Stanisław Lem - Forum

Polski => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: maziek w Kwiecień 11, 2008, 10:12:28 pm

Tytuł: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 11, 2008, 10:12:28 pm
(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/WC-1.jpg)
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 11, 2008, 10:59:19 pm
I zdaje się, że co gorsza ssie toto na zasadzie podciśnieniowej...
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 18, 2008, 01:38:37 pm
Coś z podobnej dziedziny:
http://www.polskatimes.pl/rozmaitosci/60760,na-orbicie-beda-pic-przefiltrowany-mocz,id,t.html

Ech ciężko mają
Ci co miedzy gwiazdamy latają!
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 19, 2008, 01:49:29 pm
Teraz będą żyć pod presją. Żeby się napić, najpierw trzeba będzie nasikać. Kółko się zamyka. Nie sikasz - nie pijesz.
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Listopad 19, 2008, 03:50:03 pm
A przez okno jeszcze ufoludki podglądają...  ::)
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 19, 2008, 05:09:58 pm
Ty sie śmiejesz, a są tacy co w to wierzą (http://www.ufoevidence.org/topics/Astronauts.htm) ;D
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 02, 2008, 05:28:54 pm
Zycie astronautow to nie bajka, zwlaszcza tego aparatu.
Wystrzelili go w gore balonem meteorologicznym. Robil zdjecia w 15-sekundowych interwalach. Gdy osiagnal wysokosc ponad 100 000 stop i odpowiednio niska temperature zewnetrzna, balon rozerwalo, a aparat wracal spadochronem i uderzyl o ziemie z predkoscia 22 mil na godzine - nic mu nie jest. Zawsze mialem slabosc do P(iiiiii)ksow (co by reklamy nie robic ;) ).
http://www.imaginginfo.com/web/online/Online-Exclusives/Science-Experiment--Camera-Not-Lost-in-Space/49$4139
A tu zdjecia z "orbity": http://www.flickr.com/photos/arena5/sets/72157606119049987/detail/
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 03, 2008, 10:36:48 am
Świetna rzecz!
Wspaniały pomysł, i de facto, całkiem prosty. To fascynujące że każdy w zasadzie może 'dotknąć' w ten sposób kosmosu. No i genialna reklama dla Pentaxa :) Od razu zacząłem się nad tym aparatem zastanawiać.
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 13, 2008, 12:13:49 pm
Chlopcy wykonali drugi lot i wlasnie opublikowali na forum :) Zmienili obiektyw na szerokokatny jedynie.
http://www.flickr.com/photos/arena5/sets/72157611198154954/detail/
http://www.pentaxforums.com/forums/pentax-dslr-discussion/43930-pentax-k10d-space-ii.html
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 14, 2008, 10:59:15 am
Na prawdę świetna sprawa.
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 31, 2009, 12:55:05 pm
Ech, ta biurokracja...
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/artykul/rosja;naziemna;biurokracja;utrudnia;zycie;w;kosmosie,243,0,439795.html
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Marzec 31, 2009, 09:51:54 pm
Myślałem, że tego typu eksperymentów zaprzestano już dawno:

http://wyborcza.pl/1,75476,6444232,Na_Marsa_przez_Moskwe.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6448454,Rosja__Rozpoczela_sie_symulacja_lotu_na_Marsa__aktl__.html
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 19, 2009, 02:00:06 am
Dodam tylko...srubki utrudniajace zycie.W Science Museum mozna sie zmierzyc z tym wyzwaniem;) probowalam rozkrecac i skrecac srubki w takich kosmicznych rekawicach w ktorych oni musza naprawiac sprzet...i rzeczywiscie: zycie astronautow to nie bajka ;) Przyrzady codziennego uzytku...wlasciwie niecodziennego;)...tez mozna podziwiac.
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 21, 2009, 12:09:06 am
I w dodatku o oddech muszą dbać, biedaki...
http://news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/8180480.stm?bo=1
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 14, 2010, 08:01:46 am
Żeby się napić, najpierw trzeba będzie nasikać. Kółko się zamyka. Nie sikasz - nie pijesz.

No to teraz sikają, ale pić nie mogą:
http://www.telegraph.co.uk/science/space/6977252/Astronauts-urine-clogs-space-station-water-recycler.html

Mogą tylko smętnie zaśpiewać parafrazując znaną piosenkę pijacką:

Ne pijem, ne pijem, ne pijem, ne pijem,
Zabrali nam pisuar.
Zatkali nam vsytkie dziurki,
Zakretili vsytkie kurki...
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 03, 2010, 11:11:30 am
Opisanie, mniey lub bardziey udane, codziennych trudów w próżni bytowania (+ fajne obrazki):
http://odkrywcy.pl/gid,12020086,title,Smiertelna-proznia,galeriazdjecie.html
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 09, 2010, 12:56:24 am
I, co gorsza, biedni astronauci z szansonistkami muszą się sądzić:
http://www.guardian.co.uk/music/2010/oct/08/astronaut-sues-dido-album-cover
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 25, 2013, 08:42:51 am
A jakie z myciem kłopoty:
Washing Hair in Zero Gravity (http://www.youtube.com/watch?v=h0dw-IzKxWU#ws)
Brushing Teeth in Zero Gravity (http://www.youtube.com/watch?v=vg-FrXO1coA#)
(Z drugiej strony jakie piękne alibi by by się nie myć ;).)
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 05, 2013, 12:38:10 am
Gdyby kto był ciekaw jak sobie Harey chlipała, gdy sateloid orbitę korygował:
Proof That You Can't Cry In Space (http://www.youtube.com/watch?v=4BbuOn--ERI#ws)
http://www.space.com/20597-how-astronauts-cry-space-video.html (http://www.space.com/20597-how-astronauts-cry-space-video.html)
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 28, 2015, 12:35:28 am
O trudach kosmicznego życia:
http://www.cracked.com/article_18547_6-reasons-space-travel-will-always-suck.html
http://www.cracked.com/article_20644_6-reasons-life-in-space-sucks-that-sci-fi-doesnt-show-you.html
http://www.cracked.com/article_19158_the-6-weirdest-dangers-space-travel.html
I trudach pokazania go z sensem ;):
http://www.cracked.com/article_21369_6-ways-movies-get-space-wrong-by-astronaut-chris-hadfield.html
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 30, 2015, 04:39:34 pm
Ech, ta biurokracja...
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/artykul/rosja;naziemna;biurokracja;utrudnia;zycie;w;kosmosie,243,0,439795.html
Mnie ostatnio znajoma Rosjanka opowiadała jak w Rosji biurokracja utrudnia to i owo, i wiem że nawet w kosmos lecieć nie trzeba, by przechodziło to ludzkie pojęcie... Niejednemu Polakowi doradzałbym takie story, by sobie uświadomił, jak w PL jest dobrze (choć spora procenta Polaków przekonała się już, że lepiej też być może...)
Tytuł: Re: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 05, 2015, 05:43:30 pm
A tu biurokracja po amerykańsku:
(http://i.imgur.com/79updtW.jpg)
http://gizmodo.com/buzz-aldrin-proves-the-federal-government-has-a-form-fo-1721587666
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 18, 2017, 10:20:46 pm
Kto by pomyślał, że w tym fachu na niedźwiedzie trzeba uważać?
https://www.o2.pl/artykul/ma-trzy-lufy-i-maczete-ukryta-w-kolbie-niezwykla-bron-rosyjskich-kosmonautow-6141336994846337a
https://warisboring.com/soviet-cosmonauts-carried-a-shotgun-into-space-a9e7852c6da5
Info o omawianej broni:
http://modernfirearms.net/shotgun/rus/tp-2-e.html

A to mi się ostatnio guglło ;) przypadkiem:
http://www.national-geographic.pl/traveler/wywiady/aleksiej-leonow-pogromca-gwiazd

B. smutne ostatnie zdania:

"Gen. Leonow mieszka w Moskwie, w 1991 r. przeszedł na emeryturę. Cztery lata temu złodzieje włamali się do jego willi, zabierając pamiątkowy mundur i wszystkie medale, jakie dostał za podbój kosmosu.
Niedawno udzielił wywiadu francuskiej dziennikarce. Nie krył rozżalenia: – Dawniej, po powrocie z wyprawy, oczekiwano nas z czerwonym dywanem. Byliśmy bogami, tytanami. Dzisiaj to skończone. Nikt nas już nie podziwia. Jestem emerytem tak jak inni. Żal nic tu nie pomoże. Można od tego tylko zwariować."
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 19, 2018, 10:29:02 am
Życie jedynego rodzimego też nie bajka....
https://dorzeczy.pl/kraj/61287/Jest-pan-po-prostu-niegrzeczny-niech-sie-pan-wycofa-z-tego-pytania-Oburzajace-zachowanie-Hermaszewskiego.html

A poza tym znów ktoś odgrzewa tego genitalnego kotleta:
https://tech.wp.pl/seks-w-kosmosie-houston-mamy-problem-6242141021665409a
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 13, 2018, 08:31:24 pm
A teraz jeszcze o manka i wycieki (powietrza) oskarżają...
https://www.space.com/41805-astronauts-not-responsible-for-space-station-leak.html
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 08, 2019, 08:22:59 pm
I bakterii dookoła pełno:
https://microbiomejournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s40168-019-0666-x
https://www.newscientist.com/article/2198915-nasa-says-the-international-space-station-is-covered-in-bacteria/
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 18, 2019, 07:55:41 pm
...ale za to, na osłodę nędznego losu gwiazdokrążcy ;), mogą się miodem pobawić:
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 09, 2019, 12:36:46 pm
I jeszcze nędznie im płacą (przynajmniej na Wschodzie*):
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjski-kosmonauta-zarabia-o-wiele-mniej-niz-wynosi-srednia-pensja-w-polsce/sb9dexr

* W Stanach lepiej:
https://businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/kariera/ile-zarabiaja-astronauci-w-nasa/9mkhngd
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 28, 2019, 10:57:27 pm
Nie bajka, a czajka...
Na szczęście są menżowie opacznościowi.

...takie jest życie, Apollo 13 też mało nie wróciło na Ziemię. Ważne, że Apollo 13 wróciło, ci Amerykanie mieli przygotowane sposoby ratowania i tak samo Rafał Trzaskowski sprowadził inżynierów, oni sprawdzili co jest i wie teraz co zrobić – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 10, 2020, 02:07:47 am
Czas spać...

Ale najpierw można wrzucić coś na ząb, choć ponoć niezdrowo...;)
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 17, 2020, 11:38:33 am
...a może jednak coraz bliższe bajki się staje? ;)
(https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/aAe9r0p_460swp.jpg)
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 02, 2020, 01:50:22 pm
Powtarzałem sobie serial "From the Earth to the Moon", i w odcinku o Apollo 12 jest tam taka scena:

Z jednej strony serial uchodzi za rzetelny i bazuje na cenionej książce "A Man on the Moon" Andrew Chaikina. Z drugiej... Poczytałem co mogłem na szybko znaleźć o Beanie (z naszym Pirxem mi się skojarzył):
https://www.popularmechanics.com/space/moon-mars/a20950226/alan-bean-apollo-12-launch/
I o misji Apollo 12:
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-return-to-the-moon
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-apollo-12-on-the-moon-whoopee
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-apollo-12-the-journey-home
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-three-more-like-before-the-recovery-of-apollo-12
A nawet o tym, co się działo potem:
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-apollo-12-return-to-houston
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-apollo-12-astronauts-leave-quarantine
https://www.nasa.gov/feature/50-years-ago-apollo-12-astronauts-return-from-bullseye-world-tour
I - jeśli nic nie przeoczyłem - nie ma tam ani słowa o w/w - mającej przecież duży potencjał anegdotyczności (jeśli prawdziwej) - sytuacji.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2021, 12:06:44 am
Pojawił się wspomnieniowy tekst o Chucku Yeagerze (zmarł w grudniu niedawno minionego roku):
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/przekroczenie-bariery-dzwieku-chuck-yeager-kowboj-szybszy-niz-dzwiek/v9qrnqg,79cfc278

Nie był astronautą, jak wiadomo, choć ich szkolił, ale czytając fragmenty:

"Bolało jak diabli. Dobę przed startem do epokowego lotu kapitan Chuck Yeager ledwo mógł oddychać i poruszać prawą ręką. Nikt z przełożonych nie mógł się o tym dowiedzieć – mogli odwołać test albo nie daj Boże oddać jego X-1 komuś innemu. Yeager poszedł do cywilnego lekarza i to od niego dowiedział się, że ma złamane dwa żebra."

"Tamtego wieczoru Yeager i jego żona udali się, już pod dobrą datą, na przejażdżkę. W drodze powrotnej ścigali się do zagrody. Chuck był pierwszy – i dopiero w ostatniej chwili zauważył, że brama jest zamknięta. Próbował skręcić, ale, jak zauważył autoironicznie po latach, "stery nie reagowały tak jak w samolocie".
Wraz z koniem wyrżnął o bramę, wyleciał z siodła i wylądował na ziemi bokiem. W poniedziałkowy poranek był ledwo żywy. Potrzebował pomocy.
- Jack, mam, cholera, niewielki problem. Widzisz... mmm... dwa dni temu u Pancho... zmitrężyłem sobie żebra. Ze dwa to może nawet… trzasnęły – wyjawił koledze, mechanikowi Jackowi Ridleyowi. Dobrze się znali, ale co najważniejsze: Ridley należał do załogi B-29, z którego miał startować X-1.
Yeager na paru tysiącach metrów musiał zejść z pokładu bombowca po drabince do swojego samolotu, wgramolić się do kabiny, podpiąć łączność i aparaturę tlenową. Na koniec musiał zaryglować od środka właz. Służyła do tego jedna dźwignia – tylko że w piekielnie ciasnej kabinie można ją było pchnąć wyłącznie prawą ręką – i właśnie tego Yeager nie mógł zrobić przez uraz.
Ridley znalazł rozwiązanie. Przed startem wycyganił od dozorcy kij od miotły, odpiłował kawałek i ukradkiem władował go Yeagerowi do kabiny. Ten, kiedy wreszcie zdołał się tam wcisnąć, mógł użyć kijka jako dźwigni i zdołał zahermetyzować kabinę lewą ręką."


Miałem przed oczami parę sytuacji z życiorysu Pirxa. Choć prawda okazała się bardziej malownicza od fikcji.

Wróćmy jednak do tych, co między gwiazdy na orbitę latają:
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: xetras w Styczeń 19, 2021, 10:03:56 am
Co do przebicia bariery dźwięku (w locie niekoniecznie poziomym), czy coś o lotach nurkowych dokładniej ustalono ?

Hans Guido Mutke się przechwalał, że w nurkowaniu jego Me 262 9 kwietnia 1945 (podobno) nie rozleciał się przy szybkim spadaniu.

Biorąc pod uwagę, że całkiem przemilczano osiągnięcia Konrada Zuse w dziedzinie praktycznych komputerów, czy byli jacyś świadkowie tego grzmotu ?
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2021, 10:26:40 am
Me 262 9

Zetknąłem się tylko z podobnymi tezami nt. Me 163 Komet z Rudolfem Opitzem za sterami, ale ponoć z błędnego przekładu źródeł (liczba Macha utożsamiona z prędkością dźwięku) się zrodziły...
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=83444&view=findpost&p=949327
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: xetras w Styczeń 19, 2021, 01:44:50 pm
Dzięki.
Tak na czuja rakietowy Komet by raczej się rozleciał. Wytrzymałościowo by nie dał rady.


Oglądałem sobie kiedyś na wycieczce w październiku podczas nocy w Instytucie Lotnictwa tunel aerodynamiczny naddźwiękowy.
Mocna jaskinia.
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2021, 07:26:10 pm
Skoro mówimy o Komecie... Na szybko wyszukało mi się coś takiego:
http://homepage.ntlworld.com/andrew.walker6/komet/flight/flight1.htm (https://web.archive.org/web/20111221090950/http://homepage.ntlworld.com/andrew.walker6/komet/flight/flight1.htm)
Jeśli nie znasz - rzuć okiem na strony 4 i 6. Z tej ostatniej zacytuję:

"When flying above the critical Mach number but below the speed of sound, the airplane is in the “transonic” flight regime. The airspeed is less than Mach 1, but there are local bubbles of supersonic flow embedded in the overall airflow. The critical Mach number depends on the configuration of the airplane. The thicker the wing, the more the air accelerates when passing over it. Some of the early WW II fighters, notably the P-38 Lightning, began to run into some transonic aerodynamic effects at Mach numbers as low as 0.68 or 68 percent of the speed of sound. The Komet had a critical Mach number of about 0.84.
When supersonic flow begins to appear on a wing or tail surface, the aerodynamic center moves aft, causing a nose-down pitching moment. As the Mach number increases, a shock wave forms at the aft boundary of the supersonic-flow bubble. When the shock gets strong enough it will cause the airflow to separate aft of the shock, leading to a loss of lift. This condition is called “shock stall.”
On the Me 163, the combination of the aft shift in aerodynamic center and shock stall led to a dangerous condition known as “Mach tuck.” If the Mach number exceeded approximately 0.85, the airplane would begin to nose down on its own. The pilot would naturally react by pulling on the stick and deflecting the elevons upward. This would cause a shock wave to form on the underside of the wing at the elevon hinge line. The elevons would shock stall and be unable to bring the nose up, causing the airplane to pitch over into an ever-steepening dive. The only hope for recovery was to wait until the airplane had dived to a lower altitude where the speed of sound is higher, thus reducing Mach number, and the elevons would regain effectiveness."
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Styczeń 19, 2021, 07:30:22 pm
Zetknąłem się tylko z podobnymi tezami nt. Me 163 Komet z Rudolfem Opitzem za sterami, ale ponoć z błędnego przekładu źródeł (liczba Macha utożsamiona z prędkością dźwięku) się zrodziły...
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=83444&view=findpost&p=949327
- czy podczas akcji 13 maja 1944 Komet przekroczył prędkość dźwięku?
Me 163 BV41 przekroczył podczas tego lotu krytyczną liczbę Macha (w wyniku czego doznał drgań, czy w ogóle stracił stateczność - takie tam), nie prędkość dźwięku.


Z kontekstu chyba wynika, iż utożsamiona została nie tyle liczba Macha z prędkością dźwięku, co liczba M. z krytyczną liczbą M.

Powietrze opływające samolot ma w wielu miejscach prędkość względem samolotu większą niż prędkość tego samolotu względem powietrza niezakłóconego; następnie ta prędkość maleje. Gdy samolot zwiększa prędkość i osiąga tak zwaną krytyczną liczbę Macha, w niektórych miejscach opływu jego prędkość przekracza lokalną prędkość dźwięku. /.../
Krytyczna liczba Macha zależy od konfiguracji aerodynamicznej samolotu, a jej wartość zawiera się w granicach 0,8 do 0,9. Nie można tu mówić o prędkości bezwzględnej w km/h, bo prędkość dźwięku w powietrzu zmienia się proporcjonalnie do pierwiastka z temperatury bezwzględnej i jest np. na wysokości 11 km o ok. 15% niższa niż przy ziemi.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bariera_dźwięku (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bariera_dźwięku)

Oto wspomnienia pilota Me 163 Heini Dittmara o locie w dniu 2 października 1941 roku:
Jeszcze trzy lub cztery loty były konieczne, aby osiągnąć ukryty cel. Dotychczas bowiem silnik, gdy tylko przekroczyłem granicę 500 km/h, odmawiał posłuszeństwa. W kolejnym starcie osiągam wysokość do 4000 m i lecę wzdłuż wytyczonej wcześniej bazy pomiarowej. Silnik pracuje pełnym ciągiem. Prędkościomierz wskazuje już 910 km/h i ciągle jego wskazania rosną. 950… 970… 980… Tym razem silnik mnie nie zawodzi. Kiedy znowu spoglądam na przyrządy pokładowe, wskazówka prędkościomierza stanęła za kreską „1000”. W tym momencie zadrgała, nastąpiło gwałtowne drganie steru wysokości i w mgnieniu oka samolot zwalił się w niesterowanym korkociągu. Wyłączam silnik i myślę, że to już mój koniec. Nagle drążek jest sterowny, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Gładko wychodzi z korkociągu. To tak zwane zjawisko Macha, z którym ja, jako pierwszy pilot na świecie się zetknąłem, było przyczyną niespodziewanego zachowania się samolotu. Mój Me 163 zapukał w barierę dźwięku, której przebić nie mógł, bo nie był do tego celu zaprojektowany. Po wylądowaniu otrzymuję dokładnie wyniki pomiarów prędkości: 1004 km/h! Niniejszym po raz pierwszy przekroczona została zaczarowana bariera 1000 km/h.
https://www.konflikty.pl/technika-wojskowa/w-powietrzu/messerschmitt-me-163-komet/ (https://www.konflikty.pl/technika-wojskowa/w-powietrzu/messerschmitt-me-163-komet/)

Germański mroczny geniusz, jak powiada Aleksander Błok...
 :o
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2021, 07:52:49 pm
Z kontekstu chyba wynika, iż utożsamiona została nie tyle liczba Macha z prędkością dźwięku, co liczba M. z krytyczną liczbą M.

Prawda, zgubiłem słówko "krytyczna". Pytanie co z garderoby mam zeżreć, by ukarać się za niechlujstwo słusznie przez Ciebie zakwestionowanej wypowiedzi ;D.

Germański mroczny geniusz, jak powiada Aleksander Błok...
 :o

Ano. Cały samolot nie przekroczył, ale jego części - owszem (doedytowywałem o tym samym post wyżej, gdy pisałes), i nie rozpadł się. W efekcie da się chyba powiedzieć, że choć dopiero X-1 przekroczył barierę, to Me 163 za nią wyjrzał (https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/87/Flammarion.jpg/716px-Flammarion.jpg). Zresztą nie on pierwszy, i tu wróćmy do Lockheeda P-38 Lightninga, któremu było - paradoksalnie - łatwo to uczynić, bo miał b. niską Mcr:
https://history.nasa.gov/SP-4305/ch9.htm
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Styczeń 19, 2021, 09:23:37 pm
https://history.nasa.gov/SP-4305/ch9.htm
The "Sound Barrier"
 In 1935, a newsman asked British aerodynamicist W. F. Hilton what problem he was working on in the National Physical Laboratory's newest high-speed wind tunnel. Pointing to an airfoil drag plot, Hilton replied, "See how the resistance of a wing shoots up like a barrier against higher speed as we approach the speed of sound." The next morning, all the leading English dailies misrepresented Hilton's response by coining the phrase, "the sound barrier."


Ciekawe, że i w innych językach nazwa pojęcia "bariera dźwięku" pochodzi od muru czy ściany: francuskie mur du son, niemieckie Schallmauer...
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: xetras w Styczeń 19, 2021, 10:14:15 pm
Prędkości hipersoniczne / naddźwiękowe to w ogóle ciekawy temat.

Pociski, antyrakiety takiej sterowności nie potrzebują ale z człowiekiem w środku v > 340 m/s ( albo w stratosferze mniej ?) to jest nadal ciekawe.

Czy jest jakiś pilot ?
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 20, 2021, 01:11:34 pm
Ciekawe, że i w innych językach nazwa pojęcia "bariera dźwięku" pochodzi od muru czy ściany: francuskie mur du son, niemieckie Schallmauer...

Przypuszczam (a Wikipedia zdaje się ten domysł potwierdzać), że po prostu ów przekłamany-ale-efektowny skrót hiltonowej wypowiedzi zaczął krążyć po świecie (niczym powiedzenie "kat mu świeci" - wśród wysp galaktycznych ;) ), aż się rozpropagował.

(Poniekąd wracamy tu w okolice naszej starej dyskusji o tym, skąd się biorą dowcipy. Mechanizm ekspansji podobny.)

Prędkości hipersoniczne / naddźwiękowe to w ogóle ciekawy temat.

Zdecydowanie :), i nie tak daleko odeń do kosmonautyki.
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d6/X-15_in_flight.jpg/320px-X-15_in_flight.jpg)
Nawiasik: jako dzieciak widziałem to cudo w Smithsonian:
https://www.si.edu/newsdesk/photos/boeing-milestones-flight-hall-north-american-x-15
I długo zbierałem szczękę z podłogi... (Szczerze mówiąc, nie jestem pewien czy do dziś zdołała wrócić na miejsce... ::) )

ps. Skoro o niemieckich konstrukcjach z czasów wojny mówiliśmy, wspomnijmy jeszcze załogową wersję V-1:
https://en.wikipedia.org/wiki/Fieseler_Fi_103R_Reichenberg
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Styczeń 24, 2021, 05:09:29 pm
Skoro o niemieckich konstrukcjach z czasów wojny mówiliśmy, wspomnijmy jeszcze załogową wersję V-1:
https://en.wikipedia.org/wiki/Fieseler_Fi_103R_Reichenberg (https://en.wikipedia.org/wiki/Fieseler_Fi_103R_Reichenberg)
https://www.youtube.com/watch?v=UtDHLsB2Ksc (https://www.youtube.com/watch?v=UtDHLsB2Ksc)
Dorzucę coś o Hannie Reitsch:
http://www.dws-xip.pl/reich/Monika/kobiety4.html
Muszę przyznać, że odwaga tej panny przekracza moją wyobraźnię i budzi ogromny respekt.
Cóż, chwała bohaterom, a przede wszystkim bohaterkom 8)

Nawiasem, wygląda na to, że epizod filmowy nieco odbiega od rzeczywistego zdarzenia:
Pierwsze próby "Reichenberga" rozpoczęły się w Lärz. Reitsch i Skorzenny byli na miejscu. V- 1 standardowo była wystrzeliwana z katapulty, jednak w przypadku pilotowanej wersji użycie katapulty nie wchodziło w grę (zbyt duża prędkość startu 17 g).
V-1 (wersja R-III) miała więc wystartować z holu przy pomocy bombowca Heinkela 111.
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 25, 2021, 10:06:17 am
Nawiasem, wygląda na to, że epizod filmowy nieco odbiega od rzeczywistego zdarzenia:

Skoro o tym mowa... Wiesz może jak to w końcu z jej nosem było? Z Twojej linki wynika bowiem, że "straciła nos na skutek uderzenia o celownik znajdujący się 15 cm przed jej twarzą". To też powinno - potencjalnie - znaleźć odbicie w scenie startu Reichenberga, która miała miejsce po wspomnianym pechowym starcie Kometa.
Jednak różne źródła rozmaicie o tym nosie mówią. W kolejnym tekście stoi napisane: "Her nose was nearly sheared off"
https://www.historynet.com/hanna-reitsch-hitlers-female-test-pilot.htm
W jeszcze innym, b. malowniczo: "she noticed a rubbery object in her lap and picked it up. It was her nose. /.../ She'd smashed the bones of her detached nose irretrievably" (ale potem jest mowa o skomplikowanych operacjach plastycznych)
https://www.456fis.org/HANNA_REITSCH.htm
 ??? Da się ustalić w sprawie coś pewnego? Dysponujemy fotografiami H.R. z roku 1943 i z lat późniejszych?

Edit: na szybko znalazłem coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=SNPOV9lfdS8 (https://www.youtube.com/watch?v=SNPOV9lfdS8)
https://www.youtube.com/watch?v=bJWwftVAFSw (https://www.youtube.com/watch?v=bJWwftVAFSw)
https://www.youtube.com/watch?v=xJC2KTTZhTY (https://www.youtube.com/watch?v=xJC2KTTZhTY)
W latach '70, jak widać, nos (z powrotem?) miała. Chyba, żeby to była b. dobra proteza (https://www.youtube.com/watch?v=KXx_LKtaE38)? Ponoć istnieją od dawna (https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Reclaiming_the_maimed;_a_handbook_of_physical_therapy_(1918)_(14594834080).jpg)...
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Styczeń 25, 2021, 10:50:13 pm
??? Da się ustalić w sprawie coś pewnego?
W trzecim ze zlinkowanych filmików usłyszałem (o ile dobrze zrozumiałem tę angielszczyznę):
...and crashed in the fields... was completely demolished and my head came to... /niezrozumiałe słowo; może niemieckie Instrumenten?/ and I suffered my nose... was... I have an artificial nose and squirtable of fractured /.../ and vertebra broken and many things so after having been five month hospitalized...
(około 6:00)

Cóż, sztuczny nos panny Reitsch wygląda całkiem nieźle...
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 26, 2021, 04:12:19 pm
No, tak, jak się zlinkuje nie dosłuchawszy, to się potem głupie pytania zadaje... Zatem w ramach rehabilitacji, a pozostając przy początkach i odważnych paniach, mało znaną historię tzw. Mercury-13 vel FLATs vel WISP przypomnę:
https://history.nasa.gov/flats.html
https://en.wikipedia.org/wiki/Mercury_13
Najistotniejsze damy związane z tym programem:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jerrie_Cobb
* Tak się prezentowała:
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/80/Jerrie_Cobb%2C_Lady_Pilot%2C_testing_Gimbal_Rig_in_AWT_-_GPN-2000-000379.jpg)
I:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jacqueline_Cochran
Niestety, żadna z nich na orbitę nie poleciała. Amerykanie okazali się tu większymi seksistami od Rosjan. (Potem naprawili swój błąd, i nawet palmę pierwszeństwa twardo dzierżą, bo znacznie więcej niewiast w Próżnię posłali, niż reszta krajów wzięta do kupy, ale to dopiero od lat '80 począwszy.)

Edit:
Również w temacie żeńsko-astronautycznym (i niebajkowym) ;):
https://tygodnik.polsatnews.pl/news/2020-07-10/poltora-roku-a-marsie/
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 13, 2021, 12:35:44 pm
Do siódemki można próbować dołączyć.
Aktualnie korpus astronautów liczy siedmioro aktywnych członków z Danii, Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii.
https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/esa-europejska-agencja-kosmiczna-rekrutacja-na-astronautow-rusza-od-31-marca-2021-5019214?source=rss
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 24, 2021, 06:55:46 pm
 ...i jeszcze mniej bajkowe stać się może, jak Ruskie kontrol techniczną im zrobią ;) :
https://tass.com/science/1279547

(A serio: współpraca jest dobra, ale ew. powrót do brutalniejszego wyścigu może być jeszcze lepszy...)
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 20, 2021, 11:22:01 pm
Za to fajne jednoślady do jeżdżenia niedługo - może - dostaną ;):
https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/powstal-pierwszy-prototyp-ksiezycowego-motocyklu-jest-niezwykle-lekki-i-wytrzymaly/q2ends2
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 25, 2021, 05:48:05 pm
...byle tylko zygzakiem nimi nie jeździli...
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-gen-miroslaw-hermaszewski-zatrzymany-za-jazde-po-pijanemu,nId,5604028
Tytuł: Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 07, 2021, 10:25:45 am
Wracając do konstrukcji latających, ale bardziej przyziemnych...
Germański mroczny geniusz
...Lippischa (https://en.wikipedia.org/wiki/Alexander_Lippisch) (od Kometów) przejawił się i w konstrukcji samolotów na koks (które, gdyby latały, mogłyby prawdopodobnie barierę przekraczać):
https://tech.wp.pl/samolot-na-wegiel-szalony-pomysl-niemieckiego-inzyniera-6140507743553153a
https://en.wikipedia.org/wiki/Lippisch_P.13a
A i inne państwa Osi miały się czym w zakresie pochwalić:
https://tech.wp.pl/stipa-caproni-jeden-z-najdziwniejszych-samolotow-w-historii-6701906402949792a
https://en.wikipedia.org/wiki/Stipa-Caproni
(Rzucam linkami do WP, bo cieszy, że takie informacje przenikają do tzw. świadomości ogółu.)