Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Lieber Augustin

Strony: 1 ... 154 155 [156] 157 158 159
2326
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 08, 2018, 10:30:26 am »
Dziękuję, maźku, za obszerną odpowiedź. Wyłożyłeś wyraźnie, zrozumiałe, przejrzyste – wszystko jak na dłoni.

Jak myślisz, czy dla dowolnego układu izolowanego zawsze można wybrać odpowiedni punkt odniesienia, tak, żeby wektorowa suma pędów wszystkich elementów do i po zderzeniu była zerowa? Tak jak w Twoim przykładzie z wubuchającym granatem? Hmm, nie jestem pewien.
Uznajmy za układ np. nieruchomą scianę i lecącą ku nią kulkę śniegu. Gdzie umieścić punkt odniesienia? W środku masy śnieżki? Na powierzchni ściany? Wszystko jedno, suma wektorowa (a w istocie jeden wektor) pędów nie równa się zeru. Ale nawet nie w tym sęk.

Oto nasza śnieżka uderzyła w ścianę, straciła prędkość i przykleiła się do niej. Dopiero co miała ona swój impetus – i już nie ma. Ale my pamiętamy – pęd zniknąć nie może. On pozostaje – jako ilość ruchu – wewnątrz układu „śnieżka – ściana”. Otóż powstaje pytanie: gdzie chowa się pęd kulki? Czyli do których elementów układu on „się przelewa”? Do ściany? Nie, ona pozostaje nieruchoma.
Przypuszczam - wobec braku innych możliwości – że pęd stracony kulką jako całością nabywają elementy układu na innym poziomie, mianowicie na poziomie atomów i molekuł. Zwiększa się prędkość molekuł, to znaczy rośnie nieco temperatura w miejscu uderżenia, a potem i w całym układzie.

Do czego właśnie zmierzam? Jeżeli mam słuszność, nasuwa się stąd następujący wniosek: impetus ciał fizycznych na makropoziomie może jednak „znikać”, konwertując sie w ruch cieplny cząsteczek na mikropoziomie. Również możliwy jest i proces odwrotny: ruch mikrocząstek może przeistoczyć sie w ruch ciała fizycznego, np. tłoka w silniku parowym. Wychodzi, pozornie prosta i „mechaniczna” rzecz – pęd – jest ściśle związana z ciepłem, drugą zasadą termodynamiki, Sadi Carnotem i jego Rozprawą o poruszającej sile ognia.

No, jak sądzisz? Można powiedzieć, cognovi naturom rerum :D ;).
Proszę podać swoją uczciwą opinię na ten temat.

P.S.  Na Ukrainie nauki ścisłe – matematyka, fizyka, chemia – są tradycyjnie na wysokim poziomie, zarówno w szkole jak i na uczelniach. Tak było jeszcze za czasów Związku Radzieckiego. W odróżnieniu np. od języków obcych, które były wykładane w taki sposób, żeby przyszczepić uczniom trwałą niechęć, a nawet wstręt do przedmiotu. Sądzę, że w Związku miał miejsce permanentny brak inżynierów i wykwalifikowanych pracowników w fabrykach broni, przede wszystkim nuklearnej. Znajomość języków zaś ułatwiała człekowi ewentualną ucieczkę z komunistycznego raju na Zachód.

2327
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 06, 2018, 10:29:45 am »
Tak po jungowsku synchroniczność wietrzysz? ;)
Cieszę się, że przynajmniej nie po freudowsku ;)

2328
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 06, 2018, 12:13:32 am »
Pęd nie może zniknąć -> zasada zachowania pędu.
Przyznaję mój błąd, a nawet lukę wiedzy. Fundamentalna zasada zachowania, nie do podważenia.
Wikipedia podaje następujące sformulowanie: „suma wektorowa pędów wszystkich elementów układu izolowanego pozostaje stała”:

n  ->
Ʃ pi=const
i=1

Wszystko dobrze. Ale wiesz, pozostaje jeden drobny szczegół, który dręczy mnie. „Suma pozostaje stała”, to jest niekoniecznie zerowa. Układ izolowany również może być układem z pozpraszaniem energii, czyli z tarciem. Dalej, jeśli w tym układzie są elementy poruszające się (suma niezerowa), to wcześniej czy później nastąpi stan równowagi, wszyscy elementy przestaną poruszać się. A więc suma wektorowa (i skalarna też) pędów  będzie dokładnie równa się zeru. Pozornie tkwi tu pewna sprzeczność. Naprawdę tak być nie może. Widzę tylko jedno wyjście z tej sprzeczności, a mianowicie, że energia kinetyczna, rozpraszana w postaci ciepła, zwiększa prędkość molekuł i odpowiednio ich pęd. Wtym nie jestem pewien tego. A Ty jak sądzisz?

2329
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 04, 2018, 10:07:44 pm »
maziek, mistycznym wydaje mi się zbiegnięcie się moich i Twoich rozumowań na ten temat :o, bynajmniej nie różnica między pędem a energią.
Co do pędu, chyba zasada zachowania p. działa w układach z dyssypacją (rozpraszaniem) energii? Na przykład, przy zderzeniu kulek z plasteliny, czy w ogóle przy zderzeniach nie-sprężystych? O ile "znika" (rozprasza się) energia MV2/2, o tyle znika pęd MV. Czy ja się mylę?

2330
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 04, 2018, 08:02:49 pm »
Coś jest w tym mistycznego... może i nie uwierzysz mi... Myślałem dziś o kulach, strzelcach i trafionych ciałach. Wyliczyłem prędkość ciała o masie 80 kg, trafionego przez kulę (8 g, 300 m/s) i otrzymałem: 3 cm/s. Nic wspólnego z uderzeniem ciężarówki... Idę do komputera z zamiarem zrobić wpis, podzielić się z Tobą wynikiem – i czytam prawie słowo w słowo to, co zamierzałem napisać. Nawet stosunek m/M=1/10000 użyłem przy obliczeniu.
A jeszcze obliczyłem wysokość, na jaką można – teoretycznie – podrzucić biedną ofiarę o masie 80 kg, pod warunkiem, że cała kinetyczna energia kuli, czyli 500 J, przeleje się w potencjalną, i wyszło mi z grubsza 0,64 m. A tak naprawdę o wiele mniej, gdyż lewowa część energii przemieni się w ciepło – zderzenie bynajmniej nie jest sprężystym.

Przeprowadź doświadczenie myślowe, magicznie cofnij czas w chwili kiedy pocisk ledwo wychylił nos z lufy. Pocisk ma w takim momencie niemalże prędkość maksymalną. Tak więc pocisk taki cofa się w lufie, spręża gazy prochowe do łuski i na koniec w niej utyka. Czy to zabija strzelca trzymającego tę broń w ręce bądź łamie mu rękę? Odrzut z 9 mm jest raczej delikatny.
Co się tyczy doświadczenia myślowego, nie do końca rozumiem, dlaczego miałoby to łamać rękę? Jeśli „odwrócić strzałkę czasu”, cała energia pocisku pójdzie w sprężenie gazów, i nic się strzelcowi nie stanie. Czy może nie zrozumiałem treści pytania?

Cytuj
Odrzut z 9 mm jest raczej delikatny.
Hm... wypadało mi parę razy strzelać z Parabellum P08... dawno temu... odrzut dość wyraźny. No, rękę powiedzmy nie łamie, ale odrzuca rękę z bronią tak na 20..30 cm wstecz i w stronę. I to pistolet, myślę, że z rewolwerem 9 mm jest jeszcze gorzej.

2331
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 04, 2018, 01:25:49 am »
Z tym "uderzeniem ciężarówki" i "wyrzucaniem w powietrze" to trochę fikcja, w końcu kula per saldo tak działa na cel, jak pistolet, z którego ją wystrzelono na strzelca.
Proszę mi darować, ale tym razem stanowczo się z Tobą nie zgadzam. Teraz spróbuję Ci wytłumaczyć dlaczego, o ile mi wystarczy poziomu polszczyzny oraz znajomości arytmetyki :).

Niech m – masa pocisku, M – masa broni, V – prędkość kuli, v – prędkość broni po strzale.
Zgodnie z zasadą zachowania pędu,
mV=Mv, v=mV/M
Dalej, energia kinetyczna pocisku
E=mV2/2,
energia zaś nabyta bronią na skutek odrzutu
e=Mv2/2=M*(mV)2/2*M2=(mV)2/2M
Iloraz
e/E=((mV)2/2M)/(mV2/2)=m2/m*M=m/M
Czyli energia nabyta pociskiem jest o tyle razy większa od energii broni, o ile razy mniej ten pocisk waży. Przykładowo Vis ważący 1,12 kg działa na strzelca 1120/8=140 razy słabiej, niż kula o masie 8 g na cel.
Co prawda my nie wzięliśmy pod uwagę działanie gazów prochowych, opuszczających lufę, które na ogół zwiększa odrzut.

2332
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 03, 2018, 09:54:02 pm »
Vis legendarny ale to twórcze rozwinięcie Colta 1911, pod względem zasady działania i budowy kopia. Kontynuacja dzieła geniusza - Johna Mojżesza Browninga. Podobnie zresztą jak wzmiankowany HP. Co ciekawe Niemcy wyprodukowali Visów o rząd wielkości więcej niż Polska przed drugą wojną św. Co z kolei jest poniekąd podobne do historii HP. Zarówno Vis jak i HP mogły powstać w formie w jakiej powstały ponieważ gdzieś pod koniec lat dwudziestych wygasły patenty na 1911. Nawiasem mówiąc poza Visem wszystkie te pistolety są używane armijnie do dziś m.in. kiedy trzeba pistoletu "z którego trafiony w nogę facet umiera po półgodzinie".
Trafnie napisałeś, maźku. Dodam tylko, że przepisowym nabojem Colta M1911 jest  .45 ACP o kalibrze 0,45 cala, czyli 11,43 mm, i masie pocisku 10,04..16,85 g. Do Vis 35 zaś był przeznaczony nabój Parabellum 9*19 mm o masie pocisku z grubsza dwukrotnie mniejszej.
Mimo to początkowa energia pocisku prawie nie różni się i wynosi 380..700 J dla Parabellum 9*19 i 332..735 J dla .45 ACP.
https://de.wikipedia.org/wiki/.45_ACP
https://de.wikipedia.org/wiki/9_×_19_mm
Nie znalazłem namiarów dotyczących muzzle energy - nie wiem jak to po polsku - ale myślę, że zależy ona zarówno od energii naboju, jak i od długości lufy. W każdym razie bardzo potężna broń ręczna.

„...Człowiek trafiony kulą dziewięciomilimetrowego magnum nie osuwa się z wolna z małą ranka w ciele. Po prostu wali się na ziemię. Z odległości dwudziestu pięciu kroków efekt trafienia przypomina uderzenie przez ciężarówkę. Kula Malcolma przebiła lewe udo Weatherby’ego. Wyrwała mu duży kawał ciała, a siła uderzenia wyrzuciła go w powietrze, cisnąwszy twarzą na bruk... Strzał, który trafił Weatherby’ego, niemal amputował mu nogę...”
Tak opisuje działanie kuli 9 mm James Grady, autor słynnego bestsellera „Sześć dni Kondora”.

2333
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Stycznia 02, 2018, 11:22:12 pm »
Choć ma parę ładnych, bez ludzi... ;)
Aha, ze zwierzętami... a w szczególności z liskiem :)

2334
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Stycznia 02, 2018, 11:05:43 pm »


Wszystkie drogi do wielkiego świata prowadzą przez Radom
https://pl-pl.facebook.com/Radom.Retrospekcja/videos/1675520832717291/
Toponim „Radom” natychmiast kojarzy się z kultową bronią palną – pistoletem Vis wz.35, który w latach drugiej wojny światowej z powodzeniem konkurował z Waltherem P38 i Browningiem HP35.

P.S. Świetny podkład muzyczny - kto to jest, chyba nie Mieczysław Fogg?

2336
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Stycznia 02, 2018, 04:29:56 pm »


A czy ktoś obserwował wczoraj Superksiężyc ? Tej nocy niebo nad Odessą było zupełnie czyste, Księżyc wprost niesamowity - olbrzymi, jasny i piękny.

2337
Hyde Park / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudnia 31, 2017, 05:07:32 pm »
Udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku moim przyjaciołom z Forum. Bardzo mi miło w waszym towarzystwie. Wszystkiego najlepszego i powodzenia!

P.S. Pewno nacisnałem zły guzik i omyłkowo założyłem wątek. Uprzejmie proszę Moderatorów o usunięcie.

2338
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudnia 30, 2017, 09:33:42 pm »
P.S. Tymczasem - kolejny w serii "czeskich błędów" jakie ludzkość popełnia zdobywając kosmos :) .
To tylko skutek, a oto przyczyna :'( .
Bałagan jak zawsze - żeby nie powiedzieć więcej...

2339
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudnia 29, 2017, 11:24:22 pm »
...Problem jedynie w tym, czy z języka jakim opisuje się świat, z samego języka - można wyekstrahować jakieś informacje na temat tegoż opisywanego świata. Jedni mówią że tak, a ja uważam że nie. Można, ale z modeli fizycznych, do budowy których można bądź nie użyć matematyki.
Wygląda na to, że ten problem - to kwestia wiary. Credo, że z języka jakim opisuje się świat, czyli z modeli matematycznych można wyciągać pożyteczną informację, i to moim zdaniem nieraz zdarzało się – wspomniane już odkrycie Neptuna; równiania Maxwella, zaproponowane a priori i które, jak okazało się, dokładnie opisują zjawiska elektromagnetyczne; wyliczenie reakcii łańcuchowej rozszczepienia U-235 i Pu-239 oraz ich masy krytycznej, i wielu, wielu innych.
Ty natomiast nazywasz te modele fizycznymi i muszę też przyznać Tobie słuszność. Więc nie będziemy toczyć „wojnę religijną” i spierać się o nazwie.
Jesteś (tak sądzę) zwolennikiem profesora Fielda, ja zaś wolę koncepcję Quine’a. Zarówno pierwsza jak i druga teza jest nie do obalenia, ani też do potwierdzenia. Przynajmniej jak „na dziś”.

A więc, w imieniu wszystkich kto popiera Quine’a, proponuję Tobie i wszystkim zwolennikom Fielda – REMIS! :) :)

2340
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Grudnia 28, 2017, 11:56:32 pm »
Matematyka ma swoją gramatykę, interpunkcję itp. Świat to świat, a język to język.
Hokopoko, swoją gramatykę ma nie matematyka jako taka, lecz jej zapisywanie sformalizowane – umowne symboli specjalnego języka (+, =, X, Y, Σ, ʃ itd.) oraz reguły ich wykorzystania. Właśnie w takim sensie matematyka jest językiem, mniej lub więcej nadającym się do opisania świata. Myślę, że prawdziwa, „boska” matematyka – to wspaniały zbiór prawidłowości, które rządzą światem. A nawet nie zbiór, lecz jedyna, jednolita prawidłowość. Powiedziałbym, że to „szkielet” światu, oblecony w „mięso” materii. Albo też jest to wcielony rozum Pana Boga. Nasza zaś „ziemska” matematyka jest tylko słabym jej odzwierciedleniem, próbą zrozumienia jej zasad podstawowych oraz poszczególnych – i niezbyt skomplikowanych – dziedzin.
Rozumiem, że moja opinia nie zgadza się z opinią większości obecnych na Forum i bardziej ode mnie wykwalifikowanych ludzi, a może wydaje się nawet nieco śmieszną. Ale nic na to nie poradzisz, gdyż tak myślę. E pur si muove!

Każdy język jednocześnie upraszcza i komplikuje. Nie opisze dokładnie, a tworzy nieistniejące byty.
Czy tyczy to też matematyki? Nie wiem.
Pozwolę sobie na jedną aluzję literacką. Rosyjski poeta Fiodor Tiutczew  w roku 1830 napisał wiersz „Silentium!”, w którym twierdzi, że „kłamstwem jest myśl wypowiedziana”. Choć jestem zupełnym ignorantem w poezji, przekład wydaje się całkiem niezłym. Nie wiem tylko, kto przełożył. Oto tekst – może są tutaj wielbicieli sztuk pięknych:

Silentium!

Milcz i zazdrośnie wśród milczenia
Zataj i czucia, i marzenia.
Niech w głębi ducha zatajone
Rodzą się i zachodzą one
Cicho jak gwiazdy w nocnym cieniu:
Wpatruj się w nie – i trwaj w milczeniu.

Jak sercu wypowiedzieć siebie?
Innemu jakże pojąć ciebie?
Będzież twa dusza zrozumiana?
Kłamstwem jest myśl wypowiedziana;
Ryjąc zamącisz nurt w strumieniu:
Ze źródła pij – i trwaj w milczeniu.

Umiej żyć tylko w sobie samym.
W twej duszy cały świat schowany
Dum czarodziejsko tajemniczych;
Hałas zewnętrzny je przekrzyczy,
Zbledną w gwarnego dnia promieniu:
Uchwyć ich pieśń i – trwaj w milczeniu!

Strony: 1 ... 154 155 [156] 157 158 159