Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]  (Przeczytany 40 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13380
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Startuję powoli (bardziej silniki grzeję) w nadziei, że dołączycie.


"Pamiętnik znaleziony w wannie" (1961). Tu już na starcie jest ciekawie, bo wylągł się "Pamiętnik..." z Zaczontku, co początkowo miał być o Tichym (można go więc uznać - w najogólniejszym sensie - za prekursora "Kongresu.. ", "Wizji..." i "Pokoju..."?), tytuł to - jak zapewnia Jarzębski - nawiązanie do "Rękopisu znalezionego w Saragossie" (niewiele później zekranizowanego przez Hasa z udziałem Skarżyńskiego, który utwory Lema ilustrował), Wstęp zaś stanowi bezpardonową (lecz bardzo celną, w erze pieniądza fiducjarnego i kryptowalut nawet celniejszą) krytykę kapitalizmu, ale autodemaskuje się jako apokryf.

Zacznijmy tedy od słów Autora (które - totalizacją pojęcia intencjonalności - odsyłają nas ku "Kosmosowi" W.G.):
https://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/pamietnik/100-komentarz-pamietnik-znaleziony-w-wannie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2022, 07:01:22 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6180
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 14, 2022, 08:28:04 pm »
Tu już na starcie jest ciekawie, bo wylągł się "Pamiętnik..." z Zaczontku, co początkowo miał być o Tichym (można go więc uznać - w najogólniejszym sensie - za prekursora "Kongresu.. ", "Wizji..." i "Pokoju..."?),
Tylko do tego - bo być może nie wszyscy wiedzą/pamiętają o co chodzi z tym "zaczontkiem" czyli samocytat:
Hm...ale ja chciałam jeszcze coś do "jedenastki" - a właściwie roku 1961. W tym roku powstaje też Pamiętnik znaleziony w wannie.
Czytam Listy Lem Mrożek - póki co moje obawy były bezpodstawne, ale to może po lekturze całości gdzieś tam...a tutaj chciałam wstawić mały cytat. Może to tylko dla mnie odkrycie, a dla Was oczywistość, ale w roku 1961 Lem wysłał Mrożkowi Pamiętnik...i w jednym z listów napisał:
Bo to na początku miała być jedna z podróży Ijona Tichego, taka krótsza - i był tylko Zaczontek odpowiedni, ale teraz , do druku przygotowując, wyrzuciłem ten Zaczontek i się ostało to, co wyszło, plus ten Konrad Wallenrod prozą na Poczontku.

Sobie myślę czy "jedenastka" to nie ów "Zaczontek"? Te przykrywki, zakrywki, temat itd...hmm...a wszystko w oparach absurdalnego starania się o paszporty;). Wygląda na to, ze miast jednej podróży dostaliśmy gratisową Wannę (jak pisał Lem).

11 lat?! Kiedy? :o
https://forum.lem.pl/index.php?topic=930.msg42252#msg42252
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13380
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 14, 2022, 09:03:05 pm »
Dzięki za przypomnienie, zwł. że tym sposobem dochodzi nam kontekst literacki w postaci "Wallenroda" i - awansującego na patrona rodzimej twórczości śpiegowskiej - Mickiewicza.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki