Wspominałem kiedyś, że Susanna Clarke ze swoją powieścią "Jonathan Strange i pan Norrell" wydaje się - obok Brzezińskiej z "Wodami głębokimi jak niebo" - spadkobierczynią podejścia Le Guin do fantasy. Tu mamy analizę jej w/w książki, b. w lemowskim duchu, czyli skoncentrowaną na magii, jako na metaforze technologii:
https://www.youtube.com/watch?v=WrjGe0po9Mc