Autor Wątek: Przyszło nowe... olaboga laboga...  (Przeczytany 54183 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11894
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #45 dnia: Maj 15, 2008, 11:26:33 am »
Tak, na moje maile odpisał Pan Wojciech Zemek.

Natomiast "sprawach różnorakich" był post w sprawie akcji przenosin, który zresztą jej nie przetrwał, sygnowany TL...
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1569
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #46 dnia: Maj 15, 2008, 03:57:16 pm »
a w ogóle nie lubię emotów ;>
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #47 dnia: Maj 15, 2008, 04:42:16 pm »
Też nie przepadam, ale jakby nie patrzeć to najprostsza forma wyrażania uczuć za pomocą tej nieczułej formy międzyludzkiej komunikacji. I czasem wolę raz kliknąć niż ukuwać swój nastrój w zdania. Ot wygodnictwo.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12343
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #48 dnia: Maj 15, 2008, 11:25:12 pm »
Natomiast "sprawach różnorakich" był post w sprawie akcji przenosin, który zresztą jej nie przetrwał, sygnowany TL...

Tym większa szkoda, że nie przetrwał  :( (Zwłaszcza, że go nawet przeczytać nie zdążyłem... :'()
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12343
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #49 dnia: Maj 15, 2008, 11:31:35 pm »
Też nie przepadam, ale jakby nie patrzeć to najprostsza forma wyrażania uczuć za pomocą tej nieczułej formy międzyludzkiej komunikacji. I czasem wolę raz kliknąć niż ukuwać swój nastrój w zdania. Ot wygodnictwo.

A ja tam nawet lubię to współczesne pismo obrazkowe... W końcu leń jestem :P
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11894
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #50 dnia: Maj 16, 2008, 10:02:54 am »
a w ogóle nie lubię emotów ;>
Też tak miałem, ale mi przeszło. Zawsze możesz laskę wstawić i będzie po staremu ;-).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #51 dnia: Maj 16, 2008, 08:33:50 pm »
Co znaczy wstawiac laske i jak sie to tu robi? Glupio mi sie kojarzy  :-[

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11894
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #52 dnia: Maj 16, 2008, 09:02:54 pm »
Co znaczy wstawiac laske i jak sie to tu robi? Glupio mi sie kojarzy  :-[

Oj niegrzeczny...

jak napiszesz tak: ;)to wyjdzie tak: ;)


a jak napiszesz tak: ;-)to wyjdzie tak: ;-)

czyli laską nazwałem na roboczo myślnik, lub też (dla osób z zacięciem matematycznym) minus, czyli: -
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12343
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #53 dnia: Maj 16, 2008, 09:22:53 pm »
laską nazwałem na roboczo myślnik, lub też (dla osób z zacięciem matematycznym) minus

"Minus" stanowczo brzmi lepiej, z miejsca Królową Nauk (zwaną też szalonym krawcem) pachnie...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #54 dnia: Maj 20, 2008, 02:24:23 pm »
- Przyszło nowe…olaboga…laboga - jęknął łapiąc się za głowę Hokopoko, na co wszyscy zawtórowali mu chórem. Wszyscy oprócz Dzi, który kontentował się rozpisanymi niewybrednie statystykami (Przestroga dla czytelnika: Pamiętaj! Studia, które wybierasz bezwzględnie determinują twój światopogląd!). Maziek jeszcze przez chwilę walczył z grawitacją. W końcu przemógł. Znowu jest po staremu. Na szczęście przewidywania odnośnie długich kolejek, mających tworzyć się przed Wysylnią Kolejnych Postów, póki co, nie sprawdziły się, ale i na to jesteśmy przygotowani, przynajmniej psychicznie. Aha! Miesławowi też się przeprowadzka spodobała (Do czytelnika: a może to wybór studiów jest determinowany przez światopogląd?!). Dick wrócił z wygnania, mimo to nikt go na mieście nie widywał. Achajka, jak każdy prawdziwy Polak, przyłączyła się do narzekań, Maziek się nań zapatrzył… Wielki Googel (abstrahując już od tego, czy był doceniany, czy nie) udostępniał popadającym w poważną nostalgię kopie stronStarego Forum. Aniela jak Młody Bóg podnosiła poprzeczki, ale Q obce było pojęcie granicy. Sytuacja zrobiła się dramatyczna: forum nie trzymało… Jednak i to szybko wyjaśniono. Miazo dorzucił swoje, spełniając przez to obywatelski obowiązek polegający na dokonaniu wpisu raz na trzy miesiące (czekamy na kolejny post!). Emotionki mrugały go NEXA swoimi kaprawymi oczkami. Z góry, próbując zapanować nad tym wszystkim, dobiegał łagodny, uspakajający głos Admina: "Przepraszamy za techniczne zawirowania na forum w ostatnich dniach. Sytuacja wydaje się opanowana". Tak, to tchnęło optymizmem. Sytuacja powoli się normowała… ale i tak wszystko skończyło się na znaczkach... Ciekawe tylko nad kim będą panować i o czyich losach decydować ci wszyscy Bogowie?

Patrząc na powyższe stwierdzam, że chyba powinnam się czymś zająć. Gaszę komputer. Mam nadzieję, że nikt się (za bardzo) nie obraził ;).

Terminus

  • Gość
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #55 dnia: Maj 20, 2008, 02:58:52 pm »
Ehm, no ładnie się tu pozmieniało. Zapomniałaś, mała, wymienić jednego z bogów.

And now he's back.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2008, 03:17:16 pm wysłana przez Terminus »

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #56 dnia: Maj 20, 2008, 04:06:48 pm »
Phi? God jak kazdy inny :):):)

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #57 dnia: Maj 20, 2008, 04:34:43 pm »
Dobra. Niech będzie. Zapomniałam. Więc dopisuję końcówkę: ...i wtedy ponownie pojawił się <narastające_werble> Terminus... (resztę życie napisze już samo) ;)

And now he's back.

Dziwnie jest witać kogoś w jego własnym domu, niemniej bardzo się cieszę!
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2008, 07:46:16 pm wysłana przez lilijna »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11894
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #58 dnia: Maj 20, 2008, 04:42:39 pm »
And now he's back.

Co?! Che Guevara wrócił!?

;-)

Hejahej. Jakież to przestrzenie niemetryczne i liczby nieprzeliczalne tak nam Cię odebrały?!
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Re: Przyszło nowe... olaboga laboga...
« Odpowiedź #59 dnia: Maj 20, 2008, 04:48:27 pm »
And now he's back.

Hurra !  ;D


- Przyszło nowe…olaboga…laboga - jęknął łapiąc się za głowę Hokopoko, na co wszyscy zawtórowali mu chórem. Wszyscy oprócz Dzi
(...)
Patrząc na powyższe stwierdzam, że chyba powinnam się czymś zająć. Gaszę komputer. Mam nadzieję, że nikt się (za bardzo) nie obraził ;).
Pewnie że nikt się nie obraził... to było świetne.