Autor Wątek: Życie / Entropia / Informacja  (Przeczytany 50951 razy)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 23, 2005, 04:20:53 pm »
W Świecie Nauki z Lutego 2005 czytamy: "Najnowsze obserwacje wykazały, że DONIESIENIA O AGONII Wszechświata były znacznie PRZESADZONE." Jest to zdanie pochodzące z artykułu "Kosmiczny kryzys wieku średniego". Artykuł ten jest wybitnym przykładem tego jak mało wiemy i jak nasze teorie szybko się zmieniają. Dlatego pamiętajmy, że artykuł ten przedstawia nam kolejną dawkę wiedzy, która za 10 lat może być nieprawdziwa.


Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 24, 2005, 11:33:47 am »
Nerkofil mnie rozczulił. Pamiętam, że jakąś dekadę temu też tak postrzegałem rzeczywistość. Używałem nawet tego samego zwrotu, chodząc i mówiąc wszystkim wokół iż "żyjemy w perpetum mobile", a rozwiązania wszystkich tajemnic wszechświata zdawały się być niemal na wyciągnięcie ręki.
Ech, to były czasy, aż mi się łezka w oku zakręciła.

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2483
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 24, 2005, 02:46:44 pm »
Decard, mógłbyś łaskawie zreferować w kilku zdaniach, jakie wnioski były zawarte w tym artykule, o którym wspominasz? I kto go napisał? Jeśli to oczywiście nie będzie problemem :)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 24, 2005, 05:24:19 pm »
Artykuł jest autorstwa Amy J. Barger, która bada ewolucję Wszechświata, obserwując obiekty o dużym przesunięciu ku czerwieni. Jest profesorem zwyczajnym w University of Winsconsin-Madison.

Oto początek artykułu: "Większość astronomów sądziła do niedawna, że Wszechświat wkroczył w wyjątkowo nudny wiek średni." , czyli że powoli umiera lub "stacza się".  ;) Myślano tak dlatego, że nie posiadano odpowiedniego sprzętu pomiarowego, który potwierdzałby tą teorię. Jakiś czas później odpowiednie detektory zostały zbudowane. Astronomowie zaglądają w przeszłość Wszechświata. "Powiązanie teraźniejszości z przeszłością stało się jednym z najważniejszych zadań współczesnej astronomii." Opisywana metoda pomiaru poczerwienienia umożliwia stwierdzenie wieku badanego obiektu. Z owych badań wynika, że tempo powstawania gwiazd nie maleje tak szybko jak sądzono, mimo że skala procesów kosmicznych zmniejszyła się.
I podsumowanie: "Wszechświat będzie nieodwracalnie pogrążał się w mroku, a jedynym świadectwem jego świetlanej przeszłości staną się wypalone "skamieniałości" galaktyk. " A mój wniosek z tego artykułu? NIC NIE WIEMY! Jak możemy przewidywać przyszłość Wszechświata? Czy posiadamy wszystkie dane niezbędne do komputerowych symulacji, skoro nie potrafimy przewidzieć sporej ulewy, która wkrótce zmieni się w lokalny potop?

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 24, 2005, 06:00:06 pm »
Cytuj

Niestety ja nie wierzę. Nasze rozumki są za małe. Ludzie nie wiedzą lub nie rozumieją jak działają pewne urządzenia gospodarstwa domowego o powstawaniu kwazarów czy czarnych dziur już nawet nie wspominając. Wiedza, jaką obecnie posiada gatunek ludzki jest ogromna. W skali rzeczy, które staramy się opisać w tym wątku jest jednak znikoma. Zwłaszcza, że nasza wiedza o tym jak powstał wszechświat jest nadal macaniem po omacku i teoretyzowaniem. Zagadek jest cała masa i współczesna nauka co rusz raczy nas coraz dziwniejszymi teoriami, które zapczeczają teoriom, w które kazano nam wierzyć jeszcze nie dawno.

Widzisz Deckard, zalezy o jakiej przyszlosci mowimy. Ty pewnie mowisz o takiej, kiedy nadal bedziemy podobni do ludzi jakimi jestesmy teraz, nekrofil natomiast, mowi zepewne o przyszlosci duuuzo odleglejszej, w koncu jestesmy na forum Lema ain't it? ;) (wiesz, autorewolucja, te sprawy)

This user possesses the following skills:

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 24, 2005, 07:21:05 pm »
Co wy tak z tym nekrofilem, to jest NERKOFIL ;)

Rachel

  • Gość
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 24, 2005, 07:26:00 pm »
Jak widać skojarzeń, to męskiej części forumowej społeczności nie brakuje ;D

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2483
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 24, 2005, 07:59:36 pm »
A więc artykuł potwierdza z grubsza to, że wszechświat rozszerza się coraz szybciej, a nie coraz wolniej, a co za tym idzie nie ma ochoty się zapaść do punktu.
Kilka lat temu, będąc w Cambridge, gadałem przez chwilę ze studentem fizyki, z tamtejszego uniwersytetu i zapytałem go jakie są teraz teorie dotyczące ekspansji, wzgl. zapadania się wszechświata. Powiedział mi, że przyjmuje się istnienie jakiegoś ośrodka (wymiaru) w którym wszechświat się rozszerza, o zupełnie nieznanych własciwościach, więc: "(...) wszystko jest możliwe". Nie wiem na ile miarodajna była jego wypowiedź...

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2483
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 24, 2005, 08:02:26 pm »
Cytuj
Jak widać skojarzeń, to męskiej części forumowej społeczności nie brakuje ;D

Istotnie, ostatnio przechodzę poważne modyfikacje fizyczne i wszystko kojarzy mi się kosmato ;D

nerkofil

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 10
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 24, 2005, 09:01:52 pm »
Dzięki, że ktoś zwrócił uwagę na subtelną zamianę dwóch literek w mojej ksywie. Powinno to oddalić wszelkie podejrzenia. A atak na serio: ktoś na tym forum powiedział, że życie powstało przez przypadek, na skutek bardzo mało prawdopodbnego zorganizowania się cząstek. Jest to bardzo przygnębiająca wizja, wedle której należy sądzić, że to umysł ludzki nadaje wartości postrzeganym przez nas rzeczom i zjawiskom. Same w sobie nic one nie znaczą - są zlepkiem bezdusznej materii. Dopiero człowiek zaczyna w nich odnajdywać przyczyny i skutki, uczucia i wartości, piękno życia, doskonałość człowieka. W takim wypadku istniejemy dla samych siebie, dla radości i cierpienia wymyślając sobie Boga, któremu ufamy. Bo taka uczuciowa istota jak człowiek nie może się pogodzić z tym, że to wszystko nie ma sensu. Dlatego lepiej jest wierzyć, że istnieje jakaś siła wyższa, że po coś isntniejemy. Jak by nie patrzeć ludzkość jest jeszcze bardzo młoda, nikt nie wie ile nas jeszcze czeka.
Rozczulania ciąg dalszy.

Rachel

  • Gość
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 24, 2005, 09:45:15 pm »
Na dzień dzisiejszy myślę, że życie, to takie "przedstawienie bez próby" ;)
Chyba pokuszę się o stwierdzenie, że nie wierzę w przypadki. Sądzę, że wszystko co dzieje się z nami ludźmi i wokół nas ma swój cel, sens i jest konsekwencją czegoś, co stało się wcześniej.
Wiecznie kręcące się koło, idealna płynność i kolejność.
Kto lub Co nadało temu bieg?
Nie mam odwagi się mądrzyć, sama mam mnóstwo watpliwości.

Pozdrawiam i też się teraz rozczulam ;)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 24, 2005, 09:57:43 pm »
nerkofil, sori za przekrecenie nicka :D

a co do rozczulania, to przeciez wlasnie Ty to robisz ;)

This user possesses the following skills:

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2483
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 25, 2005, 01:27:21 am »
Ach te wciąż powracające pytania: Kim jesteśmy, skąd przychodzimy, dokąd idziemy? Jak ktoś znajdzie jednoznaczna odpowiedź, popartą dowodem, to proszę dać znać! ???. Jak na razie to wszystko jest miotaniem się ślepca po zagraconym pokoju bez wyjścia :-[ :'(. Pozostaje wiara, jako jedyna ekonomiczna alternatywa (jakakolwiek wiara, byle dawała nadzieję). Mi osobiście wystarczyła by świadomość tego, że będziemy trwać po zgonie, nawet w mocno zmienionej formie świadomości i niczego więcej już bym nie chciał od życia :).

Terminus

  • Gość
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 25, 2005, 02:15:08 am »
Cytuj
Dzięki, że ktoś zwrócił uwagę na subtelną zamianę dwóch literek w mojej ksywie. Powinno to oddalić wszelkie podejrzenia.


Znaczy... w wersji pierwszej wychodziłeś na kogoś, kto ma szczery pociąg do wszelkiego matwego ciała, a teraz wychodzi że jednak masz pociąg tylko do nerek... hm... istotnie, teraz nie będę już podejrzewał cię o brak wyrafinowania ::).

Cytuj
Ktoś na tym forum powiedział, że życie powstało przez przypadek, na skutek bardzo mało prawdopodbnego zorganizowania się cząstek.


Mówiąc wprost, to Lem tak powiedział. To jego pogląd, przez wielu tu powtarzany.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2005, 02:18:07 am wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Re: Życie i entropia
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 25, 2005, 02:24:51 am »
Cytuj
Na dzień dzisiejszy myślę, że życie, to takie "przedstawienie bez próby" ;)

A widzami są gwiazdy, i galaktyk blask...

Miło czytać Twoje posty, Rachel. No i nowy obrazek; niedługo będziemy tu mieli całą galerię twarzy :) Deckard i Nexus oraz Bladyrunner  mogliby się postarać o jakowe awatarki i byłoby jak w domu.