Autor Wątek: Pirx i Tichy  (Przeczytany 16556 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9960
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 18, 2009, 12:42:42 pm »
Ja postrzegałem sprawę jeszcze inaczej. Tzn. nie rozstrzygnąlem do końca w swojej głowie na ile świadome są te wyodrębnione w symulacje konajacych Pratta, Simona i Wayna fragmenty mózgu elektronowego (czy jak to nazwać) Terminusa. Choć zdawało mi się - ale nie byłem gotów za to ręczyć - że jakąś szczątkową świadomość mają*.

Właśnie szczątkową, czyli stanowią oryginalów odbicia ułomne, pół-automatyczne, prawie-zwierzęce, nicnierozumiejące, zapętlone w "przeżywanej" wiecznie agonii. (Opcję, że są to nieświadome, automatycznie działające samoistnie powstałe "podprogramy" też uznawałem za możliwą, acz mniej prawdopodobną.)

W decyzji Pirxa widziałem zaś na pół dokonaną właśnie na nich "eutanazję", na pól zaś chęć "wyeliminowania wynaturzenia gwałcącego postulowany porządek świata" (schemat b. typowy dla SF - vide finał "Muchy", vide parę odcinków "Star Treka" - a to Kirk niszczy technologię umożliwiającą nieśmiertelność, a to Riker uśmierca swoje klony).

Sam Terminus - znaczy główna "osobowość" automatu - zdawał mi się nieuniknioną ofiarą tego aktu gorzkiego miłosierdzia. Stąd dyskomfort. To jego było mi żal. Dla otorbionych tak było chyba lepiej. (Z drugiej strony możliwe też było że "otorbieni" to tylko proste podprogramy, jeśli tak - Terminus szedł na złom "za nic", co jeszcze zwiększało moje wątpliwości.)

Jednym słowem: wiedziałem, że nic nie wiedziałem ;), ale do Pirxa miałem jakiś żal... Że się pospieszył, że nie zbadal sprawy do dna, że zadziałał trochę na oślep...

ps. słusznie chyba zestawiasz maźku "Terminusa" z "Corcoranem", to - na mój gust - najjaśniejsze punkty obu cykli opowiadań (a przejście od jednego do drugiego, jest też płynnym przejściem od Pirxa do Tichego).


*blisko stąd do zapewnień GOLEMa, że byłby w stanie wytworzyć sobie, wedle potrzeby, jedną lub klilka osobowosci...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2009, 06:54:09 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 18, 2009, 08:09:58 pm »
Właśnie, zapomniałem tej końcówki. Przeczytam jeszcze raz.

This user possesses the following skills:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 21, 2009, 10:59:20 am »
Ja to jakoś poczułem, że Pirxowi "film sie przewinął" przed oczami, problem podobny do osób w stanie wegetatywnym - tylko odwrotnie - ale istota ta sama. Bo co to było? Jak sprawdzić, co to było? Czy to tylko interakcyjne nagranie/program, czy rzeczywiście świadomość? Czyja świadomość? Załóżmy, że świadomość, co dalej? Odkręcić łeb i wręczyć wdowom? Jako łeb przechodni? Pokazywać na uniwersytecie? Wytłumaczyć tym tam w środku, że im sie tylko wydaje, że kończy im się tlen, a potem skasowac? Czy wymodelować im Raj? On to zrozumiał, że nie ma wyjścia i taką decyzję podjął. Częścią tej decyzji było zaoszczędzenie temu czemuś, co było w mózgu Terminusa rozmaitych sytuacji związanych z nagłośnieniem rzeczy, badaniem, byciem "kuriozum" itp.

Jedyne co mi się nie podobało, to że nie zrobil tego sam, a zdjął z siebie odpowiedzialność za czyn chroniąc się za bezduszną procedurą "skasować". Powiem, że bardzo mi się to nie podobało, choć z drugiej strony rozumiem motywy, że tak postąpił. To poniekąd bardzo ludzkie, że będąc o czymś przekonani boimy sie konsekwencji "zamieszania" we własnym kośćcu moralnym, że mimo iż coś jest naszym zdaniem konieczne, boimy się, że zrobimy coś "strasznego".
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9960
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 21, 2009, 01:14:07 pm »
Wszystko prawda, ale co z samym Terminusem? Poświęcił jednego dla trzech... Tak samo bezwinnego...

(A jeśli z pobocznych mocy obliczeniowych Terminusa mogły rozwinąć się świadome, choć ułomnie świadome, byty, to załozenie, że Terminus, i ogólnie automaty, też mogą być świadome, nie jest nieprawdopodobne. A tym odkryciem Pirx się z nikim nie podzielił...)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 21, 2009, 03:18:34 pm »
Wszystko prawda, ale co z samym Terminusem? Poświęcił jednego dla trzech... Tak samo bezwinnego...

(A jeśli z pobocznych mocy obliczeniowych Terminusa mogły rozwinąć się świadome, choć ułomnie świadome, byty, to załozenie, że Terminus, i ogólnie automaty, też mogą być świadome, nie jest nieprawdopodobne. A tym odkryciem Pirx się z nikim nie podzielił...)

Ano widzisz, Twoja decyzja byłaby zdaje się odmienna. Chciałbyś rzecz zbadać, bo to ciekawe.

Co do samego Terminusa narracja nie pozostawia wątpliwości, że był tylko nośnikiem i nijakiej inteligencji on jako on nie posiadał. W tym sensie nie można go było poświęcić, tak jak Ty nie poświęcasz starego odkurzacza, gdy kupujesz nowy.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9960
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 21, 2009, 04:14:34 pm »
Ano widzisz, Twoja decyzja byłaby zdaje się odmienna. Chciałbyś rzecz zbadać, bo to ciekawe.

Przy czym po zbadaniu optowałbym za tym samym wyjściem, bo widzi mi się, że innego nie było.

Co do samego Terminusa narracja nie pozostawia wątpliwości, że był tylko nośnikiem i nijakiej inteligencji on jako on nie posiadał. W tym sensie nie można go było poświęcić, tak jak Ty nie poświęcasz starego odkurzacza, gdy kupujesz nowy.

Mnie się zdawało, że on jakąś osobowość ma, pewnie dlatego, że też był zawodny* ;).


* vide "Rozprawa"; błądzi, znaczy: ludzki ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4586
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 14, 2014, 05:25:54 pm »
Konkurs na i-emgie Pirxa.
 Sprzed 52 lat. 8)






Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9960
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Pirx i Tichy
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 15, 2014, 12:34:48 am »
Bardzo fajne te Pirxy, sam nie wiem, który akuratniejszy (poza pierwszym, bo ten jakby z innej bajki).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki