I jeszcze na zachętę - Naskręcki mówi też o Lemie:
Proszę sobie wyobrazić, że my, ludzie, nagle znikamy z planety, ale zostają po nas teksty matematyczne. Lem świetnie opisał to w „Pamiętniku znalezionym w wannie" – tekst pozbawiony ludzkiego kontekstu staje się martwy, informacja przestaje istnieć. Bez obserwatora i jego zrozumienia świat w pewnym sensie przestaje istnieć.
Lem był wielkim intelektualistą, który potrafił odrzeć problem z warstwy technicznej. Dla niego nie procesor był ważny, ale zjawisko. Inteligencja to narzędzie do porządkowania świata. Skoro zbudowaliśmy coś, co ten świat porządkuje – badajmy to, ale bez pychy. Historia nauki uczy, że za każdym razem, gdy ogłaszaliśmy „koniec odkryć", myliliśmy się srogo. Fizyka wciąż ma się dobrze, a my wciąż nie wiemy wszystkiego.