Autor Wątek: Jak "zaraziliście się" książkami S.Lema  (Przeczytany 46263 razy)

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #45 dnia: Grudnia 01, 2005, 11:11:31 am »
"U nas też było, ale nauczycielka się przestraszyła i opuściła."

Też nie pamiętam, żebyśmy to omawiali, zdaje się, że sam znalazłem.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 01, 2005, 11:11:58 am wysłana przez Mieslaw »

A-cis

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #46 dnia: Grudnia 13, 2005, 07:32:07 pm »
Ja zacząłem od "Astronautów". Nie pamiętam czy to było jeszcze w podstawówce, czy już w szkole średniej. W każdym razie trafiło to zdecydownie w oczekiwania młodego chłopaka, który szukał w książkach PRZYGODY.

Myślę zresztą, że młodzież która skończyła już czytanie bajek i rozpoczęła czytanie czegoś innego, szuka przede wszystkim akcji i przygody. Dlatego sukcesy niezmiennie święciły powieści Verna, Londona, Szklarskiego (cykl o Tomku Wilimowskim) a także Curwooda (u którego nie było podróży ale była PRZYGODA).

Mnie dodatkowo pociągało NIEZNANE. Odkrywanie nowych obszarów. Dlatego preferowałem powieści podróżnicze.
A czyż można sobie wyobrazić lepsze połączenie podróży i odkrywanie nieznanego niż wyprawy w głęboki Kosmos. Dlatego "Astronauci" a zaraz później "Obłok Magellana" i "Eden" były strzałem w dziesiątkę i zapoczątkowały moją nieustająca sympatię do Pana Lema. Trzeba też przyznać, że powieści wpadały mi w ręce we właściwej kolejności, bo pewnie inne równie dobrze mogły by kilkunastoleniego chłopaka do niego zrazić :)
Pamiętam, że "Solaris" już podobała mi się daleko mniej (przekonałem się do niej w wiele lat później, gdy ją przeczytałem ponownie). Poprawił nieco opinię "Powrót z gwiazd", obniżył "Rękopis znaleziony w wannie" (cały czas trzeba pamiętać, że oceniam z punktu widzenia nastolatka szukającego PRZYGODY :)
Nie mogę w tym wszystkim umiejscowić czasowo "Opowieści o pilocie Pirxie", które chyba dość późno przeczytałem w formie książkowej. Pamiętam jednak, że Pirxa poznałem dosyć wcześnie w opowiadaniu "Terminus", które przeczytałem w jakimś miesięczniku (chyba "Młodym Techniku") i które zrobiło na mnie wstrząsające wrażenie :)
Po jakim czasie miałem już jednak wyrobiony pogląd na twórczość Lema i pozostaję w tym poglądzie (nie muszę chyba dodawać że pozytywnym) do dziś.

BTW. Podobnie jak Lech oglądałem ekranizację "Astronautów", z tym że miałem to szczęście że mogłem ją obejrzeć w kolorze i na dużym ekranie :)

Terminus

  • Gość
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #47 dnia: Grudnia 14, 2005, 02:49:52 am »
A nie widzę tu impresji z Dzienników Gwiazdowych.
Jak ta pozycja się wpasowała w Twoje podróżniczo-awanturnicze gusta?  ::)

A-cis

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #48 dnia: Grudnia 14, 2005, 12:55:08 pm »
Muszę ostrożnie dobierać słowa bo zdaję sobie sprawę, że Dzienniki gwiazdowe cieszą się tu (i nie tylko) dużą estymą :)
Otóż książkę tą czytałem mniej więcej w tym samym czasie (szkoła średnia). Ale wtedy ja poszukiwałem literatury bardziej serio. Dla mnie SF (wtedy się używało określenia fantastyka naukowa) była w rzeczywistości hipotezami naukowymi. Z wielu powieści - w tym Lema - dowiadywałem się faktów nt. Kosmosu, podróży i prędkości kosmicznych, odległości międzygwieznych itd., z tym tylko że ubarwionych fabułą.
Na marginesie. Pamiętam że w późniejszej klasie miałem przedmiot Astronomia. Po przecztaniu kilku powieści SF byłem z tego przedmiotu najlepszy w klasie :)
Dzienniki, tak jak Cyberiada i Bajki robotów są niestety słowną zabawą Lema i wtedy niezbyt mi odpowiadały. Nie były po prostu tym czego oczekiwałem.
Nie wiem jak bym je odebrał teraz, po latach. Może jeszcze kiedyś spróbuję, ale na razie mam dużą kolejkę powieści do przeczytania :)

BTW. Z tych samych powodów co Dzienniki nie zachwycił mnie cykl Adamsa Autostopem przez galaktykę

nty_qrld

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 309
  • . . . . ...
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #49 dnia: Grudnia 14, 2005, 04:40:59 pm »
A-cis u mnie było bardzo, ale to bardzo podobnie, tyle że Dzienniki gwiazdowe i Cyberiada cieszy się u mnie - jak to dobrze - ująłeś dużą estymą, a to dlatego że wielokroć pokładałem się przy nich ze śmiechu oraz wielokroć pchały mnie do rozmyślań nieco innych niż w Tomku np. :)
Kolejność była nieco inna (na początku był Eden("W obliczeniach był błąd." - ach ten początek), a potem czytany przeze mnie n razy Pirx, Pirx i jeszcze raz Pirx; n --> +nieskończ.), ale motywacja, pobudki i odczucia bardzo miałem (mam!) podobne.
Pzdr!!
« Ostatnia zmiana: Grudnia 14, 2005, 04:42:09 pm wysłana przez nty_qrld »

W dniu N o godzinie entej, w entym sektorze entego rejonu zostaniecie wyentowani z pokładu jednostki N."
Pamiętnik znaleziony w wannie

A-cis

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #50 dnia: Grudnia 14, 2005, 07:23:52 pm »
Pirxa również bardzo lubiłem, ale on przeżywał swoje przygody w świecie serio (jeśli tak można powiedzieć o świecie  SF), podczas gdy Tichy, Donda czy Tarantoga przeżywali swoje przygody w universum będącym parodią świata SF.
Na swój prywatny użytek podgatunek tego typu powieści określam nazwą space balls (przez analogię do space opera)
A fani wiedzą że to jest tytuł parodii Mela Brooksa :)

Terminus

  • Gość
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #51 dnia: Grudnia 14, 2005, 08:37:38 pm »
Ja też Dzienniki traktuję w sumie jako komedię, niemniej stoi ona na nieco wyższym poziomie intelektualnym niż Space Balls...

A-cis

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #52 dnia: Grudnia 14, 2005, 10:43:12 pm »
Z tym się absolutnie zgadzam, bo w filmie o poziomie intelektualnym chyba w ogóle nie ma mowy :)
Niemniej jednak nazwa (na moj prywatny użytek) wydała mi się trafna, ponieważ Lem robi sobie w tych powieściach takie "kosmiczne jaja" :)

Terminus

  • Gość
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #53 dnia: Grudnia 15, 2005, 12:44:04 am »
No, niewątpliwie można tak powiedzieć ::)

No to jak jesteś, widze, po lekturze wszystkiego co Lem napisał, to zapraszamy do wszystkich wątków ::)

A-cis

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #54 dnia: Grudnia 15, 2005, 02:35:17 am »
Wszystkiego to na pewno nie. Ledwo bym się doliczył 20 pozycji.
Ale na półce stoi jeszcze "Pokój na Ziemi" to sobie statystykę poprawię :)
Za to mogę się pochwalić, że czytałem (niedawno) "Człowieka z Marsa", którą to pozycję chyba niewiele osób zaliczyło.
(Natomiast "Doskonałej próżni" nie czytałem)

Terminus

  • Gość
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #55 dnia: Grudnia 15, 2005, 12:34:43 pm »
Człowieka z Marsa miałem przyjemność przeczytać niedawno, bo w lipcu, więc w miarę wszystko pamiętam. Ciekawa powieść, chociaż widać że Lem dopiero co rozwijał swój warsztat. Niemniej nie była jeszcze pisana z przeświadczeniem, że musi przejść przez każące cepy cenzury KC, a zatem ma w sobie paradoksalnie więcej swobody niż późniejsi Astronauci.

A-cis

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #56 dnia: Grudnia 15, 2005, 06:13:05 pm »
Cytuj
Człowieka z Marsa miałem przyjemność przeczytać niedawno, bo w lipcu,

Ja chyba we wrześniu. Ale proszę, proszę ...
Kiedyś to była powieść widmo. Wiadomo było że jest tylko nie można jej było nigdzie dostać (podobnie jak Lalande Zajdla). A teraz okazuje się że każdy kto ostatnio zabrał głos w tym wątku ją czytał :)

nty_qrld

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 309
  • . . . . ...
    • Zobacz profil
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #57 dnia: Grudnia 15, 2005, 11:43:41 pm »
Ja również miałem to szczęście - znalezłem ją w bibliotece.  8)

W dniu N o godzinie entej, w entym sektorze entego rejonu zostaniecie wyentowani z pokładu jednostki N."
Pamiętnik znaleziony w wannie

Terminus

  • Gość
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #58 dnia: Grudnia 16, 2005, 12:43:08 am »
Ja akurat dostałem w prezencie.
Jest widely available dzięki ostatniej reedycji Dzieł Zebranych Lema. Fakt, że kosztuje cholernie dużo jak na tak dawną powieść... ale cóż...

Łukasz

  • Gość
Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« Odpowiedź #59 dnia: Grudnia 16, 2005, 01:27:19 am »
 :) a ja czytam Lema od trzech lat i mam taki zwyczaj ze co roku na Gwiazdke nabywam dla siebie jedną ksiązkę Lema i czytam przez Święta, teraz przerabiac bede Pokój na Ziemi ale rozglądam sie też za Człowiekiem z Marsa, hej!!