Autor Wątek: AI - przerażająca (?) wizja  (Przeczytany 123566 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11607
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #405 dnia: Kwiecień 03, 2017, 09:15:51 pm »
jak może mieć związek ze świadomością, skoro wciąż jej definicji nie mamy? ;)
To załatwia sprawę. Nie mamy definicji deszczu - nie pada.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2354
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #406 dnia: Kwiecień 03, 2017, 09:30:38 pm »
Q, nie trzeba miec definicji swiadomosci. Nie trzeba miec definicji milosci, zakochania, etc. Kazdy wie, albo "wie" co to jest i o co chodzi. Zreszta, czy gdziers u Lema nie padla definicjia swiadomosci? Cos jak: Swiadomosc, jest to cecha systemu, ktora moze okreslic tylko sam system... albo cos sie mi uroilo...
Nawet definicje inteligencji bywaja zroznicowane. Tu jest bardzo ciekawie, krotko i tresciwie (ang.):
https://www.youtube.com/watch?v=3QeRB-XbM2s

W skrocie, dla tych co nie szprechaja: Podzial na rozne rodzaje inteligencji (emocjonalna, matematyczna, spoleczna, ruchowa, jezykowa, etc., jest cos 8 rodzajow), to bzdura.  Bzdura z powodow technicznych; nie mozna okreslac jednym slowem rzeczy, pomiedzy ktorymi nie ma zadnej relacji. Gdyby te podzialy mialy sens, to ludzie wykazujacy jeden rodzaj inteligencji mieli by tez wysoki inny rodzaj, a takich zaleznosci nie mozna zaobserwowac. Te rozne rodzaje "inteligencji", nazywaja sie po prostu talentami.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2017, 09:35:49 pm wysłana przez NEXUS6 »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11303
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #407 dnia: Kwiecień 03, 2017, 09:40:10 pm »
jak może mieć związek ze świadomością, skoro wciąż jej definicji nie mamy? ;)
To załatwia sprawę. Nie mamy definicji deszczu - nie pada.

Czepialski. Trzeba przy Tobie uważać na precyzję wypowiedzi (i b. dobrze zresztą :) ). Dobrze wiesz co miałem na myśli - że skoro nie wiemy jaki konkretnie mechanizm świadomość generuje (choć coś tam wiemy - vide te badania nad mózgiem, co się nie tak dawno ich wynikami dzieliłeś), i czy da się ten sam efekt uzyskać w oderwaniu od ludzkiego mózgu, to i nie można mówić, że prowadzone są prace mające na celu stworzenie świadomości (tj. maszynowego bytu, o którym da się - z maksimum pewności jaką może dać empiria - rzec, że świadomy)*. Natomiast, tak jak NEX, jego rozmówca, i przywołani klasycy, nie mogę zakładać, że nie wyjdzie to przy okazji. Bo, póki co - biorąc sprawy w chamskim uproszczeniu - można powiedzieć, że robi się tak:
- po pierwsze komplikuje i rozbudowuje systemy w ogóle,
- po drugie - co jakiś czas tworzy coś, co ma się specjalnie pod Ohydka - w jakimś zakresie - podszywać.
Czy w którymś momencie wyskoczy z tego świadomość, jak diabełek z pudełka? Póki co nawet nie ma jak zmierzyć (i zdaje się, że - jeśli stworzenie czegoś, co po behawiorze będzie na świadome b. wyglądało, nastąpi zanim się dokonają jakieś przełomy w neurofizjologii - właśnie na podstawie owego behawioru, jak w wypadku startrekowego Dejty, będą zapadały jakieś decyzje regulujące status owego bytu).

* Chyba, że w tym znaczeniu, w jakim potrząsanie przez szamana grzechotką w ramach modłów o deszcz można uznać za wczesne próby sztucznego regulowania pogody (też miał nadzieję, że wyjdzie).

Q, nie trzeba miec definicji swiadomosci. Nie trzeba miec definicji milosci, zakochania, etc. Kazdy wie, albo "wie" co to jest i o co chodzi.

NEX, w praktyce to ja się zgadzam, że jak coś wygląda na rozumne, to lepiej założyć, że rozumne, choćby dla spokoju sumienia* (napisałem to już powyżej). Ale jednak podejście behawioralne wydaje mi się niedostateczne, nawet gdy idzie o hipotetyczne maszyny.

* Oczywiście, tu jeszcze maziek może mnie przeczołgać, czy mam dostateczne powody utożsamiać rozumność ze świadomością ;).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2017, 10:08:52 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2354
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #408 dnia: Kwiecień 03, 2017, 10:50:15 pm »
Podejście behawioralne czasami jest jedynym możliwym. Być może właśnie świadomość/samoswiadomosc do takiej kategorii należy, jeśli mówimy o cudzej. Własna rzecz jasna rozpatrujemy z zupełnie innego końca, od środka.
Przypomnijcie sobie dyskusje Klapauciusa z Trurlem, kiedy to zmontowal mini-swiat dla tyrana na planetoidzie. Albo kiedy Trurl chciał stworzyć istoty szczęśliwe.  Zasadniczo tylko obserwacja pozostaje.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11303
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #409 dnia: Kwiecień 04, 2017, 01:43:01 am »
Wiesz co, NEX, zabiłeś mi ćwieka... Jak za dawnych, dobrych czasów... Myślę nad sprawą kolejną godzinę (no, w tle innych zajęć, życie się toczy) i nie wiem co odpowiedzieć...
Bo, z jednej strony, skłonny byłbym, na swój rozum, zakładać że na naszym poziomie to i możemy być skazani na behawioryzm, ale już konstrukcjoniści wysoko urodzeni (Trurl i Klapaucjusz, znaczy) na wyżynach swojej wiedzy powinni posiadać dalece lepsze narzędzia badawcze i języki opisu.
Z drugiej zaś, faktycznie... w "Wyprawie siódmej..." Klapaucjusz sugeruje Trurlowi definicję behawioralną jako ostateczną. Tylko z Lemem też nie zawsze wiadomo co On na serio, a co dla jaj (ew. dla fabularnej potrzeby). Znaczy: naprawdę sądził, że nawet robo-mędrcy o światostwórczych potencjach (w pierwszym, nie trzecim, znaczeniu podanym w SJP ;) ) będą w takich wypadkach skazani na po objawach sądzenie, czy użył ich - gwoli alegoryzacji naszych dylematów?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11607
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #410 dnia: Kwiecień 04, 2017, 08:25:29 am »
Temat można rozbierać na różne sposoby. Zacząłbym od obalenia często powtarzanego argumentu, że komputery robią to, do czego wcześniej zaprogramował je człowiek - a człowiek to sam wymyślił. Stopień preprogramowania człowieka w momencie, kiedy się rodzi jest olbrzymi i rośnie dalej, i osobniczo, i pokoleniowo. Po drugie stawiam zakład, że gdyby wziąć losowo ludzi - to nie wszyscy przeszliby test Turinga. Po trzecie nie mamy problemów z akceptacją człowieka jako inteligentnego tak w ogóle - najwyżej powiemy, że kretyn. To samo wychodzące z pudełka (jeśli o tym wiemy) od razu budzi w nas podejrzliwość. Wszyscy chcieliby się dowiedzieć, czy ten komputer ma duszę (jest świadomy), czy tylko udaje. Tzn. co on w środku myśli. Google a także inne programy samoprogramujące się, nacelowane na uczenie się - jak choćby ten, któremu nic nie mówiąc pokazywano rozmaite zdjęcia, z pośród których on sam ukuł sobie kategorię "kot" mimo, że o kotach nic nie wiedział - to dowód, że co najmniej pewne składowe  inteligencji są już podrobione. Czy program wykrzyknął w duchu "eureka" to tego nie wiadomo.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11303
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #411 dnia: Sierpień 08, 2019, 01:13:54 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11303
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #412 dnia: Sierpień 19, 2019, 11:43:09 am »
W ramach tego cyklu, co to Dukaj swego czasu, teraz wypowiada się taka pani:
https://en.wikipedia.org/wiki/Arundhati_Roy
O AI:
https://vod.pl/programy-onetu/rozmowy-o-przyszlosci-arundhati-roy-2201/657rr20
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5289
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #413 dnia: Luty 29, 2020, 01:04:36 pm »
Pani w temacie - trochę straszy, trochę pociesza. Pociesza głównie tym, że to my, póki co, kontrolujemy wtyczki do prądu. No, Golem sobie jakoś z tym poradził  :D
I, jak to bywa często - zapowiada zapowiada swą nowa książkę.
https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/przyszlosc-czlowieka-i-sztucznej-inteligencji-wywiad-z-aleksandra-przegalinska/ket55w1
Być może rozpoczyna się właśnie ósmy dzień boskiego tworzenia, a ludzie stopniowo przekształcają się w nowy krzemowo-białkowy gatunek, hybrydową formę między człowiekiem a sztuczną inteligencją - przekonuje naukowczyni.
Hmm - naukowczyni.
 Krzemowy edytor mi podkreślił, białkowy też jakby zamrugał oczami. Hmm...
« Ostatnia zmiana: Luty 29, 2020, 01:56:17 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11607
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #414 dnia: Luty 29, 2020, 03:54:28 pm »
Mój, wapienny w stanie zwarcia, podrzuca naukowcę (ta naukowca, tej naukowcy itd.).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5293
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #415 dnia: Luty 29, 2020, 05:08:40 pm »
Brzmi dopełniaczowo...
Tropem: wdowiec -wdowa, naukowiec-naukowa;)
Wszystkie brzmią kuriozalnie.
A "chirurżka" to chyba specjalnie dla cudzoziemczyń?;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11607
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #416 dnia: Luty 29, 2020, 05:41:08 pm »
Może jeszcze być naukownica. Albo naukówka, choć to trochę jak tirówka, z dźwięku pejoratywne.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11303
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #417 dnia: Luty 29, 2020, 05:51:41 pm »
Albo naukowica (jak dziewica, w opozycji do tirówki).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1004
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #418 dnia: Luty 29, 2020, 06:56:21 pm »
Poniekąd nawiązując do tirówki - nowością dla mnie jest feminatywa "sekserka".

To nie to, o czym Szanowni Państwo, być może, pomyśleliście 8). Czcigodny zawód.
Sekserka - to osoba sprawdzająca płeć kurczaków tuż po wykluciu.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/sekserka;4331.html
https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,80530,20240469,specka-chirurzka-skakajka-albo-sekserka.html?disableRedirects=true
« Ostatnia zmiana: Luty 29, 2020, 07:52:35 pm wysłana przez Lieber Augustin »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11303
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #419 dnia: Luty 29, 2020, 07:26:30 pm »
Warto dodać, że czynność wykonywana przez taką panią zwana jest seksowaniem. I tu przypomina się stara anegdota.

Stan wojenny, około 5:30 rano milicjanci zatrzymują przedstawicielkę w/w zawodu.
- Czemu obywatelka narusza godzinę milicyjną?
Pytana, ledwo łapiąc oddech ze zmęczenia:
- Seksowałam całą noc.
Popatrzyli jak na wariatkę, zaśmiali się, ale puścili.
« Ostatnia zmiana: Luty 29, 2020, 07:28:26 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki