Autor Wątek: Będąc Młodym Fizykiem...  (Przeczytany 720694 razy)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2905
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #495 dnia: Dzisiaj o 07:42:55 am »
Sezonowa sprawa.
Na tle fali bieżących upałów warto zapodać kolejną zagadkę z matematycznych czwartków na UJ.
Oto link:
https://www.facebook.com/100064130223715/posts/1442346324579695/?app=fbl
To ciekawa strona z zagadkami ze wszystkich stron świata.

Przy okazji - podobnych testów miałem na wstępnych egzaminach na warszawskie UW 50 na 1½h w 1986 roku. Robota na czas. Stare dzieje.

Takie coś rozwiązuje się w pamięci: 200 do potęgi 4 podzielić przez 100 do tej samej potęgi równa się 16. Pięć z ogonkiem razy 16 daje coś w okolicach 90. A więc odpowiedź D.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14322
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #496 dnia: Dzisiaj o 10:21:49 am »
Ciekawe, ja bym chyba na szybko podszedł, że 200 to 2*100 czyli 200^4 to 16*100^4 czyli czynnik jest 16. Gdyż dzielenie potęg w rozumie słabo mi wychodzi raczej ;) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2905
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #497 dnia: Dzisiaj o 12:09:16 pm »
Tak właśnie zrobiłem :)


Wracając do powrozów i linek:
Poza tym poszczególne sznurki pracują w powrozie, jeśli można tak rzec, raczej jako cięgna, czyli siła jest przenoszona wzdłuż nich, bo nie są sztywne. No nie do końca, bo...
Nie do końca, bo, na mój chłopski rozumek, siła raczej nie jest przenoszona wzdłuż sznurków. Siła jest skierowana w dół, czyli pod kątem do osi sznurka.
Jeżeli wyobrazić sobie taki zwyrodniały powróz o kącie splotu zbliżonym do 90 stopni, to wydaje mi się, że na sznurki w ogóle prawie nie działa siła rozciągająca.
Nie?

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14322
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #498 dnia: Dzisiaj o 05:10:53 pm »
W cięgnie Bowdena zakręty (nieprzekraczające możliwości) nie mają znaczenia. Gdybyś miał idealną linę naciąganą równomiernie z obu końców przez bloczek powodujący gdzieś po drodze zmianę jej kierunku (równomiernie - tak aby lina mimo naciągania nie przesuwała się po bloczku) to na bloczku działoby się to co mówisz i tam lina powinna być w efekcie wytrzymalsza niż na prostym odcinku. Ale taka lina pęknie na bloczku, o ile końce są zamocowane w sposób nie zmniejszający nośności liny.
 
Dla lin syntetycznych, gdzie nie występuje splatanie krótkich włókien w "nici", z których skręcana jest lina, czyli każde włókno jest nieprzerwane na całej długości liny, występuje zjawisko odwrotne do pytania (choć też nieintuicyjne) - im grubsza lina z takich samych włókien (więcej takich samych włókien w przekroju) tym nośność całej liny jest mniejszym ułamkiem sumy nośności pojedynczych włókien i jest to spory ubytek o kilkanaście, kilkadziesiąt procent.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2905
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #499 dnia: Dzisiaj o 08:05:50 pm »
Gdybyś miał idealną linę naciąganą równomiernie z obu końców przez bloczek powodujący gdzieś po drodze zmianę jej kierunku (równomiernie - tak aby lina mimo naciągania nie przesuwała się po bloczku) to na bloczku działoby się to co mówisz i tam lina powinna być w efekcie wytrzymalsza niż na prostym odcinku. Ale taka lina pęknie na bloczku, o ile końce są zamocowane w sposób nie zmniejszający nośności liny.
No nie wiem, maźku. Swoim zwyczajem zrobiłem na szybko prosty eksperyment z pożyczoną od Żony nicią krawiecką i klamką drzwiową w charakterze bloczka. W pięciu próbach z pięciu nić pękała akurat na odcinku prostym. Mniej więcej pośrodku tego odcinka.
Hm :-\

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14322
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #500 dnia: Dzisiaj o 09:15:37 pm »
Weź pod uwagę, że nić jest jednokrotnie splecionymi włóknami i tu w zasadzie, wg mnie, dochodzi się do progu wyjaśnienia.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2905
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #501 dnia: Dzisiaj o 10:29:30 pm »
Czyli że co? Taka żyłka wędkarska zachowywałaby się w zasadzie inaczej niż nić lub plecionka?
Przyznaję, że nic nie rozumiem ::)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14322
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Odpowiedź #502 dnia: Dzisiaj o 11:09:56 pm »
No a na ile pojedyncza nić spleciona ze stosunkowo krótkich odcinków włókna jest jednorodna w sensie wytrzymałości w różnych miejscach? W takiej nici włókna bawełny mają po kilka cm i same w sobie są niejednorodne jak to materiał naturalny a trzymają się wzajemnie dzięki skręceniu i tarciu.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).