Autor Wątek: O muzyce  (Przeczytany 653804 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1200 dnia: Maj 06, 2013, 07:53:21 pm »
Cytuj
Pierwsze - bardziej od połowy i ku końcowi kojarzy mi się z Poszukiwanym, poszukiwaną - nie wiem dlaczego:)
Coś jest na rzeczy - tym razem ja zasugerowany?  Ale pod pierwszą część dla odmiany - widzę gierkowską Warszawę z lotu ptaka. Te parki, Łazienki, trasę W-Z, małe i duże fiaty na letnich alejach, wyblakłe kolory...jakby z  filmów Barei albo serialu Gruzy (wiadomojakiego). A te nagłe umpa-umpa...tysz pasuje, zawiązek akcji, lub Maklakiewicz przechodzi... ;)
No, teraz muszę, choćby z przekory, ten Ennio od Was...miauczy...niczym Enia  ::)
A przecież potrafi inaczej.
Teksas po włosku:
Ennio Morricone - A Gringo Like Me
I dla równowagi, ten sam Texas norweskim okiem (czytam gardłem)...
YOU DON'T KNOW LOVIN YET TUBESNAKES EXCELLENT SOUND QUALITY.wmv
O !@!@...teraz można podać grilla :)

Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4931
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1201 dnia: Maj 07, 2013, 12:58:07 am »
Cytuj
Pierwsze - bardziej od połowy i ku końcowi kojarzy mi się z Poszukiwanym, poszukiwaną - nie wiem dlaczego:)
Coś jest na rzeczy - tym razem ja zasugerowany?  Ale pod pierwszą część dla odmiany - widzę gierkowską Warszawę z lotu ptaka. Te parki, Łazienki, trasę W-Z, małe i duże fiaty na letnich alejach, wyblakłe kolory...jakby z  filmów Barei albo serialu Gruzy (wiadomojakiego). A te nagłe umpa-umpa...tysz pasuje, zawiązek akcji, lub Maklakiewicz przechodzi... ;)
Dokładnie - a w końcówce Pokorę na rowerze z cukrem w dziurkowanej siatce:) Się osypującym. Na przykład.
Cytuj
No, teraz muszę, choćby z przekory, ten Ennio od Was...miauczy...niczym Enia  ::)
Nie marudź;) Na ale kino ostatnio zrobili noc ze spaghetti...nagrane...i ten gringo też czeka na powtórkę - jeden z ulubionych - turururu...łałała;)
Tuba ze snejkami świetna i z szybkich skojarzeń - nie muzycznych, ale tytułowych - lubiana wersja oklepańca:
Billie Holiday: You Don't Know What Love Is
I było, ale całkiem inne - możet byt na grilla;)
The White Stripes You don't know what love is (you just do as you're told)
Janis Joplin w tym trybie już oszczędzę;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1202 dnia: Maj 08, 2013, 11:43:06 am »
Cytuj
Nie marudź;)
Toć nie marudzę...ino grymaszę.
Po starszym dzieciu kilka płyt zostało, teraz odgrzebałem. Wśród nich Białe Strupy...słoniowata z tytułu...wiec to może ona - zlałasię? Posłucham.
Tymczasem zmienię żanr na bardziej wiesioły.
Tak się przypomnieli, zupełnie bezpętelkowo. No, może dwa byty tuforumowe pętlą skrajniami.
Startowali razem z King Crimson i już choćby dlatego...kiedyś Czechosłowacy...teraz tylko Słowacy.
Miało być wesoło, więc maksyma postgorkowa w rozwinięciu...
Collegium Musicum - Nech žije človek (part 1 of 2)
Aże, lubimy słuchać, co już znamy...
Collegium Musicum - Suita po 1000 a jednej noci (part1)
Trochę długie one, ale - ba!
 I tak tylko pierwsze części.
Tak czy siak - grillos endos. ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2013, 11:45:09 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4931
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1203 dnia: Maj 09, 2013, 04:21:06 pm »
Po starszym dzieciu kilka płyt zostało, teraz odgrzebałem. Wśród nich Białe Strupy...słoniowata z tytułu...wiec to może ona - zlałasię? Posłucham.
No - to lepsze takie zlanie;) Słoniowata to ta - co pisałam - że najbardziej ograna - co nie znaczy, że zła:) Parę jasnych punktów ma. Posłuchajposłuchaj - może jeszcze jakieś inne zapomniane płytki dziecięcia wydobędziesz - przy okazji:)
Ja posłucham Collegów Muzyków - słuchałam tylko raz - za mało - sporo tam upchali - jak na 10 minut...ale teraz:
Cytuj
Nie marudź;)
Toć nie marudzę...ino grymaszę.
...ja pomarudzę grymasząco;)
Wczoraj byłam w Łodzi na koncercie Marka Knopflera - fotorelacji nie będzie, bo wzięłam jeno takiego głupika co z dalsza i po ćmoku się gubi - bardziej niż ja. Może jakąś onomatopeję potem wrzucę, ale na tjubce już grają...so...koncert był w Atlas Arenie...rozpoczął się z 20 minutowym opóźnieniem...tak:
https://www.youtube.com/watch?v=s11JkC47PY4
Generalnie nie ma się co czepiać - zespół naprawdę dobry - dla mnie zwłaszcza skrzypiący John McCusker. Zresztą smyczki (oprócz oczywiście markowej gitary) - wg mnie -  trzymały ten koncert - kapitalny dżemik w Marbletown. I właśnie...po mieście poczułam lekkie znużenie. Wg mnie koncert był za statyczny - tzn. chodzi mi o dobór piosenek - naocznie wygląda oki - ale w pewnym momencie zrobiło się jednokopytnie i usypiająco. Statykę dopełniali ochroniarze, którzy nie pozwalali ruszyć się z miejsca - na płycie cza było siedzieć na krzesełkach, nie wolno było na schodkach, przy barierkach itd. Oki...porządek musi być, ale...zwłaszcza, że towarzystwo bardzo spokojne i zjechało rodzinnie...trochę luzu nikomu jeszcze nie zaszkodziło.
Mam taki grzyt, że ta hala jest taka industrial, nagłośnienie dziwaczne (MDK Batory wcale nie odstaje;) ) - a koncert ascetyczny i kameralny. Wg mnie zyskałby wiele w bardziej przytulnej scenerii. I to chyba główne zarzuty. Wiadomo, że zestawem utworów wszystkich nie zadowoli, ale dla mnie dobór mógłby być miejscami żywszy - te Iron Maiden Markowe;) - lepiej by współgrał z dużą salą.
Koncóweczka i bis były streitsowe: telegraf do braci, co daleko są:)
Sumująco - nie żałuję, bo warto te rifififi usłyszeć na żywo (głos trochę tłumiony przez instrumenty). MK gitary zmieniał tak często, że nie nadążałam;) Ale mam niedosyt - koncert trwał (z bisami - dwoma: bracia z daleka) prawie dwie godziny.
Hm...może jeszcze kawałek trasowo tytułowy - brzmiał tam naprawdę fajnie...(inne możecie sobie poguglać: ktoś już powrzucał te strejtsowe kawałki):
https://www.youtube.com/watch?v=UMMOTvCRVsk
Może tego tałna z dżemikiem też ktoś nagrał i się podzieli.
Puff...to tyle...postgrillowo;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1204 dnia: Maj 09, 2013, 09:52:33 pm »
Cytuj
- może jeszcze jakieś inne zapomniane płytki dziecięcia wydobędziesz - przy okazji:)
Jo, Grindeje i Metaliki. Do tego Orff i rap. :)
Koncertowa Ola - szacun, że Ci się chce.
Na tym filmiku wszystko brzmi i wygląda ładnie. Publiczność reagująca, a to ważne na lajfach. Że mono nieco i tonne...chyba taka jego muzyka - trza pana lubić.
Ja lubię, choć przyznam...Dylana słyszę młodego z jakimś irlandzkim folkiem pomieszanego. No, aleć...Marki z Dawidami nigdy się Boba nie wypierały, a nawet wręcz odwrotnie.
Ale pół godzinki za krótki, jeśli niecałe dwie.
Ja ostatnio zaliczam koncerty na które się nie wybrałem. Niektóre dziwne, jak ten pierwszomajowy. Nawet blisko było:
Wishbone Ash - Live In GOK Kolbudy
Może i dobrze? ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2013, 09:55:08 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4931
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1205 dnia: Maj 11, 2013, 01:05:10 am »
Cytuj
Jo, Grindeje i Metaliki. Do tego Orff i rap. :)
Czyli wachlarz jest;) Grindeje znam z grubsza - w Antyradiu sporo ich grali - słuchałam kiedyś sporo - to przez mimochód...
Cytuj
Że mono nieco i tonne...chyba taka jego muzyka - trza pana lubić.
Ja lubię
Dyć też lubię, wiedziałam na czyj koncert jadę i czego się spodziewać, że to trasa promująca nową płytę itd. - tylko to, co napisałam: można było w środkowej części zagrać żywiej, bo ta hala + kameralne brzdąkanie - raczej nie. Marek nazbierał sobie bardzo fajny zespół. Myślę, że ze dwie piosnki więcej, ciut inksza środkowa część i byłoby bardzo dobrze...a tak jest dostatecznie;) Fakt faktem, że kupując bilety nie mieliśmy już wyboru - zostały jeno boczniaki - może to też miało wpływ na odbiór. No mniejsza, bo i tak się dobrze bawiłam:)
To dla domknięcia pętelki - nikt nie wrzucił łódzkiego tałna, to znalazłam takie (podobne, ale inne:) ):
Mark Knopfler - Marbletown LIVE HQ Audio
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1206 dnia: Maj 11, 2013, 11:20:39 pm »
Miała być jeszcze czeska dokładka, ale poczeka, zwłaszcza, że obawiam się trochę.
Za to twój tałn, wywołał z pamięci innego tałna.
Przy czym skojarzenie przez tałnowość, przyszło później. Teraz dopiero, jak znalazłem.
Pierwotne wywołanie było inne, extratytułowe, ale przez co?
Brzęk akustycznej gitary? Dżemik fołkujacy z marbla? Inne co?
Fairport Convention - Nottamun Town
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1008
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1207 dnia: Maj 12, 2013, 10:03:10 am »
Sie zagrilowałem...czyli z cyklu,czy ktoś to pamięta(lub inna beczka ,jak ktoś woli) Jon Anderson (the voice of Yes) POLONAISE by Jon & Vangelis -- Arranged by Peter Machajdík  Taki przytulankowy tekst,ale jakiż mądry kiedyś się wydawał a teraz...  Głos Jonowi troszka wysiadł,ale dla fanów i tak jest the best.Chciałoby się napisac coś więcej,ale rączki opadają i jak to nasz mod gdzieś na forum napisał,po czwartym jest już dobrze  ;) I będąc w nastroju takomże natknąłem się na to Vangelis - Tears in rain - Blade Runner HD
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2013, 10:14:15 am wysłana przez wiesiol »
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1208 dnia: Maj 12, 2013, 03:35:14 pm »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1209 dnia: Maj 14, 2013, 10:16:20 pm »
Cytuj
Burnt Friedman & Jaki Liebezeit - Mikrokasper
Przyjemne, zupełnie nie wiem czemu, ale przyjemne.
Jako, że mam przyjemny nastrój, kilka tałnów przyszykowanych na bok, blusik też.
Za to ulubiony ubek, T.W. Tyler i jego donosik  ;) :
UB40 - Tyler
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2013, 10:20:26 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1008
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1210 dnia: Maj 15, 2013, 11:29:00 am »

Jako, że mam przyjemny nastrój, kilka tałnów przyszykowanych na bok, blusik też.
Za to ulubiony ubek, T.W. Tyler i jego donosik  ;) :

To żeby ci polepszyć jeszcze nastrój  ;) ,porefelksyjnie po oglądaniu wczoraj w tv Mariusz Kiljan - Moskwa Pietuszki Rację przyznaję trawareggowa zdrowsza jest i ładniej brzmi
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1211 dnia: Maj 16, 2013, 08:39:32 pm »
Cytuj
To żeby ci polepszyć jeszcze nastrój  ;) ,porefelksyjnie po oglądaniu wczoraj w tv
Mariusz Kiljan - Moskwa Pietuszki
I polepszyłeś - wczoraj. Fajnie zrobione, tak między Waitsem a Bregowiczem. Więc, żeby nie pomylić się w liczeniu tych... ;)
Z jużbyłej, dla ochłody - "pocztówka z miasta socjalistycznego". W jednym guziku bez pętelki.
Bijelo Dugme.09.Uspavanka za Radmilu M.(instrumentalna)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4931
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1212 dnia: Maj 17, 2013, 05:47:26 pm »
Za to twój tałn, wywołał z pamięci innego tałna.
Przy czym skojarzenie przez tałnowość, przyszło później. Teraz dopiero, jak znalazłem.
Pierwotne wywołanie było inne, extratytułowe, ale przez co?
Brzęk akustycznej gitary? Dżemik fołkujacy z marbla? Inne co?
Coś w tym jest - gitarka, skrzypki - klimacik. I miasteczkowość mała:)
Marginesowo: mnie się ten Twój Tyler z miejsca pokojarzył z tym:
Sinéad O'Connor - Vampire (Lee Perry)
A chciałam tak: jakoś mało muzykujących Pań tutaj gości – więc  dla lekkiego odbicia od męskich głosów - taka Pani:
Melody Gardot - Les Etoiles [HD]
Ona zaś - przez jeden czarnosercowy cover - pętelkuje z Beth Hart, która też go z Bonamassą nagrała -  a to z kolei – prowadzi do takiego newsa: Beth nagrała kolejną płytę z Bonamassą ( nawiasowo:Hoko całkiem zaspał? czy jak?:) ):
Beth Hart & Joe Bonamassa - Seesaw - BonaTube2013
Drugi marginesik - bo się rozegrałam za bardzo - a propos nowych płyt: Ci się nie poddają i po 10 latach wypuścili takie poczwórne poszerzone dziecię - taki Fleeto- roxetto - mac;) :
Fleetwood Mac - "Sad Angel"
I już...guzik przyszyty:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4825
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1213 dnia: Maj 17, 2013, 08:47:24 pm »
Cytuj
I już...guzik przyszyty:)
Czyli jednak...z pętelką? Dobrze, czemu, nie. :)
Szined, znam tylko ze składanek, stąd zaskoczyłaś...jakoś tak, z tym rytmem nie kojarzyłem.
 Ale sympatyczne toto.
Za to, melodycznie, zdecydowanie bardzieje. Jak Hoko kiedyś, te Becie...poszukałem autorki szwarcsercowej.
Znalazłem, zgrałem, co znalazłem...małą ćwiartkę. Ale poza wiadomym, jeszcze tylko jeden bardziej wpadł...ten właśnie. Taka francuska lekkość w nim. Czasem posłuchiwam.
Nawet przez chwilę...ale nie, zaliczyłem kolejny koncert na którym nie byłem. Znaczy ja byłem, ale ona się spóźniła:)

Chyba w Szczecinie?
I skoro genderowo...tak sobie myślę, czym byłby Cohen bez Pań. Akurat cegłę biograficzną czytam.
Odpowiedź jest aż nadto oczywista. Tak w warstwie tekstowej, jak muzycznej.
Na pewno nie zostałby Dylanem. :)
Dlatego pan, który wymyślił chórki zamiast skrzypek i fletów na pierwszą płytę...i tak już zostało - John Simon - producent, niech ma oddane, co mu się należy (w forum lemowym, to by się zdziwił).
Chropawy niegłos Leonarda wymagał takich ornamentów. Doskonale współgrają.
 Teraz coraz więcej pań, nawet wokalnie, coraz mniej Leonarda, ba.
Zostały ich głosy i inspiracje, jego zaś -  ubieranie ich w słowa i pomrukiwania.
Rozbiera z ubrań i ubiera w słowa??? Taki z niego krawiec? By pasowało. ;)
Ale ciągle trzyma sznyt.
Jedna z ulubionych, z przedostatniej, akurat o listach.
Leonard Cohen - The Letters
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2013, 08:55:59 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4931
    • Zobacz profil
Re: O muzyce
« Odpowiedź #1214 dnia: Maj 17, 2013, 10:09:52 pm »
Znalazłem, zgrałem, co znalazłem...małą ćwiartkę. Ale poza wiadomym, jeszcze tylko jeden bardziej wpadł...ten właśnie. Taka francuska lekkość w nim. Czasem posłuchiwam.
Nawet przez chwilę...ale nie, zaliczyłem kolejny koncert na którym nie byłem. Znaczy ja byłem, ale ona się spóźniła:)
Ja wtedy nie zatrzymałam się przy Melody - i nie pamiętam by później jeszcze tutaj gościła :-\  (jeśli linkowałeś to jest z mną gorzej niż sądziłam;) ) - bo jak dziesiątki stron temu napisałam: wersja Beth trafiła wtedy do mnie bardziej. Że jak z tym koncertem?:)
Za to - całkiem niezależnie - kiedyśpóźniej usłyszałam radiowo - [niezły punkt w środku dnia:)]- inna piosnkę i też trochę pokopałam - ta gwiezdna się ostała. Chociaż...ta radiowa też fajna - nie francuska, a angielska - tu miast ładnego ryrania, jest ładne thanie - thnienie?;) - to taka:
Melody Gardot - Baby I'm a Fool (Live)
A Cohen - zwyczajowo oki - fastrygując drugi guzik: 19 lipca gra w Łodzi - Atlas Arenie - tam gdzie MK:)
Ta kniga o nim to warta czytnięcia? Bo właśnie mam okazję zażyczenia sobie czegoś - pewnie to będą książki - może więc - czy lepiej nie?:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)