Autor Wątek: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie  (Przeczytany 5529 razy)

utility1

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
[M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« dnia: Luty 22, 2009, 09:34:16 pm »
Witam forumowiczów! Tytułem wstępu: wiem, że istnieje jeden topic na maturę 2009, ale ponieważ tematy są różne - postanowiłem założyć tenże.

"Przedstaw twórczość S. Lema na tle literatury science-fiction posługując się celowo wybranymi przykładami." Temat conajmniej na pracę magisterską. Ale ponieważ jest tylko 15 minut, to trzeba ścieśniać niby w krzyżówce; jedynym problemem przed jakim stoję jest faktycznie dobór utworów, zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o to tło s-f.

Od początku: Lem miał kilka nurtów-tematyk swojej twórczości fabularnej (za A. Stoffem): #1 historie przyszłości (Astronauci, Obłok Magellana), #2 'badanie sprawności s-f w podejmowaniu problemów kontaktu' (Eden, Powrót z gwiazd, Niezwyciężony), #3 'literackie próby zilustrowania przekonań o statystycznej naturze świata' (Śledztwo, Pamiętnik znaleziony w wannie, Katar), #4 powieści 'refleksyjno-filozoficzne', Solaris i Głos Pana, czyli kluczowe utwory epistemologiczne. Do tych czterech dodałbym jeszcze kategorię #5: lżejszych dzieł o zróżnicowanych, jak mi się wydaje, tematykach (Dzienniki Gwiazdowe, Cyberiada, Bajki Robotów), oraz dział #6, pół-beletrystyki lub eseistyki, którą zajmował się potem. To razem daje nam sześć kategorii (ogólnych, bez rozdrabniania się) podług których można klasyfikować Lema.

W tym momencie potrzebuję od was pomocy w kwestii doboru utworów innych pisarzy - takich, którzy by pisali w podobnym duchu lub na temat podobny do któregoś z tych sześciu. Z #1 i #5 nie ma problemu, ale: przyznam, że nie czytałem jeszcze utworów z #2 i nie potrafię nazwać ich odpowiedników w światowej literaturze; #3 - ktoś inny w ogóle popełniał książki w takim duchu? Może zamiast statystycznej natury rzeczy: inne, dziwne pomysły na "ogólną teorię wszystkiego"? Wreszcie #4 i #6 to naprawdę wysoka literatura, w której się niestety nie orientuję; jakieś pomysły? Jacyś znani filozofowie nauki beletrystyczni lub eseistyczni których czytacie do poduszki? ;]

Co do tzw. niskiego s-f - nie zapomniałem o nim, wszystko znajdzie swoje miejsce w prezentacji. Potrzebuję jednak przede wszystkim pozycji, które można by na równych prawach porównać z Lemem. Domyślam się, że nie jest łatwe nazwać je z pamięci, w końcu niewielu pisało na takim poziomie ;]


qertuo

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 118
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 22, 2009, 11:24:38 pm »
15 min na omówienie takiego tematu to jakaś pomyłka.. jeśli chciałbyś omawiać wszystkie 6 tematyk, które wymieniłeś, to na każdą masz ok 2 min - co ograniczy się chyba do rzucenia tytułami książek (a Twoje wystąpienie wyglądałoby jak wyjęte z konferencji z Kongresu Futurologicznego "Stanley Hazelton (...) zaszokował od razu salę, powtarzając z naciskiem: - 4, 6, 11, z czego wynika 22; 5, 9, ergo 22; 3, 7, 2, 11, skąd wynika znowuż 22!! (...) Poszukałem w jego referacie klucza numerycznego i dowiedziałem się, że cyfra 22 oznacza katastrofę ostateczną."  ::) )

Poza tym:
A) Jeśli chodzi o #2 to bardziej by chyba Fiasko, Głos Pana i Solaris pasowały... chociaż nie bardzo rozumiem sformułowanie "badanie sprawności s-f"
B) #5 nie nazwałabym "lżejszymi dziełami"
C) Brakuje w tym podziale tematu AI (a może raczej stosunku AI do I chyba głównie w Opowieściach o Pirxie)

Ja proponowałabym bardziej podkreślić wszechstronność zainteresowań Lema (tu ewentualnie wymienić ten podział, ale bez odnoszenia się do innych pozycji s-f w ramach tego podziału.) i skupić się na jednym z nich (i do tego jednego podać innego/innych autorów).

Ale to wszystko nie było niestety stricte odpowiedzią na Twoją prośbę podania innych autorów s-f... bo ja poza Lemem innych nie czytam.

utility1

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 23, 2009, 06:29:08 pm »
Z czasem nie powinno być tak najgorzej; sądzę, że jestem w stanie tak skompresować informacje, żeby wyróżnić jakieś główne linie w twórczości Lema (problem epistemologiczny / kontaktu, spojrzenie na świat nauki, eksperymenty językowe, przyszłość "przebiologizowana" [gł. w podróżach Tichego], ta właściwość rozbijania ładu gdzie się tylko nie pojawi [spersonifikowana w Hogarcie, który "mniej stworzył swojego niż wytknął błędów w dziełach innych"; to akurat spostrzeżenie pewnego artykułu, nie mojego autorstwa]). - A wyróżniwszy, naokoło nich obudować konkretne przykłady. Problemem jest to tło, bo liczba pozycji do przedstawienia (porównania) się podwaja lub multiplikuje nawet rozłożyściej.

"Badanie sprawności s-f" - sformułowanie, fakt, dość enigmatyczne; też myślałem o Solaris i Głosie Pana, ale umieszczenie ich w 4. kategorii mi trochę zamieszało; może jesteś w stanie powiedzieć, jakie problemy poruszały Eden / Powrót~ / Niezwyciężony? Jeszcze ich nie czytałem i nie wiem, czy np. nie są to te same zagadnienia, które potem w formie bardziej rozbudowanej pojawiają się w Solaris i Głosie Pana. Co do #5, chodziło mi wyłącznie o lżejsze stylistycznie, z większą dozą humoru; jednak też ciężko mi znaleźć poważne problemy w Bajkach robotów... (może czas je poczytać bardziej analitycznie). Zaś AI... przyznam, że zwyczajnie zapomniałem ;]

Czy mogę więc prosić kogoś uniżenie o wyłożenie pokrótce problematyki jego ważniejszych dzieł s-f / borderline s-f? (bardziej ilościowo niż dokładnie, np. "Solaris - kontakt / poznanie, psychika, nauka")

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10876
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 23, 2009, 06:55:21 pm »
Wydaje mi się, że Twój podział na te 6 punktów jest bardzo arbitralny. Istotą sprawy (oczywiście moim skromnym zdaniem) jest to, że Lem pisał prawdziwą s-f, natomiast to co się na ogół nazywa literaturą s-f jest czystą fiction, z dodatkiem science w postaci pseudonaukowego żargonu, którą Lem gardził. Lem w kazdej kolejnej książce atakował inny problem, zas postać w jakiej to czynił (czyli jakim gatunkiem to było - powieścią, bajką czy dialogami) jest drugorzędny. Przykładowo Niezwyciężony nie jest poświęcony kontaktom z Obcymi a problemowi martwej ewolucji itd. Odrzuciłbym na Twoim miejscu pozycje takie jak Astronauci, Obłok Magellana i chyba Eden, jako wczesne i odstające od reszty twórczości (w jakiejś mierze z winy presji cenzorskiej). To sa pozycje, którymi IMHO mozna się zajmować w przekrojowej pracy nt. twórczości Lema, a nie w ciągu 15 minut prezentacji. Sądzę, że jesli nie wybierzesz sobie jednego-dwóch problemów do solidnego omówienia to wyjdzie Ci bezpostaciowa sieczka.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 23, 2009, 10:31:13 pm »
Witam. Nazwanie tego topiku wyzwaniem, to i tak za mało :)

Ale niezły temat, jak się wgryziesz, to będzie z tego jeszcze magisterka i doktorat.

Dobra, poważniej. Nie musisz wcale uwzględniać tego podziału Stoffa, zwłaszcza, że wcale nie jest uważany za główny autorytet "od Lema", tę pozycję piastuje raczej Jerzy Jarzębski. Jarzębskie popełnił po śmierci Lema takie zbiorcze dziełko Wszechświat Lema, jeżeli chcesz się podeprzeć jakimiś autorytetami. Ale, o ile mnie pamięć nie myli, nie znajdziesz tam aż takiego prostego podziału twórczości... Ale w bibliografii będzie wyglądać poważnie ;-)

Jeśli chodzi o to "badanie sprawności" to uważam, że bardzo nietrafione określenie.  Bardziej by mi pasowało po prostu: "badanie możliwości kontaktu" (jako takiego) i umieściłabym tu: Eden (kontakt możliwy, to raczej jak na Lema dość optymistyczna pod tym względem powięść), Głos Pana i Solaris (w tych powieściach nie tylko, że nie można złapać kontaktu, ale nawet tak naprawdę nie wiadomo, czy jest z kim się kontaktować). Powrót z gwiazd umieściłabym raczej w "historiach przyszłości" - to dużo poważniejsza niż Astronauci i Obłok próba opisu społeczeństwa przyszłości.

Jeżeli chodzi o innych autorów: Dick - np. 3 stygmaty Palmera Eldrichta można potraktować jako opis prób kontaktu z czymś, co przybyło z gwiazd i jest, cholera wie: skorupą człowieka nawiedzoną przez obcych, a może człowiekiem, który stał się częścią myślącego wszechświata... Pokręcone, ale taki jest Dick ;) U Dicka znajdziesz też, zwłaszcza w ubiqu'u, ale też np. w powieści Valis pytania o to jak i czy w ogóle istnieje świat rzeczywisty. Można wskazać go jako przykład pisarza, który również, jak Lem, rozważał w swojej literaturze problemy filozoficzne, aczkolwiek interesowały go nieco inne obszary tej dziedziny (właściwie sięgał do podstawowych pytań ontologicznych, podczas gdy Lem zajmował się raczej epistemologią oraz aksjologią z etyką). Podobne pytanie (czy i jak istniejemy i co rządzi światem) rozważa też U. Le Guin w Jesteśmy snem, ale choć jest to dobra książka, może być nieco za "mistyczna" jak na porównywanie z Lemem.

kontakt normalniejszy, ale oryginalny: świetne opowiadanie Teda Chianga Historia twojego życia - opowieść o nawiązaniu kontaktu z obcymi, ale trudnego, powiązanego z odkryciem, że obcy nie tylko inaczej mówią, ale inaczej w ogóle postrzegają świat ze względu na inną budowę sensorów zmysłowych. Do tego stopnia, że mają inną fizykę, choć opisującą ten sam świat... Polecam do przeczytania, niezależnie, czy ci się przyda ;)

Jeżeli chodzi o społeczeństwa przyszłości: bardzo dobra, całościowa wizja społeczeństwa przyszłości opisana została przez Nancy Kress w trylogii "żebraczej" (Hiszpańscy żebracy., Żebracy na koniach, Żebracy nie mają wyboru) Zwłaszcza pierwszy tom jest świetny, opisuje skutki pewnego "wynalazku" nie tylko w sferze społecznej, ale również obyczajowej, społecznej, a nawet jego wpływ na globalną sytuację międzynarodową. No i dobrze napisana.

AI jako ogólny "duży" temat ja bym sobie darowała w takiej prezentacji (gdyby to była obszerniejsza, bardziej szczegółowa praca, to na pewno) - możesz to "podłączyć" pod światy przyszłości, jako jeden z ich aspektów. O "bogach Lema", czyli właśnie super-komputerach i ich różnym podejściu do człowieka pisała Marek Oramus w książce "Bogowie Lema" (ale nie jest to lektura obowiązkowa, możesz zajrzeć z ciekawości).

punkt 3 - wydaje mi się, że tu można tylko rozłożyć łapki i powiedzieć o całkowitym indywidualizmie  i wyjątkowości Lema (dodać możesz jeszcze "jedną minutę" z Biblioteki XXI wieku. Podobna tematyka pojawia się też w Doskonałej próżni, ale nie pamiętam w tej chwili tytułu...). Nie przypominam sobie niczego podobnego nie tylko w literaturze s-f, ale w ogóle w literaturze...

punkt 5 - literatura "lżejsza" - ten punkt nie pasuje do pozostałych. Podział powinien być spójny - albo całość wg zagadnień tematycznych (jak w 4 pierwszych punktach) albo całość w podziale gatunkowym/rodzajowym... Podział tematyczny osobiście dużo bardziej mi się podoba. Zwłaszcza, że te "lżejsze" rzeczy dotyczy tych samych tematów, co powieści poważnej, tyle, że w groteskowej formie. Np. przygody Tichego to głównie problemy kontaktu, ale też świat przyszłości, a nawet (podane żartobliwie, ale całkiem poważne) rozważania o przyszłości wiary i kościoła w świecie naukowym... W Bajkach natomiast masz mnóstwo całkiem poważnych tematów filozoficznych: dotyczących przede wszystkim możliwości uszczęśliwienia społeczeństwa jako całości, możliwości "programowania" zachowań społeczeństw... Tutaj pomocą może ci być książka Jarzębskiego, sporo o tym pisze.

Powodzenia!

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10151
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 01, 2009, 10:53:32 pm »
W ramach porównań proponowałbym klasykę tzw. Złotego wieku, aby na jej tle Lem bardziej błyszczał.

Najlepiej tą, o której sam Mistrz w "Fantastyce i futurologii" wspominał. I nie jest tak, maźku, że nie ma ani pół autora nie tworzącego prwdziwej SF, choć w istocie ci od pseudonaukowego żargonu (zwanego ironicznie technobełkotem) dominują. Zresztą właśnie takich grafomanów można też podać jak tło.

Co zaś bym konkretnie proponował?

Np. w parze z "Niezwyciężonym" - "Misję międzyplanetarną" A.E. Van Vogta (jednego z tych bełkoczących właśnie), by porównać jak amerykański tfu-rca sprowadza schemat międzyplanetarnej misji badawczej, do zwykłej awantury, a swym bohaterom (teoretycznie naukowcom) każe ganiać za różnymi stworami i strzelać do nich. "Obcość" zaś pozaziemskiego życia jest w jego wykonaniu dość prymitywna i służy taniemu zadziwieniu czytelnika. U Lema tymczasem awanturniczy spaceoperowy schemat (wyprawy nie pionierskiej juz i badawczej, a - skromniej - rutynowej i ratunkowej) służy tak naprawdę całkiem poważnym rozważaniom na tematy zarówno naukowo-technologiczne, jak i przynalezne tradycyjnej literaturze, bohaterowei zaś maja okazję ruszać konceptem, a nie tylko ganiać. No i konflikt nie zakończy się zwycięstwem dzielnych ziemskich chłopców, ba okaze się wręcz, że trudno nazwać go konfliktem.

Z kolei w parze z "Fiaskiem" proponowałbym "Odyseję kosmiczną" Clarke'a (dwa pierwsze tomy). Twórczość brytyjskiego autora była (w przeciwieństwie do bzdur Van Vogta) fantastyką prawdziwie naukową, ale i tak będzie okazja do obserwacji interesująych różnic. Można porównać np. hurraoptymizm Clarke'a ze sceptycyzmem Lema. Można też zwrócić uwagę na to, że o ile A.C.C. ekstrapoluje wylącznie na podstawie stanu wiedzy naukoej dostępnej w momencie powstawania powieści (przynajmniej jeśli chodzi o opis ludzkich technologii), o tyle Mistrz stara się też ekstrapolować możliwy przyszły rozwój fizyki.

Można też zestawić np. obraz narodzin i "psychiki" Sztucznej Inteligencji w "GOLEMie XIV" i "Ja, robot" Asimova". Oraz porównać pewne wątki w "Cyberiadzie" i u cyberpunkowców.

Z zestaień dość oczywistych zostaje jeszcze para "Kongees futurologiczny" (albo jeszcze lepiej - opowiadanie o skrzyniach Corcorana) - "Matrix".
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10876
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 02, 2009, 04:44:37 pm »
że nie ma ani pół autora nie tworzącego prwdziwej SF,
Tak uważał Lem, choć też nie sądził, że on jest jedyny. Po prostu uważał, że s-f to nie jest ten typ literatury, który ma się na myśli, jak ktoś powie "s-f". Uważał, że on pisze s-f, a inni w swej większości nie-sf. Prościej przyjąć, że inni (prawem wielkiej masy) piszą s-f a Lem coś innego. W każdym razie chodziło o dystynkcję.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10151
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 02, 2009, 05:09:17 pm »
Po prostu uważał, że s-f to nie jest ten typ literatury, który ma się na myśli, jak ktoś powie "s-f". Uważał, że on pisze s-f, a inni w swej większości nie-sf. Prościej przyjąć, że inni (prawem wielkiej masy) piszą s-f a Lem coś innego.

Ależ Lem miał rację, bo jak się np. tego ledwo co przywołanego Van Vogta czyta to można tam "science" od pierwszej, do ostatniej strony szukać i góra dwa razy sięcoś z sensem znajdzie (raz coś o nudzie kosmicznytch podróży, drugi o pomyśle neksjalizmu). Z tym, że ja bym tu Lema od SF nie oddzielał, bo równać należy w górę. 90% wszystkiego to g*** jak rzekł (też zresztą pół-grafoman) Sturgeon. Więc liczy się Lem, nie Webery z Bujoldami. A, że godnych uwagi autorów SF jest ledwie paru (Clarke, Dick, LeGuin... może jeszcze z pięciu innych) i trochę się jeszcze przyzwoitych rzemieśliników znajdzie (te Reynoldsy i Baxtery), dzięki czemu Lem zresztą nie ma konkurencji ;), to insza inszość.

(Sprawa natomiast odrębna, że jeśli czytam jakiegoś grafomana, który w dodatku wyraźnie nie wie o czym pisze, i nazywa swoje wypociny science fiction, to jest to dla mnie prostytuowanie przemocą przymiotnika science, który zasługuje na dalece większy szacunek.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 03, 2009, 01:09:18 am »
No właśnie Clarke chyba z tego całego towarzystwa pisał najbardziej naukowo poprawną fantastykę . I to właśnie dlatego, że jak sam napisałeś, on bazował wyłącznie na aktualnie dostępnej wiedzy. No i to ekstrapolowanie mu zadziwiająco dobrze wyszło- pamiętacie może misję Deep Impact z 2005 czy 2006 roku? Jest opisana w… Odysei Kosmicznej. Za to Lem wybiegał dalej w przyszłość niż mogą sięgać takie przewidywania. Cóż, prawda jest taka, że nauka po prostu nie nadąża za Lemem. ::)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10151
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 03, 2009, 03:15:18 pm »
No właśnie Clarke chyba z tego całego towarzystwa pisał najbardziej naukowo poprawną fantastykę .

Macro, i właśnie za to go lubię. Jak dla mnie stanowi w SF numer dwa po Lemie, choć niestety bywa cholernie nierówny.

Btw. warto w ramach zarysowania tła dla utility1 zauważyć, że o ile Lem nie doczekał się jak dotąd godnego następcy (chyba poprzeczka za wysoko), o tyle Clarke (wraz ze skrytykowanym przez Lema za antropomorfizację psychiczną Obcych o zupełnie odbiennej biologii, i żyjących w odmiennych warunkach fizycznych) Halem Clementem, autorem "Misji grawitacyjnej" dali początek istniejącemu do dziś - niejako w cieniu sprzedawanej jako "SF" masówki) nurtowi fantastyki b. poprawnej naukowo, acz zwykle kiepskiej stylistycznie. Wśród pisarzy tego nurtu można wymienić takich autorów jak Larry Niven, Robert L. Forward, Greg Bear, Joe Haldeman, Gregory Benford, Stephen Baxter, Alastair Reynolds, Vernor Vinge (tak, twórca pojęcioa Osobliwości Technologicznej), Robert J. Sawyer czy Greg Egan (w większości czynni zawodowo naukowcy, często powiązani z badaniami kosmicznymi). Utwory wchodzące w skład tego nurtu tworzą/tworzyli też czasem Poul Anderson, James P. Hogan (kiedy tylko nie ulegał bredniom Velikovsky'ego), David Brin i ostatnio Charles Stross.
Ich książki nazywane pół-ironicznie "literaturą dla inżynierów" oparte są zasadniczo albo na schemacie ekstrapolacji dalszego rozwoju współczesnych technologii, albo na pokazywaniu (odkrytej lub hipotetycznej) dziwności/niezwykłości Kosmosu. I mogą odgrywać istotną rolę popularyzatorsko-edukacyjną. Czasem też, mimo swej generalnie ludycznej funkcji, umieją niejako mimochodem stawiać b. istotne pytania (o miejsce człowieka we Wszechświecie, o rozwój technologii etc.).

Warto przy tym zauważyć jak długi cień rzucił na ów nurt Clarke kształtując jego kanony, sposób prowadzenia fabuł itp. Czytając utwory w/w panów odnosi się bowiem często wrazenie "toż to zupełnie jak z Clarke'a", co bierze się z tego, że większość późniejszych autorów wychowała się na twórczości Clarke'a, a część z nich znała go osobiście.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2009, 03:20:24 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

bea

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 03, 2009, 12:25:48 am »
Witam także i ja. :)

Temat już zgoła miesięczny, jednak dla mnie niemożliwie wręcz aktualny.
Czy ktoś z Was, w Waszej wszechwiedzy Lemowej jak i dalszej, mógłby mi powiedzieć, czy istnieje ktoś w literaturze Europy Środkowej, czy też Wschodniej  - tu może być rosyjska, ukraińska, białoruska, czeska, słowacka, węgierska, słoweńska, chorwacka, ewentualnie także i niemiecka, w której istniałby ktoś, kogo można w ideii komparatystyki przyłożyć do Lema? Nie szukam podobnego geniuszu, bo takiego nie ma, jednak potrzebuję kogoś, kto Lemowi nie uchybia. Ani Dick, ani Clarke, ani LeGiun niestety, nie wpisują się w rejon Europy Środkowej.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10151
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 03, 2009, 12:37:54 am »
Bracia Strugaccy, oczywiście. A jeśli liczyć i Polaków - Żuławski.



(W twórczości braci S. zwróć szczególną uwagę na "Piknik na skraju drogi". Postaraj się też poznać posłowie Lema do tej powieści. Subiektywnie polecam teź "Żuka w mrowisku". Zwróć też uwagę na żartobliwe nawiązania do Lema u braci - tu nazwisko Tarantoga, ówdzie "koszmar z Massachusetts", gdzie indziej glider.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2009, 01:10:31 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

bea

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 03, 2009, 12:41:23 am »
Polaków niestety liczyć nie mogę, z wyjątkiem Lema, ma się rozumieć. Jednak dziękuję.

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: [M] Twórczość Lema na tle literatury s-f - wyzwanie
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 03, 2009, 01:16:26 am »
Jak znasz angielski, to tu jest link o rosyjskiej literaturze sf (wikipedia), do wyboru do koloru:
http://en.wikipedia.org/wiki/Russian_science_fiction_and_fantasy