Autor Wątek: Psychologia  (Przeczytany 3063 razy)

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Psychologia
« dnia: Czerwiec 15, 2010, 10:47:41 pm »
Czy ktoś z forumowiczów zajmuje się tą nauką - amatorsko, lub, co mnie bardziej interesuje - profesjonalnie? Znacie może jakiekolwiek fora o tej tematyce - ale fora z pewnym, minimalnym choćby poziomem dyskusji? Osobiście szukałem trochę, ale niczego wartościowego nie znalazłem... Aktualnie przymierzam się nawet do przeczytania Wstępu do psychoanalizy Freuda - właściwie książka leży już na biurku, czekając tylko na koniec tygodnia i trochę wolnego czasu. W sumie wiem (przynajmniej tak słyszałem), że jego tezy mają charakter głównie historyczny; jednakże już pobieżne przeczytanie nie do końca losowo wybranych stron upewniło mnie w przekonaniu, że - być może - dowiem się czegoś o sobie  ;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 15, 2010, 11:02:15 pm »
Są grupy dyskusyjne (grupy nie fora) ale akurantnie pl.sci.psychologię to Ci serdecznie odradzam większość użytkowników nadaje się do psychiatryka, pomijając juz elementarny brak wychowania i lubowanie się w oblewaniu pomyjami. Prawdopodobnie jeśli jesteś tym zainteresowany to musisz poszukać grupy mailowej zamkniętej dla ludzi niezweryfikowanych.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9888
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 15, 2010, 11:22:28 pm »
Aktualnie przymierzam się nawet do przeczytania Wstępu do psychoanalizy Freuda - właściwie książka leży już na biurku, czekając tylko na koniec tygodnia i trochę wolnego czasu. W sumie wiem (przynajmniej tak słyszałem), że jego tezy mają charakter głównie historyczny

Cóż, moja koleżanka z "mojego" forum (i nie tylko, znamy się osobiście), która jest psychologiem i to tzw. znanym i cenionym, twierdzi na temat Freuda co następuje:

1. typowe dla psychologii freudowskiej
Której nie używam wcale w pracy  
natomiast swietnie nadaje sie do rozmów na Forum, bo kazdemu da sie przypisac wszystko, a szczególnie w sferze rozmaitych potrzeb. A jak człowiek sie nie przyznaje, to znaczy ze wyparł i nie ma do tego swiadomego dostepu  
Piekne, proste, nieweryfikowalne.


2. "Zygmunt Freud - choc sa spory do tego, czy był naukowcem ;)"

3. "Freudem sie nie przejmuj, nikomu jescze nie udało się potwierdzic jego teorii (ani obalić...) Na tym polega jej genialność - jest nieweryfikowalna :)"

Znaczy: facet jest conajmniej kontrowersyjny, a wiele jego tez b. wątpliwych (czy zgoła posądzanych o metafizyczność). Tym niemniej sądzę, że warto go poznać, choćby po to by odrzucić. Ogólnie w pewnym wieku wypada poznać to co mają do zaoferowania tzw. wybitni myśliciele, i to niezależnie od tego, na którą sylabę tego miana położymy akcent poznawszy już ich ofertę ;).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 15, 2010, 11:25:58 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 16, 2010, 09:37:05 am »
trx, weź po prostu przeczytaj książkę :P

Ja tak zrobiłam i mi nie zaszkodziło. A jak zaszkodziło to nie na tyle, żeby mnie z tego forum banowali ;)

Osobiście uważam, że Wstęp do psychoanalizy i inne (swego czasu przeczytałam większość dostępnych po polsku pozycji) są bardzo dobrymi książkami, także językowo i warto je przeczytać. Teorie Freuda są w sposób oczywisty nieweryfikowalne twardo, ale ich siła oddziaływania trwa - ponieważ coś w tym zdecydowanie jest. Błąd Freuda i jego uczniów polegał na tym, że jedną teorią, jednym wytłumaczeniem próbowali rozwiązywać wszystkie problemy swoich pacjentów, a tak prosto nie ma.

Podstawowe założenia teorii - kształtujemy się w dzieciństwie, seksualność jest bardzo ważna (może kluczowa) dla psychiki człowieka, każdy z nas ma obszar spraw, które spycha do podświadomości (przy czym często sam o tym nie wie na poziomie świadomym) - są dzisiaj oczywistością dla praktycznie każdego, wiele osób nie zdaje sobie pewnie sprawy że zostały po raz pierwszy sformułowane albo nagłośnione właśnie przez Freuda. Ale wtedy (XIX/XXw) to było naprawdę rewolucyjne.

Miłej lektury

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4601
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 16, 2010, 04:40:29 pm »
Dobra...wiem ze obiecywalam ze juz nie bede ale nie moge sie powstrzymac...no nie moge..;) wiec przestaje obiecywac ze nie bede (laczac pare watkow w jednym...wg zalecen :wlasnie przeczytalem <ja olek>, tabula rasa i co sie jeszcze komu skojarzy zgodnie z tematem topicu;)) trx zacznij lekture Freuda od lektury dramatu Witkacego Wariat i zakonnica czyli Nie ma zlego, co by na jeszcze gorsze nie wyszlo;)
Rzecz dzieje sie w wiadomym szpitalu...mamy poete takiego zdrowo-chorego ...wyglada na Witkacego (brzmi znajomo? ;))- Walpurga.Leczy go Grun psychoanalityk ze szkoly Freuda.
Grun: Recze ze ten ma kompleks siostry blizniaczki z czasow, kiedy byl jeszcze embrionem.Dlatego nie moze sie naprawde zakochac.Kocha podswiadomie siostre, mimo ze w normalnej swiadomosci czuje do niej prawdziwa nienawisc.
Walpurg zabija dr Burdygiela przeciwnika psychoanalizy (To dobre dla ludzi, ktorzy cale zycie moga poswiecic na leczenie):
Walpurg: Teraz jestem zdrow zupelnie.Utozsamilem go z siostra i zabilem ich oboje za jednym zamachem.
Grun: Wierzyc mi sie nie chce.Sam rozwiazal sobie kompleks jak bucik.
Jak sie to wszystko konczy mozesz przeczytac sam i zastosowac do slow Budrygiela:
A zanalizujcie sie po tym wszystkim gruntownie.;)
i wtedy jesli  bedziesz chcial dotrzec do granic wlasnego zła;) przeczytac Wstep;)
Powazniej Wstep czytalam, uwazam ze mozna zeby miec orient w temacie , ale czy pomoze Ci dowiedziec sie czegos istotnego o sobie?Zaraz widze przed oczyma duszy W.Allena i jego filmowe postaci: analizujace psyche w ciekawa dla widza nieskonczonosc:).Powodzenia;)
P.S. Piekne dzieki za "ruda"...mialam wlasnie pojsc do fryzjera...z glowy jedna duperela;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 262
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 17, 2010, 06:51:49 am »
Trx, sięgnij po poniższe dzieła polskich psychologów / psychiatrów. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić.

Antoni Kępiński - "Schizofrenia", "Psychopatie", "Rytm życia", "Poznanie chorego" (w tej ostatniej - tak coś mi w pamięci miga - były nawet jakieś nawiązania do cybernetyki...)

Kazimierz Dąbrowski - "Dezintegracja pozytywna" (dobra i krótka ;) )

A przede wszystkim Władysław Witwicki - "Psychologia". Tutaj pozwolę sobie bezczelnie przekleić krótką recenzję, którą jakiś czas temu napisałem po tej lekturze:

--------

W zasadzie dziełem przypadku wpadła ostatnio w moje ręce "Psychologia" Władysława Witwickiego, wydanie drugie z 1930 (tom I) / 1933 (tom II) roku (zwracam uwagę na datę).

Jednym słowem: rewelacja. Jest to najlepszy "podręcznik" (chodzi mi nie tylko o psychologię), jaki zdarzyło mi się czytać - napisany językiem jasnym, barwnym, przebogatym, pełen świetnych (literacko!) przykładów (o tym za chwilę). Myśl i poglądy autora są prowadzone w sposób zrozumiały i logiczny np. całość zaczyna się oczywiście od pytania czym jest psychologia - autor odpowiada, że "jest to pewna nauka, zatem posiada znamiona właściwe każdej nauce" - po czym od razu pyta dalej: "co to właściwie jest nauka?". I zaczyna od rozważań, które dzisiaj wpisalibyśmy w dziedzinę filozofii nauki - przy czym należy mieć na uwadze, że słowa te były pisane w początkach XX wieku, a zatem współcześnie Popperowi, a wcześniej niż dzieła np. Kuhna, Lakatosa czy Feyerabenda, które obecnie uważane są za kamienie milowe tej dziedziny. Innymi słowy, dzieło to zupełnie zasłużenie przynależy do głównych nurtów europejskiej nauki. Co zresztą nie powinno dziwić, gdyż Witwicki to wychowanek szkoły lwowsko-krakowskiej, "najbardziej znaczącej szkoły w historii filozofii polskiej i liczącego się w swoim czasie na świecie ośrodku myśli filozoficznej i logicznej".

Z punktu widzenia obecnie bardziej popularnych (czy zasłużenie? moim zdaniem nie) nurtów psychologii np. psychoanalizy czy behawioryzmu, pierwszy z nich pojawia się w śladowych ilościach nader sceptycznie wspomniany. Poza tym autor niejednokrotnie referuje inne współcześnie mu obowiązujące, a obecnie pewnie zapomniane, teorie, zachowując zdrowy dystans, jaki powinien cechować krytycznego badacza. Zresztą Witwicki miał własną koncepcję psychologiczną tzw. kratyzm, który też wykłada w dziele - w przeważającej części jest mu poświęcony tom II, skupiający się na uczuciach (możliwie najszerzej rozumianych). W tomie I natomiast mowa jest o ogóle zagadnień dotyczących życia psychicznego człowieka (swoją drogą stanowi to fascynujący przegląd ówczesnej wiedzy z różnych dziedzin nauki odnośnie tego tematu), w tej liczbie: budowa i czynności układu nerwowego, wrażenia zmysłowe, wyobrażenia, spostrzeżenia, uwaga, pamięć, fantazja, sen i marzenia senne, hipnoza i sugestia, myślenie (by wymienić tylko główne rozdziały).

Wspomniałem na początku o licznych przykładach (a brak dobrych przykładów jest niestety zmorą wielu innych podręczników). Mianowicie w ogóle zabrałem się za tę lekturę, gdyż kojarzyłem wcześniej Witwickiego (tak, to ten sam) jako autora przekładów dialogów Platona. Dodajmy: przekładów świetnych, z obszernymi komentarzami wskazującymi na wielką znajomość tematu, przekładów, które w zasadzie stanowią obecnie kanon. Otóż nie ma co ukrywać, że te literackie talenty autora stanowią też o jakości jego "Psychologii", którą wręcz czyta się równie dobrze jak świetnie napisaną powieść. By nie być gołosłownym, na zakończenie przytaczam dwa akapity:

Kiedy oglądamy barwy widmowe na większej gładkiej powierzchni w ciemnem tle, kiedy słuchamy dobrych akordów w ciszy, kiedy zjeżdżamy szybko bez wstrząśnień po nieznacznej pochyłości dobrem autem w bezpiecznem miejscu, gdy wyciągamy silnie członki zaspane na świeżem powietrzu, albo dobiegamy do celu na wyścigach niezbyt długich, kiedy nam ciało muska ciepły wiatr, gdy zbliżamy pęk świeżo ściętych róż do twarzy, gdy nam w skwarny dzień lipcowy podadzą karafkę wody z sokiem a po całodziennym marszu zgotują ciepłą kąpiel, przeżywamy we wszystkich tych, tak bardzo różnych, okolicznościach coś, co się w nich wszystkich powtarza - jedno i to samo. - Jeśli to coś wspólnego a psychicznego potrafimy w tych stanach wyróżnić i zauważyć, nazwiemy te stany czemś do siebie nawzajem podobne, a to coś, czem one są podobne nazwiemy przyjemnością. O stanach tych oraz ich podnietach mówimy, że są przyjemne.

Podobnie, kiedy nam na czerwonych tapetach umieszczą kanarkowe desenie, zagrają fałszywie a głośno na rozstrojonym fortepianie, albo drapią rozdartym paznokciem po suchej ścianie, kiedy ktoś zębami zgrzyta po brzegu szklanki, gdy musimy siedzieć lub stać kilka godzin w jednej niewygodnej pozycji, kiedy nam z dachów kapie zimna brudna woda za kark, gdy nas zalatuje woń siarkowodoru lub dwusiarczku węgla, albo rozgryzamy gąsienicę i kawałek cegły w kalafiorze, potrafimy znowu w tym szeregu przeżyć złożonych i tak bardzo różnych zauważyć coś, co się w tych przeżyciach powtarza - jednakie - i co stanowi o ich podobieństwie. To przykrość.


Tom I, IV Wrażenia zmysłowe, 15. Uczucia, A. Ich charakterystyka i niektóre ogólne prawa, strony 211-212

I to tyle na ten temat - jeszcze raz szczerze polecam. Nadmienię, że wspomniane dzieło można niekiedy trafić na Allegro w cenach śmiesznie niskich rzędu 10 złotych...
Ken sent me.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4601
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2010, 12:13:28 pm »
Jesli po poscie miazo mozna cos jeszcze dodac;) to moze Elliota Aronsona Czlowiek - istota spoleczna.W przystepny sposob mozesz sie dowiedziec na jakich zasadach odnajdujesz sie i dzialasz w spoleczenstwie czy innej grupie.Wnioski przeplatane opisami eksperymentow.15 lat temu bylo to dla mnie ciekawe.Mysle ze niewiele sie zmienilo:)

P.S.Ha! Co jednak czas robi z pamiecia...nie moglam czytac Aronsona zanim wydal swoja ksiazke;)
Coz...jednak 1995r... 5+10 to 15;)Zmylilo mnie wydanie z 1998r.Okazuje sie ze ta ksiazka jest aktualizowana co 3 lata...puff;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2010, 12:53:51 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2377
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 17, 2010, 01:34:38 pm »
Czy ktoś z forumowiczów zajmuje się tą nauką - amatorsko, lub, co mnie bardziej interesuje - profesjonalnie? Znacie może jakiekolwiek fora o tej tematyce - ale fora z pewnym, minimalnym choćby poziomem dyskusji? Osobiście szukałem trochę, ale niczego wartościowego nie znalazłem... Aktualnie przymierzam się nawet do przeczytania Wstępu do psychoanalizy Freuda - właściwie książka leży już na biurku, czekając tylko na koniec tygodnia i trochę wolnego czasu. W sumie wiem (przynajmniej tak słyszałem), że jego tezy mają charakter głównie historyczny; jednakże już pobieżne przeczytanie nie do końca losowo wybranych stron upewniło mnie w przekonaniu, że - być może - dowiem się czegoś o sobie  ;)

To interesuje Cię psychologia czy psychoanaliza? Interesuje Cię metodologia i nauka czy modne wśród podlotków "odkrywanie zakamarków duszy" i "samodoskonalenie"? Jeśli to drugie - czytaj Freuda (albo Dąbrowskiego). Jeśli pierwsze, teksty tego pana możesz sobie spokojnie odpuścić i poprzestać na współczesnych opracowaniach jego teorii. A i to w drugiej kolejności, bo w dzisiejszej psychologii psychoanaliza zajmuje miejsce raczej poślednie.

Za najlepszą książkę do odkrywania psychologii (z tych podchodzących do tematu kompleksowo) uważam tom C.Tavris i C.Wade Psychologia. Podejścia oraz koncepcje (Zysk i s-ka) - nie tylko przedstawia wiedzę, ale uczy też myśleć, koncentruje się na problemach, a nie na suchym referowaniu. Tom jest gruby i ciężki...

Jest jeszcze Myers. W aspekcie biologicznym i ewolucyjnym - Buss, społecznym - wzmiankowany Aronson, ale to są już rzeczy bardziej szczegółowe.

Książki Witwickiego, proponowane przez miazo, mają dziś wartość głównie historyczną - co zresztą po tych cytatach doskonale widać  :D

edit
co do psychologicznych for, to nie wiem, ale jest kilka ciekawych blogów o tej tematyce, np.
http://www.neurotyk.net/

tak czy inaczej, książek nic nie zastąpi.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2010, 01:45:46 pm wysłana przez Hokopoko »

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 18, 2010, 12:19:59 am »
To interesuje Cię psychologia czy psychoanaliza? Interesuje Cię metodologia i nauka czy modne wśród podlotków "odkrywanie zakamarków duszy" i "samodoskonalenie"?
"Samodoskonalenie"? To brzmi co najmniej podejrzanie... Nie, nie wierzę w żadne cudowne środki pozwalające na natychmiastowe rozwiązanie problemów. Po prostu mnie trochę ta dziedzina ostatnio zainteresowała - z wielu różnych powodów, które niekoniecznie warto wymieniać ;) Freuda i tak przeczytam, sama forma przekazu wydaje się dosyć atrakcyjna. A za wszystkie polecone pozycje bardzo dziękuję, będę miał co robić w najbliższym czasie - choć i tak nie przeczytam wszystkich (od razu).

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1528
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Psychologia
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 21, 2010, 03:03:08 pm »
polecam marihuanę  ;D
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.