Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 757756 razy)

MS

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 46
  • artificial mind
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #540 dnia: Styczeń 01, 2006, 04:14:06 pm »
Tutaj nawet ksiazki innych autorow schodza na Lema, ale niech tam bedzie.

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 300
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #541 dnia: Styczeń 01, 2006, 05:09:27 pm »
Podobał mi się ten "Test pilota Pirxa", ale opinii po innych powtarzać nie będę, bom i po prawdzie o czym innym chciał. Mianowicie ze zdziwieniem (umiarkowanym wprawdzie, aczkolwiek pozytywnym) zobaczyłem, że za muzykę w tym filmie (czy też raczej w tym przypadku "muzykę") odpowiadał m.in. Arvo Part. Nie będę ukrywał, że jest to mój ulubiony "zagraniczny" kompozytor jeżeli chodzi o współczesną muzykę poważną. Polecam przede wszystkim jego "Miserere", "Festina Lente" czy też "Alina". To tak na marginesie i poniekąd jedynie przy okazji wspomnianego filmu.

Poza tym podpisuję się także pod opiniami dotyczącymi filmów Piotra Szulkina - "O bi, o ba, koniec cywilizacji", "Golem", "Ga, ga, chwała bohaterom"" oraz "Wojna światów - następne stulecie". Oprócz nich widziałem jeszcze kiedyś (był przegląd filmów tego reżysera dwa czy trzy lata temu w kilku miastach) film bodajże pt. "Femina", z tym że to już nie było SF.
Ken sent me.

pit221

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 14
  • solid steel
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #542 dnia: Styczeń 01, 2006, 05:33:47 pm »
technika ma z zalozenia pomagac ludziom w ich codziennym zyciu, ma je uproscic: i tak robi. jednak posaida pewne dzialania uboczne które ich zmieniaja( odsylam do badan socjologicznych na temat ludzi korzystajacych z internetu ewentualnie do czytania Polityki) Zmienia sie ludzkie postrzeganie swiata. kontakty interpersonalne czyli zbiór podstawowych i intymnych wrazen coraz czescie sprowadzane sa do komputera. A gdzie miejsce na emocje??? czlowiek w technicznym swiecie staje  sie wyobcowany . co nie jest dobre dla jego psychiki. to jest sedno moich rozwarzan na temat automatyzacji zycia

Wojny klonów??? najwyrazniej przegapiles to ze te klony wyprane sa z uczuc, i podporzadkowane jednemu: zabijac. Mieso armatnie. przyklad troche nie pasujacy do ogólu.

gits:mozna zadac sobie pytanie: czy instalowanie mózgu(z emocjami itd)  do puszki metalu po to by byla jak najbardziej podobna do ludzi jest dobre? Kiedy pierwsza rzecza jaka owa puszka sobie uswiadomi bedzie swoja wlasna innosc.


Frankenstein: tam jest chyba o rezurekcji a w gitsie o kreacji od podstaw

pzdr



pit dwiesciedwudziestypierwszy ortodoksyjny

Michal_Sapka

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #543 dnia: Styczeń 01, 2006, 05:51:47 pm »
Cytuj
technika ma z zalozenia pomagac ludziom w ich codziennym zyciu, ma je uproscic: i tak robi. jednak posaida pewne dzialania uboczne które ich zmieniaja( odsylam do badan socjologicznych na temat ludzi korzystajacych z internetu ewentualnie do czytania Polityki) Zmienia sie ludzkie postrzeganie swiata. kontakty interpersonalne czyli zbiór podstawowych i intymnych wrazen coraz czescie sprowadzane sa do komputera. A gdzie miejsce na emocje czlowiek w technicznym swiecie staje  sie wyobcowany . co nie jest dobre dla jego psychiki. to jest sedno moich rozwarzan na temat automatyzacji zycia

Tak, technika wplywa na czlowieka. Gdzie jednak tego zwiazek z tym ze to akurat gits jest tym posiadajacym glebsze przeslanie niz 90% innych filmow?

Cytuj
 Wojny klonów najwyrazniej przegapiles to ze te klony wyprane sa z uczuc, i podporzadkowane jednemu: zabijac. Mieso armatnie. przyklad troche nie pasujacy do ogólu.

Motoko tez jest podporzadkowana swoim podstawowym celom. Zreszta, nie rozumiem o co chodzi ci z tym nie pasowaniem.

Cytuj
gits:mozna zadac sobie pytanie: czy instalowanie mózgu(z emocjami itd)  do puszki metalu po to by byla jak najbardziej podobna do ludzi jest dobre? Kiedy pierwsza rzecza jaka owa puszka sobie uswiadomi bedzie swoja wlasna innosc.

Ale juz dwie osoby wytknely ci, ze ten temat jest walkowany caly czas nie wnoszac nic do dyskusji. Przyjmujac jednak, ze czyni to film glebokim to Toy Soldiers tez niesie z soba gleboka filozoficzna tresc.

Bladyrunner

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #544 dnia: Styczeń 01, 2006, 06:05:19 pm »
Cytuj
Frankenstein: tam jest chyba o rezurekcji a w gitsie o kreacji od podstaw



Frankenstein opowiada o kreacji istoty ludzkiej od podstaw, a finalnym aktem tej kreacji jest ożywienie tej istoty.

Mieslaw

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #545 dnia: Styczeń 01, 2006, 09:05:33 pm »
No, nareszcie przeczytałem (przejrzałem) cały temat  :D .

Terminus został zapytany, skąd można wytrzepać "solaris" Tarkowskiego.
Cytuj

Uhm, uhm. No cóż, różnymi metodami ::) A desperatów nie do końca legalnego udostępniania plików wysyłam do takich, co już mają wszystko, czyli  tu.


Było to już pewien czas temu i podany adres nie istnieje. Masz jąkaś inną radę??

Michal_Sapka

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #546 dnia: Styczeń 01, 2006, 09:17:24 pm »
Z torrentow.
Tylko nie sciagaj wersji mniejszych niz 1,2 giga (podobnie jak ze stalkerem) bo to dlugie filmy.

Masz chociazby http://thepiratebay.org/details.php?id=3399162
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2006, 09:19:37 pm wysłana przez Michal_Sapka »

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #547 dnia: Styczeń 02, 2006, 12:21:33 am »
Wydaje mi się, że skoro główna bohaterka Ducha w Skorupce  jest cyborgiem, a film jest opowieścią o jej odysei na wyższy stopień ucyborżenia swojej osoby - połączenie się z wszechsiecią, etc. - to ten film chyba najbardziej podobałby się cyborgom; takim jak ona.
Nie piszę tego ironicznie, ot, taka refleksja.
Dla ludzi bowiem sprawa staje się nieco zbyt abstrakcyjna. To tak, jakby rozpisać dramat w trzech aktach o dwóch rozmaitościach nieriemanowskich, z których jedna chciała stać się riemannowska, a druga jej w tym nie pozwalała, a do tego się kochały i słuchały Bacha.
Publika nie tylko nie wie, co to znaczy 'być riemannowskim' ani także co to jest w ogóle rozmaitość, a prywatnie kij ich to obchodzi.
Przypadkiem jednak zdarza się, że rozmaitości rozmawiają językiem, którego semantyka opiera się na solidnym wkładzie cytatów z literatury pięknej, połączonych odpowiednimi, zimnymi jak ciekły tlen wywodami logicznymi lub fragmentami dowodów.

A zatem, byłbym kontent, gdyby, gdy już powstanie AI, owo AI było tak miłe wypowiedzieć się co sądzi na temat tego filmu.

--
Z kolei Panów spory o to, czy lepsza manga, bluebox czy film, to raczej sprory o pory czyli gusta itp. Bo o ile filmy z udziałem żywych ludzi istotnie nieco się różnią od całej reszty, o tyle cała reszta jest już raczej zbliżona co do możliwości ekspresyjnych.
Ja na przykład nie miałbym niczego przeciwko obejrzeniu Ghost in the Shell lub Wojen Klonów w wersji powstałej przez animowanie poklatkowe wymiętych z papieru kukiełek - kto wie, może dodałoby to lekkości fabułom.


Michal_Sapka

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #548 dnia: Styczeń 02, 2006, 12:24:45 am »
Czyli wg. ciebie filmy wojenne sa tylko dla zolnierzy?

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #549 dnia: Styczeń 02, 2006, 01:00:22 am »
Oczywiście. Z kolei film "Dinozaury.Dawne potwory" z pasjonującą narracją sir Davida Attenborough powinno się wyświetlać wyłącznie na wykopaliskach, kierując promienie projektorów na odłonięte pędzelkami szczątki.


dzi

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #550 dnia: Styczeń 02, 2006, 04:28:13 pm »
Cytuj
Wydaje mi się, że skoro główna bohaterka Ducha w Skorupce  jest cyborgiem, a film jest opowieścią o jej odysei na wyższy stopień ucyborżenia swojej osoby - połączenie się z wszechsiecią, etc. - to ten film chyba najbardziej podobałby się cyborgom; takim jak ona.
Nie piszę tego ironicznie, ot, taka refleksja.
No, w koncu wiem dlaczego mi sie tak podoba! ;)

Sokratoides

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #551 dnia: Styczeń 02, 2006, 05:07:43 pm »
Nie no filmik fajny, mimo tego, że arcydziełem nie jest. Mnie też się się generalnie podobał z..hmm..oczywistych względów  ::)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2006, 05:08:27 pm wysłana przez Sokratoides »

pit221

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #552 dnia: Styczeń 02, 2006, 09:47:41 pm »
Rzeczywiscie, moze GITS nie jest arcydzielem intelektualnym ale warsztatowo 1liga animacyjna wyznaczajaca nowe standardy!!!!

A czy ktos z was ogladal teatr tv pt.: Sledztwo????
Prosze jakies komentarze

pozdrowionka


Bladyrunner

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #553 dnia: Styczeń 02, 2006, 11:43:50 pm »
Cytuj
Rzeczywiscie, moze GITS nie jest arcydzielem intelektualnym ale warsztatowo 1liga animacyjna wyznaczajaca nowe standardy!!!!


Zwłaszcza animacja ruchu wyznaczyła nowe kierunki w sztuce, wszak fizyka była tu lepsza niżw samym "Bolku i Lolku".

Cytuj
A czy ktos z was ogladal teatr tv pt.: Sledztwo????
Prosze jakies komentarze


Bardzo nastrojowe i mroczne, z takim suptelnym dreszczykiem. Może nie arcydzieło, ale jak na teatr telewizji to naprawdę pożądna inscenizacja.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2006, 12:20:32 am wysłana przez Bladyrunner »

Sokratoides

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #554 dnia: Styczeń 02, 2006, 11:55:54 pm »
"Śledztwo" powiadacie...i, że mrok, że nastrój  ::)...hmm, coś tam mi świta, ale nie pamiętam dobrze.