Autor Wątek: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...  (Przeczytany 43704 razy)

Terminus

  • Gość
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 03, 2006, 11:16:26 pm »
Cytuj
Tu zas mamy zupelnie, np moze poza niebyt rozgarnietymi nastolatkami, niepotrzebna grafike, ktora dosc skutecznie zwalnia szybkosc ladowania sie stron tego forum.


Może Twój wiek cię Lechu usprawiedliwia, że nie wiesz takich rzeczy, ale możesz sobie wyłączyć wyświetlanie grafiki w przeglądarce i wtedy nie będziesz musiał oglądać grafik. A jeśli forum i wtedy nie będzie się ładować szybciej, to już nie będzie wina grafiki.

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 04, 2006, 12:04:17 am »
Szanowny Panie Kagan, mam do ciebie jedną prośbę- zanim napiszesz kolejne piętnaście postów obrażających ŚP Lema, ewentualnie wyśmiewających nasze ,,prymitywne poglądy", spróbuj się przez pięć minut zastanowić, po co to robisz. Ja nie wiem, czy ktoś Ci może płaci za mieszanie Lema z błotem, bo jak nie, to naprawdę już nie rozumiem, co chcesz osiągnąć. Nie wydaje mi się bowiem, by ktokolwiek na tym forum po przeczytaniu Twoich postów zmienił swój światopogląd czy choćby stosunek do tego autora. Ale jeśli uważasz inaczej, to nie będę się sprzeczał. Napisz to samo jeszcze z dziesięć razy, a na pewno wszyscy przyznamy Ci rację.
 I jeszcze jedno- nie jest powiedziane, że na forum mają być same ochy i achy na temat Lema. Nie wszystkim muszą się podobać jego książki, jak wiadomo, De gustibus non disputandum est, ale obrażanie autora w wątku o jego śmierci jest mimo wszystko trochę nie na miejscu. Oczywiście, że nemo sine vitiis est, nie mniej jednak jest taka niepisana zasada że de mortuis aut bene aut nihil. No ale cóż, qui asinum non potest, stratum caedit... aha, i jeszcze jeden cytat (mój ulubiony):  Quid latinum dictum sid, altum videtur- cokolwiek powiesz po łacinie, zabrzmi mądrze.

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 04, 2006, 10:04:30 am »
Cytuj

Może Twój wiek cię Lechu usprawiedliwia, że nie wiesz takich rzeczy, ale możesz sobie wyłączyć wyświetlanie grafiki w przeglądarce i wtedy nie będziesz musiał oglądać grafik. A jeśli forum i wtedy nie będzie się ładować szybciej, to już nie będzie wina grafiki.


Twoj komentarz na temat mego wieku jest wrecz chamski i swiadczy o calkowitym braku kulrury osobistej i tzw. kindersztuby. Komputery programowalem kiedy byles jeszcze w planach twych rodzicow albo w pieluchach, wiec nie musisz mnie pouczac na ich temat. Wiem, ze moge wylaczyc wyswietlanie grafik, ale wtedy nie wyswietla mi sie te grafiki, ktore ja chce ogladac. Jestes strasznym prymitywem. Wstydz sie... :(

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 04, 2006, 10:10:03 am »
Cytuj
Szanowny Panie Kagan, mam do ciebie jedną prośbę- zanim napiszesz kolejne piętnaście postów obrażających ŚP Lema, ewentualnie wyśmiewających nasze ,,prymitywne poglądy", spróbuj się przez pięć minut zastanowić, po co to robisz. Ja nie wiem, czy ktoś Ci może płaci za mieszanie Lema z błotem, bo jak nie, to naprawdę już nie rozumiem, co chcesz osiągnąć. Nie wydaje mi się bowiem, by ktokolwiek na tym forum po przeczytaniu Twoich postów zmienił swój światopogląd czy choćby stosunek do tego autora. Ale jeśli uważasz inaczej, to nie będę się sprzeczał. Napisz to samo jeszcze z dziesięć razy, a na pewno wszyscy przyznamy Ci rację.
  I jeszcze jedno- nie jest powiedziane, że na forum mają być same ochy i achy na temat Lema. Nie wszystkim muszą się podobać jego książki, jak wiadomo, De gustibus non disputandum est, ale obrażanie autora w wątku o jego śmierci jest mimo wszystko trochę nie na miejscu. Oczywiście, że nemo sine vitiis est, nie mniej jednak jest taka niepisana zasada że de mortuis aut bene aut nihil. No ale cóż, qui asinum non potest, stratum caedit... aha, i jeszcze jeden cytat (mój ulubiony):  Quid latinum dictum sid, altum videtur- cokolwiek powiesz po łacinie, zabrzmi mądrze.

O co Ci chodzi? Czemu insynuujesz, ze ktos stoi za mna i mi placi? A jesli chidzi o zasade niepisania zle o zmarlych to czemu na tym forum wolno sie wysmiewac z tragicznie zmarlego Snerga-Wisniewskiego (p. watki na jego temat) a nie wolno mi tu napisac calej prawdy o Lemie? Kazdy, kto Lema chocby troche znal wie, ze byl On wielkim pisarzem, ale bardzo malostkowym czlowiekiem. Zapytaj sie np. dr Rottensteinera z Wiednia jak mu sie Lem "odplacil" za to, ze go ow dr Rottensteiner wylansowal w krajach niemieckojezycznych (RFN, Austria, Szwajcaria), dzieki czemu Lem zarobil (na czysto) miliony owczesnych marek zachodnioniemieckich.  Zanim zaczniesz mnie atakowac sprawdz, czy to, co ja pisze, nie jest przypadkiem prawda...

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 04, 2006, 10:23:45 am »
Nie no, nie wytrzymam. Zróbmy to może tak: zacytuj chociaż jedną wypowiedź z wątku o Adamie Wiśniewskim/Snergu, która miałaby charakter insynuacji. Obawiam się, że takiej nie znajdziesz. A co się tyczy Lema- ja wcale nie wątpię, że to co piszesz jest prawdą, ale powiedz mi sam, co to kogo obchodzi? Miarą wielkości pisarza jest wartośc jego książek, reszta się nie liczy.

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 04, 2006, 10:52:10 am »
Cytuj
Nie no, nie wytrzymam. Zróbmy to może tak: zacytuj chociaż jedną wypowiedź z wątku o Adamie Wiśniewskim/Snergu, która miałaby charakter insynuacji. Obawiam się, że takiej nie znajdziesz. A co się tyczy Lema- ja wcale nie wątpię, że to co piszesz jest prawdą, ale powiedz mi sam, co to kogo obchodzi? Miarą wielkości pisarza jest wartośc jego książek, reszta się nie liczy.


Zle mnie zrozumiales. O Snergu pisze sie na tym forum lekcewazaca, zas o Lemie z nabozenstwem. I mysle, ze sztuczne jest oddzielanie czlowieka od jego dziela. Kazdy student filozofii wie (przynajmniej powinien wiedziec), ze Schopenhauer byl bardzo gwaltownym i niemilym czlowiekiem, ze Nietzsche skonczyl jako chory psychicznie, ze Heidegger byl goracym zwolennikiem Hitlera itd. Bez tej wiedzy o tych naprawde wielkich tworcach ( conajmniej o klase powyzej Lema), tracimy wiele i mniej rozumiemy z ich dziel. Widze, ze jestes kolejna ofiara polskiego (a moze tez i innego, podobnego) systemu edukacyjnego, ktory nauczyl Cie widziec wszystko osobno, jak w owym wierszu bodajze Tuwima. A prawda jest taka, ze wszystko na tym swiecie jest powiazane ze soba (dialektyka, "process philosophy", filozofia "holistyczna" itd.). Radze poczytac troche Hegla, Marksa, Marszalka Smutsa czy Lorda Russella. Moze wtedy troche zrozumiesz, choc moze byc za pozno, jak przekroczyles czterdziestke i masz kultowy stosunek do tzw. autorytetow...
Pozdr.

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 04, 2006, 11:02:51 am »
Tak samo niektórzy studenci fizyki wiedzą, że Isaac Newton był skończonym burakiem, ale jakoś nie umniejsza to znaczenia jego teorii dla współczesnej nauki.  

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 04, 2006, 11:18:49 am »
Cytuj
Tak samo niektórzy studenci fizyki wiedzą, że Isaac Newton był skończonym burakiem, ale jakoś nie umniejsza to znaczenia jego teorii dla współczesnej nauki.  


Nie przesadzaj. Newton nie byl moze bardzo milym czlowiekiem,
("burak" to dosc chamskie okreslenie, niepasujace na tym forum), popelnial tez niezle oszustwa np. piszac pod pseudonimami pochlebne recenzje ze swych dziel itd. Ale najciekawsze o Newtonie jest to, ze ponad polowe swego doroslego zycia spedzil, i to calkowicie bezsensownie, na analizie Biblii... Da Vinci Code ma swych slawnych poprzednikow! ;)
Podobnie Einstein: byl on uczulony na niedole biedakow, ale zupelnie nieczuly na niedole swej rodziny (urzadzil np. party dla swych kumpli podczas gdy jego wlasna zona dogorywala w sasiednim pokoju). Na dodatek Einstein byl marnym matematykiem, i gdyby nie pomoc jego profesora Hermana Minkowskiego i kolegow ze studiow, to by nigdy nie dostal tej, zreszta jak najbardziej zasluzonej, nagrody Nobla.
Oczywiscie, powyzsze fakty w niczym nie umniejszaja wielkosci Newtona czy Einsteina. Czemu wiec tak ostro reagujecie na me proby "odbrazawiania" Lema? Chyba lepiej zeby Lema "odbrazawial" ktos, kto jest szczerze zainteresowany w lemologii, niz ktos, kto nie cierpi Lema jako Zyda, ateisty, masona, milionera  i Bog (jesli istnieje)  wie kto jeszcze...

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1528
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 05, 2006, 03:28:30 am »
O fajny wątek się zrobił i wreszcie zahaczono o moją specyfikę  :D To wszystko co napisaliscie to jest nic.
NEWTON NAGINAŁ WYNIKI POMIARÓW DO WŁASNEJ TEORII!!!!!!!!!
Gdyby nie to, to mielibyśmy szczególną teorię względności eony wcześniej.
aha, czytałem Nietzschego i wcale nie uważam, żeby był klasę wyżej od Lema. Wydaje mi sie poza tym, ze nie widzisz Heglem w ogóle jak mozesz porównywać myśli ludzi żyjących w tak odmiennych epokach, hmm?
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 05, 2006, 05:37:25 am »
Smiszno mi sie te posty czytalo ;D. Kagan, jestes jak Golota w walce Bowe (to tak, zeby bylo juz zupelnie abstrakcyjnie, "mglawicowo rozmyte"). Ale przy okazji odchylow wielkich naukowcow itp., czy wiecie moze jakim niezwyklym zachowaniem charakteryzuje sie Howking? Jak ktos wie, to niech napisze, bo ja bylem w tak wielkim szoku... Mieszkam od 5 m-cy w Cambridge i bylo tu lat temu kilka o tym glosno :-X

Terminus

  • Gość
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 05, 2006, 11:57:05 am »
Cytuj
Jestes strasznym prymitywem. Wstydz sie... :(


To jest ten, co nie pisze 'ad personam'.
Gratuluję doktorku, właśnie dowiodłeś, że jesteś nikim.

Od teraz będziesz odpowiednio traktowany.


Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 05, 2006, 01:52:04 pm »
Słusznie, słusznie Termi... tak czytam sobie teksty Kagana i coraz bardziej mnie bawią. Toż ten chłop pozjadał wszystkie rozumy... mam nieodparte wrażenie, że jest to specjalista od wszelkich dziedzin. Tylko, że specjalista od dziedzin wszelkich jest specjalistą od niczego. Trochę pokory Kagan. Ten  twój tekst:

Cytuj
Komputery programowalem kiedy byles jeszcze w planach twych rodzicow albo w pieluchach, wiec nie musisz mnie pouczac na ich temat. Wiem, ze moge wylaczyc wyswietlanie grafik, ale wtedy nie wyswietla mi sie te grafiki, ktore ja chce ogladac. Jestes strasznym prymitywem. Wstydz sie...  


rozbawił mnie do łez. Pusty śmiech mnie ogarnia gdy czytam te twoje przechwałki Kagan. Piszesz o programowaniu, a nie potrafisz nawet odpowiednio skonfigurować sobie środowiska pracy swojej przeglądarki internetowej - najprostsze rozwiązania nie wymagaja nawet krzty programowania...

Zejdź na Ziemię chwalipięto...

CU
Deck
« Ostatnia zmiana: Maj 05, 2006, 01:52:48 pm wysłana przez Deckert »

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 05, 2006, 10:22:37 pm »
Cytuj
O fajny wątek się zrobił i wreszcie zahaczono o moją specyfikę  :D To wszystko co napisaliscie to jest nic.
NEWTON NAGINAŁ WYNIKI POMIARÓW DO WŁASNEJ TEORII!!!!!!!!!
Gdyby nie to, to mielibyśmy szczególną teorię względności eony wcześniej.


  Z naginania wyników pomiarów to najbardziej był chyba słynny Galileusz. Twierdził on na przykład, że udało mu się zmierzyć ugięcie toru ciężarka spadającego z Krzywej Wierzy w Pizie, wywołane czymś, co dzisiaj nazywamy siłą Coriolisa. Przy czym oczywiście w jego epoce tak małe odchylenia były absolutnie niemierzalne. Nie zmienia to faktu, że pan ten dał porządnego kopa (z półobrotu) ówczesnej nauce, i odtąd aż po dziś dzień porusza się ona ruchem jednostajnie przyspieszonym. To on na przykład pierwszy stwierdził, że przyspieszenie spadającego przedmiotu nie zależy od jego masy, albo że ciało pozostawione samo sobie będzie się poruszać ruchem jednostajnym prostoliniowym (co uwzględnił Newton przy formułowaniu swoich praw dynamiki), co było ogromnym przełomem intelektualnym, biorąc pod uwagę stan "nauki" w poprzedniej epoce (która w zasadzie opierała się na arbitralnych dogmatach wymyślonych przez Arystotelesa i spółkę)... Rozgadałem się. Aha, i jeszcze jedno- o dziwnym zachowaniu Hawkinga nie słyszałem. I aż ciekaw jestem, o co chodzi.        
« Ostatnia zmiana: Maj 05, 2006, 10:24:11 pm wysłana przez Macrofungel »

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 06, 2006, 01:53:16 am »
Jesli chodzi o Howkinga, to musze miec jeszcze jakies potwierdzenie, bo choc osoba podobniez dobrze poinformowana mi o tym mowila i sa poszlaki to potwierdzajace, to szczegoly sa tak drastyczne, ze nie odwaze sie chyba tego napisac. Jesli ktos o tym slyszal to niech napisze cokolwiek.

Kagan

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 06, 2006, 10:13:33 am »
Cytuj
O fajny wątek się zrobił i wreszcie zahaczono o moją specyfikę  :D To wszystko co napisaliscie to jest nic.
NEWTON NAGINAŁ WYNIKI POMIARÓW DO WŁASNEJ TEORII!!!!!!!!!
Gdyby nie to, to mielibyśmy szczególną teorię względności eony wcześniej.
aha, czytałem Nietzschego i wcale nie uważam, żeby był klasę wyżej od Lema. Wydaje mi sie poza tym, ze nie widzisz Heglem w ogóle jak mozesz porównywać myśli ludzi żyjących w tak odmiennych epokach, hmm?


OK. Nie wiem nic o naginaniu przez Newtona wynikow pomiarow. Ale jesli przeprowadzales kiedykolwiek eksperymenty  w laboratorium to wiesz, jak niedokladne i konfudujace sa czesto wyniki pomiarow. Ja kiedys mialem za zadanie "udowodnic" prawo Ohma (I=U/R), i np. im dokladniejszych przyrzadow uzywalem, tym mniej liniowa byla owa zaleznosc... Na koniec szef laboratorium doradzil mi "wyrownanie" wynikow, aby raport ladnie wygladal... ;)
Co do Nietzschego - de gustibum...
Pozdr. :)