Autor Wątek: Omnipotencja czyli wzór na wszystko  (Przeczytany 17556 razy)

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 12, 2006, 12:29:33 pm »
Jeżeli jest dwoisty układ gdzie istnieje 0 i 1,  i przypiszemy zeru zło i jedynce zło to i tak są one sobie przeciwstawne i to na dwóch poziomach. Pierwszy to poziom podstawowy 0 i1, drugi to przypisane im treści zło i zło, gdzie mogą się one różnicować w odniesieniu do poziomów wyższych, np.1,zło,mniejsze zło - 0,zło,większe zło (hierarchia zła), jeśli zło,0 było by równoważne złu,0 to i tak nie było by to to samo zło, bo jeśli w ogóle cokolwiek różnicujemy to zakładamy że X,Y czy 0,1 nie są tym samym nawet jeśli 1,zło i 1,zło. Gdy wartości są tym samym to są jednością i mogą być co najwyżej takie same czy podobne. Więc 1,zło jest takie samo jak 0,zło, ale nie to samo. Reasumując Każda zależność w układzie dwu lub wiolo czynnikowym jest oparta na przeciwnościach które różnicuje czas. Jednak problem takiego trój – układu pojawia się wtedy gdy występuję anomalie czasowe typu zanikanie czasu, pętle czasowe, uwstecznienia, albo nieistnienie ruchu.

Hokopoko

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 13, 2006, 01:35:53 pm »
Cytuj
Właśnie, wszystko i nic to tak jak z materią i nicością, dwie przeciwstawności.
DNA również polega na zestawieniu przeciwstawnych informacji, bit opiera się na systemie 0 i 1. Natomiast cywilzacje powstają i upadają naprzemiennie, zawsze wydług tego samego schematu, jest ogól i władza. na początku władza dominuje nad ogólem następnie ogół wypiera i osłabia władze. To powoduje rozpręrzenie społeczeńswa co daje morzliwość dostępu do struktur tego tworu jednostkom zewnętrznym (np. barbarzyńcy ), które niszczą je by objąć władzę i stworzyć kolejną cywilizacje (następuje calkowita bądź cześciowa dezintegracja informacyja struktury nazwanej "Cywilizacja A"). następnie ogół nowego tworu "Cyw. B" niszczy władze.
Wydawało by się że tak to się kołem toczy gdyby nie to że następuje rozwój technologiczny. w myślach rysuję sobie obraz spirali, czyli przeciwstawności - niszczenie - odrodzenie wg. osi ogólny postęp technologiczny w czasie.
Teoria wielkiego wybuchu, kurczenie rozkurczenie materii - informacji, jest cykliczna i rozciągnięta w czasie.
Widzę tu zbieżności...chyba...
To są jedynie wyobrażenia i symulacje, może nieco sofizmatyczne, jednak wydaje mi się że wszysto jedno...


E tam... to tylko złudzenia paraoptyczne.
DNA nie opiera się na systemie zerojedynkowym. Każdy gen to trzy bity, z których każdy może przybierać cztery postacie. Ilość i sposób kodowania są  arbitralne w sensie koincydencji deterministyczno- stohastycznej: gdyby ewolucji do sprawnego działania trzeba było innej kombinacji albo gdyby jakiś z procesów przypadkowych , które proces ewolucyjny kształtowały, nie zaszedł, toby te parametry mogły być inne.

Cywilizacje upadają na sposób wieloraki. Przyczyną upadku paru cywilizacji prekolumbijskich były najpewnij zmiany klimatyczno-środowiskowe:  i to zarówno od człowieka niezależne (zmiany klimatu w szerszym aspekcie), jak i zależne (zmiany wywołany np. masową wycinką lasów). Upadek Azteków w zetknięciu z Europejczykami spowodowany był prawdopodobnie aspektami dokktrynalno-ceremonialnymi ich kultury - ale to by trzeba było dużo pisać...
Na upadek cesarstwa rzymskiego złożyło się kilka jeśli nie kilkanaście najrozmaitszych przyczyn. Upadek, czy też może kolejne podboje, jakim ulegały starożytne Chiny spowodowane były właściwościami  systemowymi i stałą obecnością zewnętrznych najeźdźców...
Upadek ZSRR  spowodowany był ekonomiczną niewydolnością systemu... itd.
Oczywiście stałą tych wszystkich przypadków jest, że coś najpierw powstaje, a potem upada, ale to jest konstatacja dość prymitywna...

Teoria wielkiego wybuchu wciąż w fizyce obowiązuje, ale jest kilka teorii alternatywnych, w których niekoniecznie mamy do czynienia z wyrażoną wprost naprzemiennością. W każdym razie kosmologia, ze względu na małą ilość zgromadzonej wiedzy i różnorodność interpretacji, nie jest dziedziną nadającą się do wyciągania całościowych wniosków.

A ha: teoria Wielkiego Wybuchu jest "rozciągnięta" w czasie jedynie w aspekcie ludzkich wysiłków jej tworzenia. Sam W.W. nie jest rozciągnięty w czasie; czas to jedna z immamentnych właściwości procesu przez W.W. zapoczątkowanego.

Hokopoko

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 13, 2006, 01:41:25 pm »
Cytuj
Jeżeli jest dwoisty układ gdzie istnieje 0 i 1,  i przypiszemy zeru zło i jedynce zło to i tak są one sobie przeciwstawne i to na dwóch poziomach. Pierwszy to poziom podstawowy 0 i1, drugi to przypisane im treści zło i zło, gdzie mogą się one różnicować w odniesieniu do poziomów wyższych, np.1,zło,mniejsze zło - 0,zło,większe zło (hierarchia zła), jeśli zło,0 było by równoważne złu,0 to i tak nie było by to to samo zło, bo jeśli w ogóle cokolwiek różnicujemy to zakładamy że X,Y czy 0,1 nie są tym samym nawet jeśli 1,zło i 1,zło. Gdy wartości są tym samym to są jednością i mogą być co najwyżej takie same czy podobne. Więc 1,zło jest takie samo jak 0,zło, ale nie to samo. Reasumując Każda zależność w układzie dwu lub wiolo czynnikowym jest oparta na przeciwnościach które różnicuje czas. Jednak problem takiego trój – układu pojawia się wtedy gdy występuję anomalie czasowe typu zanikanie czasu, pętle czasowe, uwstecznienia, albo nieistnienie ruchu.


W poczatkach dwudziestego wieku Wittgenstein zauważył, że większość problemów, z jakimi borykały się najrozmaitsze filozofie, była spowodowana niewłaściwym używaniem języka.

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 13, 2006, 03:14:39 pm »
Hmm, może dokładnie pomiędzy wszystkim i niczym

Wracając do wzoru na wszystko ominę teorie dualizmu jak również trializmu czy dalszej komplikacji liczebnej mającej wizualizować cokolwiek. Zakładam jedynie że jeśli istnieje wszechświat i jest skończony to jest jednością, Wartość jedności można również przypisać każdemu jego elementowi. To również jest zbieżność konfiguracyjna, takich zbieżności jest tyle samo co poszczególnych elementów całości, a jeśli każdy zbiór jest całością to istnieje wtedy jedna jedyna zbieżność która ,wydaje mi się może być wzorem na wszystko,. Gdyby w ten sposób dało się wyimaginować sobie wzór na wszystko to pewnie nie był by liczbą ani słowem ale raczej stanem świadomości.

maziek

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 14, 2006, 11:41:22 am »
Cytuj
Zakładam jedynie że jeśli istnieje wszechświat i jest skończony to jest jednością, Wartość jedności można również przypisać każdemu jego elementowi.
Udowodnij, że jesteś jednością. Albo, że Ziemia jest jednością.

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 16, 2006, 04:34:24 pm »
W tej chwili obowiązuje teoria powstania wszechświata w wyniku wielkiego wybuchu, który następnie rozszerza się po to by następnie zacząć się kurczyć i doży z powrotem do punktu wyjścia.
W tle tej teorii egzystuje kilka pomniejszych mniej udawadnialnych a czasem fantastycznych teorii. Pierwotna cząstka z której miał by sie wykluć wszechświat w obecnej formie musiała by wtedy posiadać w sobie, albo sama nią być, informacje o wszystkim.
Na pytanie czy potrafię udowodnić, odpowiadam że to zależy od zainteresowanego podmiotu. Jedność to symbol który przypisujemy pewnej rzeczy, mimo że nie posiada ona bytu materialnego istnieje np. jako wyobrażenie, więc udowodnienie jedności mnie samego, jest moim wyobrażeniem o mnie, którego dowodem jest scentralizowany proces materializacji myśli w postaci słowa pisanego, które jest odbierane przez zainteresowany podmiot.

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 16, 2006, 04:45:39 pm »
Wszystko jest i już
Aha, pewnie jak juz udowodnię istnienie jedynki to pewnie zacznę udowadniać istnienie lasów tropikalnyche bułek z masłem, pędu, węgla, liczb binarnych, macierzy a na końcu liczby urojonej, no  jak tu udowodnić istnienie wszystkiego? Ot banalna naoczność.

Deckert

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 16, 2006, 06:00:02 pm »
Cytuj
W tej chwili obowiązuje teoria powstania wszechświata w wyniku wielkiego wybuchu, który następnie rozszerza się po to by następnie zacząć się kurczyć i doży z powrotem do punktu wyjścia.
W tle tej teorii egzystuje kilka pomniejszych mniej udawadnialnych a czasem fantastycznych teorii.


Istnieje jeszcze jedna teoria, która wcale nie należy do pomniejszych - jest to Bóg i jego udział w kreacji świata. Wiąże się to chyba bardzo ściśle z tytułową omnipotencją tego wątku prawda?  ;D

Zresztą, Bóg jest odpowiedzią na wszystkie dręczące Cię pytania.;D


CU
Deck
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2006, 06:01:23 pm wysłana przez Deckert »

maziek

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 16, 2006, 06:06:59 pm »
Cytuj
W tej chwili obowiązuje teoria powstania wszechświata w wyniku wielkiego wybuchu, który następnie rozszerza się po to by następnie zacząć się kurczyć i doży z powrotem do punktu wyjścia.
Nie jesteś na czasie, od chwili gdy wyszła książka Weinberga "pierwsze trzy minuty" (1977) wiadomo, że stosunek liczby niektórych cząstek po każdym przejściu przez osobliwość (czyli punkt zero) zmienia się na korzyść  jednych z nich, i gdyby takie przejścia były cykliczne, to obecnie jednych byłoby prawie 100%, a drugich 0% (wszechświat cykliczny, będący szczególnym przypadkiem wszechświata zamkniętego). Po drugie  kilkanaście lat temu juz było wiadomo, że wszechświat się rozszerza za szybko, aby mógł się zapaść, aczkolwiek sądzono, że rozszerzanie będzie asymptotycznie zwalniać i w nieskończoności wszechświat się zatrzyma (satelita COBE 1992, pomiar nieregularności promieniowania mikrofalowego tła) - Wszechświat płaski. Obecnie widomo że rozszerza się jeszcze dużo szybciej i w dodatku nie wiadomo z jakiego powodu, przyczyny tego upatrywano w "ciemnej materii" która miałaby mieć ujemną grawitację (czyli się "rozpychała"), a obecnie wydaje się że i tego za mało i mówi się o tajemniczej ciemnej energii... W każdym razie rozszerzanie przyspiesza a nie zwalnia i o żadnej kontrakcji nie ma mowy (Wszechświat otwarty).
Cytuj
Na pytanie czy potrafię udowodnić, odpowiadam że to zależy od zainteresowanego podmiotu. Jedność to symbol który przypisujemy pewnej rzeczy, mimo że nie posiada ona bytu materialnego istnieje np. jako wyobrażenie, więc udowodnienie jedności mnie samego, jest moim wyobrażeniem o mnie, którego dowodem jest scentralizowany proces materializacji myśli w postaci słowa pisanego, które jest odbierane przez zainteresowany podmiot.
Nie łapie, poza tym, że zrozumiałem, że nie posiadasz bytu materialnego... ;D
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2006, 08:43:50 pm wysłana przez maziek »

Terminus

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 16, 2006, 11:53:34 pm »
Cytuj
W tej chwili obowiązuje teoria powstania wszechświata w wyniku wielkiego wybuchu, który następnie rozszerza się po to by następnie zacząć się kurczyć i doży z powrotem do punktu wyjścia.
W tle tej teorii egzystuje kilka pomniejszych mniej udawadnialnych a czasem fantastycznych teorii. Pierwotna cząstka z której miał by sie wykluć wszechświat w obecnej formie musiała by wtedy posiadać w sobie, albo sama nią być, informacje o wszystkim.
Na pytanie czy potrafię udowodnić, odpowiadam że to zależy od zainteresowanego podmiotu. Jedność to symbol który przypisujemy pewnej rzeczy, mimo że nie posiada ona bytu materialnego istnieje np. jako wyobrażenie, więc udowodnienie jedności mnie samego, jest moim wyobrażeniem o mnie, którego dowodem jest scentralizowany proces materializacji myśli w postaci słowa pisanego, które jest odbierane przez zainteresowany podmiot.


Gdzie można kupić to co brałeś? :)

Rachel

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 17, 2006, 08:05:43 am »
Cytuj

Gdzie można kupić to co brałeś? :)




Sokratoides

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 17, 2006, 08:14:32 am »
Haha Hihi Huhu Hehe HAU  ;D

dzi

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 17, 2006, 12:20:11 pm »
Ej, na tym forum mozemy pisac w ten sposob i nie powinnismy byc za to dysryminowani! :)

Ale tekst zaiste mocny, najlepsze ostatnie zdanie. :)
Znaczy nie nasmiewam sie, poprostu jest to dla mnie za ciezkie.

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 23, 2006, 01:53:03 pm »
Kolejnym podobieństwem wskazującym na możliwość istnienia uniwersalnego wzoru, jest zestawienie pojedynczego człowieka z całą populacją. Mówi się czasem że społeczeństwo jest jak jeden organizm posiadający wielojednojaką świadomość np. Prymitywne zachowania tłumu w stanie zagrożenia. Określona ilość ludzi jako “tłum” uciekając w panice tratuje poszczególne słabsze jednostki. Podobnie dzieje sie w przypadku gdy zagrożona jest jednostka która by uratować swe życie gotowa jest poświęcić elementy swego ciała udaremniające przeżycie. Świat zwierząt – wilk złapany w sidła odgryza sobie łapę, jaszczurka porzuca swój ogon itd.

dzi

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 23, 2006, 03:08:47 pm »
Wszystko da sie zamodelowac. By to zrobic potrzeba bardzo dokladnie znac modelowany system. Gdy bedziemy go znac bedziemy w stanie zapisac "wzor na wszystko" (pewnie w postaci ukladu rownan rozniczkowych jesli bedzie sie ich wtedy jeszcze uzywac do tego ;) ).