Autor Wątek: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE  (Przeczytany 151848 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14291
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE
« Odpowiedź #90 dnia: Dzisiaj o 09:23:55 am »
NASA i ESA mają sporo miejsc, gdzie ćwiczą odosobnienie (na przykład na stacji arktycznej, gdzie to odosobnienie jest faktem realnym), symulują warunki, albo wykorzystują istniejące podobieństwo terenu i tego typu testy dzieją się na okrągło i nie tyle chodzi o przygotowanie do misji jakby to było jakieś novum tylko o sprawdzenie jak dany człowiek albo zespół się zachowuje, ćwiczenie procedur itp. I to się dzieje non stop od x lat. Pomijam tu dość bogatą działalność "społeczną" rozmaitych organizacji, które w sposób mniej lub bardziej rzetelny robią to samo (zwykle mniej, patrz Biosfera 2). Typowy nius zapchajdziura.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 17919
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE
« Odpowiedź #91 dnia: Dzisiaj o 10:17:59 am »
Ściśle rzecz biorąc macie, oczywiście, rację. Poza tym ze wspomnianego eksperymentu nie dowiemy się nic nowego ani o tym co usiłowano ustalić (bez należytej rzetelności zresztą, bo aspekt medialno-przygodowy wziął tam b. szybko górę nad naukowym) za pomocą w/w Biosfery 2, ani o możliwości przetrwania w drodze na Marsa i na jego powierzchni. Jednak nie deprecjonowałbym zupełnie tego newsa. Takie doniesienia to zawsze jakaś forma błądzenia pod strzechy, budowania klimatu społ. pod realną eksplorację (czy też - jak pewnie wolałby ująć rzecz Cet. - flagowbijactwo).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki