Autor Wątek: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej  (Przeczytany 72822 razy)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 974
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #345 dnia: Kwiecień 05, 2020, 04:52:01 pm »
Pamiętasz pewnie powieść "Хищные вещи века" braci Strugackich (majaczy mi coś, że mogliśmy o niej gadać, ale nie pomnę kiedy i w jakim kontekście)? Był tam filozof, który - domniemywam - b. dobrze by się z tym, którego za Nikonowem cytujesz, dogadał. Co prawda, bowiem, nie (pojęty jak wyżej) utylitaryzm, a hedonizm głosił, ale mentalność identyczna.
Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek gadali o Drapieżności... Czytałem wprawdzie tę książkę w latach młodości, ale nie sprawiła na mnie wówczas jakiegoś szczególnego wrażenia. Może warto byłoby przeczytać na nowo, świeżym okiem?
Sądzisz, ów paryski mędrzec, współrozmówca Nikonowa, jest zwolennikiem i propagatorem utylitarizmu? Hmm... może widzę to, co chcę widzieć, ale ja zrozumiałem wypowiedź mędrca całkowicie odwrotnie. W sensie, że konstatuje przykre fakty, z goryczą i sarkazmem... no nie wiem... :-\

Cytuj
...każdy uzależniony od mamusinych milionów Heniuś jest potencjalnym kandydatem do szybkiego zdobycia Nagrody Darwina, jeśli sytuacja choć trochę wykroczy poza ramy, w których tkwić się nauczył, a nie jest jasne czy - jeśli naprawdę ostro síę zrobi - będzie go komu niańczyć, mądrzejsi mogą mieć wtedy czas myśleć głównie o sobie...
To prawda. Choć mocno podejrzewam, w ostrych czasach przewagę w walce o przeżycie mają nie mądrzejsi, tylko silniejsi. Posiadacze kieł, łokci i paznokci.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11122
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #346 dnia: Kwiecień 05, 2020, 05:31:57 pm »
Czytałem wprawdzie tę książkę w latach młodości, ale nie sprawiła na mnie wówczas jakiegoś szczególnego wrażenia. Może warto byłoby przeczytać na nowo, świeżym okiem?

Egoistycznie powiem: "tak", bo ciekaw jestem jak odbierzesz ją z obecnej perspektywy ;).

Sądzisz, ów paryski mędrzec, współrozmówca Nikonowa, jest zwolennikiem i propagatorem utylitarizmu? Hmm... może widzę to, co chcę widzieć, ale ja zrozumiałem wypowiedź mędrca całkowicie odwrotnie. W sensie, że konstatuje przykre fakty, z goryczą i sarkazmem... no nie wiem... :-\

Nie wiem, może i gorzka ironia przez niego mówi, ale są przecie jeszcze ci, którzy ów model kształcenia budują. Jeśli nie czynią tego mimo woli, bo im się zamiar z realizacją rozchodzi, muszą myśleć jakoś podobnie... W końcu byli już tacy, co zbliżone programy edukacyjne projektowali, choćby niejaki Heinriech H., z wykształcenia inżynier biolog:

"/.../ nie mogą istnieć szkoły wyższe niż 4-klasowa szkoła ludowa. Celem takiej szkoły ma być wyłącznie proste liczenie, najwyżej do pięciuset, napisanie własnego nazwiska, wiedza, iż boskim przykazaniem jest być posłusznym /.../, uczciwym, pracowitym i rzetelnym. Czytania nie uważam za konieczne"

Choć mocno podejrzewam, w ostrych czasach przewagę w walce o przeżycie mają nie mądrzejsi, tylko silniejsi. Posiadacze kieł, łokci i paznokci.

Jako, że - jednak - ewolucja broni naturalnej nam poskąpiła (kudy Monstroteratum furiosum do ankylozaurów, nosorożców, czy nawet bliskich kuzynów - mocarnych goryli), często mózg (mózg godnie wyćwiczony) jedynym orężem pozostaje. (Zresztą.... takiego np. wirusa czy bakterii nikt pięścią nie pokona, a rozumem czasem się udaje.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2020, 06:16:45 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 974
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #347 dnia: Kwiecień 05, 2020, 07:32:18 pm »
W końcu byli już tacy, co zbliżone programy edukacyjne projektowali, choćby niejaki Heinriech H., z wykształcenia inżynier biolog
Heinrich Himmler w tej kwestii był dopiero wiernym uczniem towarzysza Lenina.
„Analfabetyzm należy zlikwidować jedynie po to, żeby każdy chłop, każdy robotnik mógł samodzielnie, bez niczyjej pomocy czytać nasze dekrety i apele. Cel jest czysto
praktyczny. Ot, i wszystko."
(J. Annienkow, Dniewniki moich wstriecz. Cykl tragiedii, Moskwa 1991, t. 2, s. 270)


Cytuj
Zresztą.... takiego np. wirusa czy bakterii nikt pięścią nie pokona, a rozumem czasem się udaje.
Tak jest, ale obawiam się, że walce z wirusem może towarzyszyć walka o chleb i cukier. U nas w Odessie od niedawna krążą takie np. dowcipy:
Oleg zamiast kaszy gryczanej nabył amunicję. Kto ma amunicję, ten ma i kaszę.

A, jak to się mówi, w każdym żarcie jest odrobina... żartu :)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8501
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #348 dnia: Kwiecień 05, 2020, 09:54:07 pm »
Nie wierzę, żeby HH mógł takie bzdury wypowiadać publicznie.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11122
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #349 dnia: Kwiecień 05, 2020, 11:08:06 pm »
Heinrich Himmler w tej kwestii był dopiero wiernym uczniem towarzysza Lenina.

Stosunek do ludzi w istocie bliźniaczy. Jest jednak pewna subtelna różnica: Lenin, czego by o nim i jego intencjach nie powiedzieć, zwalczał tym sposobem analfabetyzm, czyli podnosił poziom edukacji wielu ówczesnych poddanych rosyjskich (nawet jeśli czynił to tylko dla swojej wygody). Himmler, natomiast, poziom wykształcenia nie-niemieckiej ludności Wschodu usiłował obniżyć.

U nas w Odessie od niedawna krążą takie np. dowcipy:
Oleg zamiast kaszy gryczanej nabył amunicję. Kto ma amunicję, ten ma i kaszę.

Przypomina się słynne pytanie egzaminacyjne zadawane u nas początkującym gangsterom:
"- Co kupisz sobie za ostatnie pieniądze: a) chleb, b) pistolet, c) flaszkę?"
Prawidłowa odpowiedź:
"- Pistolet, bo wtedy resztę sobie zdobędę."

Nie wierzę, żeby HH mógł takie bzdury wypowiadać publicznie.

I słusznie, albowiem nie mówił tego publicznie, a pisał w ściśle tajnym, datowanym na 15 V 1940, memorandum "Einige Gedanken über die Behandlung der Fremdenvölker im Osten" (przekład polski - dodam dla porządku - pochodzi z pracy Janusza Gumkowskiego i Kazimierza Leszczyńskiego "Okupacja hitlerowska w Polsce", ze strony 35).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2020, 11:51:43 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki