Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje  (Przeczytany 181201 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #240 dnia: Październik 31, 2008, 01:43:08 am »
Ja zrozumiałem że jest to krzywa rozwoju wszelkich możliwych "gatunków"

Może tak: jedyna "słuszna droga rozwoju" od prakomórki, przez rozumne istoty biologiczne, różne formy inteligencji postbiologicznej (maszynowej), dukajowski odpowiednik GODa (w/w Komputer Ostateczny), przez Inkluzje - formy SI działające w innych zestawach stałych fizycznych (pomysł zapożyczony z Zelazny'ego; vide Ghostwheel z "Amberu") po Inkluzję Ostateczną (optymalną SI funkcjonującą w optymalnym zestawie stałych fizycznych).
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2019, 02:19:09 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #241 dnia: Październik 31, 2008, 01:48:13 pm »
A zatem wszystko, co napisałem w swoim poprzednim poście podtrzymuję.
Nie wiem skad irytacja (albo mnie sie wydaje - nie slysze tembru glosu, wiec jak nie mam racji, to przyznaje sie do pomylki) w Twoim poscie, bo wprawdzie zaczelismy od rozpracowania krzywej, ale:
Po pierwsze cala Twoja poprzednia wypowiedz jest o tym, ze bzdura jest, jakobysmy sie do postepu technologicznego ewolucyjnie przystosowywali (Twoje porownania do kolejnych generacji windowsow i i-podow) i slusznie piszesz, ze My, ludzie, opętani własną ograniczonością czasową, stworzyliśmy sobie świat technologii, które ewoluują szybciej, niż cokolwiek innego pod słońcem i nie widzę tu szans na ewolucyjne przystosowanie się homo sapiens do czegokolwiek. Wiec ja to oczywiste odkrycie tylko potwierdzilem swoja wypowiedzia podajac przyklad.
Po drugie podtrzymuj Swoja opinie smialo, ale przeciez nikt jej nie zanegowal, wiec spokojnie (moze poza Q, ktory sobie zazartowal z mordulcem).

Nie wiem czy jest sens cos przenosic do watku o Dukaju, bo nie uwazam, by bylo nad czym debatowac. Moim zdaniem ta teoria (nie znam innych jego koncepcji) jest wzieta z sufitu i ma takie same podstawy do zaistnienia naprawde, jak wszystkie dukajowe nadnaturalne zjawy z jego ksiazek. W przeciwienstwie do Lema, o ktorym mozna dyskutowac calymi nocami, bo to, co mowil niemal zawsze mialo oparcie, przynajmniej teoretyczne, w tym, co moze zaistniec i swiadczylo o niezwyklej wyobrazni i wiedzy tego autora. A na podstawie wykresu twierdze, ze Dukaj by chcial cos madrego powiedziec, ale mu nie wychodzi i fantazjuje, ale nie lepiej, niz Sapkowski (choc nie wiem, czy jego Meta-Fizyka to cos innego niz metafizyka w klasycznym jej rozumieniu? Bo jesli nie, to dlaczego ma sie rozwijac dopiero po komputerze ostatecznym?). Wiadomo, ze kreowany jest na nastepce Lema, ale poki co jest moim zdaniem raczej jednym z wannabes i roznica poziomow jest jeszcze bardzo duza.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2008, 01:51:01 pm wysłana przez Evangelos »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #242 dnia: Październik 31, 2008, 02:33:51 pm »
moze poza Q, ktory sobie zazartowal z mordulcem

Zażartował, ale i przywołał w ten sposób całkiem poważną argumentację.

Nie wiem czy jest sens cos przenosic do watku o Dukaju, bo nie uwazam, by bylo nad czym debatowac. Moim zdaniem ta teoria (nie znam innych jego koncepcji) jest wzieta z sufitu i ma takie same podstawy do zaistnienia naprawde, jak wszystkie dukajowe nadnaturalne zjawy z jego ksiazek. W przeciwienstwie do Lema, o ktorym mozna dyskutowac calymi nocami, bo to, co mowil niemal zawsze mialo oparcie, przynajmniej teoretyczne, w tym, co moze zaistniec i swiadczylo o niezwyklej wyobrazni i wiedzy tego autora. A na podstawie wykresu twierdze, ze Dukaj by chcial cos madrego powiedziec, ale mu nie wychodzi i fantazjuje, ale nie lepiej, niz Sapkowski (choc nie wiem, czy jego Meta-Fizyka to cos innego niz metafizyka w klasycznym jej rozumieniu? Bo jesli nie, to dlaczego ma sie rozwijac dopiero po komputerze ostatecznym?).

Z tą Meta-Fizyką to jest tak (czytałem, chyba zrozumiałem, więc mogę się pomądrzyć), że jest ona dukajowym zapożyczeniem technologii Graczy z "Nowej Kosmogonii", czyli umiejętnością celowego manipulowania lokalną fizyką. Sam pomysł w sobie nie jest zły i do SF (wysoce spekulatywnej) sie nadaje. Gorsze jest co innego. Acheropoulos i Testa mogli nie wiedzieć jaką technologią dysponują Gracze (tak jak mrówka nie wie jakim cudem ludzie budują dom), ale jeśłi ta technologia znajduje się już w rękach szeroko pojętej ludzkości, postludzkosci, postludzkiej technosfery czy jak też to zwać, to powinna być (w mniej lub bardziej sensowny sposób) wywiedziona z aktualnej fizyki (tak jak Lem we "Fiasku" postarał się "uprawdopodobnić" te wszystkie czarnodziurowo-"nadświetlne" hocki-klocki). Brak tego uzasadnienia w istocie odsyła Meta-Fizykę do tego samego kosza, do którego mozna wyrzucić czarną magie z fantasy.

(Natomiast Inkluzje to po prostu Komputery Ostateczne dla innych parametrów stałych fizycznych, więc tu bym się nie czepiał.)

Wiadomo, ze kreowany jest na nastepce Lema, ale poki co jest moim zdaniem raczej jednym z wannabes i roznica poziomow jest jeszcze bardzo duza.

Wydaje mi sie, że różnica trwa (i powiększa się?) na własne życzenie Dukaja, który łączy elementy SF wysokiej próby z dowolnymi (acz konsekwentnie zbudowanymi) wydumiskami. Dyabli wiedzą po co w sumie. (Np. warstwa obyczajowo-futurologiczna "Czarnych oceanów" usatysfakcjonowała mnie, ale poprowadzona na jej tle fabuła już niekoniecznie, bo była ni to fantasy, ni to horrorem doklejonym nie wiedzieć po co do przytomnego futurologiczne tła.)

ps. Term z powyżeszego rozumiem, że zgadzasz się, ze mną iż we "Fiasku" - by wrócić do tematu - "tym mądrym" był GOD, ludzie tylko pionkami (którymi albo manipulował, albo traktował ich fanaberie z wyższością.obojętnością/pobłażliwością or something)?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #243 dnia: Październik 31, 2008, 02:52:20 pm »
Aha, to dziekuje za wyjasnienie, bo ja zawsze rozumialem metafizyke jako nauke rozprawiajaca o bycie (wzglednie w mniej klasycznym rozumieniu jako rodzaj fantastycznego abstraktu, ale to jeszcze bardziej, moim zdaniem, pograzaloby Dukaja).

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #244 dnia: Październik 31, 2008, 02:59:28 pm »
Ja rozumiem metafizykę jako słowo, które nic nie znaczy. A jeśli nawet ma jakieś znaczenie, to raczej oderwane od całego spektrum znaczeń, jakim potrafimy operować, a zatem, nie ma znaczenia w naszym rozumieniu.

Dukaj moim zdaniem powinien był studiować coś innego niż filozofię i bardziej interesować się techniką, jak narazie to odbieram porównywanie go z Lemem jako niesmaczne.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #245 dnia: Październik 31, 2008, 03:06:34 pm »
Aha, to dziekuje za wyjasnienie, bo ja zawsze rozumialem metafizyke jako nauke rozprawiajaca o bycie (wzglednie w mniej klasycznym rozumieniu jako rodzaj fantastycznego abstraktu, ale to jeszcze bardziej, moim zdaniem, pograzaloby Dukaja).

Metafizykę tak. Dlatego Dukaj obdumał sobie Meta-Fizykę (myślnik by podkreślić, że chodzi o co insze). Np. meta-fizykami (w dukajowym znaczeniu tego terminu) byli Trurl i Klapaucjusz w "Powtórce", bawiąc się prawami fizyki tworzonego przez siebie wszechświata.

— Tak! Można zrobić Uniwersum anizotropowe! — zakrzyknął Trurl, który nie był już w stanie dłużej milczeć. — Świat anizotropowy ze wstecznym biegiem czasu, włączanym w szczególnych miejscach, zwanych osobliwymi punktami continuum!

Przy czym u Dukaja jest to manipulacja "od wewnątrz", ale i to było już u Mistrza:

"Prawa Natury jeszcze nie są takie, jakie 'mają' być; staną się takie nie dzięki udoskonaleniu Matematyki, lecz dzięki właściwym przekształceniom Wszechświata!"

"ni mniej, ni więcej, tylko że fizyka Uniwersum jest skutkiem jego - to znaczy, Kosmosu - socjologii..."

"technik instrumentalnych potrzebuje tylko - powiada Acheropoulos - cywilizacja tkwiąca w embrionalnej fazie - jak ziemska. Cywilizacja miliardoletnia nie używa żadnych. Jej narzędziem jest to, co my nazywamy Prawem Natury. Sama Fizyka stanowi 'maszynę' takich cywilizacji!"

Dukaj zrobił z tego tylko space operę. (Na tle innych space oper niezgorszą.)
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2008, 03:47:40 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #246 dnia: Październik 31, 2008, 03:12:47 pm »
Ja rozumiem metafizykę jako słowo, które nic nie znaczy. A jeśli nawet ma jakieś znaczenie, to raczej oderwane od całego spektrum znaczeń, jakim potrafimy operować, a zatem, nie ma znaczenia w naszym rozumieniu.

Bo metafizyka to takie bicie piany w oderwaniu od empirii.

Dukaj moim zdaniem powinien był studiować coś innego niż filozofię i bardziej interesować się techniką, jak narazie to odbieram porównywanie go z Lemem jako niesmaczne.

A mnie sie zdaje, że bardziej niż studiowanie filozofii zaszkodziło mu to, że traktuje na równi SF z fantasy, horrorem i superbohaterskimi komiksami i stara się mieszać te poetyki na czym cierpi naukowość jego prozy. (Choć napisał jedną rzecz, do której nie nakićkał bajek - "Extensę", tyle, że jest ona wtórna - i słabsza - względem wcześniejszych dokonań Egana.)

Tym niemniej z obecnych na rynku polskich autorów fantastycznych jest on i tak najlepszy, a potem dłuugo nic.

ps.czy ktoś pamięta jeszcze o "Fiasku"? :P
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #247 dnia: Październik 31, 2008, 03:43:53 pm »
Tak, ja pamietam i chcialbym nawiazac niejako.
Mowisz, Q (i na twojej opinii raczej bede bazowal, bo nie jestem z dukajowymi teoriami obeznany), ze meta-fizykami sa ci, ktorzy modeluja fizyke do wlasnych potrzeb. Jakie jest odroznienie od fizyki zwyklej wtedy? Czy wykorzystanie profilu lotniczego do wzbicia sie w powietrze jest meta-fizyka? Jesli nie, to co nia jest? Wspomniales, ze skoki czasoprzestrzenne bohaterow Fiaska meta-fizyka sa - dlaczego nie fizyka zwykla, skoro stanowia urzeczywistnienie teoretycznych, poki co, mostow Einsteina-Rosena (wbrew pozniejszym dowodom Wheelera i Fullera na temat ich niestabilnosci i niemoznosci wykorzystania, inna historia)?
Pytam nie dlatego, by jakos o Dukaju rozprawiac, ale powiedziales wczesniej, ze meta-fizyki (jako zjawiska, w oderwaniu od wywodow Dukaja) bys sie nie czepial, a moim zdaniem jest to pojecie tak samo nieodroznialne, jak cuda (nadnaturalne) od "ze swiata pochodzacych" zjawisk.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #248 dnia: Październik 31, 2008, 04:10:02 pm »
Mowisz, Q (i na twojej opinii raczej bede bazowal, bo nie jestem z dukajowymi teoriami obeznany), ze meta-fizykami sa ci, ktorzy modeluja fizyke do wlasnych potrzeb. Jakie jest odroznienie od fizyki zwyklej wtedy? Czy wykorzystanie profilu lotniczego do wzbicia sie w powietrze jest meta-fizyka? Jesli nie, to co nia jest?

Co nią jest? Zmienianie (Dukaj nie był łaskaw napisać za pomocą jakich metod) stałych fizycznych tak by "podrasować" prawa fizyki w pożądanym kierunku.

Wspomniales, ze skoki czasoprzestrzenne bohaterow Fiaska meta-fizyka sa - dlaczego nie fizyka zwykla

Oj, nie zrozumieliśmy się. Powiedziałem, że Lem wywiódł swoje (fikcyjne) teorie fizyczne z realnej fizyki, a Dukaj nie wywiódł swojej meta-fizyki z niczego, po prostu wprowadził ją do fabuły, bo tak mu się zachciało. (Tak jak nie przymierzając autorzy słabsi od niego kitują w tekst te wszystkie "hiperprzestrzenie", "pola siłowe", "superbohaterskie moce" etc.)

powiedziales wczesniej, ze meta-fizyki (jako zjawiska, w oderwaniu od wywodow Dukaja) bys sie nie czepial, a moim zdaniem jest to pojecie tak samo nieodroznialne, jak cuda (nadnaturalne) od "ze swiata pochodzacych" zjawisk.

Odróżnialne, o ile zna się stan wcześniejszy.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #249 dnia: Październik 31, 2008, 04:11:09 pm »
Hmmm, jakos mnie nie przekonuje, bo znajac stan wczesniejszy, czyli na przyklad zastosowanie ciagu smigla samolotowego do jego napedu, podrasowano zjawisko przez zastosowanie wydajniejszego silnika turbosmiglowego. Albo przemodelowano i teraz mamy odrzutowe, ale wszystko to miesci sie w ramach fizyki. Nie widze wyjatkow dla tej reguly. Ale skoro Dukaj sobie to wydumal z powietrza, zeby do ksiazek pasowalo, to nie zamierzam i tak sie tym zajmowac.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #250 dnia: Październik 31, 2008, 04:28:44 pm »
Ale skoro Dukaj sobie to wydumal z powietrza, zeby do ksiazek pasowalo, to nie zamierzam i tak sie tym zajmowac.

Gorzej - zerżnął z Lema i przykroił do reguł awanturniczej historii, bo go utarte konwencje ogtaniczają (ach jakże mnie złościł zamek McPhersona i ogólnie pseudo-feudalna salonowa szopka w której. w "Perfekcyjnej niedoskonałości", uczestniczą nawet - jak by nic lepszego do roboty nie miały - zaawansowane SI).

Przy czym na tle 3/4 autorów, zwłaszcza amerykańskich, to i tak intelektualne Himalaje.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #251 dnia: Październik 31, 2008, 08:37:15 pm »
Evangelos: Totalnie (jak się domyślam) nie o to chodzi. Chodzi o kreację świata gdzie Ty ustalisz np temperatury wrzenia pierwiastków, stałą grawitacji itd itp (w dodatku poruszam się w granicach które znam, musimy założyć że jest też coś więcej). Lem rozważa te tematy oczywiście w Summie w rozdziale o kreacji światów. Od rozmyślań nad badaniami fizycznymi i granicami poznania przechodzi do tworzenia światów wirtualnych w których to twórca świata ustala reguły z czego wynikałoby że poznanie byłoby kompletne.

This user possesses the following skills:

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #252 dnia: Listopad 06, 2008, 02:48:37 pm »
No dobrze, Panowie, ale daleko w offtopic zabrnęliśmy... Nurtuje mnie tymczasem najbardziej jedna kwestia (często nasuwająca się podczas obcowania z dziełami SF - od najlepszych, lemowych, po przedostatnią tandetę - bo zwykle kończą się w najciekawszym momencie), a mianowicie pytanie co dalej? I mniej już chodzi mi o losy nieszczęsnej wyprawy, a bardziej o to jak ich czyny i fiasko ich misji (przyjmując, że wrócą jak planowali) wpłyną na ludzkość i jej sposób myślenia. Czy stanie się to wstrząsem dla bryi lepniaczej ;), czy też spłynie po ludzkości jak po przysłowiowej kaczce? A może ani jedno ani drugie?

Jednym słowem jakie będą społeczne reperkusje tak fatalnie odbytego Kontaktu?
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2008, 02:53:07 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #253 dnia: Listopad 07, 2008, 04:04:39 pm »
Hmm, probuje sobie wyobrazic jak by to dzisiaj wygladalo.
Wrocila by wyprawa (na 10 osob 7 Amerykanow, Japonczyk, Rosjanin i byc moze ktos z Chin ewentualnie, albo jakis Europejczyk), wyjasniliby sytuacje i jak zareagowala by ludzkosc? Tak, jak na wszystko, co daleko i jeszcze dodatkowo nie w naszym gatunku sie dziejace. "No chcielismy zaprowadzic demokracje (najpierw po dobroci, jak sie nie dalo, to jak ze wszystkimi w historii - zbombardowalismy terrorystow, czyli najpierw rozwalilismy im ksiezyc a pozniej cala planete) i nie wyszlo". Na Ziemi by stwierdzono, ze ekspedycja to i tak sukces, bo okazalo sie, ze zycie poza Ziemia moze istniec, ze sa jakies cywilizacje we wszechswiecie, tylko nie wszystkie przyjazne i tyle.
Badzmy realistami - jak sie bombarduje Irak, to przynajmniej wiadomo, ze ludzi i widac wszystko w CNN, jak rakiety leca i w ogole. A tam to tylko sucha relacja. Irakiem jakas tam Ochojska sie czasem przejmie i wysle kontener z pomoca, a tam? Co to kogo obchodzi?
Blizej nas bestialsko morduje sie zwierzeta, wkrapla im mydlo do oczu, zeby zobaczyc przy jakim stezeniu srodka chemicznego nastapi uszkodzenie i wyprawia pod naszymi nosami rzeczy nie do pomyslenia przez zdrowa jednostke i malo to kogo obchodzi.
Wiekszosci osob potrzebna jest lodowka z piwem i telewizor HD Ready z dekoderem Polsat sport. Paru filozofow by przedyskutowalo temat, Arago by rozpoczal dyskusje no i tyle.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9946
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #254 dnia: Listopad 07, 2008, 04:59:23 pm »
Evangelosie, niestety obawiam się, że możesz mieć rację, pozostaje też pytanie czy dzielna załoga powiedziała by prawdę. Zapisów GODa chyba się nie da zhackować? więc przyjmijmy, że tak, co do faktów, ale tu zaczyna się pole do "interpretowania" i załoganci pewnie starali by się udowodnić, że król Herod dobroczyńcą był dla sierot, a Kościuyszko to był wariat co buntował proletariat, może skutecznie.

Ale zważywszy na to, jak Amerykanie odreagowywali Wietnam na weteranach, możliwe jest też zwalenie całego odium na tych z "Hermesa", jakby nie byli nieodrodnymi synami cywilizacji, która ich tam wysłała. (Zwłaszcza, że ludzie z tej epoki lubią się obnosić ze swoją "doskonałością intelektualną i etyczną" z tego co widzimy.) Taki prosty mechanizm "kozła ofiarnego". (Pomijmam, że załoga swoimi decyzjami w sumie na to zasłużyła.)

Kolejna sprawa to maszyny i ich reakcje, bo nadal nie jestem pewnien czy są one tak bierne jak na to obojętność GODa może wskazywać.

No i jeszcze dochodzi pytanie o konsekwencje naukowe. Czy ten Kontakt był w jakimś stopniu owocny poznawczo?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki