Autor Wątek: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej  (Przeczytany 80599 razy)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1110
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #345 dnia: Kwiecień 05, 2020, 04:52:01 pm »
Pamiętasz pewnie powieść "Хищные вещи века" braci Strugackich (majaczy mi coś, że mogliśmy o niej gadać, ale nie pomnę kiedy i w jakim kontekście)? Był tam filozof, który - domniemywam - b. dobrze by się z tym, którego za Nikonowem cytujesz, dogadał. Co prawda, bowiem, nie (pojęty jak wyżej) utylitaryzm, a hedonizm głosił, ale mentalność identyczna.
Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek gadali o Drapieżności... Czytałem wprawdzie tę książkę w latach młodości, ale nie sprawiła na mnie wówczas jakiegoś szczególnego wrażenia. Może warto byłoby przeczytać na nowo, świeżym okiem?
Sądzisz, ów paryski mędrzec, współrozmówca Nikonowa, jest zwolennikiem i propagatorem utylitarizmu? Hmm... może widzę to, co chcę widzieć, ale ja zrozumiałem wypowiedź mędrca całkowicie odwrotnie. W sensie, że konstatuje przykre fakty, z goryczą i sarkazmem... no nie wiem... :-\

Cytuj
...każdy uzależniony od mamusinych milionów Heniuś jest potencjalnym kandydatem do szybkiego zdobycia Nagrody Darwina, jeśli sytuacja choć trochę wykroczy poza ramy, w których tkwić się nauczył, a nie jest jasne czy - jeśli naprawdę ostro síę zrobi - będzie go komu niańczyć, mądrzejsi mogą mieć wtedy czas myśleć głównie o sobie...
To prawda. Choć mocno podejrzewam, w ostrych czasach przewagę w walce o przeżycie mają nie mądrzejsi, tylko silniejsi. Posiadacze kieł, łokci i paznokci.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11803
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #346 dnia: Kwiecień 05, 2020, 05:31:57 pm »
Czytałem wprawdzie tę książkę w latach młodości, ale nie sprawiła na mnie wówczas jakiegoś szczególnego wrażenia. Może warto byłoby przeczytać na nowo, świeżym okiem?

Egoistycznie powiem: "tak", bo ciekaw jestem jak odbierzesz ją z obecnej perspektywy ;).

Sądzisz, ów paryski mędrzec, współrozmówca Nikonowa, jest zwolennikiem i propagatorem utylitarizmu? Hmm... może widzę to, co chcę widzieć, ale ja zrozumiałem wypowiedź mędrca całkowicie odwrotnie. W sensie, że konstatuje przykre fakty, z goryczą i sarkazmem... no nie wiem... :-\

Nie wiem, może i gorzka ironia przez niego mówi, ale są przecie jeszcze ci, którzy ów model kształcenia budują. Jeśli nie czynią tego mimo woli, bo im się zamiar z realizacją rozchodzi, muszą myśleć jakoś podobnie... W końcu byli już tacy, co zbliżone programy edukacyjne projektowali, choćby niejaki Heinriech H., z wykształcenia inżynier biolog:

"/.../ nie mogą istnieć szkoły wyższe niż 4-klasowa szkoła ludowa. Celem takiej szkoły ma być wyłącznie proste liczenie, najwyżej do pięciuset, napisanie własnego nazwiska, wiedza, iż boskim przykazaniem jest być posłusznym /.../, uczciwym, pracowitym i rzetelnym. Czytania nie uważam za konieczne"

Choć mocno podejrzewam, w ostrych czasach przewagę w walce o przeżycie mają nie mądrzejsi, tylko silniejsi. Posiadacze kieł, łokci i paznokci.

Jako, że - jednak - ewolucja broni naturalnej nam poskąpiła (kudy Monstroteratum furiosum do ankylozaurów, nosorożców, czy nawet bliskich kuzynów - mocarnych goryli), często mózg (mózg godnie wyćwiczony) jedynym orężem pozostaje. (Zresztą.... takiego np. wirusa czy bakterii nikt pięścią nie pokona, a rozumem czasem się udaje.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2020, 06:16:45 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1110
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #347 dnia: Kwiecień 05, 2020, 07:32:18 pm »
W końcu byli już tacy, co zbliżone programy edukacyjne projektowali, choćby niejaki Heinriech H., z wykształcenia inżynier biolog
Heinrich Himmler w tej kwestii był dopiero wiernym uczniem towarzysza Lenina.
„Analfabetyzm należy zlikwidować jedynie po to, żeby każdy chłop, każdy robotnik mógł samodzielnie, bez niczyjej pomocy czytać nasze dekrety i apele. Cel jest czysto
praktyczny. Ot, i wszystko."
(J. Annienkow, Dniewniki moich wstriecz. Cykl tragiedii, Moskwa 1991, t. 2, s. 270)


Cytuj
Zresztą.... takiego np. wirusa czy bakterii nikt pięścią nie pokona, a rozumem czasem się udaje.
Tak jest, ale obawiam się, że walce z wirusem może towarzyszyć walka o chleb i cukier. U nas w Odessie od niedawna krążą takie np. dowcipy:
Oleg zamiast kaszy gryczanej nabył amunicję. Kto ma amunicję, ten ma i kaszę.

A, jak to się mówi, w każdym żarcie jest odrobina... żartu :)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8751
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #348 dnia: Kwiecień 05, 2020, 09:54:07 pm »
Nie wierzę, żeby HH mógł takie bzdury wypowiadać publicznie.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11803
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #349 dnia: Kwiecień 05, 2020, 11:08:06 pm »
Heinrich Himmler w tej kwestii był dopiero wiernym uczniem towarzysza Lenina.

Stosunek do ludzi w istocie bliźniaczy. Jest jednak pewna subtelna różnica: Lenin, czego by o nim i jego intencjach nie powiedzieć, zwalczał tym sposobem analfabetyzm, czyli podnosił poziom edukacji wielu ówczesnych poddanych rosyjskich (nawet jeśli czynił to tylko dla swojej wygody). Himmler, natomiast, poziom wykształcenia nie-niemieckiej ludności Wschodu usiłował obniżyć.

U nas w Odessie od niedawna krążą takie np. dowcipy:
Oleg zamiast kaszy gryczanej nabył amunicję. Kto ma amunicję, ten ma i kaszę.

Przypomina się słynne pytanie egzaminacyjne zadawane u nas początkującym gangsterom:
"- Co kupisz sobie za ostatnie pieniądze: a) chleb, b) pistolet, c) flaszkę?"
Prawidłowa odpowiedź:
"- Pistolet, bo wtedy resztę sobie zdobędę."

Nie wierzę, żeby HH mógł takie bzdury wypowiadać publicznie.

I słusznie, albowiem nie mówił tego publicznie, a pisał w ściśle tajnym, datowanym na 15 V 1940, memorandum "Einige Gedanken über die Behandlung der Fremdenvölker im Osten" (przekład polski - dodam dla porządku - pochodzi z pracy Janusza Gumkowskiego i Kazimierza Leszczyńskiego "Okupacja hitlerowska w Polsce", ze strony 35).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2020, 11:51:43 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11803
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #350 dnia: Lipiec 24, 2020, 07:57:20 pm »
Łacina wraca do szkół:
https://www.gosc.pl/doc/6418566.Lacina-wraca-do-szkol-srednich-Komu-moze-sie-to-przydac
I zaraz lemowskie latynizmy nie będą wydawać się anachroniczne. Ba, mogą nawet wyjść na profetyczne. ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11766
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #351 dnia: Lipiec 25, 2020, 08:42:31 am »
Jedna godzina tygodniowo do wyboru spomiędzy 4 przedmiotów przez rok. To chyba jakiś żart, że nazywa to się "nauką łaciny". I że miałoby pomóc to komuś, kto np. idzie na medycynę. Rok szkolny trwa koło 40 tygodni więc chodzi o maksymalnie 40 godzin, z których śmiało można odliczyć jeszcze z 10 bo jednorazowe tygodniowo lekcje przepadają najczęściej i nie ma jak ich odrobić. Co bystrzejsi mają szansę nauczyć się na pamięć ze 30 paremii czy sentencji i to może być jakaś wartość ewentualnie, ale przypuszczam, że nie pójdzie to tą drogą. Na pewno nie nauczy to gramatyki czy słówek w ilości wystarczającej do choćby rozumienia z grubsza, co jest napisane prostymi słowami. Większość dyrektorów zresztą nie będzie miało szans, aby zatrudnić łacinnika bo czysto teoretycznie potrzebnych jest 18 klas aby jeden łacinnik miał pensum co przy kilkuklasowych rocznikach wymuszałoby na łacinniku pracę w kilku szkołach, chyba że uczy dwóch przedmiotów. Napisałbym, że bezsensownie stracone godziny, ale ponieważ to jest w segmencie i tak bezsensownie straconych godzin to ujdzie w tłoku.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5493
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #352 dnia: Lipiec 25, 2020, 10:36:03 am »
Cytuj
I że miałoby pomóc to komuś, kto np. idzie na medycynę.
Raczej w humanach jako zajęcia rozszerzające. W nazwie nie ma nic o nauce języka, brzmi ona tak -  "łacina i kultura antyczna", wiec raczej zajęcia o języku i cywilizacji rzymskiej.
Poza tym, jak maziek napisał, nie ma kto uczyć. To oferta dla Warszawy i kilku większych ośrodków...gdyby rzeczywiście nauka języka.
 Bo "o języku" to i historyk lub polonista może.
Łacina zniknęła z liceów w końcu lat 80-tych. I faktycznie, była głownie dla biol-chemów i humanów. Czynnik ekonomiczny spowodował, że zniknęli też łacinnicy.
Zatem obecnie dyrektor, bo to on wybiera, wybierze raczej muzykę, czy plastykę, ponieważ do tego są jeszcze kadry. Do filozofii trzeba mieć chyba jednak podyplomówkę.
Cytuj
ale ponieważ to jest w segmencie i tak bezsensownie straconych godzin to ujdzie w tłoku.
Bo ja wiem, czy straconych? Takie poszerzenie horyzontów.
Wymiar czasu (a więc "straty")  minimalny. W komplecie z edb (choć te bywa pożyteczne) i pp.
W kontekście nowej mody "nauczania zdalnego", czyli przed kompem - zbędny jest w-f. A może nawet szkodliwy.  ;)
I to jest zupełnie inny poziom ilości godzin, i nauczycieli.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2020, 10:44:08 am wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11803
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #353 dnia: Lipiec 25, 2020, 10:51:32 am »
Jedna godzina tygodniowo do wyboru spomiędzy 4 przedmiotów przez rok. To chyba jakiś żart, że nazywa to się "nauką łaciny". I że miałoby pomóc to komuś, kto np. idzie na medycynę. Rok szkolny trwa koło 40 tygodni więc chodzi o maksymalnie 40 godzin, z których śmiało można odliczyć jeszcze z 10 bo jednorazowe tygodniowo lekcje przepadają najczęściej i nie ma jak ich odrobić. Co bystrzejsi mają szansę nauczyć się na pamięć ze 30 paremii czy sentencji i to może być jakaś wartość ewentualnie, ale przypuszczam, że nie pójdzie to tą drogą. Na pewno nie nauczy to gramatyki czy słówek w ilości wystarczającej do choćby rozumienia z grubsza, co jest napisane prostymi słowami.

Technicznie masz słuszność (dlatego zresztą dałem to do "HP", nie do "Co wymyślił Lem"), ale zauważ, że mamy tu jakieś drążenie skały przez krople (potencjalnie). Pierwsze przymiarki do tematu miały miejsce w roku 2008:
https://tvn24.pl/polska/lacina-wraca-do-szkol-ra52792-3705081
Teraz ją w końcu wprowadzili - owszem, w dość pokracznej i krytykowanej* formule. Do momentu, w którym zrealizują się kosmiczne wizje Mistrza ma szansę powrócić na całego. ;D

* https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26156660,lacina-wraca-do-szkol-ale-w-takiej-wersji-ze-uczniow-nie-da.html

Poza tym liv ma rację z tym poszerzaniem horyzontów - lekcje w tym kształcie raczej nikogo niczego (poza oderwanymi ciekawostkami) nie nauczą, ale co któregoś ucznia mogą zachęcić do samodzielnego zgłębiania tematu.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2020, 11:23:19 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11766
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #354 dnia: Lipiec 27, 2020, 09:07:11 am »
Bo ja wiem, czy straconych? Takie poszerzenie horyzontów.
Wiem, że zabrzmiało strasznie, rzecz w tym, że zazwyczaj tego typu przedmioty to taka 'przyklej-d.pa" na odwal się w celu dociułania godzin. Które z rozkoszą rozszarpaliby jak postaw sukna ściślacy czy humaniści. Całe doświadczenie mego życia i osobiste ucznia i rodzica oraz męża mojej żony tak mi mówi za wyjątkiem jednego przypadku - niezwykle ciekawych zajęć z polityki ekonomicznej na studiach. To jedyny przypadek z mej żyzni, kiedy taki przedmiot typu piąte koło u wozu tak był prowadzony, że mnie zainteresował mimo że miałem o nim na wstępie takie zdanie jakie miałem o innych próbach socjalistycznego kierowania rozwojem świadomości klasowej młodego narybku.


@Q jak pijak nasika na płot w 2008 a potem przypadkowo nasika na ten sam płot w 2020 - to już jest drążenie skały?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5493
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #355 dnia: Lipiec 27, 2020, 11:47:12 am »
Cytuj
Wiem, że zabrzmiało strasznie, rzecz w tym, że zazwyczaj tego typu przedmioty to taka 'przyklej-d.pa" na odwal się w celu dociułania godzin. Które z rozkoszą rozszarpaliby jak postaw sukna ściślacy czy humaniści.
Life Is Life  :)
Ano, powiedzenie, że kadry decydują o wszystkim to oczywistość;  jeśli są dobre to nawet  system na sznurkach i drucie może w miarę sprawnie działać, ale też w sytuacji odwrotnej potrafią zamulić system sprawny.
I co z tym zrobić?
Cytuj
Q jak pijak nasika na płot w 2008 a potem przypadkowo nasika na ten sam płot w 2020 - to już jest drążenie skały?
:D
Drążenie płotu/a?
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11803
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Zapaść polskiej Edukacji Narodowej
« Odpowiedź #356 dnia: Lipiec 27, 2020, 05:05:40 pm »
@Q jak pijak nasika na płot w 2008 a potem przypadkowo nasika na ten sam płot w 2020 - to już jest drążenie skały?

To zależy od tego ile jeszcze kotów tam nasika, i jaki efekt to na płot wywrze. Trudno jednoznacznie oceniać długofalowy proces w toku ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki