Autor Wątek: Stan wojenny i okolice  (Przeczytany 61433 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10627
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #60 dnia: Lipiec 31, 2012, 09:09:29 pm »
A no nie będę pędził, bo mi się rysuje urlop po niedzieli, to nawet nie wiem, czy sieć będzie na kampie...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4339
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #61 dnia: Lipiec 31, 2012, 09:16:33 pm »
Cytuj
A no nie będę pędził
To mi pasuje.
 Slowly.
Tymczasem leniwie powtórzę.
Bo szczerze pisząc, nie pamiętam specjalnych różnic w systemie (politycznym przynajmniej).
W sumie, jakąś tezką nawyjezdne mógłbyś miotnąć.
Udanego wypoczynku.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10627
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #62 dnia: Lipiec 31, 2012, 09:48:00 pm »
Hm, trudno tak tezkę miotnąć, bo rozumujesz, mam poczucie całokształtu i jak miotnę to jakbym szpilkę w balon i go pękł i wszystko poszło... Ale OK, wynika mi, że tamten barak, będę się trzymał tego baraku, bo to jest dobra metafora, barak ma ściany, jest coś na zewnątrz, ma jakichś mieszkańców a wśród nich są kapo i tak dalej ale generalnie siedzą wszyscy w pierdlu... Tym niemniej mogą siedzieć w harmonii albo sobie dopiekać. Więc tamten barak był zupełnie inny. Masowa reedukacja poprzez pracę fizyczną literatów, artystów itepe, poziom ostrożności w rozmowach, poziom inwigilacji przez sb, poziom udawania* że jest normalnie...

*niedobre słowo. Udawanie nie przed sobą ani w zasadzie nie przed innymi. Raczej forma teatralna. Poziom teatralności, ot co.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7701
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #63 dnia: Lipiec 31, 2012, 10:00:26 pm »
Oglądam pływanie, lecz wtrącę, że gdy w Polsce zaczynał się OS, to w Czechach Havel właśnie został skazany i poszedł garować.
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4339
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #64 dnia: Lipiec 31, 2012, 10:27:16 pm »
Cytuj
gdy w Polsce zaczynał się OS, to w Czechach Havel właśnie został skazany i poszedł garować.
Idąc tym tropem... u nich wszystko było "później".
 Niespieszni jacyś.
Że z najnowszych dziejów:
 Komunizm  zainstalowany później (1948), destalinizacja też(1968), to co Męber, obalenie w końcówce 89 (za to aksamitne) listopad/grudzień.
Masz Maziek rację z wrażeniem teatralności. Chyba, że to Szczygieł tak sugestywny.
Mam podejrzenie, że mają inny stosunek do życia. Linkowałem kiedyś fontannę Cernego (nie mylić z Barmalei :) ). Pamiętasz?
Ale też conieco piekiełka. Takoż z opóźnieniem.
Trzymając się mojej ulubionej działki.
http://gazetacodzienna.pl/node/85915
« Ostatnia zmiana: Lipiec 31, 2012, 10:32:48 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10627
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #65 dnia: Lipiec 31, 2012, 10:46:14 pm »
Tam pada coś takiego, że świat nie mógł wyjść ze zdumienia bo to było jedyne państwo domoludowe, w którym stalinizm przeżył Stalina i dalej się rozwijał. Warto także połączyć to z zamachem na Heydricha i skutkami niemieckiego odwetu - biegunowo innymi, niżby to miało miejsce np. w Polsce... W zasadzie Niemcy tym jednym odwetem wybili Czechom i Słowakom z głowy jakikolwiek opór czy konspirację.

A co do bardów... wiesz przecież, kto skomponował musik do "Janek Wiśniewski padł"...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4339
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #66 dnia: Lipiec 31, 2012, 11:26:55 pm »
Cytuj
W zasadzie Niemcy tym jednym odwetem wybili Czechom i Słowakom z głowy jakikolwiek opór czy konspirację.
Tak.  To wszystko, to chyba trauma Białej Góry. Do dziś ich trzyma.
Przecież w czasach husyckich, trudno znaleźć bitniejszy naród.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_na_Bia%C5%82ej_G%C3%B3rze
Następstwa klęski

Zwycięscy Habsburgowie rozpętali w Czechach terror: na praskim Rynku Staromiejskim ścięto 27 najwybitniejszych przedstawicieli husyckiej szlachty czeskiej. Następnie planowo zamordowano 600 najważniejszych przedstawicieli czeskiej elity społecznej i kulturalnej[potrzebne źródło]. Skonfiskowano majątek protestantów (połowę wszystkich posiadłości ziemskich) i przekazano go lojalistom i sojusznikom (to z tych czasów pochodzi niemiecka arystokracja w Czechach np. Trautmannsdorfowie, Schwarzenbergowie, Liechtensteinowie).

Nadeszła brutalna rekatolicyzacja: przekazanie kościołów katolikom i przymusowa zmiana wyznania; tysiące protestantów czeskich uciekło na Śląsk i do Polski (Leszno) gdzie tworzyli husyckie wspólnoty Braci czeskich. Czechy stały się krajem wyludnionym (liczba mieszkańców zmalała o 3/4) i zrujnowanym ekonomicznie. Habsburgowie zlikwidowali niezależność Królestwa Czech, tworząc z niego własną dziedziczną prowincję, tępiąc język czeski i kulturę oraz nasilając germanizację.

Skutkiem tej polityki było całkowite zniemczenie szlachty i praktycznie wszystkich wyższych i średnich warstw społecznych; język czeski stał się w XVIII wieku językiem prawie wyłącznie niewykształconych chłopów. Mimo wysiłków Kościoła rzymskokatolickiego i polityki Habsburgów, ani pamięć o Janie Husie, ani świadomość własnej bogatej czeskiej kultury narodowej nie zaginęła i była źródłem odrodzenia narodowego w XIX wieku. Pozostał głęboki antagonizm między Czechami (niechętnymi katolicyzmowi i żądającymi niezależności) i miejscowymi Niemcami (prohabsburskimi lub proniemieckimi katolikami), który zakończył się dopiero w 1945 poprzez pozbawienie ludności niemieckojęzycznej obywatelstwa i wypędzenie.

My mamy Grunwald. Ot, jedna z różnic.
Serbowie maja Kosowe Pole, ale tam nie było później takiej czystki. Średniowiecze bardziej humanitarne, albo Turcy... ;)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7701
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #67 dnia: Lipiec 31, 2012, 11:51:22 pm »
To są straszne czeskie opowieści-rzezie przedsenne...
Dla ułatwienia zasypiania (sobie) dodam, że znam jednego Schwarzenberga, Alexandra, profesora, astrofizyka z CAMK-u, siostrzeńca Haliny Czerny, o którym na I roku astronomi mówiliśmy na wyścigi szybko i wyraziście z akcentem na literę "r"": Aleksander Tygrys fon Szwarcenberg-Czerny Kwiat Rododendronu, a pan profesor Józef Smak na jego doktoracie w SMS (Sala Mała Seminaryjna) w Instytucie Fizyki na Hożej powiedział publicznie, że nigdy w życiu nie widział tak niechlujnej i tak dobrej pracy doktorskiej...
Czemu człowiek pamięta takie duperele?
Dobranoc :-)
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #68 dnia: Sierpień 01, 2012, 10:00:46 pm »
Z okolic:
Mam podejrzenie, że mają inny stosunek do życia.
Zgadzam się. Kiedyśgdzieś...w jakimś wątku cytowałam Szczygła...w temacie polsko-czeskich różnic językowych. Z których miałby wynikać inny sposób życia. Inna mentalność. Te różnice widać także w ichniejszej  literaturze/filmie. My np. nie mamy Diamentów nocy.

Z podwórka:
Z Gottlandu pamiętam taką tezę: mniejszy naród winien dostosować się do swojej sytuacji, by nie zniknąć. Czekać.
Sam Szczygieł ładnie to ubrał w słowa – w jednym wywiadzie:
Kiedy przeczytałem „Gottland” przed drukiem, uzmysłowiłem sobie, że to jest książka, która opowiada o innym niż polski sposobie na przeżycie. Sposób czeski, a więc przebiegła uległość, a może uległa przebiegłość. Właśnie przechytrzenie przeciwnika, robienie swojego, żeby go przetrzymać. Hitler kiedyś powiedział, że Czech jest jak rowerzysta: pochyla głowę, ale pedałuje do przodu.
Przetrzymali.
W tym samym wywiadzie – o różnym podejściu do własnych (a nawet publicznych) strachów, teatrze oraz  jak postrzegają nas Czesi (pouczające):
http://www.mariuszszczygiel.com.pl/377,-gottland-%28wersja-polska%29/jestem-krypto-czechem-rozmowa-agnieszki-hamkalo

Z  nieokolic, ale gottlandzkich - i dla mnie bliskich: zapis w regulaminie (chyba) dla robotników Baty: zakaz czytania rosyjskich powieści, bo niszczą szczęśliwy żywot. Coś na rzeczy jest;)
Reżimowo - musiałabym łansegein. Może. Jak się uporam z inkszymi.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4339
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #69 dnia: Sierpień 02, 2012, 11:40:48 pm »
Ad. Maziek
Cytuj
A co do bardów... wiesz przecież, kto skomponował musik do "Janek Wiśniewski padł"...
Ano. :)
Ale jakoś tak...muzykantom a szerzej artystom wybaczam gładko. Politykom nie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,2546256.html
Ad.Ola
Cytuj
Quote from: liv on July 31, 2012, 09:27:16 PM
Mam podejrzenie, że mają inny stosunek do życia.
Zgadzam się.
Miałem napisać...inny stosunek do żucia. Przejęzyczyłem. ;)
Ad. Nex
Film widziadłem. Da się obejrzeć. Co ciekawe, promującej piosenki w nim nie ma.
Ad. Ja
Po przeczytaniu rozdziału o firmie buto - Bata.
 Bardzo dużo mający ludzie lubią bawić się w panówbogów. To trochę łączy ich z komunistami. Ci rządzący czerwoni,  też maja dużo, choć nazywają to inaczej. Próbują lepić ludziki według własnych wyobrażeń. Wiedząc z góry, co dla maluczkich dobre.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #70 dnia: Sierpień 02, 2012, 11:52:34 pm »
Ad.Ola
Cytuj
Quote from: liv on July 31, 2012, 09:27:16 PM
Mam podejrzenie, że mają inny stosunek do życia.
Zgadzam się.
Miałem napisać...inny stosunek do żucia. Przejęzyczyłem. ;)
Dyć to prawie to samo - dla niektórych ::) ;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4339
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #71 dnia: Sierpień 03, 2012, 01:54:45 am »
Ad.Ola
Cytuj
Quote from: liv on July 31, 2012, 09:27:16 PM
Mam podejrzenie, że mają inny stosunek do życia.
Zgadzam się.
Miałem napisać...inny stosunek do żucia. Przejęzyczyłem. ;)
Dyć to prawie to samo - dla niektórych ::) ;)
Miałem napisać... inny stosunek do życi. Znów przyjęzyczyłem. ::) :o
Chodzi oczywiście o żytnią wódeczkę. ???
« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2012, 01:57:12 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #72 dnia: Sierpień 03, 2012, 11:50:56 am »
Hm...znajdź 10 różnic: żyć, żuć, żyć (u nos: rzyć), żyto. Ot, inny sens według (i o to chodzi)...ale ta sama strona medalu - "ż":)
Ale jak koniecznie nie chcesz się zgodzić, to ja cofam swoją zgodę i możemy się pokłócić  >:( ;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4339
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #73 dnia: Sierpień 03, 2012, 02:52:26 pm »
Hm...znajdź 10 różnic: żyć, żuć, żyć (u nos: rzyć), żyto. Ot, inny sens według (i o to chodzi)...ale ta sama strona medalu - "ż":)
Ale jak koniecznie nie chcesz się zgodzić, to ja cofam swoją zgodę i możemy się pokłócić  >:( ;)
Nie chcę się pokłócić. Zgadzam się na wszystko. :-[
Chocia, naprawdę się przejęzyczyłem...miałem napisać inny stosunek do żarcia.
Tylko o to chodziło mi. Przeca.
Wiadomo, co one jedzą. In knedliki veritas. I ten błieeer.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4437
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #74 dnia: Sierpień 03, 2012, 04:49:56 pm »
Hm...znajdź 10 różnic: żyć, żuć, żyć (u nos: rzyć), żyto. Ot, inny sens według (i o to chodzi)...ale ta sama strona medalu - "ż":)
Ale jak koniecznie nie chcesz się zgodzić, to ja cofam swoją zgodę i możemy się pokłócić  >:( ;)
Nie chcę się pokłócić. Zgadzam się na wszystko. :-[
Chocia, naprawdę się przejęzyczyłem...miałem napisać inny stosunek do żarcia.
Tylko o to chodziło mi. Przeca.
Wiadomo, co one jedzą. In knedliki veritas. I ten błieeer.

Uhm..."ż" jak żart ::) Wiadomo - inny.
Czasem jak u Kundery. Pasuje - nawet nie z okolic.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)