go dla saszetki z dularami - choć brak jakiegokolwiek dowodu, chamskie zaciukanie można stwierdzić raczej zawsze jak jest ciało. Jego śmierć nie ma żadnego związku ze sprawą.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11268
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #96 dnia: Czerwiec 22, 2020, 04:49:30 pm »
Co se wyszarpiesz to se masz.

Ciekaw jestem jak godzisz takie pojmowanie polityki z wyznawaną wiarą? (Nie, nie czepiam się, raczej mnie to intryguje.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #97 dnia: Czerwiec 23, 2020, 02:39:11 am »
Co se wyszarpiesz to se masz.

Ciekaw jestem jak godzisz takie pojmowanie polityki z wyznawaną wiarą? (Nie, nie czepiam się, raczej mnie to intryguje.)
Normalnie. O tym są wspomniane pozycje publicystyczne rzeczonego Ziemkiewicza. https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114528,26055464,allegro-wycofalo-ksiazke-ziemkiewicza-teraz-to-hit-sprzedazy.html

Pewne mechanizmy opisuje on żołądkując się nieco:

mogę pokazać dokładnie wszystkie
elementy takiej akcji.
Najpierw było „zawiadomienie o po-
dejrzeniu popełnienia przestępstwa”,
ogłoszone publicznie przez stowarzysze-
nie Otwarta Rzeczpospolita. Oficjalnie
zajmuje się ono „walką z ksenofobią
i antysemityzmem”, a w istocie – przypi-
sywaniem ich politycznym przeciwnikom
lewicy i ludziom dla niej niewygodnym, co
skutkuje raczej narastaniem zwalczanych
rzekomo zjawisk, a co najmniej znieczule-
niem na nie ogółu społeczeństwa.
Użycie formuły „zawiadomienia
o podejrzeniu popełnienia przestępstwa”
jest upowszechnionym w lewicowych
nagonkach wybiegiem. Żeby wystąpić
z oskarżeniem, trzeba przedstawić jakieś
konkretne zarzuty, sformułować pozew,
opłacić go i zaryzykować zwrot pozwa-
nemu „kosztów zastępstwa procesowe-
go” w razie przegranej. „Zawiadomienie”
do prokuratury nie pociąga za sobą
żadnych kosztów, nawet – od czasu, gdy
można to zrobić e-mailem – koperty
i znaczka pocztowego.
Na czym to polega? Dla przykła-
du – ktoś, nazwijmy go, dajmy na to,
Józefem K., kupuje nowy samochód,
a zawistny sąsiad, jako „zatroskany oby-
watel”, zawiadamia prokuraturę o swo-
im podejrzeniu, że ten ktoś mógł ten
samochód ukraść albo kupić za łapówki.
W ten sposób sąsiad, nazwijmy go, dajmy
na to, Otwartą Rzecząpospolitą, rzucając
kalumnię, chroni się przed odpowiedzial-
nością za naruszenie dóbr osobistych
tego, na którego donosi. On przecież
o nic nie oskarżył, on tylko podzielił
się podejrzeniem, że MOGŁO dojść do
przestępstwa.
Urzędnicza procedura wymaga, aby
KAŻDE przychodzące zawiadomienie
zostało w prokuraturze potraktowane
z taką samą powagą. Dlatego prokuratu-
Szykany, jakie spotykają
tych, którzy nie chcą
pokornie milczeć,
mają zniechęcić
do mówienia prawdy innych
ra najgłupszego nawet donosu nie może
po prostu wyrzucić do kosza, musi „roz-
począć postępowanie”, przesłuchać tego,
na kogo doniesiono, albo zlecić wywiad
środowiskowy dzielnicowemu i dopiero
wtedy może postępowanie zamknąć jako
bezzasadne. Zresztą, gdyby nawet pro-
kuratorskie czynności ograniczały się do
zmięcia donosu i ulokowania go w koszu,
ważne jest tylko to, że zostały podjęte.
Dzięki temu oszczercy mają już „newsa”
o pozorach sensowności: przeciwko
właścicielowi samochodu wszczęto
postępowanie prokuratorskie! „Prokura-
tura zajmie się domniemanymi kradzie-
żami i łapówkami Józefa K.”. „Józef K. ma
kłopoty z prokuraturą” – ile tego rodzaju
tytułów przemknęło już państwu przed
oczami? Od tego momentu zawsze już
Józef K. będzie człowiekiem naznaczo-
nym, o którym, ilekroć będzie to dla nich
wygodne, media będą mogły informować
z napomnieniem, że toczyło się przeciw-
ko niemu postępowanie prokuratorskie
w sprawie kradzieży i łapówek. I przed
żadnym sądem nie będzie mógł
17temat tygodnia Atak na „Chama niezbuntowanego”
uzyskać oczyszczenia z błota, którym
go obrzucono, bo przecież, formalnie
rzecz biorąc, toczyło się.
Istotą sprawy nie jest samo „zawiado-
mienie”, ale to, co dzieje się z nim dalej.
W publicznym donosie na mnie wspo-
mnianego stowarzyszenia nie tajono
nawet, że nikt tam nie pofatygował się
mojej książki bodaj wziąć do ręki, nie
wspominając o jej czytaniu. Jedyną ar-
gumentacją oszczerców był krótki cytat
użyty w promocji, mówiący o tym, że
syjoniści wykorzystują instrumentalnie
„Holocaust, a raczej mit Holocaustu, któ-
ry sami zbudowali”. Podejrzewane przez
stowarzyszenie przestępstwo z art. 256
i 257 Kodeksu karnego (propagowanie
ustroju faszystowskiego i znieważanie
grupy ludności z uwagi na przynależność
etniczną) polegać miało, po pierwsze, na
Tomasz Piątek, i były ksiądz, prof. UW
Stanisław Obirek. Ten ostatni zresztą
przypisał książkę innemu wydawnictwu,
nazwał ją „powieścią”, a mnie samego
opisał jako frustrata, który zabrał się do
publicystyki po klęsce w science fiction,
gdzie wykpił go sam mistrz tego gatunku,
Wacław Sapkowski (!). Nie zabrakło de-
klaracji, po której poznaje się rasowego
„autoryteta” salonu: że książki nie czytał
ani nie przeczyta, bo z zasady nigdy nic
Ziemkiewicza nie czytał, a gdy widzi go
w telewizji, przełącza, jako że ani myśli
obcować z antysemityzmem.
Częścią działań mających zablokować
rozpowszechnianie książki było umiesz-
czenie jej na liście ksiąg zakazanych
„antyfaszystowskiego” stowarzyszenia
Nigdy Więcej – tego samego, w imieniu
którego nieżyjący już zbrodniarz Simon
Ilu już polskich publicystów, krytykujących lewicę, było wskutek
fałszywych donosów zatrzymywanych na lotniskach, upokarzanych
wielogodzinnymi przesłuchaniami i rewizjami osobistymi?
18
użyciu słowa „syjoniści” – bo tego słowa
używano w propagandowej nagonce na
Żydów w marcu 1968 r., po drugie – na
zanegowaniu historycznego faktu Holo-
kaustu.
Czy w ogóle ma sens poważne pole-
mizowanie z tymi nonsensami? Czy nie
jest oczywiste, że syjoniści istnieją, sami
siebie tak określają, odbywają doroczne
kongresy syjonistyczne i współrządzą od
wielu lat Izraelem? Czy nie jest oczywi-
ste, że np. stwierdzenie, iż zbudowano
mit powstania warszawskiego, nie
oznacza, że powstania warszawskiego
nie było?
Ale to wszystko nie jest przecież waż-
ne – ważne było sprokurowanie „newsa”:
„antysemicka książka”. Zawiadomienie
Otwartej Rzeczypospolitej do prokura-
tury i apel o wstrzymanie dystrybucji
mojej książki natychmiast po ogłoszeniu
w „Gazecie Wyborczej” (w dniu premie-
ry książki) podchwycone zostały przez
wszystkie lewicowo-liberalne portale
i gazety, oczywiście z pominięciem szcze-
gółów: „ukazała się antysemicka książka
negująca holocaust”. W upowszechnianie
tego „faktu prasowego” bardzo aktywnie
zaangażowały się lewicowe „autorytety”,
w tym znany z szalonych teorii spisko-
wych „dziennikarz śledczy” „Wyborczej”,
www . dorzeczy . pl
Mol sporządził kiedyś wytyczne, przy-
jęte przez PZPN, nakazujące usuwanie
z trybun piłkarskich m.in. polskich
historycznych symboli patriotycznych
jako emblematów „faszystowskich”.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11589
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #98 dnia: Czerwiec 23, 2020, 08:15:56 am »
Tego się nie da czytać - nie ze względu na treść, tylko bałaganiarskie wklejenie. Czy to jest taki problem wkleić nie ctrl-v tylko ctrl-shift-v a jak nie pomaga, to wkleić do notatnika i sformatować usuwając entery? Pomijam, że w ogóle wiersze są pomieszane. Nawiasem książkę nabyłem, to napiszę.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11268
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #99 dnia: Czerwiec 23, 2020, 12:43:55 pm »
Normalnie.

Nie zrozumieliśmy się. Nie mam na myśli Ziemkiewicza, ani "Chama...", a akceptację brutalnej przepychanki (w której zwycięzca bierze wszystko), jako normalnego (nie w znaczeniu "obserwowalnego", bo tu może i zgoda), ale - tak to nazwijmy - nie budzącego etycznych wątpliwości i wręcz pożądanego stylu uprawiania polityki. (Bo z tego, co pomnę tradycja chrześcijańska miewała z tym kłopot, choć zdarzało się też, że tworzyła intelektualne łamańce mające dowodzić, iż rządzących nie obowiązuje zwykła moralność.)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2020, 12:51:44 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11589
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #100 dnia: Czerwiec 23, 2020, 04:47:10 pm »
Wiedziałem, wiedziałem, że rydzykuję. C.d.n.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5276
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #101 dnia: Czerwiec 23, 2020, 04:50:33 pm »
Wiedziałem, wiedziałem, że rydzykuję. C.d.n.
Dobra tam, nie było tematu  ;) Ale skopiowałem, wiec jak bardzo chcesz ...  ;D
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 888
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #102 dnia: Czerwiec 23, 2020, 04:57:07 pm »
Normalnie.

Nie zrozumieliśmy się. Nie mam na myśli Ziemkiewicza, ani "Chama...", a akceptację brutalnej przepychanki (w której zwycięzca bierze wszystko), jako normalnego (nie w znaczeniu "obserwowalnego", bo tu może i zgoda), ale - tak to nazwijmy - nie budzącego etycznych wątpliwości i wręcz pożądanego stylu uprawiania polityki. (Bo z tego, co pomnę tradycja chrześcijańska miewała z tym kłopot, choć zdarzało się też, że tworzyła intelektualne łamańce mające dowodzić, iż rządzących nie obowiązuje zwykła moralność.)
W polityce chodzi o 2 kwestie:
1. Co mi możesz zrobić?
2. Co mi możesz dać?

I o nich pisze na przykładzie ataku na Ziemkiewicza, który przebiegł jak przebiegł to raz. A dwa Ziemkiewicz ostatnio pisze o owej brutalnej przepychance w swoich książkach, które są jej poświęcone.
W kontrapunkcie mamy inteligencję z Żoliborza i doktrynę wzmożenia moralnego, za którą zapłaciliśmy milionami ofiar. Sanacja i Grupa Rekonstrukcyjna Sanacji.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11268
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #103 dnia: Czerwiec 23, 2020, 07:05:05 pm »
Czyli mówisz, że ponieważ cosi fan tutte, pozostaje krakać jak i ony, sugerując zarazem, że dalej Ci do obozu rządzącego, niż się na pierwszy rzut oka zdaje?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8565
    • Zobacz profil
Odp: Z bieżącej chwili...
« Odpowiedź #104 dnia: Czerwiec 23, 2020, 10:29:33 pm »
Cytuj
W kontrapunkcie mamy doktrynę wzmożenia moralnego, za którą zapłaciliśmy milionami ofiar.

Panie Smoku, skąd te milijony (kogo ma Pan na myśli?) i czy ja TEŻ uiściłem opłatę?

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )