Autor Wątek: Omnipotencja czyli wzór na wszystko  (Przeczytany 17741 razy)

Deckert

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 10, 2006, 12:11:51 pm »
Tytan

Dualistyczny charakter natury, który tak mocno objawiał się w manicheiźmie jest oczywiście uroczy i romantyczny, ale do mnie nie przemawia. Dualizm, który mówi o toczącej się wszechobecnie wojnie między przeciwieństwami zakłada, że zło walczy z dobrem, śmierć z życiem itd... Warto tu zaznaczyć, że owa walka śmierci i życia jest podzbiorem walki dobra ze złem. Nie jesteśmy jednak w stanie stwierdzić, czy śmierć jest dobra czy zła. Wiąże się to przecież z prowadzoną przez nas dyskusją w innym wątku. Doszliśmy tam (mniej lub bardziej) do stwierdzenia, że nie potrafimy obiektywnie zdefiniować dobra i zła.

Możemy jedynie przyjąć, że wszystkie te zjawiska są równoprawne. Bity 0 i 1, o których wspomniałeś są wartościami przeciwnymi – można tak to potocznie ująć. Ale z punktu widzenia informacji jaką niosą, są to komunikaty równoprawne. Żaden z nich nie jest gorszy od drugiego. Obydwa stany binarne niosą ze sobą tak samo ważną, najmniejszą porcję informacji. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje kiedy wprowadzimy pojęcie Qbitu (kwantowej porcji informacji), który jak wiemy może przyjmować nieskończoną ilość wartości. Czy którąkolwiek z nich możemy zdeprecjonować, uznać za nie równoprawną, gorszą lub przeciwną do innej itp... Nie możemy.

Z tego względu sądzę, że rozpatrywanie natury świata po kątem przeciwieństw jest bezpodstawne.

CU
Deck

dzi

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 10, 2006, 12:43:14 pm »
Cytuj
A dzi, rozumiem ze nie masz nic na uzasadnienie swojej tezy poza, jak zwykle, mistycznym uczuciem. To Ci się chwali, ale dyskutować się z Tobą o tym nie da. Więc nie będę. Zakładu, oczywiście, nie rozstrzygniemy nigdy, i doskonale o tym wiesz ::)
Oczywiscie ze tyko czuje ze Pi jest git ;) I oczywiscie go nie rozstrzygniemy, ot taki zart zrobilem, ze niby kiedys w czasie o ktorym mozemy rozmawiac powstanie taki wzor...

e tez jest fajne tak na marginesie ;)

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 10, 2006, 12:48:48 pm »
Hmm. może nie wszysko...ale napewno nic

Qbit kwantu może przyjmować nieskończoną ilość informacji, Jeśli może, to znaczy że istnieje punkt A w którym ten kwant posiada okteśloną ilość informacji np. nie posiada informacji o masie, następnie w B posiada nieskończoną informacje (nieskończoność jest dla mnie warością niemieżalną, ale określoną) między A i B istnieje zależność którą inaczej możemy określić przez 0 i 1
Inne poruwnanie: nie ma kwantu jest kwant, jeżeli kwant może posiadać nieskończony ładunek informacji to rownież może posiadać informacje o swoim nieistnieniu, czyli byłby wtedy antykwantem.
Wnisek: żaden kwant nie posiada nieskończonej informacji
Jeśli coś istnieje np. Kwanty, to mogą one rownież nieistnieć, o ile można teoretycznie określić ilość istniejących kwantów, to nie można policzyć tych których niema.
Wszechświat jako jedność zbudowany z informacji również nie posiada w sobie informacji o swoim nieistnieniu czyli jest skończony.
Podobieństwo między całością a jej najmniejszą częścią na poziomie strukturalnym jest uderzające.

draco_volantus

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 10, 2006, 03:01:23 pm »
Tytan: wrzucaj teksty najpierw do worda bo mnie oczy bolą.
Terminus: zobaczymy  ;D

miazo

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 10, 2006, 10:25:46 pm »
Zgodzę się z Deckardem w tym, że rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa. Ale niekoniecznie zgodzę się już ze stwierdzeniem, że "rozpatrywanie natury świata po kątem przeciwieństw jest bezpodstawne" - można moim zdaniem jak najbardziej stosować takie podziały jak np. prawda / fałsz, dusza / ciało, forma / treść, materializm / idealizm, natura / kultura, etc. o ile tylko jest to zasadne dla "jakiegoś tam akurat przyjętego punktu widzenia / wywodu" - nawet chociażby po to, by pokazać że taki podział nie jest zasadny. No i oczywiście pamiętać należy, że te binarne czy inne, bardziej wymyślne (większa liczba kategorii) podziały są jeno rodzajem siatki pojęciowej (istniejącej tylko w głowach, zwłaszcza ludzi z kręgu kultury zachodniej), które próbujemy dopasować z mniejszym lub większym powodzeniem do otaczającej nas chaotycznej rzeczywistości.

BTW, był taki żart czy też raczej powiedzenie, że "jest 10 typów ludzi: ci, którzy widzą świat binarnie, i ci, co nie". ;)

TYTAN

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 11, 2006, 11:35:34 am »
W sumie nie chodzi mi udowodnienie bądź bronienie teorii dualizmu.Dualizm zakladada dwoistość, ja raczej widzę trializm, tz. jeśli istnieje np. dobro i zło to zależność między nimi zawsze odbywa się w czasie. Więc istnieją czynniki przeciwstawne i czas który jer różnicuje (czas = ruch).
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2006, 11:46:23 pm wysłana przez Terminus »

Deckert

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 11, 2006, 03:33:53 pm »
miazo

Może rzeczywiście zbyt zasadniczo się wyraziłem w końcówce swojego postu. Chciałem jednakże wyrazić swoją wypowiedzią to, że nie rozważam fałszu jako czegoś gorszego od prawdy. Relację fałsz / prawda odbieramy jako przeciwieństwo samych siebie, mimo iż obydwa człony tej relacji są tak samo ważne.
Natomiast stwierdzenia typu ciepło / zimno, dobro / zło, śmierć / życie są  relacjami, które rozpatrujemy na dużo wyższym poziomie abstrakcji niż pojęcia elementarne. A więc uważam, że na najniższym poziomie mamy dwa (lub więcej) równoprawne człony innych relacji. Nie przypisujemy im żadnych dodatkowych właściwości - innymi słowy są one pod każdym względem obojętne. Na wyższym poziomie abstrakcji przypisujemy tym członom pewne atrybuty, których one na najniższym poziomie nie posiadają. Dla nas samych te atrybuty są dość jasne i zrozumiałe, ale często trudno nam się odseparować od nich.
Ta skłonność powoduje, że dostrzegamy kolejne złożenia typu: śmierć jest zła, życie jest dobre; coś jest dobre / coś jest złe itp... Pamiętajmy jednak, że nie da się jednoznacznie określić, że coś jest złe a coś dobre. Wynika to z zależności, którą opisałem w pierwszej swojej wypowiedzi. Na najniższym poziomie pojęciowym mamy prawdę i fałsz. Jak już wcześniej wspomniałem, są to wartości obojętne (możemy je sobie oznaczyć jako jeden i zero, ale równie dobrze jako x i y). Następnie tym wartościom przydzielany jest atrybut, czyli właściwość wyższego poziomu abstrakcji. Np.: zero jest złe, jeden jest dobre. Ale przecież można napisać to odwrotnie, czyli tak: zero jest dobre, jeden jest złe. Można nawet napisać tak: zero jest złe i jeden jest złe...
Z tego wynika trudność definiowania zła i dobra i w ogóle jakichkolwiek przeciwieństw. Są to bowiem wszystkie pojęcia umowne, ustalane na odpowiednio wysokim poziomie abstrakcji.
Dlatego myślę, że mógłbym poprawić swoje poprzednie sformułowanie i napisać tak: "rozpatrywanie natury świata po kątem przeciwieństw nie jest bezpodstawne, lecz może być bezowocne".

CU
Deck

miazo

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 11, 2006, 10:22:25 pm »
Mhm, trybię. ;)

Jedna sprawa wprowadzanie owych podziałów na kategorie ("rozcinanie rzeczywistości nożem analitycznym" jak ktoś ładnie powiedział), a druga - przypisywanie ocen różnym z nich. Zalecana daleko posunięta ostrożność! ;)

maziek

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 11, 2006, 11:36:36 pm »
Cytuj
miazoNatomiast stwierdzenia typu ciepło / zimno, .........  są  relacjami, które rozpatrujemy na dużo wyższym poziomie abstrakcji niż pojęcia elementarne.
A wsadźże rękę do ognia a potem powtórz to jeszcze raz ;D

Terminus

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 11, 2006, 11:50:41 pm »
Cytuj
Można nawet napisać tak: zero jest złe i jeden jest złe...



[size=10 ] AVE ! :) [/size]




« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2006, 11:56:33 pm wysłana przez Terminus »

NEXUS6

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 12, 2006, 01:37:05 am »
W ktoryms z tematow dyskutowalismy na temat dwoistosci i chyba nawet to ja go zalozylem. Sadze ze wszechswiat i jego skladowe sa dwoiste, ale nie tak tak jak to opisal Decard, czyli 0 1, ale inaczej. Z jednej strony kazde zjawisko ma swoje minimum i extremum, z drugiej istnieja fizyczne zaleznosci oparte na przeciwnosciach: grawitacja, ekspansja kosmosu, odwrotne znaki ladunkow, kreowanie struktur przez ZYCIE i ich rozklad, entropia (nie termodynamiczna) i organizacja, synteza i rozpad (chemiczne) itd. Jednoczesnie wszystko jest w jakiejs fazie tychze rzeczy, trwa i toczy sie miedzy tymi przeciwnosciami i w moim odczuciu tylko dzieki temu istnieje. Intuitycyjne to wszystko, by nie rzec mistyczne, ale w koncu nauka zaczyna sie od intuicji, a dazy do formalizacji...
Co do filmu pi, to dla mnie bomba, choc ja go odebralem psychologicznie, spolecznie i politycznie, a nie matematycznie, badz fizycznie

Deckert

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 12, 2006, 09:46:23 am »
Cytuj
A wsadźże rękę do ognia a potem powtórz to jeszcze raz ;D



Wiesz, jeśli podniecałby mnie ból zadawany przez żywy ogień, to bym z pewnością to powtórzył. Jak widzisz ogień i woda to relacja odbierana przez każdego inaczej.

CU
Deck

maziek

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 12, 2006, 10:04:11 am »
Cytuj
daj link normalny bo ten serwerek broni sie przed umieszczaniem w kontekscie

Terminus

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 12, 2006, 10:18:02 am »
Hę?

maziek

  • Gość
Re: Omnipotencja czyli wzór na wszystko
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 12, 2006, 10:25:25 am »
Cytuj
Hę?

Nie widać obrazka, który wkleiłeś tylko zajawke "image hosted by tripod". Przynajmniej u mnie :(