Autor Wątek: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)  (Przeczytany 90730 razy)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 993
    • Zobacz profil
Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #240 dnia: Luty 18, 2014, 11:31:18 pm »
Solaris Tarkowskiego na razie dla mnie niestrawna. Książka jednak jakieś tempo akcji ma.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11659
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #241 dnia: Maj 10, 2014, 04:21:24 pm »
Dokument Andrei Tarkovsky: A Poet in the Cinema (1983):
Andrei Tarkovsky: A Poet in the Cinema (1983)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11659
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11659
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #243 dnia: Wrzesień 10, 2018, 01:39:56 pm »
Wrócę do:
Lem każe się mierzyc z rzeczywistością?  no chyba nie, Q... przecież to u Mistrza kelvin rzuca wszystko i w akcie ostatecznej desperacji zostaje na stacji, licząc choćby na jakis ochłap,  "w nadziei, że nie minął jeszcze czas okrutnych cudów"?
chmuro mnie się jednak zdawało, że te okrutne cuda to cuda Kontaktu, nie cuda emocjonalnego dopieszczania Kelvina (zwł, że mają być okrutne. I, że Kelvin sam w nie nie wierzy, po prostu wystarcza mu do zostania cień szansy.
hm. na czym Q opiera swoje przekonanie, że wyczekiwane przez kelvina "okrutne cuda" to raczej KONTAKT niż POWROT UKOCHANEJ?

Bo mam teraz dość mocny argument.. Ową plotkę Orlińskiego (którą następnie Cholewa, a po nim - wczoraj - Górski, powtórzył). Plotkę głoszącą, że monologi GOLEM-a pochodzą z wczesnej wersji finału "Solaris", że to Ocean, nie - superkomputer, miał gadać.
Ha! (Ha! Ha! ;) ) jeśli się ową pogłoskę da lepiej faktograficznie podeprzeć, trzepnie nam zdrowo popularnym wyobrażeniem, że Lem w możliwość Kontaktu nie wierzył (choć z góry przewidzieć mogę kontrę: Kontakt sam mu się napisał, a wyciął go, i w odrębne dzieło przekształcił, z programowego w temacie sceptycyzmu).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2018, 02:57:56 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11659
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #244 dnia: Lipiec 26, 2019, 10:04:15 pm »
Ha! Ktoś o istnieniu "Stalkera" pamięta (i z jaką pasją o nim mówi...):
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11659
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #245 dnia: Luty 02, 2020, 10:30:11 pm »
O "Solaris":



O "Solaris":

Oraz... o  Solaris" i... o  "Solaris":
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2020, 11:01:42 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5450
    • Zobacz profil
Odp: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #246 dnia: Luty 18, 2020, 10:50:45 pm »
Poczytuję autobio...Stuhra "Moje smoki na dobre i złe"...smoki paralemowe, ale jest i anegdota o Tarkowskim:

"Byłem kiedyś w Mediolanie na spotkaniu z Andriejem Tarkowskim. Przyjechał do Włoch z filmem "Nostalgia". Dziennikarze go pytali:
- Dlaczego nazwał pan swój film Nostalghia?
Chodzi o to, że dopisując "h" zmusza się Włochów do przeczytania "nostalgia", a nie "nostaldżija". Na co Tarkowski odpowiada:
- Bo moja nostalgia to nie jest wasza nostaldżija... - i zaczyna się śmiać. - Nie wiem, czy ktoś na sali mnie rozumie?
Byłem tak podniecony tym, co powiedział, że podniosłem rękę i krzyknąłem:
- Ja was poniał!
- A wy otkuda?
- Iz Polszy.
- Da, on możet ponimać. On Sławianin.
"
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

.chmura

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 255
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Odp: Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #247 dnia: Kwiecień 12, 2020, 01:04:15 pm »
Wrócę do:
Lem każe się mierzyc z rzeczywistością?  no chyba nie, Q... przecież to u Mistrza kelvin rzuca wszystko i w akcie ostatecznej desperacji zostaje na stacji, licząc choćby na jakis ochłap,  "w nadziei, że nie minął jeszcze czas okrutnych cudów"?
chmuro mnie się jednak zdawało, że te okrutne cuda to cuda Kontaktu, nie cuda emocjonalnego dopieszczania Kelvina (zwł, że mają być okrutne. I, że Kelvin sam w nie nie wierzy, po prostu wystarcza mu do zostania cień szansy.
hm. na czym Q opiera swoje przekonanie, że wyczekiwane przez kelvina "okrutne cuda" to raczej KONTAKT niż POWROT UKOCHANEJ?

Bo mam teraz dość mocny argument.. Ową plotkę Orlińskiego (którą następnie Cholewa, a po nim - wczoraj - Górski, powtórzył). Plotkę głoszącą, że monologi GOLEM-a pochodzą z wczesnej wersji finału "Solaris", że to Ocean, nie - superkomputer, miał gadać.
Ha! (Ha! Ha! ;) ) jeśli się ową pogłoskę da lepiej faktograficznie podeprzeć, trzepnie nam zdrowo popularnym wyobrażeniem, że Lem w możliwość Kontaktu nie wierzył (choć z góry przewidzieć mogę kontrę: Kontakt sam mu się napisał, a wyciął go, i w odrębne dzieło przekształcił, z programowego w temacie sceptycyzmu).

Teraz sądzę, że ten nasz spór sprzed lat o to, czy w ostatniej scenie Solaris Kelvinowi chodziło o KONTAKT, czy o POWRÓT UKOCHANEJ, był i jest nierozstrzygalny. Dzieła sztuki są - po prostu - naturalnie wieloznaczne i ich treść użytkownik "dopowiada" sobie na różne sposoby m.in. w zależności od własnych potrzeb, patrz. m.in. Lema Filozofia przypadku. Tak jest nie tylko z muzyką, z malarstwem, lecz i z literaturą. Na przykład, jeden uzna, że Hans Castorp został w Sanatorium, bo czekał na Kławdię Chauchat, inny uzna, że został, żeby się do końca wyleczyć z gruźlicy, a jeszcze inny uzna, że został ze strachu przed prawdziwym życiem Tam W Dole. Także myśli Kelvina o "okrutnych cudach" można rozumieć na różne sposoby, które są równoprawne i które nie tyle się wykluczają, co się uzupełniają. Życzę DOBRYCH ŚWIĄT wszystkim Forumowiczom, :)!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2020, 01:06:16 pm wysłana przez .chmura »

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 993
    • Zobacz profil
Odp: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #248 dnia: Kwiecień 12, 2020, 01:27:57 pm »
Ocean pyskujący jest słabszy niż milczący.
Mało jest dział o kontakcie niemożliwym, o kontakcie możliwym pełno... Dlatego Solaris jest fajna

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11659
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« Odpowiedź #249 dnia: Kwiecień 12, 2020, 03:49:51 pm »
@.chmura

Masz rację, chmuro. Skoro Mistrz - jak z powyższego wynika - do samego końca nie wiedział co Mu z "Solaris" wyjdzie, to i my - tym bardziej - skazani jesteśmy na interpretacyjną niepewność (która zresztą znacznie lepsza jest od jednoznaczności łopatologicznych zakończeń SF drugorzędnej).

@S.E.

I Ty masz słuszność, Smoku, że fajniej jest dostać, zamiast tysięcznej historyjki o kontaktowym Obcym, opowieść o Kontakcie, który nawet jeśli zachodzi, to nie w sposób oczywisty, bezproblemowy i zgodny z ziemskimi zasadami dyplomacji, a w roli bonusa kazania superkomputera (które tym mocniej w gatunkową pychę Ohydków walą, że oto własne dziecko taką laurkę im wystawia, a nie jakiś przemądrzalec z drugiego krańca Galaktyki, który może miał na naukę tyle czasu, co one na ewolucję).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2020, 03:55:39 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki