Autor Wątek: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?  (Przeczytany 155797 razy)

Falcor

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 05, 2006, 10:39:52 pm »
No maziek konkretami sypnął :) Przyznaję, że o tej ostatniej metodzie budowy to nie wiedziałem. Jeszcze raz powrócę do archeologii eksperymentalnej - a widziałeś może jak im to wszystko wyszło? (serio pytam) Bo ja widziałem tylko ten jeden, opisany wcześniej przypadek i wyglądał fatalnie, ale pan profesor uznał to za wielki sukces i pewnie takowoż opisał gdzie trzeba. Może jednak być tak jak sugerował Hokopoko, i po kilku próbach zaczęło im wychodzić.

Jeszcze z tego co pamiętam to przy tego typu budowie byłby straszne problemy logistyczne. Skąd wziąć tyle budulca, tyle żarcia dla budowniczych (zwłaszcza na pustyni), a nawet skąd wziąć tylu budowniczych. Wtedy kraje nie były tak zaludnione jak obecnie i mobilizacja kilkudziesięciu tysięcy osób do pracy oznaczała praktycznie, że brakowało rąk do uprawy pól, wojowania i wszystkiego innego. No i piramidy stawiano stosunkowo szybko. Kilkanaście stuleci później niektóre co potężniejsze kościoły, stawiano ponad setkę lat, a dużo większe piramidy w jakieś 50. To wszystko może budzić pytania. Nie mówię, że kosmiczne, ale mi się wydaje, że nie odkryliśmy jeszcze wszystkich sekretów Starożytnego Egiptu (przy czym mam tu na myśli np. jakiś cwany patent budowniczy, a nie wszystkomogącą maszynę od "bogów").




Jeszcze mi taka myśl właśnie zaświtała, że Daniken to w sumie swoje zrobił. Gdyby nie on to archeolodzy do dziś upieraliby się przy sypaniu tych wielkich ramp z piachu. Dobrze, że ktoś wynajduje jakiś kruczki, nawet jeśli jego własne teorie w danej kwestii są dość kontrowersyjne, bo jakoś nie przypominam sobie archeologa, który widząc, że coś jest nie tak, sam mówi - "No dobra, pomyliłem się, nic mi się nie zgadza i nie wiem co z tym zrobić." - Przecież to grozi duchowym wykluczeniem z "szacownego" grona badaczy. Każdy idzie w zaparte i tyle :P
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2006, 10:50:41 pm wysłana przez Falcor »

NEXUS6

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 06, 2006, 06:29:30 am »
Maziek, budowlaniec zdaje sie? Mnie zastanawia jaki maje fundament piramidy, bo musi byc nie lichy, chyba ze jest na skale?
Logistycznie, organizacyjnie i inzyniersko to musial byc horror. Widzialem eksperymenty z ta dzwignia, o ktorej pisaliscie, ale dzialala tylko na mniejszych blokach, przy wiekszych sie rozwalala. Piramidy ewoluowaly w calym Egipcie, ale faktem jest ze zadna nigdy sie nawet nie zblizyla wielkoscia i jakoscia do tych z Gizy, tak ze byl to swoisty ewenement.

dzi

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 06, 2006, 08:43:38 am »
Cytuj
(skoro podobno czujesz się dzieckiem Lema, heh)
Fatalna pomylka.

Bardzo ciekawy temat moim zdaniem. Mi bez roznicy czy bedzie w Hyde Parku, trzeba go czyms zaludniac w koncu.

I nie zrozumialem tej metody budowy podanej przez maźka. Moze mi ktos wytlumaczyc?

No i zastanawiajace czemu nikt sie nie odnosi do innych punktow podanych przez Kru ;) Ale rozumiem ze bez podania np oryginalnych rysunkow czy rzezb ciezko w ogole z tym dyskutowac.

edit:
Ale chocby takie:
333) egipskie wiercenia w skałach w Abuzirze [ch8211] nie wiadomo, czym je zrobiono w granicie i diorycie. Skąd takie możliwości?
Wyglada dosc konkretnie nieprawdaz? ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2006, 08:44:45 am wysłana przez dzi »

Kru

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 06, 2006, 07:34:51 pm »
Dzieki dzi. Jako pomoc dołączę pliki graficzne znalezione w necie. Niestety te z książki Danikena są o wiele ciekawsze i dokładniejsze, więc proszę o wyrozumiałość. Nie chciałem tez naruszać praw autorskich.

Puma Punku:
[img=http://img57.imageshack.us/img57/7743/ppgrooveii4.th.jpg]

[img=http://img57.imageshack.us/img57/5868/pumapunkuns0.th.jpg]

[img=http://img57.imageshack.us/img57/4628/pumapunku2mk7.th.jpg]


333) Mnie interesuje jakim sprzęciorem to zrobili.

[img=http://img155.imageshack.us/img155/7858/abuzirrn1.th.jpg]
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2006, 07:35:51 pm wysłana przez Kru »

maziek

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 06, 2006, 08:07:57 pm »
Falcor: to co widziałem, to była rekonstrukcja polegająca na wyłamaniu bloku kamienia z kamieniołomów, obrobienie go, przeciągnięcie i ułożenie na podwyższeniu, które symulowało "normalną" wysokość, na jaką kamień taki trzeba było wywindować. W efekcie nie powstało więc nic, oprócz tego, że potwierdzono doświadczalnie, za pomocą narzędzi z epoki, że wszystkie te czynności znakomicie dadzą się wykonać.

Co do trudności logistycznych, to trzeba mieć na uwadze, że choć piramida w Gizie ma prawie 5000 lat, to od swego zarania, do momentu jej budowy cywilizacja na tych terenach liczyła już 2000 lat. Tak więc było dość czasu na eksperymenty budowlane. Dość powszechnie uważa sie, że charakter cywilizacji na Nilem, która musiała być zorganizowana aby wyzyskać maksimum wody, kiedy Nil wylewał, zaprocentował przy wielkich zadaniach logistycznych. Także cykliczność tego zjawiska, z okresami bezczynności pomiędzy wylewami umożliwiała wykorzystanie ludzi bez straty dla rolnictwa. Pierwsza piramida powstała 100 lat przed tą w Gizie i była od razu "duża", bok podstawy miał coś koło 70m. Jednak nie było to efektem jakiegoś "kopa" technologicznego, zacięcie do gigantomanii było w Egipcie od początku, i taka piramida mogła sie pojawić 10, 200 i 500 lat wcześniej - gdyby tylko ktoś wpadł na pomysł żeby ją wybudować. Np juz za "0" dynastii czyli 500 lat wczesniej są mastaby o boku 50-60 m  i wysokości 5-8 m, co oznacza, że problemy techniczne związane z wycinaniem, transportem i podnoszeniem bloków były identyczne - i już wówczas pokonane.

Nexus: Akurat z fundamentami to nie było żadnego problemu. Z punktu widzenia konstrukcji jest to duża kupa kamieni. Podstawa jest bardzo duża a środek ciężkości na 1/3 wysokości. Piasek jest doskonałym podłożem, bardzo wytrzymałym. Akurat w rejonie Gizy piasek nie jest sypki, tylko już stosunkowo płytko związany - dlatego jak pokazują zdjęcia z wykopalisk, to badacze siedzą w rowach o pionowych ścianach, a nie w płaskich rynnach. Wyrównywano podłoże (i tu to czapki z głów, że tak prymitywnymi sposobami jak sznurek, woda osiągali takie efekty. To na prawdę trudniej niż te głazy wyrwać ze skał i przywlec na miejsce. Znali co ciekawe tójkąt pitagorejski od praktycznej strony, tzn. wiedzieli że trójkąt o bokach 3,4,5 ma jeden kąt prosty). Na podłożu bezpośrednio budowali. Bloki nie były najczęściej wiązane zaprawą, bo i po co. Ponieważ byli wspaniałymi obserwatorami sądzi się że zauważyli, że na skutek naporu wyższych kondygnacji bloki podstawy ulegają delikatnemu rozsunięciu na zewnątrz (tak, jakby zrobić piramidę z plasteliny i nacisnąć na jej czubek - podstawa zacznie się rozjeżdżać i powiększać). Sąsiednie bloki zaopatrzono więc w nacięcia w kształcie podwójnego jakółczego ogona |><| bloki łączyły się w tym przewężeniu "pomiędzy ogonami" a w wycięcie wkłądany był pasujący kształtem klin drewniany z twardego drewna (np heban). Miałem taki klin w rękach...

edit: podobny klin jest na tym zdjęciu Kru http://img57.imageshack.us/my.php?image=pumapunkuns0.jpg tylko przygotowany pod klamrę metalową pewnie brązową w kształcie dwóch liter T złaczonych "nóżkami". I jeszcze co do wielkości piramid w Gizie, rzeczywiście jest ona rekordowa (choć "czerwona pireamida Snofru w Dahszur jest w podstawie niewiele mniejsza - 220m). Ale chyba po prostu skończył się pewien okres, może wysiłek związany z budową wielkich piramid okazał się zbyt duży nawet dla Egiptu... Wiele jest natomiast piramid o boku rzędu 100m.

Dzi: metoda budowy. Tak jakbyś z klocków budował. układasz jeden rządek. To będzie skrajny dolny rząd podstawy, czyli jej krawędź styku z podłożem. Układasz obok, równolegle drugi rząd, masz więc dwa identyczne obok siebie. Teraz traktując te dwa rzędy jako podstawę, windujesz bloki na ich górną płaszczyznę i ukłądasz z nich rząd, który będzie drugą kondygnacją boku, od którego zaczęła sie budowa. Masz więc patrząc od czoła rzędów dwa rzędy obok siebie na podłożu i jeden rząd piętro wyżej, który leży pośrodku (mniej więcej) tych niższych. Teraz dokładasz trzeci rząd na podłożu, a następnie drugi rząd na I piętrze i możesz już ułożyć pierwszy rząd na II piętrze. Teraz dokładasz czwarty rząd na podłożu, trzeci na I piętrze. drugi na II piętrze i możesz położyć pierwszy rząd na III piętrze. Placem budowy jest więc nachylona płaszczyzna od środka piramidy. Prace moga byc prowadzone na całej jej powierzchni. Układanie bloków w jednym ruchu wymaga ich podniesienia tylko o jedną kondygnację. Co więcej, im wyżej, tym bloków jest coraz mniej (wyższe rzędy są coraz krótsze, bo piramida jest ścięta). Może taki szkic to uwidoczni w widoku od czoła rzędów:

X - pierwszy rząd

X X - dodany 2 rząd

 X
X X -dodany 1 rząd na I piętrze

 X
X X X - dodany 3 rząd na podłożu

 X X
X X X - dodany 2 rząd na I piętrze


  X
 X X
X X X X - dodany 1 rząd na III piętrze i 4 rząd na podłożu itd

   X\
  X X\
 X X X\
X X X X\ - ukosnikiem \ zaznaczyłem dostępną dla pracowników powierzchnię "plac budowy". Widać że w trakcie budowy powiększa się razem z piramidą. Przy tradycyjnej budowie "plackami" każdy następny placek jest mniejszy (plac budowy zmiejsza się) a kłopoty z rampami narastają. Kontynuowanie budowy jest więc coraz trudniejsze a pod koniec wg wyliczeń wręcz niemożliwe.

Przy rampach ziemnych najbardziej bezsensowne było to, że by umieścić ostatnie kamienie, już długą (szacuje się że musiałaby mieć 2-3  km) o średniej wysokości 70 m rampę u podstawy zawsze 3krotnie szerszą n
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2006, 09:17:05 pm wysłana przez maziek »

Falcor

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 06, 2006, 10:14:07 pm »
Wow! Co za fachowość wypowiedzi. Nie mam więcej pytań :)

Terminus

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 07, 2006, 02:48:52 am »
HP też jest fajnym miejscem do dyskusji. Teorie hotelarza wymyślone w areszcie nadają się tu znakomicie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2006, 02:52:38 am wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 07, 2006, 03:00:22 am »
W skrócie: uważam że twory Danikena to obszerne meta-teorie, których zaprzeczenie wymaga dosyć interdyscyplinarnego pojęcia, i dlatego niewielu osobom chce się to robić. Bowiem, żeby np. dowieść, że taka a taka budowla miała takie a nie inne pochodzenie/przeznaczenie/rolę, trzeba znać się na architekturze/historii danego ludu/sztuce danego okresu/historii obowiązujących ówcześnie tam wierzeń. Mało komu w ogóle chce się zatem z Danikenem dyskutować. Niemniej... chwała tym którym się chce.

PS. Przeczytałem chyba z 6 jego książek w wieku 13-14 lat. Podobały mi się ::)

Jeśli chodzi o metodę naukową Danikena, polecam poniższy, inspirujący cytacik z angielskiej Wikipedii (przepraszam, ale in english). Potwierdza on, jak myślę, że jest to człowiek posiadający najważniejszą cechę naukowca, czyli inwencję twórczą...

Von Däniken and forgery

Von Däniken appeared before a magistrate while still a boy, charged with stealing money from the Boy Scouts. In the early 1960s, in his mid-20s, he was convicted of defrauding the hotel where he worked and petty theft, for which he was fined.

In 1967, at the age of 32, von Däniken was convicted of large scale embezzlement, forgery and tax evasion, and spent three and a half years in prison. During his time in prison he wrote his second book, Gods from Outer Space (published in 1970).

Von Däniken denies any accusation of wrongdoing. He claims, for example, that the conviction leading to his imprisonment was the result of a conspiracy against him by members of the Catholic hierarchy in Switzerland, intended to discredit his theories.[citation needed]

Von Däniken has also used photographs of pottery depicting UFOs, claiming that the pottery came from an archaeological dig and dated to biblical times. The television series Nova determined that this was a fraud and located the potter who actually made those pots. When confronted with this evidence, von Däniken argued that the deception was justified because some people would only believe his theories if they saw proof.

He has been accused of fabricating the Dropa stones controversy. Von Däniken claims to have originally been told the story of the Dropas in 1968 by Soviet science fiction writer Alexander Kazantsev. Kazantsev claims it was von Däniken who told him the story.[1] Mainstream critics consider the Dropa Stones to be a hoax.

Kru

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 07, 2006, 09:46:47 am »
111) W tym temacie chciałbym zasiać trochę ziarna niepewności. Otóż można podejść do piramidy  z innej perspektywy czasu. Gdu uwzględni się, że Sfinks nie był budowany przez faraonów, można założyć, że tzw. piramida Cheopsa jest starsza niż się zakłada, więc te tzw. schodkowe piramidy powstawałyby po piramidzie Cheopsa. Stanowiłyby jedynie nieudolną próbę naśladownictwa tej - trzeba zaznaczyć - jedynej konstrukcji tego typu w Afryce, co już jest trochę dziwne, czemu nie tworzono ich więcej, jeśli to były tylko grobowce (wg egiptologów później powstawały jedynie skromne podziemne grobki).

Kolejna sprawa [ch8211] w tekstach arabskich mówi się, że był to schron. Faktycznie wydaje się dziwne, aby taki kształt mógł chronić przez jakimś zjawiskiem typu trzęsienie ziemi, ale często mówi się o ciekawych właściwościach elektromagnetycznych piramidy. Może miała chronić przed wyładowaniami atmosferycznymi i zaburzeniami magnetycznymi.

Zagęszczenie ziemi pod takie bloki wydaje się praktycznie niemożliwe, chyba, że znali współczesne środki zagęszczania ziemi lub bardzo mocno zbliżone. Dodatkowym problemem wydaje się przemieszczanie bloków po innych blokach ze względu na tarcie [ch8211] pękanie materiału byłoby codziennością. Znali metodę smarowania czy cos podobnego? Drewno było zbyt słabe.

Widziałem rekonstrukcję budowy piramidy i chcę powiedzieć, że wychodziła ona bardzo mizernie, pomimo taki mocnego zgłębienia tematu :).

Klamry z brązu w Puma Punku niestety nie wytrzymałyby ciężaru bloków (tym bardziej takie małe), może znali jednak lepsze materiały niż wydaje się archeologom.

dzi

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 07, 2006, 10:49:50 am »
maziek: doskonale tlumaczenie, dzieki! Tylko ze w ten sposob da sie budowac tylko piramidy pelne w srodku (no male tunele sie pewnie da i pewnie tak bylo, jesli tak to ok) no i tak czy siak trzeba wniesc wszystko na gore (to tez dosc oczywiste ale w poczatkowym tlumaczeniu zrozumialem ze nie ;) ). No ale ok, dosc prosty sposob, pomysl rampy wydaje sie przy nim idiotyczny.

Hokopoko

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 07, 2006, 04:30:15 pm »
Cytuj
Akurat na temat budowy piramid to  sie mogę "zawodowo" wypowiedzieć. Tak jak mówi Hokopoko piramida nie powstała znikąd, jest cały rozwój budowli grobowych na przestrzeni tysięcy lat w Egipcie, od mastaby (taka powiedzmy pryzma - jak pryzma buraków - z cegły, w niej drzwiczki, pionowy szyb i na dole komora grobowa,
    _

A znasz to:

Jedna baba drugiej babie
zatrzasnęła drzwi w mastabie.


?

maziek

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 07, 2006, 07:24:22 pm »
Dzięki koledzy za uznanie, rozmarzyłem się tym tematem, kiedyś strasznie mnie fascynował...

Co do tych ramp ziemnych, bo zdaje sie poprzedni post za długi wysmażyłem i koniec zeżarło:
tak z ciekawości sobie policzyłem Pi razy drzwi:

wysokość rampy 140 m
szerokość drogi na koronie rampy - 5 m
skłon skarp rampy 45 st.
wznios rampy - 5 st.

z tego wynika:

długość rampy ~3 km
szerokość podstawy przy piramidzie: 285 m
objętość ~ 20 mln m3 ziemi

ile jednorazowo może przenieś człowiek jeśli wysiłek jest ciągły ~ 25 kg
masa 1m3 piachu ~ 2000 kg
załóżmy, że od miejsca wydobycia do miejsca wysypania wiadra piachu i z powrotem idzie się w sumie tylko godzinę
(to dobre założenie bo żeby się dostać na czoło rampy trzeba przejść 3km, a piasku nie da się kopać w jej bezpośredniej bliskości
z tego wynika, że 1człowiek usypie w 2000/25=80h (80 godzin)
czyli 1 człowiek na godzinę usypie 0,012 m3 piachu.
jeśli pracowało 10 tysięcy ludzi 12 godzin dziennie codziennie tylko przy rampie
to na godzine usypywali 120m3 piachu, w dzień ~1500m3 piachu,
a całą rampę usypaliby w 20.000.000/1.500 ~13333dni czyli ~36 lat

Podwyższenie takiej rampy o następne 2 m (tylko 2m!) żeby założyć ostatnią warstwę kamieni to kolejne ~ 600 tyś m3 piachu czyli kolejna 400 dni. Tu widać, że podwyższanie rampy z każdym metrem jest coraz trudniejsze. Tego typu wyliczenia plus ile to towarzystwo każdego dnia by zeżarło rzeczywiście wyglądały na bardzo tajemnicze.

Dzi: piramidy wszystkie bez wyjątku są lite wewnątrz, a korytarze i komory które się tam znajdują są bardzo wąskie i małe - w proporcji do ogromu budowli. Jedyna znana mi pusta wewnątrz piramida to wieliki hotel w Las Vegas egipto-tematyczny. Wielki  hall stanowi właśnie pusta piramida. Jej wzniesienie było niesamowitym wyzwaniem, ponieważ do zamknięcia konstrukcji na czubku wszystko ma tendencję do zawalenia sie do środka. Piramidy nie były budowane z jednego materiału - okładzina zewnętrzna była z płaskich płut, korytarze i komory od środka wykładane były innym kamieniem itp. O ile pamiętam, to czerwony granit komory królewskiej w wielkiej piramidzie przebył 1000km od kamieniołomów, w których go wydobyto (Nilem przepłynął). Reszta była blisko coś koło 10 km. Tak, że "wmontowanie" korytarzy i komór w budowaną piramide nie stanowiło dla nich problemu.

Mogę przytoczyć taki przykład: w Abu Simbel jest świątynia wykuta w litej skale, w której dwa razy w roku na wiosne i w jesieni promień światła wpada przez kilkumetrową dziurkę w skale i oświetla posąg Ra. Wyobraźcie sobie jakiej precyzji wymagało wykonie kilkucentymetrowej dziruki o długości kilku metrów dokładnie tak, aby tylko w te dni (które oczywiście nie były przypadkowe) promień słońca padał pod takim kątem, aby przedostać się do środka! Powiem więcej. Kiedy budowano tamę w Assuanie teren na którym stała świątynia został przeznaczony do zalania. Amerykanie, za pomocą techniki laserowej dokładnie obmierzyli całą świątynię, pocieli na kawałki i przenieśli w inne miejsce. I tam, za pomocą komputerów i laserowej techniki ustawili na powrót. I wiecie co? Spieprzyli ;D. Zjawisko zachodzi z jednodniową różnicą!

Kru: Piramidy były budowane w Egipcie bardzo długo po Wielkiej Piramidzie Chufu w Gizie. Ostatnie wzniesiono ok. 1500 p.n.e, ale w sąsiedniej Nubii gdzie ten zwyczaj się przyjął ostatnie pojawiły się około 400 p.n.e. Na liście samych egpskich piramid jest ze 120 pozycji, a piramida w Gizie jest (chronologicznie) maksymalnie w drugiej dziesiątce. Tak, że mówienie o:
Cytuj
jedynej konstrukcji tego typu w Afryce, co już jest trochę dziwne, czemu nie tworzono ich więcej, jeśli to były tylko grobowce (wg egiptologów później powstawały jedynie skromne podziemne grobki
jest mocno naciągane. Chyba że grobkami nazwiesz kilkadziesiąt ostrosłupów czworokątnych o boku od kilkudziesięciu do stukilkudziesięciu metrów ;D. Przy tym datowanie piramid to przede wszystkim datowanie na podstawie płaskorzeźb i inskrypcji. Twierdzenie, że któraś z tych piramid została zbudowana w innym czasie niż styl płaskorzeźb i inskrypcje mówią zmusza do zapytania, kto się męczył, aby taką "sztuczną" piramidę dla nikogo zbudować.

Dalej, zagęszczenie gruntu pod budowlą następuje samorzutnie i nie trzeba nic robić w tym kierunku - oprócz wzniesienia budowli oczywiście. Budynki po powstaniu zapadają się np o 1cm. Proces ten trwa kilkadziesiąt lat, w jego efekcie grunt pod budynkiem staje się bardziej zwarty i ma większą nośność. Na skutek tego efektu prawie nigdy nie ma problemu z nadbudową starego budynku o 1-2 kondygnacje - bo zagęszczony grunt jest gotowy do przyjęcia następnego ciężaru.

Jeśli chodzi o przemieszczanie bloków to nie sądzę, aby stanowiło to jakikolwiek problem. Robiono to podkłądając okrągłe wałki od przodu ciągniętego ciężaru, a wyjmując z tyłu itd. Kilku czy kilkunastotonowy ciężar jest w stanie przemieścić kilkudziesięciu ludzi. Co do Twoich obaw o całość bloków "spodnich" to można je był zasypać np piaskiem, który rozłożyłby ciężar. Choć osobiście sądzę, że drewno w zupełności starczyło. Weź pod uwagę, że na bloku który znajduje się w parterze dokładnie pod piramidonem (czubkiem piramidy) stoi 146m wzwyż takich samych bloków, a on nie kruszy się i nie pęka. Dlaczego miałby pęknąć od przesuwania po nim choćby jednego bloku?

Z tym Sfinksem, czy mógłbys podrzucić jakieś źródła? Słyszałem, że "cielsko" Sfinksa jest w dużo gorszym stanie niż głowa i że stąd wniosek, że jest dużo starsze...
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2006, 08:09:31 pm wysłana przez maziek »

maziek

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 07, 2006, 07:27:07 pm »
Cytuj
A znasz to:

Jedna baba drugiej babie
zatrzasnęła drzwi w mastabie.
Znam, ale we wspólczesnej wersji ;D

Jedna baba, drugiej babie
założyła w oczy grabie...


Dalsze zwrotki nie nadają się do cytowania ;D

A tu ten hotel w Vegas - "LUXOR"







i w środku:





« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2006, 08:20:27 pm wysłana przez maziek »

dzi

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 07, 2006, 09:57:04 pm »
No, i te kilkumetrowej dlugosci wiercone szparki sa wlasnie ciekawym tematem do dyskusji. Dobze miec odpowiednia doze sceptycyzmu, ale analizujmy juz obiektywnie. To SA trudne rzeczy do zrobienia.

maziek

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 07, 2006, 10:03:16 pm »
kilkumetrowej długości szparki są ciekawe ;D


Ale, ale, tak z innej beczki, czy wykonanie 3metrowej dmuchawki na zatrute strzałki przez Pigmeja w taki sposób, że kiedy trzyma ją w dłoniach w pozycji do strzału i ona się od grawitacji lekko ugnie, to wtedy wywiercony w niej kanał jest idealnie prosty - czy wywiercenie takiego otworu jest proste? Czy wykrycie, że najlepszy łuk refleksyjny to jest taki, w którym cisowy środnik jest oklejony podniebieniem pewnej ryby od strony, która sie rozciąga, a płytkami z rogu muflona od strony ściskanej - to jest prosto? A czy umieszczenie w procesorze kompa z którego piszesz większej liczby tranzystorów, niż liczba Twoich rodaków - to jest prosto?

Albo, jeszcze o Egipcjanach, badano kanały nawadniające, jakie po nich zostały. Stwierdzono, że posiadały spadek 0,01% (1/10 promila). To znaczy na 10m opadały o 1mm. Jak to robiono? Nie mieli laserowej poziomnicy. W ogóle nie mieli żadnej poziomnicy. Mnie osobiście to bardziej fascynuje. Ich zdolność do wykonania płaszczyzn poziomych. Z pionem jest prościej. Ale nie sądzę, zeby byli w jakikolwiek nadprzyrodzony sposób sterowani. Byli doskonałymi obserwatorami. Pierwszy test ciążowy np. to też oni.
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2006, 10:21:40 pm wysłana przez maziek »