Autor Wątek: O muzyce  (Przeczytany 669527 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5031
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1365 dnia: Wrzesień 02, 2013, 01:46:29 am »
Thx za relację z lajfa:)
Covery fajnie zagrane. Wokal poprzednio nie, że zły, bo perkusyjny wokalista robi wrażenie - tylko słabo słyszalny (dyć pisłam, że wina pewnie filmikowa). W tym koverowym - lepiej. Fajne chłopaki.
Dezerter - zostaję przy starszym - szczerze powiedziawszy tych nowszych płyt nie tykałam. Takie fifty/fifty płytowe.
Mgławica bardziej mi trafia w zbliżającą się jesień. Jak napisałeś - ładne.
Cytuj
Gwiazda - Lao Che
Wyglądają jakby już byli na lekkim zejściu. Koncert dali przyzwoity, ale...
Ostatnia płyta, coraz więcej dźwiękowych gadżetów, coraz mniej muzyki.
Eghem...mówiłam... 8) ;)
Ale jak tyle gitar...wiesioł na smutno, lajfy z tym mają fajne, ale może jak wejdzie krótsza wersja - czyli można posmęcić od poniedziałku;)
The Raconteurs Blue veins
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4935
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1366 dnia: Wrzesień 02, 2013, 01:18:32 pm »
Cytuj
The Raconteurs Blue veins
Ładny ten inny odcień bieli. Zwłaszcza taśmy wsteczne klimatycznie pętelkują.
Cytuj
czyli można posmęcić od poniedziałku;)
Z przyjemnością pociągnę posmęty. Niech się pętelkują wokół tej bieli. Moja właśnie skończyła latoś 70-tkę, jak dobrze patrzę.
Czyli przedśmiertna już, to z pośmiertnym:
Tony Joe white and J.J. Cale LOUVELDA
I dokładka -  z dedykacją. :)
Tony Joe White & Mark Knopfler - Not One Bad Thought (Radio edit)
Jesień czas zacząć.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5031
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1367 dnia: Wrzesień 03, 2013, 02:57:38 pm »
Nikt się nie podpina pod tę dedykację, to ja podziękuję...w imieniu...;)
Jesień...nie mam co narzekać, to chyba moja ulub pora roku.
Muszę powiedzieć, że bluvelveta przebiła dedykowanego. Gęsta, bardzo dobra piosnka.
Ten bielszy duet pętelkuje Calowo do innej pary CC - z Claptonem. Jesiennie - to trochę powieje:
Eric Clapton & J.J. Cale- Anyway The Wind Blows
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4935
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1368 dnia: Wrzesień 04, 2013, 12:25:44 am »
No, to bielszy odcień blusa zrobił nam się. :)
Może wymienimy bluzkę?
Tym niemniej pętelka samana rzucona....
Cytuj
Ten bielszy duet pętelkuje Calowo do innej pary CC - z Claptonem.
Skąd wiedziałaś, że ma być jeszcze jedno CE? ;)
Tony Joe White & Eric Clapton - Did Somebody Make A Fool Out Of You
Znaczy, miało nie być, ale skoro wywołane? Jest taka płyta...tam reszta innych białych. Kawał historii - ten White (a przy okazji, moja ulubiona...muzyczna strona).
http://www.allmusic.com/album/uncovered-mw0000546543
To spróbuję odbić...w Rumuny. Ale w sosie urugwajskim, dodatkowo udającym argentyński. I nie wykluczam...po włosku. ::)
KUMM - 1000 de chipuri
Oj, wieje...uwaga na liście.
Udanej jesieni zatem.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2013, 12:40:34 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8253
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1369 dnia: Wrzesień 04, 2013, 12:48:04 am »
Bolek Małecki mówi, że "Jarek Śmietana dołączył właśnie do Andrzeja Zauchy w Muz. Coelis":
Georgia - Andrzej Zaucha, Jarosław Śmietana (Festiwal Standardów Jazzowych Siedlce '91)
vosbm
pjes: co z tym limitem?
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5031
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1370 dnia: Wrzesień 04, 2013, 10:30:02 pm »
a przy okazji, moja ulubiona...muzyczna strona).
Jedna z moich - też ulubionych:) Chociaż często nie zgadzam się z ich wyborami najlepszych...polecanych utworów z płyt:) Jak widzę Bluveldę też pominęli:) Wiadomo - subiektywne, ale;)
Jak patrzę na te ostatnio linkowane...dziwne...albo ja mam taką potężną lukę...albo? czy Marek nie przekonał JJ do chociaż jednego utworu - wspólnie zagranego? Hm...nie próbował? Czy jednak jest coś? Jak to z nimi było?
Przyjrzę sie temu Łajtu.
Rerekumkum...echo wakacyjne...to dorzucę:)
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=31tmc4h5yGY#!
P.S. St, limity, bo za dużo filmików powrzucaliśmy na jedną stronkę...
P.S. II
Cytuj
Może wymienimy bluzkę?
Liv...znaczy lifka...eee...to Ty nosisz bluzki?;))
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4935
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1371 dnia: Wrzesień 05, 2013, 08:42:12 pm »
Cytuj
ΤΡΥΠΕΣ ΤΑΞΙΔΙΑΡΑ ΨΥΧΗ
Fajna ta muza, po dziurki w duszy. Przypomina stare węgierskie KFT.
I jeszcze coś??? Pasażera?
No, mniejsza - fajna.
Cytuj
Liv...znaczy lifka...eee...to Ty nosisz bluzki?;))
Nooo..., a co?
Ty nie?
    IPA: [ˈbluska], AS: [bluska], zjawiska fonetyczne: utr. dźw. wymowa ?/i
znaczenia:
rzeczownik, rodzaj żeński
(1.1) lekka, górna część garderoby zakładana przez głowę

I nie mów mi, że są inne słowniki. :)
Jako, że niewiele pętelkuje, albo licho - idę się napić. Do baru, właśnie otworzyli.
No, to chlup:
 ::)
John Hiatt - The Tiki Bar Is Open

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2013, 08:44:17 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5031
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1372 dnia: Wrzesień 07, 2013, 04:13:53 pm »
Cytuj
I nie mów mi, że są inne słowniki. :)
Oki - wystarczy ten Twój;) Ale Ty się lifka nie zasłaniaj tera jakimiś IPAmi, ASami, zjawiskami fonetycznymi...czy innymi utraconymi dźwiękami...słowo się pisło;)

Dobrze, że takie tiki bary (nie jest to whisky bar, ale zawszeć;)) są otwarte - kiedy włączył się wokal, to pomyślałam o B.Hart...wyraźne pokrewieństwo.
Jakoś nie przyszło mi nic w związku...więc pociągnę smętny wątek - taki pan, który zszedł bardzo szybko...za szybko:
https://www.youtube.com/watch?v=YOyNh8d8X2E


Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4935
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1373 dnia: Wrzesień 07, 2013, 11:13:35 pm »
Cytuj
słowo się pisło;)
Czas na kobyłkę? :)
Cytuj
to pomyślałam o B.Hart...wyraźne pokrewieństwo.
Wyraźne -  nie napisałem, aby nie sugerować. Czekałem na coś w tym opinioguście. ;)
Mi też od razu ta Pani się zapętelkowała.
Cytuj
akoś nie przyszło mi nic w związku...więc pociągnę smętny wątek - taki pan, który zszedł bardzo szybko...za szybko:
Taaaa 8)
Jakbyś poczekała z Nickiem jeszcze miesiąc...toby była pętelka z kategorii niesamowitych. Bardzo lubię, a to dowód. sprzed trzech lat, bez mała. Zaraz po Twoim Gilmourze urodzinowym. Nie pociągnąłem ze względu na brak echa, echa, echa, echa..a może: ucha, ucha, ucha...?
http://forum.lem.pl/index.php?topic=546.180
Tym niemniej małą pętelka zaliczona. ;)
Mój z pierwszej, Twój z trzeciej i ostatniej.
Niezły desperat, eee....depresant z niego był.
Żal.
Uciekam ze smutnego, dość tego naokoło.
Rumuny - te co i Beatlesy i Pinkifloydy zarazem.
Może choć na uśmiech?
To co? -  Popiół w rękę (uważać na diamenty) i frrrr.....u....eb!!?
Phoenix - Invocatie
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2013, 11:43:12 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5031
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1374 dnia: Wrzesień 07, 2013, 11:46:40 pm »
Cytuj
Taaaa 8)
Jakbyś poczekała z Nickiem jeszcze miesiąc...toby była pętelka z kategorii niesamowitych. Bardzo lubię, a to dowód. sprzed trzech lat, bez mała. Zaraz po Twoim Gilmourze urodzinowym. Nie pociągnąłem, ze względu na brak echa, echa, echa, echa..a może: ucha, ucha, ucha...?
Ożesz...widać u mnie wcześniej jesień się zaczyna;) Nie pamiętalam tej linki - chociaż pozakładkowałam większość tego, co było...żeby nie powtarzać. Wtedy nie znałam. Więc z mojej strony nie mogło być echów i uchów:)  Ale...czytałam książkę o takich co zeszli - za wcześnie. I O tym Nicku też - tam:) Ostał. I tyle. A depresant - ano - aże śmiertelny. Może przez mimochód.
Te Fenixy - puściłam i na zrazie dosłuchałam do 1:12, bo flesz...oooo;)...a nie tam różowe żuczki;)
https://www.youtube.com/watch?v=Q-vU152-XAE

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4935
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1375 dnia: Wrzesień 08, 2013, 12:10:40 am »
Cytuj
Te Fenixy - puściłam i na zrazie dosłuchałam do 1:12, bo flesz...oooo;)...a nie tam różowe żuczki;)
A skoro tak, to szacunek!
Podśmiewam się z nich, a tu - proszę...prekursorzy.
                                                                                  Ito piątkowi. Bo płyta z 75. A Queen, patrzę, 80.
To co, jeszcze jeden dry-Nick?
Na rozweselenie? :)
No to chlup...może nawet chlip.
Nick Drake - Fruit Tree
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2013, 12:13:47 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5031
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1376 dnia: Wrzesień 08, 2013, 12:34:09 pm »
Hm...Fenixy...czy ja wiem? Miejscami śmiesznawe...około 4 minuty myślałam, że już kończą...a tu bam! i dalej...melorecytacje...;) Oj tam..mogło być gorzej;)
Nie sprawdziłam wczoraj fleszowego pierwszeństwa...coś takiego:)

Nick na rozweselenie...tego fruita też chciałam wstawić...skoro już nie...to tak: najweselszy, bo nagrobny...może troszkę spóźniony już ten poranek, ale:)
https://www.youtube.com/watch?v=DUjkjb1pnJg
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1377 dnia: Wrzesień 08, 2013, 02:27:04 pm »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4935
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1378 dnia: Wrzesień 08, 2013, 03:17:38 pm »
Od razu poweselałem. :)
Zostawiłbym już tego ptaka. Tu recenzja płyty...to tak jakoś, ja też podobnie.
http://artrock.pl/recenzje/51430/phoenix_cantafabule.html
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1008
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1379 dnia: Wrzesień 08, 2013, 06:07:24 pm »
Tak Nick to ciekawa postać. W przeciwwadze przypomniał mi się Rodriguez - Crucify Your Mind (1970) W zasadzie tez umarl w tym samym czasie,tyle że muzycznie.Za to w świecie rzeczywistym ciężko pracowal,płodził dzieci i prze to endorfiny miał w sobie  ;) przetrwał fizycznie a muzycznie odrodził się rok temu.Wracając do "Broken China" najbardziej znany kawałek z płyty z udzialem wokalnym Shinead http://valied.wrzuta.pl/audio/8Rc0Wa7pMmy/rick_wright_-_breakthrough lub wersja z "wielorybem" utrwalona na dvd z 2002 roku Breakthrough - Richard Wright & David Gilmour
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2013, 06:44:30 pm wysłana przez wiesiol »
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta