Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje  (Przeczytany 203235 razy)

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #165 dnia: Lipiec 26, 2008, 12:00:44 am »
Evangelos: Już się tłumaczę z tej logiki, którą mogłabym tu postawić na równi z pojęciem determinizmu działania.

Krótki cytat:

"- Całkiem prawdopodobne - odezwał się Tempe. - (...) Ggybym tu przyleciał, bo tak mi się zachciało, nie głosowałbym "za"."

Strącenie Księżyca nie było równoznaczne z zaszkodzeniem Kwintanom, satelita miał się rozpaść, a szczątki pozostać na orbicie. Nie podejmowali przy tym żadnych ruchów bez uprzedniego powiadomienia o tym mieszkańców planety. Atak nie był też pierwszym co zrobili po przylocie, zdecydowali się na taki krok po uprzednim, bezskutecznym wyczerpaniu innych, łagodniejszych środków (stopniowali je licząc, że w końcu dostaną to, po co przybyli). Poza tym przylecieli na Kwintę w celu wypełnienia określonej misji i czuli pewnie na sobie, że tak to ujmę, wyczekujące spojrzenie Ziemi, co wydaje mi się, niejako zmuszało ich do dalszego działania. Dodatkowym, też w jakimś stopniu tłumaczącym załogę argumentem jest fakt, że Kwintanie nie pozostawali w stosunku do "Hermesa" zupełnie niewinni. To chyba tyle.


Sorry, Lil ale u mnie to logiki byś nie zdała.

Przylecieli. Chcieli nawiązać kontakt. Mieli misję, owszem, ale chyba nie brzmiała ona: nawiążcie kontakt albo rozpiep*cie wszystko w drobny mak.

Co więcej: gdyby zgodzili się na brak kontaktu, zostawali powiedzmy wiadomość o treści: rozumiemy, że wasza planeta nie jest zainteresowana obecnie kontaktem, gdybyście zmienili zdanie, to można nas znaleźć tu i tu (albo, jeżeli chcą chronić Ziemię przed ewentualnym atakiem) - zostawiamy wam sondę, jak przyciśniecie zielony guzik, to ona wyśle nam sygnał i wrócimy... - to otwierała by się szansa na kontakt później. Kiedyś. W ogóle. A tak to kontaktu nie będzie bo osobiście wymordowali wszystkich mieszkańców + swojego kolegę.

Że już nie wspomnę, że ich  Kwintanie parę razy zaskoczyli - prawie przechwycili rakiety, zmusili do zmiany planów, dziwnych manewrów, wrobili ich w rozbicie księżyca... No to czyż te baranki boże, wielcy przedstawiciele i obrońcy honoru Ziemi, nie pomyślały, że gdyby jednak ich atak się nie udał, to właśnie wypowiedzieli wojnę W IMIENIU ZIEMI i jej paru miliardów mieszkańców..?

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #166 dnia: Lipiec 26, 2008, 12:16:15 am »
No to czyż te baranki boże, wielcy przedstawiciele i obrońcy honoru Ziemi, nie pomyślały, że gdyby jednak ich atak się nie udał, to właśnie wypowiedzieli wojnę W IMIENIU ZIEMI i jej paru miliardów mieszkańców..?

Przypuszczalnie byli tak zadufani w swą przewagę techniczną, że nie uwzględniali możliwości militarnej klęski...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #167 dnia: Lipiec 26, 2008, 11:07:04 pm »
Albo GOD przeliczyl atak dla warunkow idealnych.
Ludzie innych nie przewidzieli, bo w koncu wszystkiego sie nie da wziac pod uwage. A GOD wykonal grzecznie wyliczenia i dawaj.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #168 dnia: Lipiec 27, 2008, 01:19:27 am »
Zaraz zaraz, GOD został stworzony przez ludzi, więc był skażony ludzkim sposobem myślenia*, gdyby było inaczej samodzielnie rozszyfrowałby pewnie sposób myślenia Kwintan i znalazł jakąś metodę porozumienia.


* Można sądzić, że pod tym względem nie zmieniło się nic od czasów nieszczęsnego Corneliusa zwanego "Liczydłem"
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #169 dnia: Lipiec 28, 2008, 01:23:42 pm »
Ale jaki to jest "ludzki" sposob myslenia, skoro ustalilismy klocac sie przez wiele watkow, ze on bardzo wlasnie od tego sposobu bardzo odbiegal, co uznales, notabene, za duzy plus dodatni. Sucho analizowal fakty i tylko tyle.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #170 dnia: Lipiec 28, 2008, 02:13:34 pm »
Problem jest jeszcze inny - mentalnością (czy jak to nazwać) GOD od człowieka odstawał, i to jest prawda, ale z drugiej strony jego sposób myślenia zbudowany był na podstawie ludzkich pojąć - mówiąc inaczej różny (czy nawet lepszy) od nas w stopniu znacznym, jest przy tym - na najbardziej podstawowym poziomie - ziemski (czy jak to inaczej określić) w myśleniu. I poza tę "ziemskość" wykroczyć nie jest w stanie. Nawet on.

Nie umiem tego jaśniej nazwać.

ps.przypomina się stare informatyczne powiedzenie shit on the start, shit on the end.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2008, 11:57:34 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #171 dnia: Lipiec 28, 2008, 04:07:15 pm »
Nie wiem, czy da sie jasniej, bo jestes jeszcze bardziej zdeterminowany pochodzeniem, sensorium i sposobem myslenia, niz GOD. Wykraczanie poza ziemski sposob przetwarzania danych nie jest chyba dla nas dostepny i trudno oczekiwac, zeby nasz komputer dzialal wedle innych wzorcow, niz te, ktore znamy. Poki co mniemamy, ze prawa fizyki sa niezmienne w naszym wszechswiecie, a czy sa jakies inne mozliwosci, to mniemanologia, ktora jest swietnym pomyslem na kolejna ksiazke SF.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #172 dnia: Lipiec 28, 2008, 04:25:49 pm »
Nie wiem, czy da sie jasniej, bo jestes jeszcze bardziej zdeterminowany pochodzeniem, sensorium i sposobem myslenia, niz GOD.

No i właśnie o to chodzi - GOD jest od nas bardzo różny, ale bliżej mu do nas niż do Kwintan. Ciekawe skądinąd do kogo byłoby mu bliżej gdyby Kwintanie też już mieli swój ultymatywny komputer?

Wykraczanie poza ziemski sposob przetwarzania danych nie jest chyba dla nas dostepny i trudno oczekiwac, zeby nasz komputer dzialal wedle innych wzorcow, niz te, ktore znamy.

No i o tym mówię.

Poki co mniemamy, ze prawa fizyki sa niezmienne w naszym wszechswiecie, a czy sa jakies inne mozliwosci, to mniemanologia, ktora jest swietnym pomyslem na kolejna ksiazke SF.

Choćby na "Nową kosmogonię" ;).

Swoją drogą, w świecie "Fiaska" nawet pod działaniem tych samych praw lęgną się niekompatybilne (przynajmniej mało kompatybilne) rozumy.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #173 dnia: Lipiec 29, 2008, 10:07:37 pm »
Sorry, Lil ale u mnie to logiki byś nie zdała.

Spoko. I tak Cię lubię ;).

Jednak Ziemianie przy tych wszystkich atakach (można by też, mimo wszystko, użyć łagodniejszego określenia) nie mieli złych intencji. Astrogator nie spoglądał żądnym bezsensownego rozlewu krwi wzrokiem w stronę Kwinty i nie grzmiał: "A teraz (buahahahaha) waszą planetę przejmę/ zniszczę!" Początkowo chodziło o nawiązanie kontaktu, potem o pomoc Kwintanom, co prawda okupioną ofiarami, ale jednak pomoc... Przy czym, jak pisze Evangelos, nastąpiło to, czego ludzie nie przewidzieli, czego nie planowali, nie spodziewali się (księżyc).

Q: Ze swojego punktu widzenia (twierdzę, że GOD nie jest maszyną rozumną) przyznaję Ci rację w tym, że nie jest on w stanie wykroczyć poza to, co ziemskie, poza swoich stwórców. Gdyby był rozumny sytuacja przedstawiałaby się inaczej. Mógłby się rozwijać, co prawda wychodząc od tego co ludzkie, bazując na tym, ale potem wkraczałby na obszary dla nas zupełnie obce, znane tylko jemu i jemu podobnym.

Chętnie bym się trochę posprzeczała ;) , ale mnie nie ma ;D.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #174 dnia: Lipiec 29, 2008, 10:21:12 pm »
Jednak Ziemianie przy tych wszystkich atakach (można by też, mimo wszystko, użyć łagodniejszego określenia) nie mieli złych intencji. Astrogator nie spoglądał żądnym bezsensownego rozlewu krwi wzrokiem w stronę Kwinty i nie grzmiał: "A teraz (buahahahaha) waszą planetę przejmę/ zniszczę!" Początkowo chodziło o nawiązanie kontaktu, potem o pomoc Kwintanom, co prawda okupioną ofiarami, ale jednak pomoc... Przy czym, jak pisze Evangelos, nastąpiło to, czego ludzie nie przewidzieli, czego nie planowali, nie spodziewali się (księżyc).

Przy czym od dawna wiadomo co jest wybrukowane dobrymi chęciami...

Ze swojego punktu widzenia (twierdzę, że GOD nie jest maszyną rozumną) przyznaję Ci rację w tym, że nie jest on w stanie wykroczyć poza to, co ziemskie, poza swoich stwórców. Gdyby był rozumny sytuacja przedstawiałaby się inaczej. Mógłby się rozwijać, co prawda wychodząc od tego co ludzkie, bazując na tym, ale potem wkraczałby na obszary dla nas zupełnie obce, znane tylko jemu i jemu podobnym.

Zgoda, przy czym nawet nas wyprzedzając mógłby mieć nadal mieć jakieś mentalne ograniczenia, wynikłe z pochodzenia właśnie. Ot negatywny wpływ ludzkiego "wychowania".

(Por. też "Tubylerczykom spełły fajle" Kuttnerów i "Korporacja 'Mesjasz'" Dukaja.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #175 dnia: Lipiec 30, 2008, 11:49:02 am »
Jednak Ziemianie przy tych wszystkich atakach (można by też, mimo wszystko, użyć łagodniejszego określenia) nie mieli złych intencji. Astrogator nie spoglądał żądnym bezsensownego rozlewu krwi wzrokiem w stronę Kwinty i nie grzmiał: "A teraz (buahahahaha) waszą planetę przejmę/ zniszczę!" Początkowo chodziło o nawiązanie kontaktu, potem o pomoc Kwintanom, co prawda okupioną ofiarami, ale jednak pomoc... Przy czym, jak pisze Evangelos, nastąpiło to, czego ludzie nie przewidzieli, czego nie planowali, nie spodziewali się (księżyc).
No tak, chciali jak najlepiej, wyszlo jak zawsze. Nie mysle jednak, by uzywanie eufemizmow mialo w jakis sposob zmienic obiektywny rezultat ziemskiej wyprawy na Kwinte. Nie mozna kogos terroryzowac tylko dlatego, ze nie chce sie porozumiec tak, jak sobie zyczymy. Juz abstrahujac od ludzkiej przyzwoitosci i etyki, to energetycznie sie nie oplaca i jest bezcelowe.
Bardzo chrzescijanscy konkwistadorzy dokonali holocaustu Indian rowniez powolujac sie na jak najbardziej szlachetne idealy i nie robili buahahaha - wieszali mianowicie tych nie dajacych sie ucywilizowac i wyslawiac jedynego, prawdziwego Boga dzikusow i barbarzynskich pogan (tak, aby stopy minimalnie dotykaly ziemi) po trzynastu na jednej, dlugiej szubienicy na chwale zbawiciela i 12 apostolow.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #176 dnia: Lipiec 30, 2008, 12:04:52 pm »
Hmmm.. Zwróciłeś uwagę na ciekawą rzecz - kiedy mowa o kontakcie z Obcymi cywilizacjami na niższym poziomie rozwoju technologicznego automatycznie nam się konkwista kojarzy, acz Lem (w przeciwieństwie do sporej ilości mniej ambitnych autorów) uniknął nawiązania wprost.

Oby to skojarzenie nie stało się samospełniającą przepowiednią o ile kiedyś do czegoś takiego dojdzie...

J. Jarzębski napisał:

Załoga z „Hermesa” jakoś to nawet rozumie, choć niechęć Kwintan tłumaczyć sobie potrafi wyłącznie w ziemskich, najlepiej militarnych kategoriach, nie może jednak „przestać”, bo... No właśnie! Bo jest cząstką jakiejś większej społeczności, która w kosmiczną podróż zaangażowała swe marzenia, wysiłki i kapitały. Mitologia, na której nas wychowano, nie przewiduje powrotu z podróży z tego prostego powodu, że mieszkańcy obcych lądów nie chcieli wędrowców przyjąć, a nawet zamienić z nimi kilku grzecznościowych słów. Zamiast pogodzić się z wieczystym a nieuchronnym nie-porozumieniem z Kwintą, Ziemianie poczynają działać według innego mitologicznego programu, który z sobą przywieźli: konkwisty lub przynajmniej „wojny światów” — skąd płyną kolejne klęski.

Można stąd wysnuć wniosek, że cała bieda przez to, że załoga wychowała się na inwazyjnych SF-bredniach i tylko taki algorytm umiała wprowadzić w życie. Aż sie chce zaapelować: odkrywcy nowych światów, nie czytajcie/nie oglądajcie tandety bo to się zemści ;).

ps. a o tym jak z religii chrześcijańskiej można, w najlepszej wierze, zrobić pretekst dla zbrodni ciekawie opowiada "Ósmy krąg piekieł" Borunia.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #177 dnia: Lipiec 30, 2008, 12:27:01 pm »
Ostatnio jakos zmienia sie ten punkt widzenia pod wplywem roznych politycznie poprawnych ideologii, ale dosc powszechny zawsze byl poglad, ze to co inne, nie przystajace do naszych standardow jest w jakis sposob gorsze. Nasz wyznacznik zawsze byl wzorcowy - czy to kolor skory, wyznania, sposob zachowania, jedzenia i ogolnego obycia. Biali zawsze supremowali swoja bialosc, Koreanczycy maja teorie o tym, ze to rasa "zolta" jest jednak najszlachetniejsza ze wszystkich itd itp.
Uksztaltowanie kulturowe rowniez pelni wazna role - jesli na ulicy zaczepimy kogos, a on nie bedzie chcial rozmawiac (no moze nie miec ochoty?), to bedziemy go uwarzac za gbura i nasz sposob widzenia jest z automatu najlepszy. Ultrakatolicy beda postulowac, zeby swiat zmienil sie na ich modle (bezbozne programy won z telewizji, obowiazkowe dotacje na cele koscielne, zamkniecie wszystkiego w niedziele), a ortodoksyjni muzulmanie beda robic to samo, tyle ze na ich sposob (czyli na przyklad bombardowac rakietami posagi Buddy, bo odwzorowano tam twarz, ubierac wszystkie kobiety w worki i zabraniac golenia sie mezczyznom).
Mysle, ze nieco podobnie postapili Ziemianie. No pukam grzecznie raz i drugi, a Wy nic? No to teraz jak pukne, to drzwi wam w drzazgi rozwale. Poza tym faktycznie, mieli z soba bagaz spolecznych oczekiwan i nadziei. Trudniej im bylo okazac jest pokore i przyznac sie, ze cos mi sie nie powiodlo, niz zadzialac jakkolwiek radykalnie i zrzucic wine na tamtych, bo sie zachowali zupelnie nieludzko.
Q - ja sobie przez Ciebie az plik zalozylem w palmie i zbieram pozycje warte przeczytania  :P

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10903
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #178 dnia: Lipiec 30, 2008, 12:43:00 pm »
Ostatnio jakos zmienia sie ten punkt widzenia pod wplywem roznych politycznie poprawnych ideologii, ale dosc powszechny zawsze byl poglad, ze to co inne, nie przystajace do naszych standardow jest w jakis sposob gorsze.

Często można było zresztą tego bronić za pomocą kryterium przewagi technologicznej (chyba, że kto zadowalał się tzw. moralnym zwycięstwem ;)).

Uksztaltowanie kulturowe rowniez pelni wazna role - jesli na ulicy zaczepimy kogos, a on nie bedzie chcial rozmawiac (no moze nie miec ochoty?), to bedziemy go uwarzac za gbura i nasz sposob widzenia jest z automatu najlepszy.

To znów zasunę cytatem ze Stephensona:

Finkle-McGraw zaczął wyrabiać sobie światopogląd, który w późniejszych latach miał ukształtować jego przekonania polityczne; światopogląd ów zakładał, że choć ludzie nie różnią się niczym pod względem genetycznym, ich różnice kulturowe są nie do pokonania, przy czym niektóre kultury mają prawo uważać się za lepsze od innych. Ten ostatni sąd nie był subiektywnym stwierdzeniem wartościującym, stanowił raczej zwykłą obserwację, z której wynikało, że niektóre kultury rosną i rozwijają się, a inne najzwyczajniej upadają.

Nic nie przesądzając.

Mysle, ze nieco podobnie postapili Ziemianie. No pukam grzecznie raz i drugi, a Wy nic? No to teraz jak pukne, to drzwi wam w drzazgi rozwale.

Wyglądało to zabawnie w wykonaniu Asterixa i Obelixa, ale w wydaniu serio wygląda znacznie mniej sympatycznie.

Q - ja sobie przez Ciebie az plik zalozylem w palmie i zbieram pozycje warte przeczytania  :P

Najpierw sprawdź na ile nasze gusta są kompatybilne ;D.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #179 dnia: Lipiec 30, 2008, 12:54:25 pm »
To znów zasunę cytatem ze Stephensona:

Finkle-McGraw zaczął wyrabiać sobie światopogląd, który w późniejszych latach miał ukształtować jego przekonania polityczne; światopogląd ów zakładał, że choć ludzie nie różnią się niczym pod względem genetycznym, ich różnice kulturowe są nie do pokonania, przy czym niektóre kultury mają prawo uważać się za lepsze od innych. Ten ostatni sąd nie był subiektywnym stwierdzeniem wartościującym, stanowił raczej zwykłą obserwację, z której wynikało, że niektóre kultury rosną i rozwijają się, a inne najzwyczajniej upadają.
To ciekawa kwestia. Wdalem sie niedawno w dyskusje na temat jezykow i probowalem dowodzic supremacji jednych nad drugimi. Mialem mianowicie przyjemnosc pracowac kiedys w szkole w Anglii i okazuje sie, ze dzieci niektorych emigrantow z Afryki nie sa w stanie przyswoic sobie podstawowej matematyki. Problem jest czysto jezykowy - w ich jezyku rodzinnym (czyli jakims plemiennym dialekcie) jedynymi pojeciami matematycznymi sa "wiecej" oraz "mniej". Zapomnijcie o rownaniach, pierwiastkowaniu, czy chocby mnozeniu.
Potwierdza to niejako teorie Sapira-Worfa, ale takze sprawia, ze pomimo takiego samego potencjalu rozwojowego, ludzie wladajacy prostym jezykiem skazani sa niejako na umyslowy paleolit dlatego, ze jezyk ten ogranicza ich zasob pojeciowy i uniemozliwia rozprawianie o wielu sprawach, zwlaszcza z zakresu nowoczesnej matematyki, fizyki, chemii i nauki w ogole. Czy mozna tworzyc jezykowe dziela sztuki za pomoca jezyka? Nie wiem, choc watpie.