Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 ... 677 678 [679] 680 681 ... 712
10171
Hyde Park / Re: Sprawy różnakie
« dnia: Styczeń 02, 2008, 08:59:42 pm »
Cytuj
Wykrycie ciemnej materii i jakiekolwiek oszacowanie czym i jaka jest będzie przewrotem na miarę rozszyfrowania budowy jądra (atomu ;) ).

Zdecydowanie. Zwłaszcza, że zdaje się, iż jest jej we Wszechświecie znacznie więcej niż naszej - barionowej. To ona jest (probably) normą i podstawowym budulcem.

10172
Hyde Park / Re: Sprawy różnakie
« dnia: Styczeń 02, 2008, 08:51:53 pm »
Cytuj
Pisaliśmy na forum co nieco o naukowcach (nawet powyżej). Dużo pisał o nich Lem, ale takiego hasła chyba by nie wymyślił:

Adopt A Scientist

Bidne te naukowcy... Jak jakie sieroty.... Jak bezdomne zwierzaki...  ::)

10173
Hyde Park / Re: Sprawy różnakie
« dnia: Styczeń 01, 2008, 09:15:56 pm »
Cytuj
Ja też życzę kosmicznego i fantastycznonaukowego nowego roku.

Bardziej fantastycznego, czy bardziej naukowego? ;)

A skoro o Nauce mowa, oto małe podsumowanie zeszłego roku pod tym względem:
Cytuj
10 największych osiągnięć światowej nauki w 2007
2007-12-31 14:59

Genomy poszczególnych ludzi różnią się bardziej, niż dotąd sądzili naukowcy - to odkrycie zostało uznane przez tygodnik "Science" za największe wydarzenie naukowe roku 2007.

Coraz lepsze i tańsze techniki odczytywania naszego genomu dają naukowcom materiał porównawczy. Okazało się, że nawet niewielkie "jednoliterowe" zmiany w sekwencji nukleotydów mają poważne następstwa dla działania genów, a ludzie są bardziej zróżnicowani pod względem genetycznym, niż się dotąd wydawało. Dzięki większej dostępności badań można będzie wcześnie zapobiegać chorobom - jednak mogą pojawić się przypadki dyskryminacji ze względu na zwiększone ryzyko zachorowania.

A oto 9 innych ważnych osiągnięć naukowych:

2.ODMŁODZONE KOMÓRKI. Amerykańskim i japońskim genetykom udało się "przeprogramować" komórki skóry, cofając je w rozwoju do etapu odpowiadającego płodowym komórkom macierzystym. Być może ta metoda umożliwi leczenie licznych chorób, zwłaszcza genetycznych - bez konieczności posługiwania się komórkami ludzkich zarodków (co budzi zastrzeżenia etyczne).

3.PROTONY z CZARNYCH DZIUR. Udało się wyjaśnić tajemnicę promieniowania kosmicznego - docierających do naszej planety cząstek elementarnych - protonów - o energii 100 milionów razy większej niż możliwa do uzyskania w najpotężniejszych ziemskich akceleratorach. Według naukowców z argentyńskiego Obserwatorium Pierre'a Augera źródłem tego promieniowania są czarne dziury ulokowane w centrach galaktyk, odległych od Ziemi o setki milionów lat świetlnych.

4.RECEPTOR ADRENALINY. Po prawie 20 latach badań udało się poznać strukturę przestrzenną receptora adrenergicznego beta 2, jednego z najważniejszych w naszych komórkach. Dzięki temu powstaną skuteczniejsze leki stosowane w alergii i chorobach serca.

5.NASTĘPCY KRZEMU. Tlenki metali przejściowych dzięki możliwości niemal dowolnej modyfikacji swoich właściwości elektrycznych mogą zastąpić krzem, z którego powstają dzisiejsze mikroprocesory.

6.SPINOWY EFEKT HALLA. Manipulacje spinem elektronów mogą doprowadzić do przełomu w elektronice - między innymi powstania komputerów kwantowych, o znacznie większych możliwościach niż obecnie istniejące.

7.LIMFOCYTOWE SZCZEPIONKI. Poznanie białek, które decydują o tempie reakcji na zagrożenie ze strony limfocytów T powinno doprowadzić do opracowania lepszych, dłużej działających szczepionek, w tym także szczepionek przeciw nowotworom.

8.NOWE METODY SYNTEZY. Dzięki nowym metodom syntezy chemicznej(np. opracowanemu w tym roku procesowi wytwarzanie amidów z alkoholi i amin), będzie można łatwiej i taniej otrzymywać między innymi różne leki.

9.NIE MA PRZYSZŁOSCI BEZ PRZESZŁOŚCI. Okazało się, że za wspomnienia i planowanie przyszłości odpowiadają te same rejony mózgu - z fragmentów wspomnień tworzymy wizje przyszłych zamierzeń.

10.GENETYCZNE WARCABY. Analizując grę w warcaby, kanadyjscy naukowcy opracowali algorytmy, które można wykorzystać miedzy innymi do rozszyfrowania ludzkiego DNA.

Zdaniem redakcji "Science", w roku 2008 najbardziej obiecującymi dziedzinami będą badania prowadzone w Genewie z życiem nowego akceleratora Large Hadron Collider (LHC), badania dotyczące mikroRNA, sztucznie tworzonych komórek, rozszyfrowywania DNA wymarłych organizmów, multiferroików - materiałów o nietypowych właściwościach fizycznych, prace nad mikrobami zamieszkującymi ludzkie ciało oraz sieciami neuronowymi.

(PAP)
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=446387

W tym roku pożegnaliśmy też tak ważną postać dla badań kosmicznych jak Robert Bussard

Cześć Jego Pamięci!

(TU małe epitafium.)

10174
Hyde Park / Re: Sprawy różnakie
« dnia: Styczeń 01, 2008, 09:12:07 pm »
Cytuj
Dobra Q. Jest Nowy Rok, złość mi przeszła.

Miło mi to słyszeć :).

Cytuj
Dukaj?
Nie wiem. Nic dużego jego nie czytałem. Ale na dniach dojdzie Lód. Straszne ma nazwisko jak na pisarza. To wiem.

Nazwisko ma jakie ma... ;) (Swoja drogą najbardziej polecam "Perfekcyjną niedoskonałość" - najbliższa kilmatów klasycznej SF, choć to kraftowanie przestrzeni można tylko na wiarę przyjąć, jak możliwosci Oceanu Solaris nie przymierzając...).

10175
Hyde Park / Re: Sprawy różnakie
« dnia: Styczeń 01, 2008, 05:41:58 pm »
Cytuj
Dołączam się z lekkim opóźnieniem do życzeń. Życzę każdemu z Was, czego mu trzeba (nawet jeśli sam o tym nie wie ;) ). W każdym razie wyłącznie pozytywów.

Dziękuję bardzo :).

Cytuj
Może też wyda swą pierwszą książkę pisarz, który jakoś wypełni tę dziurę po Lemie?

Przyznajmy Dukajowi: próbuje.

10176
Hyde Park / Re: Sprawy różnakie
« dnia: Grudzień 31, 2007, 09:11:05 pm »
Życzę Wam Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!  :) :) :)

(I oby nam się w Polsce Astronautyka rozwijała.)

10177
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudzień 31, 2007, 05:09:27 pm »
Cytuj
Cytuj
Cytuj
Posłowie z Zespołu ds. Przestrzeni Kosmicznej
Nawet nie wiedziałem, że my takowy zespół mamy  ::).

Ja też... Co tylko świadczy o dotychczasowej tegoż zespołu aktywności... :(

Cytuj
A swoją drogą - czy nas na to stać ?

Spytaj lepiej: czy stać nas na zaniechanie takich działań?

Zresztą przynajmniej raz budżetowe pieniądze pójdą na sensowny cel.

10178
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudzień 30, 2007, 11:47:50 am »
Pierwszy raz ucieszyły mnie ambicje naszych posłów:

Cytuj
Zbudujemy satelitę i polecimy w kosmos?
2007-12-29 03:17

Posłowie z Zespołu ds. Przestrzeni Kosmicznej zamierzają powołać narodową agencję kosmiczną na wzór amerykańskiej NASA. Po co? Aby nasz kraj miał większy dostęp do kosmicznych technologii, a nawet... żebyśmy zbudowali własną rakietę, informuje "Polska".

Inicjatywa posłów cieszy prof. Piotra Wolańskiego, przewodniczącego Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych Polskiej Akademii Nauk. - Taka agencja powinna istnieć już od dawna, mówi profesor. Pozwoliłaby Polsce stać się pełnoprawnym członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), która jest finansowana m.in. ze środków Unii Europejskiej.

Polska co prawda przystąpiła do programu PECS, adresowanego do krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale korzyści z tego nie są wielkie. - Uczestniczymy tylko w programach badawczych. A na to wykorzystywanych jest zaledwie 10 proc. środków unijnych. Aż 90 proc. środków trafia do programów użytkowych. Jeśli powstanie agencja, zyskamy dostęp także do tych pieniędzy, twierdzi profesor.

Ambicje posłów sięgają daleko: chcą wybudować polskiego satelitę. Wierzą też, że dzięki agencji uda się wznowić prace nad... budową polskiej rakiety. W latach 60. w Instytucie Lotnictwa zbudowano pocisk balistyczny, a na jego bazie naukowcy chcieli stworzyć rakietę. - Program został wstrzymany przez ówczesne władze. Wydano zgodę tylko na budowę rakiet meteorologicznych, wspomina prof. Wolański.

Pomysł stworzenia Polskiej Agencji Kosmicznej jest o tyle realny, że entuzjastami przedsięwzięcia są zasiadający w sejmowym zespole przedstawiciele wszystkich klubów, m.in. Andrzej Czerwiński z PO, Tadeusz Sławecki z PSL czy Paweł Poncyliusz z PiS.

(PAP)
http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=445969

10179
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 28, 2007, 02:13:05 am »
Cytuj
choć naraże się na  potępienie z Twojej strony i zapytam co to znaczy ambitny? Oraz czy każdy film musi byc ambitny?

Nie twierdzę, że musi. Twierdzę tylko, że jeśli ktoś lubi coś (w sumie bezwartościowego) powinien mieć odwagę to przyznać. (Tak jak ja przyznaję, że lubię komiksy o superbohaterach, choć 90% z nich to totalne brednie; ale też nie będę nikomu wmawiał, że komiksy te są lepsze od np. dopiero co przywołanego w innym ataku "Hamleta"...)

Cytuj
Co do Virusa to jego błędem/słabością było to że musiał przybrać forme którą można było zniszczyć. Czy to jego roboty, czy cały ststek można odpowiednie zastrzelić i zatopić.

Czyli jest to klasyczny przykład tzw. idiot plot... (Czyli fabuły toczącej się w przewidzianym przez scenarzystów kieunku tylko dzięki temu, że bohaterowie - w tym wypadku jeden bohater, ten Obcy - zachowuja się jak idioci.) Fabyły zaś oparte na tym "patencie" słusznie uchodzą za "dno dna"...

Cytuj
Jeśli by się zastanowić to wełdug mnie bardzije to prawdopodobne niż to że np. dzielni wojacy z USA pokonują przewyższających ich pod każdym względem kosmitów (Dzień Niepodległości).

Co tylko świadczy o poziomie intelektualnym "dzieła" panów Emmericha i Devlina... To że istnieją wększe bzdury niż "Virus" nie znaczy, że "Virus" nie jest bzdurą...

Cytuj
Tutaj w Wirusie w gruncie rzeczy walczymy ze znanymi nam rzeczami bo pod takie ten inteligętny prąd elektryczny się wcielił.

Czyli zachował się tak głupio jak mu scenarzyści kazali CBDO...

Cytuj
Mówisz że przegrał finansowo? Spodziewałem się raczej że rezyser się ze scenarzysta pokłucił lub jakieś tego typu prozaiczny problem. Oczywiście to moje subiektywne podejście, że wolałbym kolejne sezony Space... niż Babilon 5.

Owszem, przegrał... Widać masowa widownia woli kolorowe space opery od SF z większymi ambicjami. (Choć "B5" ma jeden b. wartościowy element - realistyczne statki kosmiczne zaprojektowane przez ekspertów z JPL. Miło się na nie patrzy.)

Cytuj
Na czym polega ta zasada niezerowego prawdopodobieństwa?

Na tym, że w SF można pokazywać i rzeczy skrajnie mało prawdopodobne, byle ich prawdopodobieństwo ich zaistnienia było większe od zera (i przekonujaco uzasadnione).

Cytuj
tzn zdaje się że ta misja kolonizacyjna stała się powodem wojny. Na końcu jak dobrze pamiętam okazało się że obcy ostrzegali ludzi przed kolonizacją tego księżyca, który zresztą miał być święty dla kosmotów. Nie wiem czy to miałeś na myśli, a i obym niczego nie przekręcił.

Nie, miałem na myłśi, że od raczkującej technologii pozwalającej na pierwszy lot kolonizacyjny błyskawicznie przechodzą do regularnej wojny w Kosmosie, licznej floty itd.

Cytuj
Także cały czas mamy ten tajemniczy wątek wedle którego najwyżej postawieni wiedzieli o istnieniu obcych i to po naszej stronie leży wina za jej wybuch (dokładniej po stronie tych co wiedzieli). Ten wątek mógł się rozwinąć.

W sumie wszystko zostało już wyjaśnione, co tu rozwijać?

Cytuj
lub na odwrót, silikanci i kosmici przeciw nam...

Przecież tak było...

ps. w Święta w TV emitowany był "Hulk".

Ciekaw jestem jak tak ambitny reżyser jak Ang Lee poradził sobie z tak tandetnym w sumie tematem, jak ganiajacy w gaciach zielony facet.
Niestety, nie miałem możliwości tego "Hulka" obejrzeć... :(

10180
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudzień 25, 2007, 06:57:44 pm »
Skoro już maziek przypomniał o istnieniu tego wątku ;) trochę rozważań na tytułowy temat:
1. The Case for Space
i
2. Crossroads

10181
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 25, 2007, 05:03:48 pm »
Cytuj
Cel kręcenia jest zapewne i finansowy i też chęć wyjścia naprzeciw fanom i zwykłym oglądającym. Możesz mnie potępić, ale mi się podobało. Był pomysł jeśli chodzi o eksploracje, potem o wojne temporalną, natomiast po tych dwóch elementach szły już lużne pomysły byle coś nakręcić, choć też nie były złe. Dopóki ktoś będzie oglądać będą choć próbować coś wymyśleć. Spójrzmy choćby na kinowe ST z Picardem i załogą Enteprise - First  Contact i Nemesis to były w dużej mierze akcja i walka. A to było ponad 10 lat temu, już wtedy było zapotrzebowanie na zwykłą akcje.

Powiem tak: oryginalny "Star Trek" Roddenberry'ego był (no dobra, próbował być :P i czasem mu wychodziło) SF z ambicjami. Twory epigonów to po prostu space opera typu czytadeł Webera czy Zahna (które są zresztą cokolwiek inteligentniej napisane), jak kto lubi rozrywkę tego typu, to czemu nie, ale nie udawajmy, że ma to jakiekolwiek większe walory...

Cytuj
Co do Lema to jak coś więcej będzie to napisze w stosownym wątku. Oby tylko chęci i czasu mi wystarfczyło aby zrobić to jeszcze w tym stuleciu.

A ja naiwny liczyłem, że zdążysz do końca roku...

Cytuj
"Wirus" to chyba jeden z tych wielu jak to się określa survival sf czy jakoś tak. Ostatnio oglądałem Deestar Six, gdzie akcja dzieje się pod wodą. W gruncie rzeczy niczym innym nie był "Obcy". Zaryzykuje stwierdzenie że ten gatunek na tym polega i nie ma tam zbytnio miejsca na moralne czy filozoficzne rozterki.

Owszem, na tym to polega, ale to jeszcze nie powód by się tym zachwycać. (A "Obcy" ma dwie zasadnicze wyższości: wiarygodne kosmiczne tło i trochę freudowskiej symboliki...)

BTW: schemacik "Virusa" wzięty z Kalkulatora:
Cytuj
Ziemia -> zaatakowana jest przez -> ... -> potwory spoza galaktyki -> urządzenia mechaniczne / istoty pozaziemskie /różne dziwaczne przedmioty -> które -> rozumieją nas doskonale -> i są -> nieradioaktywni -> i -> mogą być zniszczeni przez -> tłum chłopów z pochodniami (koniec)


Cytuj
Natomiast zastanawiam się ostatnio dlaczego "Space - Above And Beyond" zostało zakończone już po 1 sezonie. Jak dla mnie to był udany serial i a sama akcja działa się w różnych miejscach. Można nawet wycisnąć jakieś bardziej ambitne wątki, tylko sztuczne życie, androidy, czy kosmici i to co o nich zostało pokazane w filmie. Kosmici okaleczali ciała zabitych wrogów, potrafili nawet odstąpić od walki wręcz i odejść w swoją stronę i sam powód całej tej wojny.

Serial przegrał finansowo z "Babylon 5"... (Swoją drogą dzięki temu, że szybciej się skończył, nie zdążył się popsuć...)

Cytuj
Mogę się przyczepić oczywiście do tego że wojna trwa dłużej niż 24 godziny co znaczy że ludzie albo są silni albo kosmici nie są od nich silniejsi - czyżby poziom rozwoju był tak zrównoważony? Obce planety które wyglądają jak Ziemia, ostatecznie to że kosmici, ich broń pojazdy są jakby bardziej zaawansowaną formą tych ziemskich.

To wszystko można jeszcze przełknąć (zgodnie z zasadą tworzenia światów o niezerowym prawdopodobieństwie), zaskoczył mnie tylko błyskawiczny czas przejścia od pierwszej misji kolonizacyjnej do regularnej wojny, no i sama data początku fabuły...

ps. obejrzałem ostatnimi dniami obejrzałem dwa filmy będące ekranizacjami dwóch klasycznych pozycji. "Autostopem przez Galaktykę"


i pierwszą część "Kronik Narnii"...


Pierwszy z tych filmów nie spodobał mi się szczerze mówiąc, ani mnie szczególnie nie rozbawił (spodobał mi się tylko wątek robota Marvina). Ciekaw jestem jak Wy go odbieracie? (Nawiasem mówiąc sama powieść Adamsa też nie zrobiła na mnie zbyt wielkiego wrażenia, zwłaszcza na tle grotesek "Mistrza bezprzymiotnikowego", więc może po prostu nie umiem Adamsa docenić...)

Film "Lew, czarownica i stara szafa" wypadł natomiast w swej kategorii (swoistej "ilustracji" do książki adresowanej dla młodszych czytelników) całkiem przyzwoicie (zwłaszcza od strony plastycznej).

10182
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Grudzień 21, 2007, 07:39:32 pm »
Cytuj
Mówiliśmy już kiedyś o turystyce kosmicznej, więc teraz taka wiadomość nie całkiem na poważnie. Kosmos nie dla piłkarzy - ze strony po bandzie.

Jedno w tym mi się podoba: optymizm tych, co zakazali piłkarzowi latać...



Jeszcze a'propos dyskusji o nauce i religii dowiedziałem się z miłym zdumieniem, że istnieje religia, która gotowa jest poddać swoje twierdzenia pod naukowy osąd:
Cytuj
"Nauka potwierdza każdym swym przełomem kolejne wypowiedzi Buddy, ale jeśli kiedyś jakiś jej pogląd okazałby się jednoznacznie prawdziwy, a buddyzm by się mylił, powinniśmy wówczas zaufać nauce. Budda sam by tego chciał!"
- Lama Ole Nydahl, pierwszy zachodni uczeń XVI Karmapy
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=334

10183
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 20, 2007, 01:40:10 am »
Cytuj
Ok, ale to nie problem pokazać coś z zewnątrz i wewnątrz. Tylko chodzi o to aby z perspektywy zewnątrz pokazac np. ruszające się postacie wewnątrz. O to mi chodziło.

Wtedy to raczej możliwe nie było...

Cytuj
Co do linii czasowej, to nawet nie o to chodzi. ST ENT każdy sobie sam może ocenić, natomiast pokazuje on czasy których jeszcze w ST nie pokazano - początki.

Pytanie tylko jaki (poza zarobkowym) jest cel kręcenia mających mało wspólnego z klimatem oryginału prequeli do historii, która zdążyła zestarzeć sie na tyle, że jest czcigodna klasyką, nie zaś prognozą futurologiczną serio.

Cytuj
Szybko dokształciłem się co do Prądów przestrzeni. Coś jak bliższa nam "Pamięć absolutna". Nie wiem, wydaje mi się takie dość standardowe, jakaś tajemnica wpleciona w świat dalekiej przyszłości, choć było to bardzo ogólniokwe dokształcenie.

Owszem, bo jest to dość typowa space opera, będąca w dodatku młodzieńczym utworem Asimova. Literacka ciekawostka, nic ponad to...

Cytuj
Mistrz, a raczej jego dzieło idzie powoli, ale idzie. Gdy skończe, lub dojde do większej ilości stron do dam znać.

Nie poganiam, ale o wstępne wrażenia chętnie zapytam (acz proponyję je umieścić w stosownym wątku - np. "Właśnie (lub dawniej) przeczytałem".

Cytuj
Co do filmów które wymieniliście to znam już nie od dziś tylko "Wirus". Taki do oglądniecia. To jakaś specyficzna forma elektrycznego życia, wydaje mi się tutaj czymś nagiętym, bo pomimo iż staram się być otwarty, to życie w jakiejkolwiek postaci prądu jest dla mnie tak realistyczne jak żywe kamienie. Ale popre Cie Q że ogląda się OK.

Czy ja wiem, czy aż OK? Powiedzmy nie ucieka sie z krzykiem od telewizora, choć wielkiego sensu "toto" nie ma...

ps. w wątku "Właśnie zobaczyłem" była mowa o "Diunie" Lyncha. Zatem achajka oto "ładunek" dla Ciebie:
1. recenzja w/w filmu pochodząca ze strony KMFu;
2. jeszcze jeden tekst o filmowej "Diunie" (z tejże samej strony);
3. strona poświecona w całości "Diunie" (głównie wersji Lyncha);
4. recenzja "Diuny" autorstwa Marka Oramusa.

10184
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 19, 2007, 04:09:17 pm »
Cytuj
Cytuj
Mam nadzieję, że z czasem zaczną... ;)
I to właśnie jest dziwne.

To, że mam nadzieję, że poszukiwania intelektualne doprowadzą cię do postaw bardziej konstruktywnych niż nihilizm? Naiwne może to i jest... Ale czemu od razu dziwne? ;)

10185
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Grudzień 19, 2007, 04:05:10 pm »
Cytuj
Q: fajne tapety.

Dziękuję. :)

Cytuj
Kim jest Dave (ten z pierwszej) ?

Kim jest?

Cóż. To po prostu David Bowman, astronauta.

Cytuj
BTW: ja mam teraz taką :D.

Chciałem z panienkami i są ;).

Strony: 1 ... 677 678 [679] 680 681 ... 712