Autor Wątek: Eksploracja Kosmosu  (Przeczytany 366880 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4687
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1335 dnia: Marzec 19, 2019, 09:54:48 pm »
Cytuj
Hm, po przeczytaniu notatki mam więcej pytań niż odpowiedzi.
Patrz Pan!
A mi się tak nie pomyślało ale teraz zasiałeś ziarno niepewności.
W sumie pan specjalista potwierdza co i Ty piszesz
Cytuj
Prawdopodobnie była widoczna i słyszalna z odległości kilkuset kilometrów.
"To musiała być spektakularna eksplozja" - mówi "New Scientist" Alan Fitzsimmons z Queen’s University Belfast w Wielkiej Brytanii. "
I  przeszła tak niezauważona?
Cytuj
Czyżby cała powierzchnia globu nie jest stale monitorowana przez dziesiątki sputników?
Zwłaszcza że to circa granica Rosji i USA - hmm... tajemnica, niedomówienia czy fejk?
Albo...
Tunguzka nie aż tak daleko - może wsparcie przyleciało po 110 latach i znów nie trafili?  ;)

« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2019, 10:04:26 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10885
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1336 dnia: Marzec 26, 2019, 10:21:57 pm »
Masę 1400 ton oraz prędkość 32 km/s miała wchodząc w atmosferę, natomiast diabli wiedzą jaką, kiedy eksplodowała. Mniejsze meteoryty na wysokości tych 20 km mają prędkość już kilku km/s i tracą większość masy (np. 99%). W zasadzie wszystko zadziałało jak trzeba - wykryły go amerykańskie satelity szukające wybuchów jądrowych i w tym samym celu zbudowane sieci nasłuchowe infradźwięków.

Eksplozja nastąpiła na pustkowiu (tzn. także lądy odległe o te 500 km od wybuchu są praktycznie niezamieszkana) a dodatkowo były chmury, jak widać na obrazku. Eksplozja następuje, kiedy meteoryt niedostatecznie szybko pozbywa się ciepła, którego nabywa z powodu hamowania atmosferycznego. Pozbyć się go może tylko odrzucając masę, jak osłony ablacyjne pojazdów powracających na ziemię z kosmosu. Jak ten proces nie następuje dostatecznie szybko, to buduje się nadmiar energii, który rozsadza meteoryt, zwłaszcza, jeśli nie ma jednorodnej budowy - a to gwałtownie zwiększa opór czołowy i proces pogłębia się.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 678
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1337 dnia: Marzec 27, 2019, 10:39:58 pm »
Witaj maźku! :)
Cieszę się, że znowu jesteś z nami na forum :)

Masę 1400 ton oraz prędkość 32 km/s miała wchodząc w atmosferę, natomiast diabli wiedzą jaką, kiedy eksplodowała. Mniejsze meteoryty na wysokości tych 20 km mają prędkość już kilku km/s i tracą większość masy (np. 99%).
Mniejsze meteoryty – tak, bo mają mniejszy stosunek masy do powierzchni oraz o wiele mniejszą energię kinetyczną. Nie mam ochoty zabierać się do obliczeń, ale tak, intuicyjnie – kamyczek stracił przez tarcie atmosferyczne najwyżej 10..15% masy i prędkości. Ale nie w tym sęk.

Dlaczego sądzisz, maźku, że 1400 ton i 32 km/s to parametry „na wejściu” w atmosferę? Zdaje się, właśnie na podstawie tych liczb została oszacowana moc wybuchu na wysokości 20 km jako 173 kilotony TNT.
Energia wybuchu 1 kt wynosi 4,184*1012 dżuli = 4,184*106 MJ
https://pl.wikipedia.org/wiki/Równoważnik_trotylowy
Zatem energia wybuchu nad Morzem Beringa 173*4,184*106 = 724*106 MJ
Dalej, wybuch był nie chemichny, a czysto kinetyczny, tak czy nie? Energia kinetyczna meteorytu
E = MV2/2 = 1,4*106*320002/2 = 717*106 MJ
Jak widzimy, liczby pokrywają się z dobrą dokładnością.

Cytuj
Eksplozja następuje, kiedy meteoryt niedostatecznie szybko pozbywa się ciepła, którego nabywa z powodu hamowania atmosferycznego. Pozbyć się go może tylko odrzucając masę, jak osłony ablacyjne pojazdów powracających na ziemię z kosmosu. Jak ten proces nie następuje dostatecznie szybko, to buduje się nadmiar energii, który rozsadza meteoryt, zwłaszcza, jeśli nie ma jednorodnej budowy - a to gwałtownie zwiększa opór czołowy i proces pogłębia się.
Powiedziałbym, w tym przypadku dużo zależy od przewodności cieplnej materiału bolidu. Ponieważ, jak przypuszczają naukowcy, był kamienny i, biorąc pod uwagę jego gęstość (chwileczkę... 1400 ton...średnica 10 m... cztery trzecie pi er sześcian... około 2,7 g/cm3), trochę porowaty, to owa przewodność nie mogła być szczególnie wysoka.
Czas przelotu przez gęste warstwy atmosfery wyniósł...eee... powiedzmy 100..150 km... 32 km/s... najwyżej jakichś 3..5 s. W ciągu tak krótkiego czasu ciepło chyba nie zdąży przedostać się do środka tak dużej skały, rozżarzyć i rozsadzić ją. A skoro tak, nadmiar energii prawdopodobnie zostałby pochłonięty przez ablację, wyparowanie zewnętrznych warstw obiektu.

Hmm...wydaje mi się, że wybuch ekwiwalentny eksplozji dziesięciu "małych chłopców" musiałby wyglądać bardziej spektakularnie, niż na fotce z japońskiego satelity.
Ciekaw jestem, z jakiej odległości zrobiono zdjęcie, i jaka ogniskowa obiektywu kamery? Hm...relief powierzchni chmur widać wyraźnie, i cień dymu też. A "gigantyczną eksplozję"... bez okularów nie da się zobaczyć :)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10158
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1338 dnia: Marzec 28, 2019, 01:58:51 pm »
Tymczasem można sobie (kawałek) Bennu obejrzeć:
https://www.nasa.gov/image-feature/goddard/2019/bennu-in-stereo
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10885
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1339 dnia: Marzec 28, 2019, 08:18:28 pm »
LA generalnie dla meteoroidów\meteorów podaje się prędkość wejścia w atmosferę i masę wejścia. Prędkość 32 km/s jest dość typowa na wejściu - widełki są od 11 do 72 km/s, z czego ok. 30 km/s to prędkość liniowa Ziemi na orbicie, która się dodaje lub odejmuje lub ogólniej składa wektorowo z prędkością orbitalną meteoroidów na orbicie słonecznej, która w miejscu przecięcia z orbitą Ziemi nie może być większa od ok. 42 km/s (prędkość ucieczki od Słońca). Dla tzw. spadków czyli meteorytów, czyli tego co zleciało na ziemię, podaje się masy, które przetrwały i prędkość "zgaśnięcia" - czyli moment, kiedy zakończyła się ablacja, czyli świecenie. Np. jak sięgniesz do Czelabińska to podaje się średnicę (w zasadzie wymiar średni - meteoroidy nie są na ogół kulami) koło 18 m, masę dziewięć-dziesięć tyś. ton oraz prędkość 19 km/s. Energia - to jest po prostu energia oddana w atmosferze. Nie może być większa niż mV2/2 i zwykle jest właśnie taka, bo generalnie to co przetrwa lot ma na szczęście względnie małą masę oraz małą prędkość po zakończeniu ablacji, są to więc liche ułamki początkowej energii. Np. Czelabińsk dał spadek może ok. tony łącznie, z czego w jednym kawałku zleciało ok. 600 kg, reszta to drobiazg - energia więc spadku jest pomijalna. Jest tu trochę takiej nieszczerości, bo wybuch nuklearny co do swojej istoty trwa ok. mikrosekundy, eksplozja równoważnej masy TNT milisekundy, a ablacja meteorytu sekundy, choć ma przeważnie apogeum w postaci rozbłysku i rozpadu. Tak więc wydzielona energia to jedno, a moc zjawiska to drugie i może się różnić np. o 6 rzędów wielkości. Spalając ok. 200 gram węgla w piecu wydzielisz energię równoważną wybuchowi 1 kg TNT, z czego wynika głównie, że węgiel jest lepszym opałem niż TNT, pomijając, że po napaleniu węglem można dalej mieszkać w domu, a po napaleniu w piecu TNT niekoniecznie (w zasadzie trotylem lanym można palić, nie wybucha. Prasowany wybucha ogrzany do koło 240 stopni, więc lepiej nim nie palić :) ). Co do składu a w zasadzie budowy to tu rzecz jest wysoce skomplikowana i przyznam, ze nie czytałem za wiele o tym konkretnie przypadku, ale ogólnie budowa może być bardziej złożona niż po prostu "jeden kamień". Na jednym biegunie są lite żelazowo-niklowe, po drodze kamienie a na drugim bryły lodu, ze wszystkim we wszystkich konfiguracjach po drodze. Co do kwestii, że im większa bryła, tym mniej proporcjonalnie jest hamowana przez atmosferę ze względu na stosunek powierzchni do objętości to niestety dla rodzaju ludzkiego masz rację :) . Akurat wczoraj przeczytałem Hawkinga, który szacował taki spadek prowadzący do wymierania na skalę kredową na co 20 mln lat - więc od dłuższego czasu żyjemy na pożyczce :) .
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2019, 05:37:53 pm wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 678
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1340 dnia: Marzec 30, 2019, 11:27:06 pm »
Jest tu trochę takiej nieszczerości, bo wybuch nuklearny co do swojej istoty trwa ok. mikrosekundy, eksplozja równoważnej masy TNT milisekundy, a ablacja meteorytu sekundy, choć ma przeważnie apogeum w postaci rozbłysku i rozpadu. Tak więc wydzielona energia to jedno, a moc zjawiska to drugie i może się różnić np. o 6 rzędów wielkości.
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, maźku, a zwłaszcza w tym co dotyczy różnicy między energią a mocą wybuchu. Chcę tylko zauważyć, że pod wybuchem meteorytu rozumie się chyba nie ablacja, która rzeczywiście trwa kilka sekund, a właśnie ów rozbłysk w końcu lotu, najczęściej podczas uderzenia w ziemię.

Grudniowy meteor liczył sobie 10 metrów średnicy i ważył około 1400 ton, jego eksplozja wyzwoliła energię około 173 kiloton trotylu, dziesięciokrotnie większą niż energia wybuchu bomby jądrowej zrzuconej na Hiroshimę.

Czyli w artykule chodzi prawdopodobnie nie o sumarnie uwalnionej w czasie przelotu meteorytu energii, a o energii eksplozji, tego właśnie „apogeum”. Gdyby było inaczej, poprawniej byłoby podać megadżuli. Pojęcie „równoważnik trotylowy” stosowane zazwyczaj do określania energii eksplozji, a nie względnie długotrwałych procesów uwalniania energii, takich jak ablacja czy palenie się.
Więc pytanie – skąd się wzięła liczba 173 kilotony? Przy „wejściowych” parametrach 32 km/s, 1400 t energii kinetycznej bryły nie wystarczyłoby...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10885
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1341 dnia: Marzec 31, 2019, 01:37:01 pm »
Nie obserwuje się rozbłysków w czasie uderzenia w ziemię. Taki rozbłysk bardzo możliwe że na Ziemi ostatni raz wystąpił ok. 50 tyś. lat temu w Arizonie (krater Barringera). Przypuszcza się, że obiekt, który wybił ten krater był meteorytem żelazowo-niklowym o średnicy ok. 50 m i o prędkości ok. 20 km/s w chwili uderzenia w powierzchnię Ziemi. Krater ten zakupił niejaki Barringer, przemysłowiec, kiedy zdał sobie sprawę, że jest to krater meteorytowy. Chciał zostać miliarderem wydobywając z jego dna żelazo w szacowanej wówczas przez siebie ilości 100 mln ton. Niestety, okazało się, że żelazo wyparowało, pozostawiając jedynie nieco małych meteorytów dla kolekcjonerów :) . Nawet mam kawałek :) - a największy znaleziony ma coś 600 kg.

Ani Czelabińsk, ani Tunguska nie zaowocowały upadkiem znaczącej masy wejściowej, zwłaszcza z wielokrotną prędkością dźwięku w grunt, co mogłoby spowodować efekty świetlne i falę uderzeniową od samego uderzenia. Uważa się, że meteoroidy do 100 m średnicy nie dają takich kolizji.

Wracając do meritum źródło danych jest tu: https://cneos.jpl.nasa.gov/fireballs/ (tabelę można porządkować klikając tytuły kolumn). Jak widzisz nasz przypadek miał całkowitą szacowaną energię - owe 173 kt, która jest większa mniej więcej 4x od całkowitej energii zarejestrowanej przez satelity. Satelity zarejestrowały całkowitą energię 1,3*10^14 J, zaś szacowana całkowita energia wynosi 7,3*10^14 J.

To są dane opublikowane i o ile wiem jedyne, do których dostęp mają naukowcy (jeśli chodzi o wojskowe dane z USA). Cała reszta jest naukową, ale spekulacją. Dane mówią, że zarejestrowano błysk w podczerwieni o sile 0,13 PJ a estymuje się całkowitą energię na  0,73 PJ. Tutaj z zaskoczeniem odkryłem, że faktycznie podają oni prędkość i wysokość w chwili piku jasności, co o tyle mnie zdziwiło, że nie zdawałem sobie sprawy, że mają na tyle wyrafinowany system, aby rejestrować takie dane (wynika z tego, że co najmniej dwa satelity widziały to zjawisko z odpowiednią rozdzielczością czasową). Ale jak widzisz nie podają masy, ponieważ ona nigdy nie jest bezpośrednio mierzona w przypadku meteorów/meteorytów, nie istnieje taka metoda. Jest albo szacowana z efektywności świecenia (luminous efficiency) - co oznacza, że znając prędkość w atmosferze trzeba założyć skład meteorytu (co daje dowolność minimum kilkukrotną) i z tego wyjść na masę (co jeszcze jest obarczone dopasowaniem pomiędzy zarejestrowaną energią świecenia a wydzieloną energią - w naszym przypadku ok. 4x). Druga metoda (teoretycznie pewniejsza) jest z hamowania aerodynamicznego, konkretnie z deceleracji, ale tu znów trzeba założyć gęstość ciała, co znów daje widełki kilkukrotne). Na koniec jak się porówna wyniki z obu metod, to przeważnie też różnią się o rząd wielkości ;) . Bardzo trudno jest uzyskać pewność co do masy. Jest to dość nowa nauka (zasadnicze publikacje po 2000 roku) i wciąż bujnie się rozwija. Próbują stworzyć dopasowanie, najlepsze są przypadki zarejestrowane wielospektralnie, kiedy jest widmo (a więc można wnioskować wprost o składzie), są infradźwięki (bezpośrednia informacja o fali uderzeniowej), krzywa jasności (informująca o intensywności ablacji w czasie i ewentualnych rozbłyskach - "wybuchach" oznaczających fragmentację. Na koniec najlepiej, kiedy znajdzie się meteoryt, co pozwala część tych informacji zweryfikować. Dlatego o ile prędkość w atmosferze może wyliczyć każdy dysponujący wiedzą z zakresy szkoły średniej i nagraniami z dwóch kamer TV z różnych miejsc - to z masą jest problem.
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2019, 07:15:00 pm wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 678
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1342 dnia: Kwiecień 01, 2019, 11:13:44 pm »
Wracając do meritum źródło danych jest tu: https://cneos.jpl.nasa.gov/fireballs/ (tabelę można porządkować klikając tytuły kolumn). Jak widzisz nasz przypadek miał całkowitą szacowaną energię - owe 173 kt, która jest większa mniej więcej 4x od całkowitej energii zarejestrowanej przez satelity. Satelity zarejestrowały całkowitą energię 1,3*10^14 J, zaś szacowana całkowita energia wynosi 7,3*10^14 J.

To są dane opublikowane i o ile wiem jedyne, do których dostęp mają naukowcy (jeśli chodzi o wojskowe dane z USA). Cała reszta jest naukową, ale spekulacją. Dane mówią, że zarejestrowano błysk w podczerwieni o sile 0,13 PJ a estymuje się całkowitą energię na  0,73 PJ. Tutaj z zaskoczeniem odkryłem, że faktycznie podają oni prędkość i wysokość w chwili piku jasności, co o tyle mnie zdziwiło, że nie zdawałem sobie sprawy, że mają na tyle wyrafinowany system, aby rejestrować takie dane
Otwarcie mówiąc, nie do końca rozumiem tę zalinkowaną przez Ciebie tabelę. O ile znam (słabiutko) angielszczyznę, total radiated energy to całkowita energia wypromieniowana. W podczerwieni, a także w czerwieni i nadczerwieni :)
Natomiast calculated total impact energy przetłumaczyłbym jako całkowitą szacowaną, estymowaną (albo też obliczoną – hmm?) energię uderzenia lub zderzenia. Czy może mylę się?

Skoro nasz meteoryt uległ kompletnej ablacji, czyli po prostu wyparował, spalił się w atmosferze, i nic nie spadło na ziemię, cała jego energia kinetyczna została uniesiona przez promieniowanie cieplne i świetlne. Tak czy nie?
A zatem powstaje pytanie - dlaczego pierwsza liczba 0,13PJ jest mniejsza od drugiej, i to niemal sześciokrotnie? Moim zdaniem, miałoby być odwrotnie? Gdyż całkowita radiated energy chyba składa się z energii wypromieniowanej podczas przelotu, i impact energy, czyli energii uwolnionej w chwili piku jasności? Jeśli wyraz „impact” interpretować jako „zderzenie” z gęstymi warstwami atmosfery, i co za tym idzie, eksplozję kinetyczną.
Czy mam rację?
Hmm... no, można przypuścić, że pewną część energii wybuchu uniosła ze sobą fala uderzeniowa i infradzwiękowa, ale chyba nie pięć szóstych? A zresztą nie wiem...nie jestem pewien :-X

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1343 dnia: Kwiecień 02, 2019, 08:20:48 am »
W temacie uderzen kosmicznych. Ta skala zniszczen I smierci mnie przeraza:
https://www.newyorker.com/magazine/2019/04/08/the-day-the-dinosaurs-died

Ostatnio sie troche zainteresowalem kataklizmami tego typu I teraz nie moge spac po nocach. Tego bylo cholernie duzo I czesto! Oprocz meteorow, komet I innych takich, dochodza jeszcze te wyrzuty koronalne ze slonca. Jestesmy jak na strzelnicy.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10158
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1344 dnia: Kwiecień 02, 2019, 09:48:58 am »
Ostatnio sie troche zainteresowalem kataklizmami tego typu I teraz nie moge spac po nocach.

Wyjdę na sadystę wspominając o tym... ale... wiesz, że ostatnio znowu efektownie dupło?
https://www.space.com/brilliant-green-fireball-lights-florida-sky-march-2019.html


Tego bylo cholernie duzo I czesto!

No, to teraz rozumiesz, dlaczego lata temu gardłowałem tu, że priorytetem jest realizacja clarke'owej wizji Spaceguard, choćby kosztem częściowego stłumienia pewnych swobód, pasienia ludzi prokosmiczną propagandą i przejściowej quasi-totalitaryzacji Globu... ;)

Zwizualizujmy sobie zresztą ile nam tego nad łbami wisi:

https://www.jpl.nasa.gov/spaceimages/details.php?id=pia17041
(Stan obserwacji za rok 2013.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 02, 2019, 10:05:30 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10885
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1345 dnia: Kwiecień 02, 2019, 07:30:33 pm »
LA, dobrze wszystko rozumiesz :) . To że cała zarejestrowana energia jest mniejsza od szacowanej całkowitej energii wynika z tego, że energia zarejestrowana optycznie jest z wąskiego zakresu widma. Diabli wiedzą, jakie te satelity maja filtry, ale prawdopodobnie dość wąskopasmowe, dostosowane do jak najlepszego wykrywania wybuchów jądrowych. O ile wiem łapią promieniowanie gamma jednymi detektorami i podczerwień drugimi. To pozwala identyfikować wybuchy nuklearne, bo one emitują i gamma, i podczerwień. Dyskryminuje to błyski gamma (bez komponenty podczerwieni) i zdarzenia "konwencjonalne" (bez emisji gamma). Część energii jest poniżej lub powyżej tego wąskiego zakresu. Jak coś leciałoby wolniej, to Twoje rozumowanie, że prawie cała Ek zamieniła się na ciepło dalej byłoby poprawne, ale może w ogóle nie nastąpiłoby podgrzanie atmosfery do progu emisji podczerwieni, czyli optyczna energia byłaby zero. W związku z tym modeluje się takie zjawiska, próbując dobrać współczynnik dopasowania, że jak tak błysnęło - to w sumie musiało mieć taką energię. Bazują na tej pracy: http://meteor.uwo.ca/~pbrown/flux-final.pdf .

Nex, nie histeryzuj :) . Prawdopodobieństwo, że się zabijesz sikając w stanie nietrzeźwości z wiaduktu na kolejowe przewody trakcyjne jest o niebo większe, niż prawdopodobieństwo, że zagrozi ci meteoryt. Nie mówiąc o zagrożeniu populacji w czasie naszego życia. Nasze życie to migawka. Jak dotąd nie ma wiarygodnej informacji o śmierci człowieka, pośrednio lub bezpośrednio, z powodu meteorytu. Poza tym szacuje się, że z zakresu rozmiarów zagrażających powiedzmy dużemu miastu i większych namierzonych jest większość (90-kilka) % obiektów - żaden z nich w nie zagraża bezpośrednio Ziemi.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10158
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1346 dnia: Kwiecień 06, 2019, 11:46:10 pm »
Rosyjskie kontrasty... Z jednej strony brak butów na zmianę i wychodki w szczerym polu... Z drugiej... wciąż imponująca kosmonautyka, która nadal potrafi zaskoczyć. Ostatnio udało im się ustanowić kolejny rekord - Progress MS-11 zacumował do ISS zaledwie 3 godziny i 22 minuty od startu. I nie trzeba było nowych cudów technologii... Wystarczyło - jak w starych opowiadaniach SF - wyliczyć odpowiednią orbitę.
https://www.nasaspaceflight.com/2019/04/progress-ms-11-launch-station-supplies-good-shape/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10158
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1347 dnia: Kwiecień 12, 2019, 01:10:23 pm »
Jeszcze nie paradoks bliźniąt w praktyce, ale prawie (co, jak wiadomo, robi różnicę). W każdym razie po raz kolejny wychodzi na to, że podróże kosmiczne szkodzą zdrowiu. Smutno linkować akurat dziś:
https://science.sciencemag.org/content/364/6436/127
https://www.washingtonpost.com/amphtml/science/2019/04/11/kelly-twin-astronauts-study-shows-harsh-effects-space-flight-brutal-return-earth/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 678
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1348 dnia: Kwiecień 22, 2019, 10:41:15 pm »
Jak dotąd nie ma wiarygodnej informacji o śmierci człowieka, pośrednio lub bezpośrednio, z powodu meteorytu.
A co z tym?
https://www.spidersweb.pl/2016/02/upadek-meteorytu-zabil-czlowieka.html
To fejk, czy można uważać wiadomość za wiarygodną?

Generalnie, jeśli wierzyć mediom, bliskie kontakty człowieka ze spadającymi z nieba kamieniami zdarzają się zdumiewająco często:
https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-11-08/to-sie-nazywa-miec-wyjatkowe-szczescie-meteoryt-spadl-na-nastolatka-ale-go-nie-zabil/

Przynajmniej przypadek kobiety z Alabamy można chyba uznać za udowodniony:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sylacauga_(meteoryt)
I jeśli w tym przypadku nie doszło do pogrzebu, to nie wina meteorytu - on celował starannie, i tylko o mały włos spudłował  :o

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10158
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Eksploracja Kosmosu
« Odpowiedź #1349 dnia: Kwiecień 23, 2019, 12:30:57 am »
A co z tym?
https://www.spidersweb.pl/2016/02/upadek-meteorytu-zabil-czlowieka.html
To fejk, czy można uważać wiadomość za wiarygodną?

Ani jedno, ani drugie, co ciekawe... Tj. faktycznie istniało podejrzenie, że zgon w w/w wypadku spowodował meteoryt, ale badania sfalsyfikowały je:
https://www.nytimes.com/2016/02/10/world/asia/that-wasnt-a-meteorite-that-killed-a-man-in-india-nasa-says.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki